Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy będzie to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć.. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 17-09-2021, 19:21   #1
 
Slan's Avatar
 
[Fmab/Fae] Kościej - Łzy Ishvali i Krew bogów.

Minęło kilka miesięcy
Sytuacja na froncie przedstawiała się źle. Kolejne dwie prowincje padły pod naporem niezwyciężonej Armii Czerwonej. Prowincji klanu Biao udało się zdobyć i utrzymać wąski przesmyk prowadzący do wnętrza kraju, przez który można było dostarczać zapasy, ale i tak było ich za mało i zapowiadał się ciężki rok.
Wojska Drachmy wchłonęły Kaganat, a Asuryan najechało Shem. Królestwo Arendelle zostało pochłonięte przez rewolucję, po tym jak midgardczycy usiłowali zająć kraj i władczyni się sprzeciwiła moc alchemii…. Na terenach dawnego Aglondu trwają niepokoje. Wyniesiony z Ilionu i królowa Troy Achaja VII starają się wykorzystać sytuacje dla swych krajów. Miliony żołnierzy na froncie walczą za swoją ojczyznę i wolność wszystkich narodów, nie wiedząc, że za ich plecami stoją mroczniejsze siły…

Jednak w Amestris życie biegło prawie bez zmian. Przynajmniej dla większości. Pierwszą zmianą dla Stacha Nowickiego było otrzymanie Automaila wyrobu Winry, piękny, patynowany i ozdobny w piastaństkie wzory… Drugą nowością był stopień porucznika wywiadu oraz renta wojskowa i stanowisko konsultanta przy MSZ. Trzecią było to, że Sao się do niego wprowadziła. Aby się nim opiekować i pomagać przy rehabilitacji, co robiła po tygrysiemu. Nie rozczulała się nad nim, surowo motywowała go do ćwiczeń i nauki Savoir Vivre i języków. Mieszkał obok Mustanga w domku dla gości. Sao narzekała, że Mimi zmienia się w psa i zaczyna szczekać.

Stefan odbył pewną rozmowę z Sao, która zaproponowała, aby zakopali topór wojenny i skupili się na przyszłości i Stachu. Było to na rękę Stefanowi, bowiem większość czasu i tak spędzał w Rushvaley, gdzie pracował u Winry oraz gdzie uczęszczał do szkoły zawodowej. Praca była trudna, Winry kontynuowała rozwój zbroi zmechanizowanej. Winry dobrze uczyła, ale projekt był niezwykle ważny i skomplikowany, a środki miała ograniczone, ale wszystko szło dobrze. Swego męża, który był zaangażowany w jakieś ważne sprawy, widziała trzy razy. Po trzeci wróciła wściekła i Edward awansował na „Pana Edwarda”. Jej asystentka i testerka zbroi Panya stwierdziła, że lepiej jej nie pytać. Leslie rzadko go odwiedzała i wydawała się skrępowana i ponura. Rodzinę widział też kilka razy, na przykład gdy Matka udała się do sanktuarium Częstopochówskiego i dawnej stolic y Krukowa.

Samuel nie dostał ułaskawienia, on dostał dokument, w którym stwierdzono, że cała jego dezercja i późniejsze działania wynikały z wykonywania rozkazu dowództwa, więc de facto żadnej dezercji nie było. Mógł też uczęszczać na wykłady na uniwersytecie medycznym. Pomógł też przy narodzinach dzieci Rizy. Oczywiście, nadal opiekował się mistrzem N i pomagał Gangsterom Ilena kilka razy zaprosiła go, aby udał się z nią na miasto „Pokazać jej świat”.

Jednak pewnego grudniowego dnia zostali wezwany do rezydencji Naczelnika Sił Zbrojnych Grummana był tam już Ed, All,, May, Shieska i Mustang.
- Znam teścia, nie podoba mi się to. – rzekł Roy.



Czekali tak kilka chwil. W końcu się doczekali. Ładna asystentka, o dziwnym tajemniczym uśmiechu zaprowadziła ich do Salonu gdzie Gurman popijał herbatkę.
- Dzięki Prudence. Witam, co myślicie o wyprawie do Xing – zapytał uśmiechając się.
 
