Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji Innych
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Innych Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-22-2006, 15:36   #61
 
Flamir's Avatar
 
Reputacja: 3 Flamir ma wyłączoną reputację
$: 10 494
Poprawia fryzurę drapiąc się przy tym po głowie No to ja mogę przyjąć zadanie tylko jest parę warunków zaczyna wymieniać Nocleg i wyżywienie w trakcie trwania zadania bo już mnie sen zmorzył i podwyższyłbyś podatek temu karczmarzowi co koło niego zabito tego barda i jego ukochaną a z tego podatku odliczyłbyś 3 srebrne i dał je mi uśmiechnął się mściwo to może być podatek od darowizn
 
Flamir jest offline  
Reklama
Stary 02-22-2006, 16:19   #62
 
Kamperus's Avatar
 
Reputacja: 0 Kamperus ma wyłączoną reputację
$: 1 278
Zgadzam się z Fenirixem, w pierwszych dwóch punktach, tj. wyżywienie i nocleg na czas trwania zadania, plus oczywiscie wynagrodzenie jakie obiecałeś panie za wykonanie tej misji, 200 sztuk złota dla naszej czwórki. Więc Panie czy umowa stoi??
 
Kamperus jest offline  
Stary 02-22-2006, 17:03   #63
 
MistrzGry's Avatar
 
Reputacja: 3 MistrzGry ma wyłączoną reputację
$: 27 387
Masz te 3 sztuki srebra, skoro ich tak bardzo potrzebujesz - uśmiechnął się władca - No dobrze, niech tak będzie. Daję wam wolną rękę, a po kilku dniach zdajcie mi relację.

Poszliście wreszcie spać we wieży władcy. Cokolwiek wam się przyśniło, tym razem nie zapamiętaliście tego. Rankiem obudził was barhar Xoinl.

Słyszałem, że przyjęliście to zadanie. Myślę, że możecie jednocześnie je wykonywać, i pomóc mi w odnalezieniu tego skarbu, o którym wspomniałem. Dobrze by było już wyruszyć...
 
MistrzGry jest offline  
Stary 02-22-2006, 19:20   #64
 
Flamir's Avatar
 
Reputacja: 3 Flamir ma wyłączoną reputację
$: 10 494
Fenirix
Wstaje patrzy się ze zdziwieniem na przybysza i wychodzi poszukać czegoś do jedzenia lub czegoś co podaje jedzenie.Po odgłosach dochodzących z jego brzucha stwierdziliście że musi być naprawde głodny.eee
 
Flamir jest offline  
Stary 02-22-2006, 21:38   #65
 
Kamperus's Avatar
 
Reputacja: 0 Kamperus ma wyłączoną reputację
$: 1 278
Krasnolud po przebudzeniu się ze snu przez chwile parzył się na Barcha jakby go nie poznawał. Po chwili głośno ziewną, przeciągną się i powiedział:

O, witaj Xoinl. No, przyjęliśmy tą robotę, nagroda, sam przyznasz jest bardzo zachęcająca. A odnośnie połączenia naszej misji dla tutejszego władyki i obiecanej przez nas pomocy w twojej sprawi to też uważam że można je załatwić podczas jednej wyprawy poza miasto. I nie będę tego skrywał że bardzo liczę na twoją znajomość okolicznej puszczy. A odnośnie natychmiastowego wymarszu to wolałbym go opóźnić o mniej więcej godzinę, tak żeby każdy z nas zdążył zjeść coś pożywnego przed drogą i zorganizować jakiś prowiant na wyprawę.
 
Kamperus jest offline  
Stary 02-23-2006, 07:12   #66
 
m7chau's Avatar
 
Reputacja: 0 m7chau ma wyłączoną reputację
$: 2 395
Gotowy do drogi.

Ruszajmy coś zabić bo musze rozładować energie która mnie rozpiera...
 
m7chau jest offline  
Stary 02-23-2006, 08:27   #67
 
MistrzGry's Avatar
 
Reputacja: 3 MistrzGry ma wyłączoną reputację
$: 27 387
Służący młodego władcy przyniósł wam jedzenie. Niezłe, trzeba dodać. Nawet na stoliku leżało kilka buteleczek z upłynnionymi ziołami. To "blordin", jak zdążyliście się dowiedzieć, jedno z najbardziej znanych ziół leczniczych. Jedzenie za darmo, spanie za darmo, kąpiel w ciepłej wodzie za darmo... Przemknęło wam przez myśl, czy nie będzie dla was korzystniej, jeśli będziecie w nieskończoność przedłużać śledztwo?

Chodźmy więc - po godzince powiedział barhar - Przed nami długa droga.

