Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji Innych
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Innych Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-16-2007, 18:24   #111
Obsługa
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 9 Mira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 235 414
/Trochę wcześniej /

Ingrid przez dłuższą chwilę patrzyła w osłupieniu na młodego chłopaka.
- Pfff! - prychnęła, po czym roześmiała się ostrym, głośnym śmiechem.
- Skarbie zachowają tą miętówkę. - powiedziała uspokoiwszy się trochę. - Jeśli przetrwamy szkolenie, to zgłoś się z nią do mnie za miesiąc. Po trzydziestu dniach celibatu dam ci się przerżnąć za tą miętóweczkę.
Ingrid puściła do chłopaka zalotne oczko. Tylko jej ironiczny uśmiech świadczył o tym, że nie wierzy, aby "delikatniś" przetrwał tyle czasu w armii.
 
__________________
Rzuć się pod samochód, to wypadnie ciacho.
Serio!


Nieobecna 6-8 grudnia.
Mira jest offline  
Reklama
Stary 02-16-2007, 18:25   #112
 
Tamriel's Avatar
 
Reputacja: 2 Tamriel jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 265
W drodze do sypialni ( jak ja to ładnie ująłem ) zastanawiał się nad kolejnymi zmaganiami, które zapewne Wisniak im postawi. Chciał się trochę rozluźnić wspominając swój ślizg na desce po białym puchu, który rozchodził się pod nim jak plebs przed wielkim wojownikiem wkraczającym do miasta. Czuł na sobie lodowaty wiatr, który przebijając się przez krem na jego delikatnej twarzy, starał się dostać do skóry, by ją zmrozić swoim oddechem.
Wycieczka w przeszłość nie trwała zbyt długo. Dotarł do swojego łoża i zrzucił ciuchy z siebie. Zabłysnął swoim nagim ciałem bez żadnej krępacji. Nie obchodziło go co pomyślą inni, nie zwracał uwagi na jakiekolwiek komentarze, które mogłyby wystąpić. Fakt, był chudy. Można, ale nie aż tak, by można było policzyć mu żebra. Nie było widać tak zwanego kaloryferka, ani uwidaczniających się mięśni. Jego męskość też nie była jakaś niezwykła.
Wszedł do pomieszczenia z prysznicami, gdzie właśnie Zekhinta relaksowała się pod ciśnieniem wody płynącej z prysznica. Nie interesowało go jaka ona jest bez odzieży, ale mimo to spojrzał na jej wdzięki, którymi mógł teraz podziwiać.
Ochłonął szybko i zabrał się za małe pranie. Miał dość spoconej koszulki. Na szczęście miał na zmianę, więc pozwolił sobie, by ta na następny dzień też pachniała świeżością. Następnie sam poddał się rozkoszy stając pod strugiem wody, która szumnie lała się po jego ciele. Pozwolił sobie na dłuższy relaks, gdyż miał ciężki i nerwowy dzień. Gdy skończył, ruszył z powrotem świecą gołym tyłkiem. Zarzucił na siebie bokserki i położył pod ciepłą pierzynę. Jeśli ktoś coś do niego powiedział, zareagował, w innym wypadku zasnął snem sprawiedliwych.
 
__________________
Yami yori mo nao kuraki mono, Yoru yori mo nao hukaki mono Konton no umi yo, tayutoishi mono, konjiki narishi yami no oo Ware koko ni nanji ni negau, ware koko ni nanji ni chikau Waga maeni tachifusagarishi subete no orokanaru mono ni Ware to nanji ga chikara mote hitoshiku horobi o ataen koto o! Giga Sureibu!
Tamriel jest offline  
Stary 02-17-2007, 20:54   #113
 
denis's Avatar
 
Reputacja: 2 denis jest na bardzo dobrej drodze
$: 104 180
Murk
/Troche wczesniej /


Chłopak ktory czestował Cie mietówka rozdziawił gebe ze zdumienia .
W jego oczach pojawiło sie cos miedzy "Kocham Armie " a " O w morde "...
Kolejne dwie godziny mineły niemla w milczeniu ...
W koncu usłyszeli kroki ...Do sali wszedł ten sam starszy człowiek ktory skierował tu Ingrid ..
"Chodźcie , Jony Korkociag zabierze was na Earth 4"
Powoli ruszył schodzmi w doł . Dalej długim betonowym korytarzem jakies 300 metow . Gdy zblizaliscie sie do wyjscia , silne powiewy wiartru stawały sie jeszcze silniejsze . Wyszliscie schodzmi na gore przed wami rozciagała sie ogromna płyta lotniska . Starszy człowiek odwrocił sie do was , jedna reka trzmał czapke ma głowie , bo wiatr był tu taki ze ledwo mozna było ustac .
" Idziecie cały czas miedzy tymi zołtymi linjami , jakies 10 km ... nie powinno byc wiecej , za SDW skrecicie w lewo a potem DTD .. jak tam juz bedziecie skrecicie w prawo i gdzy miniecie OPPA zobaczycie hangar OCC ... tam idziec do Porucznika Jonego Witha , albo zapytajcie o Korkociaga ... " Mowił bardzo głosno przekrzykujac wiatr .
Chcac niechac ruszyliscie wzdłoz zołtych linji .
Po dwihc minutach wszechobecny wiatr postawił przed wami potezny tuman kurzy ...
Po 10 minutach ten sam paskudny wiatr wepchnał wam piasek w oczy , zęby i pod koszyle ... targał ubraniem i wyszarpywał drobne z kieszeni ...
Poł godziny ... wasze porozrzucane w nieładzie włosy pokrywała juz gruba warstwa pyłu i brudu ... piach wdarł sie niemla wszedzie ...
gdzies w oddali usłyszeliscie potezny ryk silnikow starotwych jakiesgos samolotu ...
W koncu niemal po godzinie dotwaloscie do pierwszych hangarow ... Było ich kilkadziesiat , jezeli nie wiecej ...
"Hmmm " powiedział starszy z braci rozgladajac sie wokoł ..."Stary mowił o SDW ... " w jego głosie słychac było zrezygnowanie ...