__________________
Myśl tysiąckrotna to tysiąckroć powtórzone kłamstwo.
Myśl jednokrotna, to niewypowiedziana prawda...
Cisza nastanie.
Awatar Rilija

Ostatnio edytowane przez Slan : 21-04-2022 o 16:02.
Slan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-09-2021, 18:56   #2
 
Slan's Avatar
 
Był Mrok. Przez wiele dni był mrok, kołysanie fal. Potem były krzyki, jakaś kłótnia i jazda pociągiem i samochodem, a potem znowu ciemność. I cisza. Potem nagle usłyszał, że ktoś otwiera skrzynię.
Nastała światło… I wysoka ciemnowłosa nastolatka ciemnych włosach. Miała może szesnaście lat, ale była wyższa od niego gdy jeszcze żył.. (chyba). Gdy go zobaczyła, uśmiechnęła się szeroko(sparkle).
- Bella Corazza! – i zdjęła jego głowę i zaczęła ją ubierać.
-
 
__________________
Myśl tysiąckrotna to tysiąckroć powtórzone kłamstwo.
Myśl jednokrotna, to niewypowiedziana prawda...
Cisza nastanie.
Awatar Rilija
Slan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 21-09-2021, 14:25   #3
 
Kaworu's Avatar
 
Akio podróżował bardzo długo. Ciemność, która mu towarzyszyła, zdawała się być wszechogarniająca. Jedynym jego towarzyszem były dźwięki morza i odległe, przytłumione głosy żeglarzy ze statku, który go transportował.

Później był transportowany na lądzie, samochodem i pociągiem. W międzyczasie miała miejsce jakaś kłótnia, ale nie wiedział kto z kim i o co się kłócił. Czyżby to on był powodem sprzeczki? A może ludzie pokłócili się o coś zupełnie innego? Któż to wiedział?

Jeszcze później w końcu paczka z nim została otwarta. Jako, że nie miał oczu z prawdziwego zdarzenia, nie musiał ich zmrużyć, czy nagle ciemność zastąpiło światło. Od samego początku widział, że dotarł do młodej kobiety, której rysy widział wyraźnie.

- Non sono una corrazza. Sono una persona – Wyjaśnił w języku, w którym się wyraziła. Znał dużo obcych mów, niektóre lepiej, inne gorzej. W tej konkretnej sytuacji bardzo się cieszył, że spędził młodość, kształcąc się wszechstronnie -Il mio aerugiano non é molto bene, scusami. Parla amestriano?
 

Ostatnio edytowane przez Kaworu : 21-09-2021 o 14:36.
Kaworu jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-09-2021, 17:23   #4
 
Slan's Avatar
 
Zbroja i Leslie
- Si – rzekła dziewczyna i przeszła na Amestrański – Kiedyś z mamą i tatą ukradliśmy kilka takich zbroi jak ty,,, Znaczy się nie żywych zbroi… Ludzi-zbroi? Spiacente! Nazywam się Leslie Avido-Armstron i jesteś w starej rodzinnej siedzibie rodu Armstrongów. Muszę się oprowadzić. – z ogromną siłą pociągnęła go. Szli przez przestronne jasne korytarze, których ściany były ozdobione drogocennymi obrazami. Wszędzie widział rzeźby z brązu i marmuru oraz zbroje stał wzdłuż korytarza. Miał niejasne wrażenie, że wiele osób przedstawionych na dziełach sztuki to członkowie jednej rodziny. Minęli niewielki pokój, gdzie Rajastańczyk coś rysował a Xingijczyk czytał coś. Na widoki zbroi obaj poderwali się ze strachem
- To wujek Lle, mąż cioci Amue i Wujek Faraj, mąż cioci Strongini. Moja trzecia ciocia Cathrina jest sama, a teraz płacze bo jeden jej chłopak wyjechał do midgardu a drugi je potworem – Prowadziła go Trafili do salonu, gdzie potężny nieco starszy mężczyzna o długich wąsach i wysoka kobieta kobieta pili herbatę.
- Dziadku babciu, chyba w tej ostatniej paczce był pan zbroja z Nipponu! .
Oboje wstali i ukłonili się grzecznie po Nipońsku, i przemówili po Nipońsku.
- Witam w naszych skromnych progach. Jestem Philip Gargantos Armstrong, a to moja żona Georgina Dorotea Armstrong – rzekł i kobieta przejęła rozmowę.
- Proszę się rozgościć. Z wiadomych przyczyn nie zaproponuję panu herbaty, ale co możemy dla pana zrobić?
 
