Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji Innych
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Innych Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09-28-2006, 20:04   #101
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 8 Kutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skał
$: 221 539
Ian skinął głową, lecz to skinięcie wydawało się gorsze niż jego broń, niż całe to miejsce... Powolny ruch, tak pełen zimna i grozy, Marie bała się jak nigdy... Aż w końcu otworzył usta, chwila gdy słowa zaczynały wydobywać się z jego ust wydawała się nieskończenie długa...
- Nie pamiętasz nic, zupełnie nic?- powiedział powoli, z ciągłymi przerwami- jakby myślał nad każdym słowem- To czemu przyznałaś się do tego morderstwa? Musisz coś pamiętać, musisz...
Wyjął papierosa, włożył do ust i odpalił całkiem stylową zapalniczką. Zaciągnął się, wyrzucił w śnieg.
- Za jakiekolwiek szczegóły będziesz mogła się dowiedzieć, kto złożył obywatelski donos na ciebie... Chyba chciałabyś to wiedzieć, nie?
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Reklama
Stary 09-28-2006, 20:16   #102
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skał
$: 114 142
Donos? Rzeczywiście, dopiero teraz sobie skojarzyłam, że przecież ktoś musiał na mnie donieść.
- Przyznałam sie do morderstwa, bo mam takie przebłyski z zeszłej nocy. Pamiętam jak stałam w łazience z bronią w ręku, a potem dopiero jak wsiadałam do samochodu. Domyślam sie jednak, że to ja zabiłam. A czy oprócz donosu są jakieś inne dowody świadczące przeciwko mnie?
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible.
Touch the untouchable, break the unbreakable.
Redone jest offline  
Stary 10-10-2006, 19:51   #103
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 8 Kutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skał
$: 221 539
- Tobie się chyba pomyliło, gwiazdeczko, kto tu zadaje pytania a kto bawi się łopatą! Ale tak, były dowody. Szczególnie odciski twoich gwiazdorskich palców na spluwie, sprawdziliśmy je potem dzięki uprzejmości twojej służby w twoim domu... Nie wiesz kiedy? A wiesz, kiedy zdążyli cię wydać?- mówił Callers, nie kryjąc okropnego, wręcz fanatycznego uśmiechu na swej twarzy. Wyglądał jak potwór, jak stworzenie z najgorszych koszmarów, a następne słowa podinspektora przypomniały dziewczynie sceny z tych tanich trillerów...
-Weź łopatę i zacznij kopać, o tam...- powiedział Ian, wskazując lufą swej broni na kawałek średnio zmarzniętej ziemi pod drzewem- Zapalę, napije się gorącej kawy i znowu wrócimy do naszej rozmowy. Ale do tego czasu ty masz tam wykopać conajmniej spory dołek... Już!- na koniec krzyknął Callers, uderzając Marie w plecy lufą swojej strzelby.
Po co on to robi? Przecież już się przyznała, już powiedziała... To potwór...
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 10-10-2006, 19:56   #104
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skał
$: 114 142
Drań! Z czego on się tak kurwa cieszy???
Nie mogłam już patrzeć na jego wredną gębę, już dłużej nie mogłam, tym bardziej, że wszystko mi już jedno. Z całej siły zamachnęłam się łopatą celując w jego głowę. Aż do ostatniej chwili nie zdradziłam co chcę uczynić. Jak w zwolnionym tępie poczułam najpierw skurcz mięśni, potem zauważyłam unoszącą się łopatę, kierującą się wprost w stronę głowy Callersa.
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible.
Touch the untouchable, break the unbreakable.
Redone jest offline  
Stary 10-10-2006, 20:21   #105
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 8 Kutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skał
$: 221 539
Ból, to następne co poczuła Marie. Dłoń, w której trzymała małą saperkę prawie pękła z bólu, ten gnój znowu był szybszy! Widziała, jakby w zwolnionym tempie, jak łopata odlatuje na kilka metrów, a Callers wyprowadza odrazu celny cios w jej brzuch. Kolejny ból, jeszcze większy- ręka wbiła się tak głęboko, wydawało się, że dotyka prawie kręgosłupa! Ból rozszedł się po ciele Marie, nowe łzy pojawiły się natychmiastowo, pięć Callersa wyrzuciła ją na ziemię.
Chciała upaść i nie wstać, odpłynąć jak najdalej od tego bólu... Marzyła by już nie otworzyć oczu, by nie spojrzeć na ten okrutny świat i tą bestię, tego skurwysyna Callersa! Jakim prawem ten człowiek zaszedł tak daleko!? Ból narastał, była pewna, że część jej kości nie przetrwała ciosu. Odpływała, powoli mdlała...
Nie pozwolił jej na to. Poczuła szarpnięcie, ktoś ciągnął ją za płaszcz, do góry... Czuła ból w delikatnie postrzelonej ręce, uderzenie Iana na twarzy, później to spotkanie z ramą, teraz ta pięść i mróz... Po chwili czuła, że stoi na własnych nogach, lecz niedługo. Znów uderzenie, tym razem w plecy, otwartą dłonią- chwilowo nie tak bolesne, bo już po chwili uderzyła całym swoim ciałem w karoserię samochodu. Już ledwo stała, kolana po tym zderzeniu odmawiały jej posłuszeństwa... I znowu on...
