Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Fantasy
Zarejestruj się Użytkownicy

Sesje RPG - Fantasy Czekają na Ciebie setki zrodzonych w wyobraźni światów. Czy magią, czy też mieczem władasz - nie wahaj się. Wkrocz na ścieżkę przygody, którą przed Tobą podążyły setki bohaterów. I baw się dobrze w Krainie Współczesnej Baśni.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 19-04-2019, 22:46   #261
 
Marrrt's Avatar
 
Reputacja: 17597 Marrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputację
Dwa worki z ludzkim cierpieniem. Ten widok był tak wymowny, że legionista prawie wypuścił gladius z rąk. Okrucieństwo nie było dla niego niczym nowym. Dobry pokaz bestialstwa może wygrać bitwę. Ale to tu nie było dla niczyjego pokazu. Ci ludzie cierpieli dla zachcianki jakichś kutasów spoza... czasu? O ile to co znajdowało się w klatkach jeszcze było ludźmi. W co Accipiter szczerze wątpił. Ale to co było teraz najważniejsze to Enki. Z Ghaghanką było źle. A nie mogli jej stracić.
- Enki - powiedział twardo do negryjki. Rolę dobrego wziął już na siebie Cedmon więc nie było potrzeby się powtarzać. Ianvs wziął na siebie zadanie mniej koleżeńskie - Ekenedilichkwu! - powtórzył. - Po to przemierzyłaś morza, pustynie i dżunglę by teraz jak byle praczka kiecą przed małpami trząść? A może bogowie się pomylili dając Ci broń do ręki i instynkt drapieżcy? Może powinnaś proso uprawiać, kozy doić i bachory mlekiem wykarmiać? Jeśli tak to powiedz to tym ludziom w klatkach, zostaw broń i uciekaj jak Fahd i Rami. Ale jeśli nie. Jeśli bogowie postawili to przekleństwe miejsce na Twojej drodze nie bez przyczyny, to pomóż mi rozpłatać te pieprzone wiklinowe klatki.
Po czym spojrzał na Cedmona.
- Wystarczy, że choć jeden z tych nieszczęśników będzie mieć dość siły by przeżyć dżunglę. A i zamieszanie może nas ocalić jeśli ten, który czeka za drzwiami, przywoła więcej swoich sługusów. Bo czeka. Ktoś kto znał Jusufa. Pewnie też czarownik.

Ianvs bynajmniej nie traktował tych ludzkich wraków użytkowo. Rozważał nawet z litości czy zwyczajnie nie podpalić obu klatek, by oszczędzić im cierpienia na całkiem prawdopodobnych wypadek jeśli im się nie uda. Ale szybka śmierć w zamieszaniu na to samo wyjdzie. A przysłuży się tym, którzy może zachowali resztki trzeźwości umysłu i energii i mieli jakieś szanse.

Swoje własne szanse legionista wspomógł przed przejściem przez drzwi tylko jednym. Dozbroił się w kilka dziwnie wyglądających noży z katowni.
 
__________________
"Beer is proof that God loves us and wants us to be happy"
Benjamin Franklin
Marrrt jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23-04-2019, 21:43   #262
 
xeper's Avatar
 
Reputacja: 33838 xeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputację
- Nie zrozumiałeś mnie legionisto – Saadi był zły. Ianus odczuwał jego gniew, jako nieprzyjemne igiełki bólu wbijające się w podstawę czaszki. – On nie jest tam... On jest tutaj... – Accipiter zrozumiał, że „tutaj” znaczyło: w klatkach, zagrodach dla ludzi.

Enki, zupełnie bez zapału, ale przynajmniej świadomie, zabrała ze stołu sporych rozmiarów tasak. Zważyła go w dłoni i weszła do pomieszczenia z klatkami. Teraz jeńcy ją zauważyli. Powietrze wypełniło wycie, krzyki, przekleństwa i płacz. Zgromadzeni w klatkach ludzie chyba do końca nie rozumieli co ma się właśnie wydarzyć. Przynajmniej nie wszyscy. Dłuższa chwila obserwacji, pozwalała zauważyć, że ci znajdujący się bliżej wejść do zagród są w lepszym stanie, jakby trafili do niewoli niezbyt dawno. W ich oczach widać było strach, niepewność i... człowieczeństwo.

Enki zaczęła uderzać w skobel, rozłupując go na kawałki. Nie zwracała uwagi na to, że podczas tej czynności rozpłatała komuś ramię, a inny jeniec wył z bólu, bo pokaźna drzazga ugrzęzła mu w twarzy. Kilka ciosów i drewniana rama puściła, uwalniając zawartość. Ci, którzy byli przy samym wejściu, pod naporem ludzkiej masy stłoczonej wewnątrz zostali wypchnięci i obaleni w cuchnące odpady. Wijąca się, skomląca i skołtuniona gęstwa brudnych, okrawawionych ciał wylała się niczym ciecz na zewnątrz, rozlała i rozpełzła. Niektórzy już podnosili się na nogi, inni czołgali w gównie, jeszcze inni leżeli bez ruchu, gnieceni i tratowani. A pośród nich stała Enki, z tasakiem w ręku...