__________________
Myśl tysiąckrotna to tysiąckroć powtórzone kłamstwo.
Myśl jednokrotna, to niewypowiedziana prawda...
Cisza nastanie.
Awatar Rilija
Slan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27-09-2021, 19:28   #5
 
Kaworu's Avatar
 
Akio szedł za Leslie, podziwiając wystrój i bogactwo domostwa, w którym się znalazł. Niewątpliwie trafił do wpływowych ludzi, a w dodatku takich – jego dusza estety się cieszyła – którzy mają dobry gust. To dobrze wróżyło, jeśli chodzi o jego plany.

Starał się nie robić dużo hałasu, gdy chodził, ale jako, że bym pustą, metalową zbroją, bił jak dzwon przy każdym kroku. Przynajmniej tyle dobrego, że nie zardzewiał nigdzie w trakcie swojej długiej podróży.

Kiedy stanął przed dziadkami Leslie, ukłonił się na wschodnią modłę. Miał nadzieję, że sprawiał dobre wrażenie – zbroja, którą zamieszkiwała jego dusza, była bardzo wytrzymała, ale również piękna, srebrno-niebieska i zawierająca ozdobnego żurawia na hełmie.

- Dzień dobry. Proponuję, żebyśmy mówili po amestriańsku, jako, że to międzynarodowy język i najwyraźniej żadne z nas nie mówi po nim natywnie, będzie najbardziej neutralny – powiedział na przywitanie.

- Co zaś do moich problemów, to jak państwo widzą, przy pomocy alchemii związano moją duszę z tą ceremonialną, ozdobną zbroją. Aktualnie staram się znaleźć sposób, by odwrócić ten proces i odzyskać swoje własne ciało. W moim kraju istnieje opowieść o Kamieniu Niebios, bądź jak to mówią ludzie Zachodu, Kamieniu Filozoficznym, który podobno jest w stanie zdziałać cuda. Niejasne pogłoski z mojej dalekiej ojczyzny zdają się sugerować, że Kamień ponownie się pojawił w tej części świata. - przeszedł do rzeczy.
 

Ostatnio edytowane przez Kaworu : 28-09-2021 o 11:33.
Kaworu jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28-09-2021, 15:09   #6
 
Brilchan's Avatar
 
Wcześniej w Nowym Xarxes połączenie z Greedowcami

- Słuchaj dzwonie z bezpiecznego połączenia, bo nie chce mi się bawić w kodowane rozmowy. Udało nam się załatwić dla was kilka rzeczy: Mam dla was kontakt z Magistrem Fu, szefem tutejszego półświatka pomogliśmy mu w pewnej sprawie jest pozytywnie nastawiony. Młody nawiązał przyjazną relacje z Panem Yaglo, który trzęsie rynkiem budowlanym, który się prężnie rozwija jakieś jego znajomy uratował dzieciaki podczas wojny. Jeżeli ktoś z twoich jest zainteresowany rozrywką to Alphonse i May nagle zyskali prawa do cyrku gdzie pracują Chimery. Nie bardzo, wiedzą, co z tym cyrkiem zrobić, więc pewnie zgodzą się na przejęcie, jeżeli dacie im jakąś dywidendę z zysków i dogadacie się z tymi, co założyli ten cyrk i tam pracują - Wymieniał obiecane koneksje.

- Wow, robi wrażenie, ale mogłem się spodziewać ty zawsze dotrzymujesz słowa. Jak tam dzieciak? Ślub się udał? - Spytał się Tony. Dlatego właśnie był dobrym facetem, mimo że gangster to dbał o swoich ludzi.