Szybki chwyt, zarzucił jej chyba jedną rękę za głowę, chwycił ją od tyłu i praktycznie "położył" na samochodzie. Po chwili poczuła coś zimnego na szyji, wiedziała co to będzie. Nóż...
- Czujesz?- wyszeptał Callers wprost do jej ucha- Ta szyja to ostatnia linia twojego życia, bardzo, bardzo marnego życia... Naprawdę myślałaś, że zrobisz mi cokolwiek? Jesteś więc naprawdę głupią suką...- mówił Ian, akcentując każde słowo w najboleśniejszy sposób- Lubię ostre dziewczynki, ale nie w takich sytuacjach, w takich sytuacjach mam inne zabawy z nimi... To co, chcesz coś powiedzieć w zaistniałej sytuacji? Tylko grzecznie, bo po uderzeniu twoją piękną bórdką o ten wóz wszystkie zęby posypią się wokoło...
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 10-11-2006, 20:16   #106
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skał
$: 114 142
Ból w całym ciele był nie do zniesienia, nie byłam nawet w stanie stwierdzić, czy bolą mnie poszczególne części ciała, czy całe ciało to jeden wielki ból. Przez w pół zaciśnięte zęby udało mi się wyszeptać:
- Zabij mnie.
Może znalazła bym siłę na dodanie "proszę" na końcu, ale jaki był tego sens?
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible.
Touch the untouchable, break the unbreakable.
Redone jest offline  
Stary 10-11-2006, 20:42   #107
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 8 Kutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skał
$: 221 539
- A czy ja wyglądam na dobrego wujka? Nie, nie zabiję cię, żeby nie sprawić ci tej suczej radości, że za twoje marne życie zmarnuje sobie karierę i kilka lat życia... Co to, to nie...
- powiedział, a po chwili dodał- Chyba, że...
Odszedł od Marie, zostawiając ją trzęsącą się przy samochodzie. Momentalnie spojrzała na niego, jej spojrzenie pełne było strachu. Znów podszedł do tej przeklętej torby i znów coś z niej wyjął. Mała teczka?
Stanął przy masce, otworzył teczuszkę, wyjął z niej kawałek papieru i długopis. Położył papier na teczce, strzelbę rzucił obok, zaś sam zaczął pisać. Kilka słów, kilka niewyraźnych linii, później skinienie w kierunku Marii.
- Sprawa ma się tak- spisałem tu twoje zeznanie, gdzie jest napisane o tym, że przyznałaś się do zabójstwa. Podpiszesz to i skończymy te cyrki- wtedy mogę odstrzelić ci łeb albo odwieźć na komendę... Więc?
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 10-11-2006, 21:02   #108
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skał
$: 114 142
Złapałam kartkę i podpisałam ją. Pojebało go? Przecież już dawno mogłam to podpisać.
- Przecież już dawno mogłam to podpisać, przyznałam się, i czekałam tylko na to aby móc się podpisać pod przyznaniem się do winy.
Swoim zamaszystym pismem wpisałam swoje nazwisko w wyznaczonym miejscu i oddałam kartkę Callersowi.
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible.
Touch the untouchable, break the unbreakable.
Redone jest offline  
Stary 10-26-2006, 19:16   #109
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 8 Kutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skał
$: 221 539
- Pięknie. A teraz bądź miłą dziewczynką i chodź w tamtym kierunku. Zrobię o co prosiłaś...- mówił Callers, a w jego oczach znów pojawiało się coś niebezpiecznego, to co wtedy przy ataku, to co przy wsiadaniu do auta...
Poprowadził Marie kilkanaście metrów od wozu, w głąb zasp. Nagle stanął, kazał dziewczynie iść dalej. Ręce Marie zaczęły mocniej drżeć- może z zimna, a może... Może czuła już, co ten człowiek chce zrobić...?
- Dobrze. Teraz się przeżegnaj, zadzwoń może i poskarż się mamusi jak ci źle, zamknij oczy i przygotuj się. Postaram się, żeby nie bolało!- krzyknął Callers, poczym wybuchnął śmiechem. Boże...
Stała dobre pięć metrów od Callersa, ten mówił coś, najwidoczniej czekał na jakiś znak od Marie... To tak miało się skończyć? Całe życie tak? Dlaczego...
W tle usłyszała dźwięk silniku, chyba od samochodu, ale nie zapamiętała go. Bo po co jej kurwa jakiś samochód!?
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 10-26-2006, 19:22   #110
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skał
$: 114 142
Byłam juz pogodzona ze sobą i ze światem, już tylko czekałam by moje nędzne życie skończyło sie tu i teraz, i nagle ten jeden głupi, absurdalny dźwięk zaburzył całą perfekcję tego jakże wzniosłego momentu - momentu mojej śmierci. I chociaż bałam się odwrócić i zobaczyć Callersa z wycelowaną we mnie bronią, zebrałam się w sobie i obróciłam się. Co to za samochód?
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible.
Touch the untouchable, break the unbreakable.
Redone jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Run "Runy", czyli dokąd pędzi "Runa"? kitsune WIEŚCI 0 08-11-2007 16:21
"W górach szaleństwa"/"Muzyka Ericha Zanna&qu wasiu Zew Cthulhu 4 11-11-2005 21:00
"Ględźby ropucha" i "Ostatni smok" Milly WIEŚCI 0 05-16-2005 22:16
"Batman": "Azyl Arkham" Milly WIEŚCI 0 05-05-2005 17:54


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 15:39.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111