Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Inne
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-05-2007, 16:03   #191
 
Ribesium's Avatar
 
Reputacja: 3 Ribesium wkrótce będzie znany
$: 30 787
Maureen

Łowczyni przysłuchiwała się wymianie zdań między trójką towarzyszy. Jak oni to robią, że mimo fatalnej kondycji potrafią znaleźć dobre strony sytuacji a nawet sypać żartami? Ale pewnie zależy to od charakteru i podejścia. W sumie lepsze to niż płacz i narzekanie. A z tym pożyczeniem koni to całkiem niezły pomysł.

- A może wystarczą 3 konie? Jeden powinien dać radę unieść dwie osoby. Bagaży nie mamy przesadnie dużo, a płeć piękna w naszej drużynie nie wygląda na wybitnie ciężką. A pamiętajcie, że zwierzęta wymagają karmienia, pojenia i odpoczynku. Nie wiem czy sześć sztuk inwentarza nie przyniesie więcej opóźnień i wysiłku niż pożytku. No ale to moje zdanie. To co z tym miastem? Które jest najbliżej?

Maureen dostrzegła szelki swojego plecaka wystające z ziemi. Podniosła się więc pomału (z powodu upływu krwi nieco kręciło jej się w głowie) i chwiejnym krokiem podeszła do miejsca w którym leżał jej ekwipunek. Po chwili kopania w ziemi wyciągnęła zakurzony i nieco podarty bagaż i wróciła z nim na swoje miejsce. Chwilę pogrzebała we wnętrzu i z westchnieniem ulgi wyciągneła butelkę z wodą po czym wypiła parę łyków. Od razu lepiej. Teraz jeszcze tylko cos zjeść i opatrzyć powierzchownie rany.

- Fosht'ko, pomogłabyś mi przemyć twarz? Niestety nie mam w czym się przejrzeć więc nie jestem w stanie dokładnie zlokalizowac obrażeń. Nie chciałabym dostać zakażenia, lepiej zająć się ranami póki są swieże - zwróciła się do czarownicy
 
__________________
Trouble is my middle name
But in the end Im not too bad
Ribesium jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 04-05-2007, 18:10   #192
 
Lyssea's Avatar
 
Reputacja: 4 Lyssea wkrótce będzie znany
$: 19 087
Phaere

Widziała jak jej towarzysze zajmują się swoimi ranami i powoli dochodzą do siebie. Nawet Nathiel zdążył już odzyskać przytomność, z pewnością nie będzie mógł dotrzymać tempa reszcie, co może spowodować duże opóźnienie... Jeśli w ogóle zdecydują się ruszyć z miejsca. zobaczyła zbliżającą się do niej Maureen, pomyślała, że kobieta chce z nią porozmawiać, ale po chwili okazało się, iż przyszła po swoją torbę.
Nie ma co dumać stojąc nad tym śmierdzącym ścierwem-pomyślała ruszając w stronę ludzi, drowa i... pół-elfa.
- Więc... Jak się czujecie?- to pytanie wydało jej się najlepsze na rozpoczęcie rozmowy. Miała okazję słyszeć jak ludzie zwracają się w ten sposób do chorych, a ci zawsze odpowiadali z uśmiechem.
-Rozmawialiście o czymś ważnym gdy mnie nie było ?

Tiloup okrążył martwego potwora obwąchując go niepewnie, jak gdyby obawiał się, że może jeszcze wstać i zaatakować. Smród Czerwia wskazywał na jego niejadalność, więc wolał go nie dotykać.
 
__________________
Żeby ujrzeć coś wyraźnie, wystarczy często zmiana punktu widzenia.
Lyssea jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-11-2007, 15:59   #193
 
Nadel's Avatar
 
Reputacja: 3 Nadel jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 037
Nathiel

-Siedzimy odpoczywamy? Czy sie zbieramy? A i może ktoś mi wyczarować skrzydła bądź nowe żebra? Zażartowałem...

Miejmy nadzieję, że wszystko się ułoży.

-To kto pomoże załatwić konie? Maureen przydało by się Twoje doświadczenie w zwiadzie i moje oczy w nocy... ale cóż ja mogę zrobić w takim stanie, Phaere może Ty pójdziesz?
 
__________________
Gaer zhah nau byr i'dol, uss i'dol zhah ulu elgg dos
Nadel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-11-2007, 19:25   #194
The Sentinel
 
Sayane's Avatar
 
Reputacja: 8 Sayane ma w sobie cośSayane ma w sobie cośSayane ma w sobie coś
$: 148 304
Wink Nocleg pierwszy - poranek

Poranna mgła opuściła już zupełnie ziemię i wróciła do nieba. Strzępy białych chmur, pełznące leniwie po niebie zapowiadają piękny, ciepły dzień - w sam raz na wędrówkę. Czułe ucho Maureen wychwytuje śpiew ptaków i szelest małych stworzeń, które - wcześniej spłoszone odgłosami walki - ostrożnie wypełzają ze swych nor i gniazd w poszukiwaniu pożywienia. Gdy opuściły Was emocje związane z walką, a ból nie powala już swą intensywnością a jedynie pulsuje silnie, poczuliście się również bardzo głodni. Co prawda zapasy znajdują się w dość opłakanym stanie - częściowo zmiażdżone, w błocie i piasku - ale większość da się uratować. Wody jednak nie starczy Wam na długo.