Cedmon i Ianus, ten ostatni trzymający Zahiję stali już po przeciwnej stronie, przy przejściu. Gmanagh uchylił drzwi, zaglądając co znajduje się po przeciwnej stronie. Zdziwił się, bo zamiast kolejnego pomieszczenia pełnego odrażających niespodzianek i oszalałych małpoludów zobaczył pusty korytarz. Prosty jak strzała i tak długi, że widział zaledwie jego pierwsze kilkanaście kroków. Dalsza część ginęła w ciemności.
 
__________________
[WH]Śmierć na rzece Reik 27.08[czekam na odpis: Kerm, hen_cerbin, kymil ]
[BRP]Yarakan 26.08[czekam na: Kerm, Marrrt]
[WH]Liczmistrz 27.08[czekam na odpis: Phil, hen_cerbin,Nami, kymil]
xeper jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 24-04-2019, 12:25   #263
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 46025 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Zostawić ich tu nie mogli, ale Cedmon nie potrafił sobie wyobrazić, jak ten tłum wynędzniałych ludzi da sobie radę po wydostaniu się na wolność. No i obawiał się, przez moment, że któryś z uwolnionych może zaatakować tych, co otworzyli bramy więzienia i wypuścili ich zza krat.
Na szczęście wyglądało na to, że więźniowie bardziej boją się Enki i jej topora, niż myślą o atakowaniu kogokolwiek. No i w razie czego można było uciec do korytarza i zamknąć za sobą drzwi.

- Enki, chodź do nas! - powiedział Cedmon. - Idziemy dalej? - spojrzał na Ianusa. - Tylko trzeba by załatwić jakieś światło.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 26-04-2019, 22:48   #264
 
Marrrt's Avatar
 
Reputacja: 17597 Marrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputację
Tego Ianvs rzeczywiście nie przewidział. Był pewien, że ów człek, który Jusufa widział to jakiś inny mag. Taki, który tymi małpami by rządził. Ani przez moment nie przyszedł mu do głowy zwyczajny człowiek... Syknął z bólu gdy Saadi dał upust swojej złości.

- Czekajcie - mruknął do Cedmona i Enki - Saadi mówi, że ten którego szukamy wciąż tu jest. Wśród nich...

Spojrzał na rozpełzającą się po lochu ludzką masę. Okropny to był widok, do którego nie szło nawyknąć. Ludzie ciała niczym larwy much lgnące do czegokolwiek co mogłoby im pomóc przeżyć. Dał znać Enki by stanęła przy wyjściu do komnaty kaźni. Cedmon był drzwiach do tunelu.

- Jusuf ibn Jusuf - powiedział do zebranych - Ktoś z was go znał?
 
__________________
"Beer is proof that God loves us and wants us to be happy"
Benjamin Franklin
Marrrt jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29-04-2019, 09:34   #265
 
xeper's Avatar
 
Reputacja: 33838 xeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputację
Pełzająca, przerażona ludzka masa składała się niemal w całości z Rusanamani. Byli tu starcy, dzieci, młodzież i dorosłe osoby, mężczyźni i kobiety. Tak jakby małpoludy brały w jasyr wszystkich, jak popadnie. Skąd pochodzili ci ludzie i dlaczego trafili do niewoli, na razie pozostawało tajemnicą.

Kiedy Ianus zadał pytanie, długo nikt nie odpowiadał. Saadi w głowie legionisty, wiercił się i niecierpliwił, co dla Thoera było nieco irytującym swędzeniem pod czaszką. W końcu jednak wolno i ostrożnie na nogi podniósł się jakiś mężczyzna. Miał długą, ciemną, teraz posklejaną krwią i wymiocinami brodę i długie włosy w nieładzie. Na jego ramieniu ropiała paskudna rana. Na brzuchu i udach miał ślady od uderzeń rzemieniami. Popatrzył wokoło nieprzytomnym wzrokiem, zachwiał się i upadł na kogoś, kogo akurat miał pod stopami, ale zaraz podniósł się znowu.

- Ja… – wychrypiał przez pokryte strupami wargi. – Ja znam Sahira Jusufa z Hedebu…
 
__________________
[WH]Śmierć na rzece Reik 27.08[czekam na odpis: Kerm, hen_cerbin, kymil ]
[BRP]Yarakan 26.08[czekam na: Kerm, Marrrt]
[WH]Liczmistrz 27.08[czekam na odpis: Phil, hen_cerbin,Nami, kymil]
xeper jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29-04-2019, 15:09   #266
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 46025 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
I oto, niespodziewanie, okazało się, że ich wyprawa zakończyła się sukcesem.
Nie jakimś olśniewającym, który by sprawił, iż wszyscy byliby szczęśliwi, bezpieczni i tak dalej, ale malutkim, który mógł im pomóc w pozbyciu się tego "czegoś", co zamieszkało w Ianusie.
Ale był jeszcze problem uwolnionych przed chwilą ludzi. No i ciemny korytarz, który mógł kryć wiele ciekawych, mrocznych lub groźnych tajemnic.