- A właśnie, ślub się nie udał biologiczny ojciec się pojawił i zgarną Pannę młodą, która pokłóciła się z ojcem. Skierowałem ich do ciebie jakby ktoś chciał się nauczyć robić mieczem to facet jest instruktorem. Całkiem dobrze wywija szpadą możliwe, że uda się go namówić na mokrą robotę załatw im jakieś normalne mieszkanie niech szlachciury zakosztują normalnego życia - W jego głosie słychać było rozbawienie.
Następnie westchnął i smutnym głosem dodał - Dzieciaki, nie najlepiej starszemu urwało łapę młodszy czuje się winny jest w katatonii, ale sprowadziliśmy cały klan do tego mamy najlepszych lekarzy i mechaników, więc będzie w porządku - Objaśnił Samuel.
- O kurwa! No to się wam urlop udał - Skomentował nietoperzołak.
- Taa po tym urlopie to potrzebujemy dłuższych wakacji sam miałem pogruchotane żebra i przebite płuco, na szczęście moja Matka też się pojawiła razem z ich rodziną, więc mnie poskładała... Słuchaj stary, telefonista daje mi do zrozumienia, że trzeba kończyć, bo zaraz nas przyuważą jak będę w mieście to przyjdę na drinka i opowiem wszystko ze szczegółami - Pożegnał się następnie razem z Kainem Furym zdążyli odłączyć i pozbierać wszystkie klamoty nim ktoś ich przyuważył.

Specjalnie wybrali słup na środku pustyni, ale nawet tutaj od czasu do czasu przejeżdżały samochody.

List do Bezśmiertnego Rycerza

Cytat:
Sir Koroviow piszę ten list żeby zapewnić was oraz pozostałych członków Zakonu Smoka oraz szanownego dziadka, z którym odbyłem bardzo pouczającą rozmowę, że ja ani Nowicy, generał Mustang ani jego Żona nie mieliśmy nic wspólnego ze śmiercią Żelaznego Wilka.

Zdradzieckiego Zabójstwa dokonała Pani Generał Olivia Armstrong my nic nie wiedzieliśmy o jej planach. Ubolewam nad tym, że Midgardczyk stracił życie ugodzony magicznym zdradzieckim sztyletem zamiast polec w uczciwym boju odbierając mu tym samym prawo do uczty, w Valhalla.

Ja szanuje moje słowo jej zdrada była samowolna nikt z nas nie miał pojęcia o jej planach. Stanisław Nowicki zapłacił cenę krwi za naszą niewiedzę tracąc rękę. Mam nadzieje, że zostanie to uznane za wystarczającą retrybucie ze strony dzieciaków i mojej. Generał powiedziała, że jest gotowa przyjąć od was wyzwanie do pojedynku na zasadach szlacheckich, jeżeli czujecie potrzebę pomszczenia towarzysza broni, co niemniejszym przekazuje, ale zrozumiem, jeżeli uznacie, że straciła zdolności honorowe przez swój czyn.

Dużo starań włożyłem, aby utrzymać pomiędzy nami otwarte linie kontaktu i okazywać wam bezśmiertnym należny wam szacunek. Tak jak starałem się przekazać przy każdej okazji wydaje mi się, że chcecie dobra, ale czynicie zło.

Mam nadzieje, że ta pożałowania godna zbrodnia nie zaprzepaści szans na porozumienie i pokój pomiędzy śmiertelnymi a długowiecznymi

Z wyrazami szacunku

Samuel Zborowski zwany Złamanym Synem Ziemi
Samuel zapieczętował list lakiem z wosku świecowego a na herbie po jednej stronie znak alchemików państwowych a po drugiej symbol kultu Matki Ziemi wystarczyło nieco gliny aby transmutować pieczęć.


List przekazał przez Vilmuda. Rudy olbrzym nigdy nie darzył mieszańca sympatią, ale zdradzieckie zabójstwo przodka przelało czarę goryczy. Zgodził się przekazać list poprzez gangowi motocyklowy pod warunkiem, że Samuel przysięgnie, że on i jego banda popaprańców nigdy więcej się z nim nie skontaktują. Zielarz zgodził się wyczuwając od Askersona nową dziwną aurę która kojarzyła mu się z tym, co wyczuwał od Chimer ale była bardziej dzika i wroga zbytnio obawiał się reakcji stąd nie zadał pytania ani nie próbował sprawdzać.