Bast, dochodzisz do smutnego wniosku, że nawet gdybyś wgapiał się w mapę do wieczora, żadne miasto na niej się nie pojawi. Stwierdzasz natomiast, że niemożliwym jest, iżby rolnicy przemierzali codziennie takie odległości w drodze do własnych pól. Co prawda jesteście blisko miasta, więc w zasięgu wzroku nie ma żadnych chat czy szałasów; jednak po dniu czy dwóch wędrówki powinniście dotrzeć do jakichś domostw, a w zagrodach na pewno znajdą się konie. Nie uśmiecha Ci się jechanie na pociągowej szkapie - nie dość, że powolne toto, to jeszcze siedzi się jak w bujanym fotelu - obawiasz się jednak, że o pełnokrwistych rumakach w obecnej sytuacji aż wstyd jest marzyć.

Nathiel, pomimo żartów, które nieco uspokajają czarodziejkę, zdajesz sobie sprawę, że Twój stan jest ciężki i będziesz znacząco spowalniał grupę. Nawet śmiech powoduje silny ból. Anzelm na sugestię leczenia spojrzał na Ciebie tak, jakbyś mu kazał wytruć pół drużyny. Nie masz jednak już serca męczyć Fosht'ki, na którą wszyscy patrzą tak, jakby tylko ona potrafiła zajmować się ranami.

Tiloup pokręcił się jeszcze chwilę przy robalu, obfukał tkającego sieć pająka, po czym trzepnąwszy go porządnie łapą powędrował w stronę swej pani. Gdy wskoczył Phaere na ramię, zaczął nagle kręcić się niespokojnie, mrauczeć i drapać łapką w okolicach kieszeni, w której drowka schowała medalion.
 
__________________
"W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości”

Ostatnio edytowane przez Sayane : 04-11-2007 o 19:33.
Sayane jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-12-2007, 13:57   #195
 
Aurora Borealis's Avatar
 
Reputacja: 4 Aurora Borealis wkrótce będzie znany
$: 21 196
Fosht'ka

Cytat:
Lewa strona twarzy zalana jest krwią płynącą z długiej szramy ciągnącej się od czoła po szczękę; oko wydaje się być jednak całe.
Podeszła do Maureen i ujęła jej butelkę. Z kieszeni wyciągnęła kraciastą husteczkę, znalała czysty róg (ten, który był przy dnie kieszeni), namoczyła go trochę i zaczęła bardzo ostrożnie usuwać kurz i krew ze skóry wokół rany i z samej rany. Pamiętała, że jeśli nie dotykać głębszych rejonów rany, da się dezynfekować bezboleśnie, spodziewała się jednak syknięcia czy nawet przykrego "auć" z ust Łowczyni. - Ale śliczne rozcięcie, wiesz? Takie równe.. Zazdroszczę - mrugnęła do niej, uśmiechając się. Jej blizna na policzku zdecydowanie równą nie była, była za to bardziej "rozbudowana". Rana była ciepła i już krzepła powoli, roniąc niewiele krwi. Fosht'ka namoczyła nowy kawałek hustki. - Może usiądźmy do tego, co? Na miedzy powinno być wygodnie - zaproponowała.
- Zastanawiamy się, skąd wziąć konie, żeby szybciej się przemieszczać - odpowiedziała Phaere. - Jest rozsądna propozycja, żeby dwie - trzy osoby wróciły do miasta i skradły kilka sztuk. Z tobą i Tiloupem wszystko w porządku? - zainteresowała się, po czym coś przyszło jej do głowy. - A co byście powiedzieli na wóz? Nie wyobrażam sobie, żeby Nathiel miał jechać konno przez najbliższe kilka dni, nawet jako "plecak". Pewnie nie damy rady odkupić takiego od rolników, ale zawsze można taki podprowadzić razem z koniem, nocą na przykład. Bast, specjalisto, jak myślisz?
 

Ostatnio edytowane przez Aurora Borealis : 04-12-2007 o 14:00.
Aurora Borealis jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-13-2007, 16:17   #196
 
zaluk's Avatar
 
Reputacja: 3 zaluk ma wyłączoną reputację
$: 9 139
Bast

-Wydaje mi się że powinny do miasta powinna pujść 3 osoby. Potrzebujemy 6 koni a jedna osoba może prowadzić 2 konie, więc rachunek jest prosty... Muszą to być osoby które potrafią się ukryć w cieniu i poruszać się bezszelestnie. Czyli ide ja Maureen i ... no właśnie kto jeszcze może nam pomóc?
 
zaluk jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-16-2007, 10:50   #197
 
Nadel's Avatar
 
Reputacja: 3 Nadel jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 037
Nathiel

-Wóz to bardzo dobry pomysł, było by nam wszystkim wygodniej. Tylko trzeba takowy znaleźć. Niestety nie mam jak pomóc. Ale radzę pójść w nocy z Phaere, jej wzrok się przyda na pewno.

