![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Innych Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #61 |
![]() | Poprawia fryzurę drapiąc się przy tym po głowie No to ja mogę przyjąć zadanie tylko jest parę warunków zaczyna wymieniać Nocleg i wyżywienie w trakcie trwania zadania bo już mnie sen zmorzył i podwyższyłbyś podatek temu karczmarzowi co koło niego zabito tego barda i jego ukochaną a z tego podatku odliczyłbyś 3 srebrne i dał je mi uśmiechnął się mściwo to może być podatek od darowizn |
| |
| Reklama |
| |
| | #63 |
![]() | Masz te 3 sztuki srebra, skoro ich tak bardzo potrzebujesz - uśmiechnął się władca - No dobrze, niech tak będzie. Daję wam wolną rękę, a po kilku dniach zdajcie mi relację. Poszliście wreszcie spać we wieży władcy. Cokolwiek wam się przyśniło, tym razem nie zapamiętaliście tego. Rankiem obudził was barhar Xoinl. Słyszałem, że przyjęliście to zadanie. Myślę, że możecie jednocześnie je wykonywać, i pomóc mi w odnalezieniu tego skarbu, o którym wspomniałem. Dobrze by było już wyruszyć... |
| |
| | #65 |
![]() | Krasnolud po przebudzeniu się ze snu przez chwile parzył się na Barcha jakby go nie poznawał. Po chwili głośno ziewną, przeciągną się i powiedział: O, witaj Xoinl. No, przyjęliśmy tą robotę, nagroda, sam przyznasz jest bardzo zachęcająca. A odnośnie połączenia naszej misji dla tutejszego władyki i obiecanej przez nas pomocy w twojej sprawi to też uważam że można je załatwić podczas jednej wyprawy poza miasto. I nie będę tego skrywał że bardzo liczę na twoją znajomość okolicznej puszczy. A odnośnie natychmiastowego wymarszu to wolałbym go opóźnić o mniej więcej godzinę, tak żeby każdy z nas zdążył zjeść coś pożywnego przed drogą i zorganizować jakiś prowiant na wyprawę. |
| |
| | #67 |
![]() | Służący młodego władcy przyniósł wam jedzenie. Niezłe, trzeba dodać. Nawet na stoliku leżało kilka buteleczek z upłynnionymi ziołami. To "blordin", jak zdążyliście się dowiedzieć, jedno z najbardziej znanych ziół leczniczych. Jedzenie za darmo, spanie za darmo, kąpiel w ciepłej wodzie za darmo... Przemknęło wam przez myśl, czy nie będzie dla was korzystniej, jeśli będziecie w nieskończoność przedłużać śledztwo? Chodźmy więc - po godzince powiedział barhar - Przed nami długa droga. No i ruszyliście. W bramie dwaj strażnicy życzyli wam powodzenia w poszukiwaniu morderczego elfa. Po chwili słyszycie, że ktoś was woła - odwracacie się. Czekajcie! - widzicie jakiegoś Gormijczyka w skórzni - Chcę do was dołączyć. Myślę, że mogę wam się przydać, należę do Bractwa Niewidzialnych. Nieźle strzelam z łuku, potrafię przetrwać w każdych warunkach! To chodź, tylko nie opóźniaj nas - skomentował Xoinl - Ale idź za nami. Nie chcę, byś pałętał mi się przed nogami. Wyszliście na trakt, i ledwo minęliście zakręt, kiedy coś, a raczej ktoś, runął za waszymi plecami na ziemię. Gormijczyk, który dopiero co do was dołączył, leżał martwy na ziemi z głową przebitą na wylot strzałą. Rozejrzeliście się w poszukiwaniu sprawcy - i oto pokazał się. A raczej pokazała, poznana już dwa dni temu, kobieta o długich czarnych włosach, z łukiem w ręku. Nie widzieliście jej twarzy spod kaptura, ale czuliście, że musiał w tej chwili na niej widnieć sarkastyczny uśmiech. Yahoo! - krzyknęła po chwili w geście triumfu i coś dodała w obcym, dziwnym języku. W następnej chwili wskoczyła wysoko na drzewo, obserwując was. Na Xoinlu nie zrobiło to żadnego wrażenia... [user=1716,1582]Fenirix - ty znasz ten język. To Vendi, język elfów, i poznajesz, że ta kobieta to elfka Aquade. Powiedziała: I jeszcze jeden Gormijczyk martwy! Niech Pan Śmierci dobrze się nimi zajmie w Urhu! (Urh to piekło w Aphalonie)[/user] |
| |
| | #68 |
![]() | Chowam broń, zejdź do nas kobieto o nie znanym mi imieniu! Czy wiesz co zrobiłaś? Nie można sobie od tak kogoś zabijać! Zejdź natychmiast i wyjaśnij nam dlaczego to zrobiłaś! Poczym spoglądam z poważną miną w stronę miejsca w którym przed chwilą jeszcze widziałem tę istotę Fenirix, sprawdź czy nie żyje... Poczym wskazuje mu na leżącego obok towarzysza, który długo nie nacieszył sie wspólną podróżą. |
| |
| | #69 |
![]() | I któż to mówi! - głos nieznajomej ociekał ironią - Ten sam, który nie tak dawno chciał przerobić jaszczuroludy na torebki! - wybuchła śmiechem, a potem dodała: Darujcie sobie. A co do tych Gormijczyków, to nigdy ich nie cierpiałam. A od kiedy zabili mojego ukochanego, to nie znienawidziłam i poprzysięgłam wybijać wszystkich, co do jednego. Inną osadę już wymordowałam, jeśli chcecie wiedzieć, poszło całkiem nieźle. Teraz próbuję sił z większą. W ogóle to Gormia powinna należeć do Aquade, a już napewno ten prymitywny naród blondynów nie ma prawa żyć. Nie ma miejsca na nich na Aphalonie, nigdy by nie zrozumieli niczego... Są tak samo prymitywni jak te gady, które posiekaliście - nie widzę różnicy. Patrzycie po sobie, potem na barhara. Xoinl wydawał się być zdziwiony, chyba nie wiedział jak zareagować w tej sytuacji. |
| |
| | #70 |
![]() | To ze ktoś zamordował twojego ukochanego, nie daje Ci prawa zabijać innych. Przecież ci ludzie także mogli mieć rodziny i dzieci, czy narzeczone z którymi wiązali przyszłość! A Ty powinnaś raczej znaleźć prawdziwego sprawce a nie mordować niewinnych... Nikt nie ma prawa decydować o życiu i śmierci innych! Zejdź i porozmawiaj z nami. Opowiedz kto zabił twojego ukochanego, zamiast kryć sie w liściach |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze] Aphalon | MistrzGry | Archiwum sesji Innych | 14 | 04-08-2006 11:28 |
| [Aphalon] | MistrzGry | Archiwum rekrutacji | 6 | 02-15-2006 19:37 |