***

Podczas medytacji Samuel przypomniał sobie scenę z wieczorku Panieńskiego. Pijany w sztok krzyknął do Korowiowa – Obraziłeś Pan honor, Rizzy Hawkeye i Katriny! Dżentelmen nie traktuje w ten sposób kobiet! Dodatkowo popełniłem dyshonor! Powinniśmy byli walczyć na dachu pociągu, ale ja zanadto bałem się o życie nienarodzonych dzieci Rizzy żeby za tobą gonić! Teraz muszę zmyć te plamy! – Krzyknął rzucając w twarz posiadacza miecza wsysającego dusze Alchemików rękawice usłużnie podaną mu przez Księcia Juliana następnie stracił przytomność.
Kilka razy tamtej nocy tracił przytomność, mógł mieć tylko nadzieje, że wyzwanie rzucone w stanie upojenia nie liczyło się, ale na wszelki wypadek postanowił wznowić trening walki z przeciwnikiem posługującym się mieczem.

3 miesiące – powrót ze świata Umarłych.

Nie miał jednak czasu zanadto zastanawiać się nad wydarzeniami z Nowego Xarxes, co w sumie było mu na rękę, ponieważ miał tendencje do chorobliwej melancholii. Jego życie uległo zmianie odzyskawszy dobre imię mógł wreszcie spełnić marzenie o studiach, porzucić pseudonim i żyć jak normalny człowiek.
Zaczął ponownie nosić wojskowe blaszki oraz zegarek państwowego alchemika. Prawda, że został zmuszony do zostania mordercom wbrew woli jednak uświadomił sobie, że wojskowa przeszłość jest częścią jego życia a patent państwowiaka to powód do dumy dopóki korzysta się z nich w dobrym celu.
Planował studiować w trybie zaocznym, bo martwił się o swoich pacjentów, gdy usłyszała to jego Matka tonem nieznoszącym sprzeciwu ogłosiła, że dołącza się do jego praktyki żeby wypełnić lukę czasową, którą on będzie musiał poświęcić na studia dzienne. „Mój syn nie będzie studiował gdzieś na boku! Masz zdobyć porządną edukacje od najlepszych Profesorów uniwersytetu medycznego nie żadnych wieczorowych pijaków!”.
Wynajęła pokój w czynszówce na obrzeżach slumsów nie wyobrażając sobie mieszkania z dorosłym synem w jego chatce (o lichym wyglądzie, której Zborowski się nasłuchał). Pacjenci ją uwielbiali a Samuel nie mógł zaprzeczyć, że jego serce radowało się z możliwości spędzenia czasu i wspólnej pracy z BoHai, o czym, nie śmiał nawet marzyć.


Studia nie sprawiały mu trudności, choć irytowała go, papierkologia oraz olewaczy stosunek większości młodzieży, którą bardziej obchodziła możliwość schlania się i prześliźnięcia się przez egzaminy najmniejszym możliwym nakładem pracy niż faktyczna pomoc ludziom. Nocne studiowanie odkupionych podręczników i lata praktycznego doświadczenia zawodowego miały efekty znalazł kilka obiecujących osób płci obojga, z którymi dzielił się wiedzą w zamian otrzymując pomoc w wypełnianiu wniosków oraz podpowiedzi jak należy postępować wobec wykładowców i informacje o ich przeróżnych dziwactwach.