- No to musimy porozmawiać. - Te słowa Cedmon skierował i do Ianusa, i do uwolnionego mężczyzny. - Wiesz, co się tam znajduje? - Wskazując ciemny korytarz zwrócił się do tego ostatniego. - Enki - podniósł głos - pilnuj tamtego wyjścia, by nikt się stąd nie ruszył.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29-04-2019, 23:52   #267
 
Marrrt's Avatar
 
Reputacja: 17597 Marrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputację
Legionista odetchnął i spojrzał na trzymaną na rękach Zahiję. Ciężar choć niewielki, przy obecnych siłach Ianvsa był wyraźnie odczuwalny. Co w połączeniu z niecierpliwością Saadiego sprawiało, że legionista uznał, że to dobry moment żeby usiąść.

Odpiął manierkę i rzucił ją czarnobrodemu nieznajomemu.
- Zacznij od początku... A reszta czeka! Wpierw, co wiesz o tym miejscu. Czy tędy uciekniemy? Kto rządzi małpami? I czym jest obrzydliwa breja w studni? Potem przejdziemy do tematu Jusufa.

Uspokój się czarowniku. Najpierw musimy przeżyć, żeby dalej twojej zemsty szukać.
 
__________________
"Beer is proof that God loves us and wants us to be happy"
Benjamin Franklin
Marrrt jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 30-04-2019, 13:23   #268
 
xeper's Avatar
 
Reputacja: 33838 xeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputację
Nieszczęśnik pił łapczywie, aż woda lała mu się po brodzie na tors i brzuch, kilka razy się zakrztusił. Znajdujący się wokoło niego ludzie początkowo patrzyli tępo na to co się dzieje, ale w końcu któryś zdecydował się na ruch. Wyrwał mu manierkę i sam zaczął pić. Brodacz chciał ją odebrać, ale dostał pięścią w poraniony brzuch. Szczęśliwy posiadacz wody tylko chwilę tryumfował, bo nie minął moment został obalony na ziemię. Ci co mieli wystarczająco sił, zaczęli walczyć o życiodajny płyn. Brodaty mężczyzna zdołał wydostać się z gęstwy ciał i z błaganiem spojrzał na Ianusa.

Enki odeszła od drzwi. Wrzeszcząc coś w swoim języku i depcząc po tych, którzy leżeli na jej drodze, bezlitośnie zaczęła okładać oszalałych jeńców łęczyskiem.
 
__________________
[WH]Śmierć na rzece Reik 27.08[czekam na odpis: Kerm, hen_cerbin, kymil ]
[BRP]Yarakan 26.08[czekam na: Kerm, Marrrt]
[WH]Liczmistrz 27.08[czekam na odpis: Phil, hen_cerbin,Nami, kymil]
xeper jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 30-04-2019, 20:29   #269
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 46025 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
I stało się to, czego Cedmon się podświadomie obawiał - wypuszczona na wolność tłuszcza, miast radować się wolnością, rzuciła się na najbliższe źródło wody, nie myśląc o tym, że mogą nie tylko stratować innych, ale i to źródło wody zniszczyć. Bezmyślność, czy może doszli do wniosku, że i tak dla wszystkich nie starczy, a kto pierwszy, ten lepszy?

Ratować manierki Cedmon nie miał zamiaru, ale doszedł do wniosku, że lepiej się nie zdradzać z tym, że mają jeszcze pełen bukłak. Skończyłoby się na tym, że uwolnieni stratowaliby tych, co ich uratowali, a tego Cedmon pewnie by nie przeżył...

- Chodźmy gdzieś do kąta, porozmawiać - zaproponował. - A potem idziemy stąd jak najszybciej i jak najdalej. No, może najpierw pokażemy tym tu, gdzie jest woda...
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01-05-2019, 23:58   #270
 
Marrrt's Avatar
 
Reputacja: 17597 Marrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputacjęMarrrt ma wspaniałą reputację
Ianvs nie obdarzył brodacza jakimś szczególnym względem. Przeżył klatkę więc rywalizację o wodę, którą i tak pił pierwszy również przeżyje. Nawet jeśli ją przegra.

- Mój Gmaghański przyjaciel dobrze rzecze - oznajmił legionista - Z tym wyjątkiem, że ciebie jednego spróbujemy ochronić przed małpoludami. Jeśli szybko i sprawnie odpowiesz na pytania.

Tumult Ianvsa nie interesował. Tak długo w każdym razie jak nie atakował ich i brodacza. Gdyby jakiś nieszczęśnik tego spróbował, czekał na niego obnażony gladius.
 
__________________
"Beer is proof that God loves us and wants us to be happy"
Benjamin Franklin
Marrrt jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:42.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166