Ciekawe czy coś znajdą. Oby, bo tak naprawdę nie wyobrażam sobie obecnie jechania na koniu. Trzeba odpocząć, przymknąłem lekko oczy aby móc posłuchać otoczenia...
 
__________________
Gaer zhah nau byr i'dol, uss i'dol zhah ulu elgg dos
Nadel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-16-2007, 18:11   #198
 
Lyssea's Avatar
 
Reputacja: 4 Lyssea wkrótce będzie znany
$: 19 087
Phaere

-Powrót do miasta nie wydaje mi się najlepszym pomysłem. strażnicy jak i mieszkańcy nie są do nas przyjaźnie nastawieni, więc nie liczyłabym na ciepłe przywitanie.- Zwróciła się do Fosht'ki jedną ręką odsuwając Drapiącego w jej kieszeń Tiloupa.
- Z nami wszystko w porządku- odparła- chyba...-dodała ze spojrzeniem na Tiloupa. Zastanawiało ją o co może chodzić kotu, więc wyciągnęła swój medalion.
- Nie wiem natomiast jak wyobrażacie sobie kradzież wozu. Przecież wcale nie jest taki mały, ani cichy. Raczej wątpię, żeby nikt nie zauważył trójki podprowadzającej komuś taki pojazd. Myślę, że mogę wam towarzyszyć. Tak jak powiedział już Nathiel doskonale widzę w ciemnościach, co z pewnością się przyda.
Phaere uważała pomysł z końmi za dobry, lecz wóz to lekka przesada. W końcu na koniach będzie można przejechać ścieżkami, na których wóz nie ruszy.
 
__________________
Żeby ujrzeć coś wyraźnie, wystarczy często zmiana punktu widzenia.
Lyssea jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-16-2007, 20:15   #199
 
Frosty's Avatar
 
Reputacja: 4 Frosty ma wyłączoną reputację
$: 13 590
Anzelm

Kapłan odpłynął gdzieś w myślach. Przez dłuższy czas wpatrywał się tępo w ziemię. W końcu wziął głęboki oddech i podniósł się.
-"To głupota."- stwierdził bez emocji w głosie- "Ukradniemy konie? I co dalej? Jak zareagują mieszkańcy? Nie zrozumcie mnie źle, nie dbam o to, że jakiś farmer straci swoją przeklętą szkapę, ale jeżeli mimo całego zamieszania, jakie panuje na wyspie znajdzie się jakiś stróż prawa i porządku, to będziemy mieli wrogów przed sobą i za plecami. Jak myślicie ile czasu zdołamy uciec w razie potrzeby, bo mi wygląda na to że dla niektórych nawet powolna jazda może być problemem. Pamiętacie cyrk jaki wywołaliśmy wychodząc z miasta? Jeśli tak to pamiętacie też strażnika, który założę się że nie odpuści okazji by pokazać cudzoziemskim pyszałkom gdzie ich miejsce…"- 'czyli w lochu lub na cmentarzu' dodałem w myśli –" A tak przy okazji to jak myślicie gdzie będą te konie przed zamykaną na noc bramą czy za? Jak ktoś zapyta co to za konie to co macie zamiar mu powiedzieć? Że się zabłąkały? Dajcie spokój jak już musicie mieć te konie i iść po nie do miasta, to je kupcie. Obudziłem się na plaży ze stoma złotymi monetami! Jak miałem sześć złotych monet uważałem się za bogacza a to jest cholerne sto monet! Tam skąd pochodzę kupi się za to stadninę i jeszcze zostanie! … Nigdy nie robiłem więcej wrogów niż mogłem zabić… róbcie, co chcecie, ale przemyślcie jeszcze czy ryzyko jest warte zysku."
Nie czekając na odpowiedź zaczął zbierać porozrzucane resztki swojego ekwipunku.
 
__________________
"Nadchodzi zima"- Eddar Stark
"Czarne skrzydła, mroczne wieści"-...
Frosty jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-18-2007, 08:37   #200
The Sentinel
 
Sayane's Avatar
 
Reputacja: 8 Sayane ma w sobie cośSayane ma w sobie cośSayane ma w sobie coś
$: 148 304
Phaere, wyjęłaś medalion z kieszeni. Cały wygląda, jakby był pokryty czarną jak noc sadzą. Sczerniały nawet resztki łańcuszka. Jednak nie brudzi Ci on palców. Symbol Elistrae jest ledwie widoczny. Tiloup patrzy na Ciebie z wyrzutem, żałośnie pomiałkując.
 
__________________
"W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości”
Sayane jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Pani Kryształu Sayane Komentarze do sesji innych sesji RPG 476 11-26-2008 09:23
[inne] Pani Kryształu Sayane Toplista sesji 2 08-31-2007 21:07
[rekrutacja dodatkowa] Pani Kryształu Sayane Archiwum rekrutacji 9 05-16-2007 18:36
[sesja] Pani Kryształu I Sayane Archiwum sesji Innych 677 09-21-2006 21:12
[nieokreślony, fantasy] Pani Kryształu Sayane Archiwum rekrutacji 26 01-27-2006 20:40


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 15:24.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111