Randki z Ileną

Mieszaniec czuł się bardzo dobrze w towarzystwie nieśmiertelnej wojowniczki oboje mieli w sobie mroczną morderczą bestię, choć ona w sensie bardziej dosłownym niż jego metaforyczne problemy rozumieli się na pewnym pierwotnym poziomie. Samuel opowiadał jej o świecie, technologii oraz relacjach we współczesnym społeczeństwie. Zabrał ją nawet do kina i musiał powstrzymywać przed ucieczką, gdy zobaczyła pędzące stado krów na ekranie.
Zborowski zawsze miał potrzebę bycia opiekunem Ilena z jednej strony potrzebowała pomocy, lecz z drugiej była na tyle silna, że nie musiał się obawiać i ukrywać przed nią mrocznych stron swojego życia i osobowości.
Kobieta rewanżowała się za naukę o współczesnym świecie trenując z Samuelem sztuki walki, aby ten mógł poradzić sobie, z Korowiowem gdyby ten jednak uznał, że należy skrócić Syna Ziemi o głowę. Mieszaniec wykupił kilka lekcji u Mistrza szpady, który zbrzuchacił Revenówne żeby pomóc im finansowo, ale trener z Areugo nie mógł się równać z Ileną, której o wiele bliżej było do członków Zakonu Smoka.
Zaczął też pracę nad tatuażem pokrywającym ciało Wojowniczki, który byłby odpromiennikiem wobec energii KI z zewnątrz w pracy nad projektem wzoru tatuażu pomagała mu Matka, Alphonse oraz Mistrzyni Mai, ale tylko jemu Ilena pozwalała się tatuować wciąż wstydząc się swojego wyglądu.
Zborowski uszanował tą prośbę zapewniając ją, że rana po insercji fragmentu ciała Yomy nie jest wcale tak szpetna jak się kobiecie wydaje.

U Grummana

- Z wielką chęcią, ogólnie dziwiłem się, bo sądziłem, że od razu tam pojedziemy teraz rozumiem, że czekał Pan aż Cesarz będzie bardziej potrzebował pomocy żeby wycisnąć z niego więcej korzyści za pomoc – Uśmiechnął się szelmowsko.
- Pomiędzy Matką Ziemią a Prawdą to sam planowałem wizytę w Xing, tak się składa Panie Generale, że ja i Stanisław mamy jeszcze przysługę u samego Cesarza, którą obiecał nam w zamian za udzieloną mu pomoc podczas jego poprzedniej wizyty tutaj. Ja zamierzam poprosić o naturalizacje mojego bękarciego stanu i przyjęcie mnie w poczet szlachty zamierzałem też nieco zemścić się na rodzie Bao za to jak traktowali moją Matkę i Kuzynkę, co może być trochę trudniejsze teraz, kiedy odnieśli ważny sukces militarny, ale z pewnością coś wymyślę… - Wnet jego uśmiech nabrał cech wilczych.
- Pańskie wnuki z pewnością doniosły wam o planie Terakotowej Armii, którą planuje stworzyć z Mistrzem Nashrinudah. Obaj medytowaliśmy z kamieniem nieudanych Bradleyów pracując nad porozumieniem z uwięzionymi duszami na wzór Van Hohenhaima Erlicka, ale idzie to dość opornie – Przyznał niechętnie.
- Dotrzymał Pan Generał słowa z naddatkiem, więc z chęcią służę Panu moimi umiejętnościami i życiem może po powrocie jakiś miły urzędnik uzna, że zasłużony weteran wojenny wraz z Matką doświadczoną zielarką oboje z wieloletnim doświadczeniem zasługują na możliwość otwarcia legalnej praktyki medycznej mimo braku legalnych uprawnień? Podatki od takiej działalności mógłby zostać anulowane wszakże taka klinika szczyciłaby się działalnością charytatywną Pro Publico Bono, pomagając ludziom, których nie stać na płatną pomoc medyczną, nie sądzicie, że to wspaniały pomysł? –

Podał swoją cenę biorąc pod uwagę, że znów wybiera się na wojnę do gniazda żmij gdzie będzie miał wielu wrogów ze względu na swoje pochodzenie i koneksje nie uważał żeby jego prośba była nazbyt wygórowana.
 