No i ruszyliście. W bramie dwaj strażnicy życzyli wam powodzenia w poszukiwaniu morderczego elfa. Po chwili słyszycie, że ktoś was woła - odwracacie się.

Czekajcie! - widzicie jakiegoś Gormijczyka w skórzni - Chcę do was dołączyć. Myślę, że mogę wam się przydać, należę do Bractwa Niewidzialnych. Nieźle strzelam z łuku, potrafię przetrwać w każdych warunkach!

To chodź, tylko nie opóźniaj nas - skomentował Xoinl - Ale idź za nami. Nie chcę, byś pałętał mi się przed nogami.

Wyszliście na trakt, i ledwo minęliście zakręt, kiedy coś, a raczej ktoś, runął za waszymi plecami na ziemię. Gormijczyk, który dopiero co do was dołączył, leżał martwy na ziemi z głową przebitą na wylot strzałą. Rozejrzeliście się w poszukiwaniu sprawcy - i oto pokazał się. A raczej pokazała, poznana już dwa dni temu, kobieta o długich czarnych włosach, z łukiem w ręku. Nie widzieliście jej twarzy spod kaptura, ale czuliście, że musiał w tej chwili na niej widnieć sarkastyczny uśmiech.

Yahoo! - krzyknęła po chwili w geście triumfu i coś dodała w obcym, dziwnym języku. W następnej chwili wskoczyła wysoko na drzewo, obserwując was. Na Xoinlu nie zrobiło to żadnego wrażenia...

[user=1716,1582]Fenirix - ty znasz ten język. To Vendi, język elfów, i poznajesz, że ta kobieta to elfka Aquade. Powiedziała: I jeszcze jeden Gormijczyk martwy! Niech Pan Śmierci dobrze się nimi zajmie w Urhu!
(Urh to piekło w Aphalonie)[/user]
 
MistrzGry jest offline  
Stary 02-23-2006, 10:04   #68
 
m7chau's Avatar
 
Reputacja: 0 m7chau ma wyłączoną reputację
$: 2 395
Chowam broń, zejdź do nas kobieto o nie znanym mi imieniu! Czy wiesz co zrobiłaś? Nie można sobie od tak kogoś zabijać! Zejdź natychmiast i wyjaśnij nam dlaczego to zrobiłaś!

Poczym spoglądam z poważną miną w stronę miejsca w którym przed chwilą jeszcze widziałem tę istotę

Fenirix, sprawdź czy nie żyje...
Poczym wskazuje mu na leżącego obok towarzysza, który długo nie nacieszył sie wspólną podróżą.
 
m7chau jest offline  
Stary 02-23-2006, 10:38   #69
 
MistrzGry's Avatar
 
Reputacja: 3 MistrzGry ma wyłączoną reputację
$: 27 387
I któż to mówi! - głos nieznajomej ociekał ironią - Ten sam, który nie tak dawno chciał przerobić jaszczuroludy na torebki! - wybuchła śmiechem, a potem dodała:
Darujcie sobie. A co do tych Gormijczyków, to nigdy ich nie cierpiałam. A od kiedy zabili mojego ukochanego, to nie znienawidziłam i poprzysięgłam wybijać wszystkich, co do jednego. Inną osadę już wymordowałam, jeśli chcecie wiedzieć, poszło całkiem nieźle. Teraz próbuję sił z większą. W ogóle to Gormia powinna należeć do Aquade, a już napewno ten prymitywny naród blondynów nie ma prawa żyć. Nie ma miejsca na nich na Aphalonie, nigdy by nie zrozumieli niczego... Są tak samo prymitywni jak te gady, które posiekaliście - nie widzę różnicy.

Patrzycie po sobie, potem na barhara. Xoinl wydawał się być zdziwiony, chyba nie wiedział jak zareagować w tej sytuacji.
 
MistrzGry jest offline  
Stary 02-23-2006, 11:34   #70
 
m7chau's Avatar
 
Reputacja: 0 m7chau ma wyłączoną reputację
$: 2 395
To ze ktoś zamordował twojego ukochanego, nie daje Ci prawa zabijać innych. Przecież ci ludzie także mogli mieć rodziny i dzieci, czy narzeczone z którymi wiązali przyszłość! A Ty powinnaś raczej znaleźć prawdziwego sprawce a nie mordować niewinnych... Nikt nie ma prawa decydować o życiu i śmierci innych! Zejdź i porozmawiaj z nami. Opowiedz kto zabił twojego ukochanego, zamiast kryć sie w liściach
 
m7chau jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Aphalon MistrzGry Archiwum sesji Innych 14 04-08-2006 11:28
[Aphalon] MistrzGry Archiwum rekrutacji 6 02-15-2006 19:37


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 15:41.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111