Ostatnio edytowane przez Brilchan : 28-09-2021 o 19:53.
Brilchan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01-10-2021, 16:03   #7
 
Slan's Avatar
 
Philip i Georgina popatrzyli po sobie. Potem na Inoue.
- Oczywiście, rozumie pan, że kamienie filozoficzne nie istnieją… To tylko bajania szarlatanów, prawda kochanie? – zapytała Georgina Znacząco.
- Oczywiście! Inaczej mogłoby dojść do strasznych rzeczy, zaiste potwornych – Philip napił się herbaty.
- Si, to tak jak z przestępczością zorganizowaną. Każdy mądry człowiek, że mafia to kłamstwo stworzone przez nieudolne rządy, aby ukarać uczciwych obywateli za ich zaradność i pracowitość – Leslie uśmiechała się niewinnie niczym Oni do dziecka.
- Twój wujek miałby inne zdanie na ten temat. – Georgina powiedziała strofująco do wnuczki.
- Wujek Alex był żołnierzem, a teraz jest policjantem. Wiem, to okropne, ale proszę go za to nie winić. Jest bardzo delikatny i wrażliwy. – w głosie Leslie była absolutną powaga.
- Bracia Elrik duża czasu poświęcili rozpracowywaniu szalbierstw związanych z kamieniami filozoficznymi, i mogliby sporo opowiedzieć o tych nieprawdziwych kamieniach. Słyszał pan o nich?
 
__________________
Myśl tysiąckrotna to tysiąckroć powtórzone kłamstwo.
Myśl jednokrotna, to niewypowiedziana prawda...
Cisza nastanie.
Awatar Rilija

Ostatnio edytowane przez Slan : 02-10-2021 o 09:37.
Slan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-10-2021, 19:33   #8
 
Kaworu's Avatar
 
- Hm, rozumiem - blask w oczach zbroi nieco przygasł - Z jednej strony zdaję sobie sprawę z tego, że kamień filozoficzny uchodzi za bajkę. Z drugiej jednak, historie o nim pojawiają się co jakiś czas, rozpowszechniane przez alchemików. To naukowcy i wydaje się być dziwnym, by rozpowszechniali plotki o czymś, co jest, zdawałoby się, sprzeczne z podstawowymi zasadami ich nauki.

Wyczuwał jakiś podtekst i sprzeczność w wypowiedziach członków rodziny Armstrongów, ale nie miał dość danych, by wyciągnąć z tego jakieś daleko idące wnioski.

- Będę jednak pamiętał, by spotkać się z braciami Erlic - dodał po chwili.
 
Kaworu jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-10-2021, 17:28   #9
 
Slan's Avatar
 
Napili się herbatki, potem wzięli po bułeczce.
- Czy ten twój zaradny kolega Stefan nie zna przypadkiem braci Elric? Z chęcią poznałby pana Akio i usprawnił jego… budowę? – zapytała Georgina
Leslie nagle posmutniała.
- Nie wiem, czy wypada abym zawracała mu głowę po tym, co uczyniła jego bratu Olivier. – powiedziała dziewczyna.
- Nie powinnaś tak mówić o matce. – rzekł z naganą Philip.
- Nie moja wina, że ta podła faszystka jest moją matką. A po za tym, gdyby nie papiery, to nie uwierzyłabym, że jest moją matką. Nie jesteśmy wcale podobne… – oburzała się Leslie.
- Ta faszystka powinna ci się już znudzić – rozległ się zza pleców Akio władczy kobiecy głos. Nippończyk poczuł, że całe jego metalowe jestestwo przenika chłód z najdalszej północy, niczym mróz z samego serca zimy. Gdy odwrócił się zobaczył wysoką blondwłosą kobietę w mundurze amestriańskiego generała. Wyglądała bardzo podobnie do Leslie, choć emanował o niej chłód z północy. Dziadkowie pospiesznie chowali porcelanę.
- O, czyli już się przebudziłeś -rzekła generał major.
 
__________________
Myśl tysiąckrotna to tysiąckroć powtórzone kłamstwo.
Myśl jednokrotna, to niewypowiedziana prawda...
Cisza nastanie.
Awatar Rilija
Slan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-10-2021, 12:37   #10
 
Kaworu's Avatar
 
Akio obrócił się powoli, bojąc tego, co zobaczy. Władcza, potężna i chłodna kobieta budziła w nim autentyczny lęk. Zacisnął swe dłonie w pięści, chcąc dodać sobie otuchy, po czym wstał, by przywitać się z generał.

- Jestem Inoue Akio, miło mi - powiedział, kłaniając się na wschodnią modlę - Jak mogę pani służyć? - uznał, że odrobina grzeczności w tym wypadku nie zaszkodzi.
 
Kaworu jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:02.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171