Earth 4

W sali zapadła cisza ... wiekszosc osob albo spała , albo odpoczywała po morderczym popłudniu . Gruby gdzies sie zmmył i wrocił po 3 godzinach , rzucił sie na łuzko i szybko zasnoł ...

Minajły spokojne ciche godziny ... Steewenson w pewnym momecie wstała i wszyła ...
po 20 minutach wrociła oojuczona sterta dziwnie wygladajacych kamizelek ...
"Wisniak powiedział ze wszyscy mnaja to włozyc pod pancerz ... "
 
__________________
będe tam gdzie "mod nie gryzie "
denis jest offline  
Stary 02-17-2007, 21:20   #114
 
Tamriel's Avatar
 
Reputacja: 2 Tamriel jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 265
Popatrzył na nią z politowaniem i współczuciem, a z drugiej strony. " Ona to chyba daje dupy Wisniakowi, skoro tak do niego lata, jak kocica podczas rui." Przypomniał sobie starą dobrą dobranockę, gdzie początek zaczynał się tak. " Już pora wstać i zacząć przygód czas..." Kolejne myśli przyplątały się. " Wiśniak chyba też ją oglądał" Zaśmiał się wesoło sam do siebie.
Zaczął zakładać ciuchy, te świeższe. Kąpiel miał zamiar wziąć po powrocie z porannej zaprawy "murarskiej".
- Niom, kolejne wyzwanie drużyno! Do boju! Dajemy z siebie jak zawsze! Okrzyki otuchy i poprawienia morale ekipy brzmiały głośno w całym pomieszczeniu odbijając się echem w łaźni.
- Nie damy się tej kapralinie! Założył pancerz i był już na kolejne zmagania.
 
__________________
Yami yori mo nao kuraki mono, Yoru yori mo nao hukaki mono Konton no umi yo, tayutoishi mono, konjiki narishi yami no oo Ware koko ni nanji ni negau, ware koko ni nanji ni chikau Waga maeni tachifusagarishi subete no orokanaru mono ni Ware to nanji ga chikara mote hitoshiku horobi o ataen koto o! Giga Sureibu!
Tamriel jest offline  
Stary 02-17-2007, 21:22   #115
Obsługa
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 9 Mira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 235 414
/Trochę wcześniej/

"To nie jest mocny wiatr... to jest kurewsko mocny wiatr!"- pomyślała Ingrid idąc wzdłuż żółtej lini ze spuszczoną, wtuloną w ramiona głową. Piasek zdawał sie być wszechobecny. Czuła go w oczach, mimo że miała je ucholone zaledwie na tyle, aby widzieć drogę. Czuła go w zębach, za kołnierzem, w kieszeniach... W miarę jak tak szli i szli z irytacją stwierdziła, że czuje go także w majtkach.
Jedyny plus tej pogody był taki, że panom odechciało się amorów i już jej nie zagadywali. W sumie nikt się nie odzywał, żeby nie nażreć się piasku, ale to właśnie jej pasowało. Zawsze była zwolenniczką zasady "robić zamiast gadać".
Kiedy dotarli do hangarów pojawił się jednak pewien problem.
"Gdzie jest to cholerne SDW czy STW i co to kurwa w ogóle jest?!"
Irytacja Ingrid zwiększyła się w momencie, kiedy uśmiadomiła sobie, że jej towarzysze również tego nie wiedzą.
"No to znów wszystko na głowie kobiety, a jak coś sie spieprzy to przez 'durną cipe'."
Westchnęła ciężko nad swoją niedolą, wypluwając przy okazji ziarenka pasku z ust.
- Chodźmy w lewo, tam gdzie słychać te silniki. Może zobaczymy jakiś byczy napis, który nas naprowadzi albo znajdziemy przemiłego wojskowego, który po tym jak nas opierdoli tam i z powrotem, powie nam gdzie iść dalej. A może ma ktoś inny zajebisty pomysł, tylko wstydzi sie powiedzieć?
 
__________________
Rzuć się pod samochód, to wypadnie ciacho.
Serio!


Nieobecna 6-8 grudnia.
Mira jest offline  
Stary 02-17-2007, 23:17   #116
 
denis's Avatar
 
Reputacja: 2 denis jest na bardzo dobrej drodze
$: 104 180
Murk
/Troche wczesniej /

Panowie najwyrazniej uznali dziewczyne za przywodce , gdz bez słowa ruszyli za nia.
Wiatr stłumiony przez olbrzymie budowle przestał dokuczac , a moze po porstu był nieznaczacym wiaterkiem , w porownaiu z tym co szalało na głownej płycie startowej . Ruszyli w gąszcz budynkow . Niektore mniejsze , inne tak ogromne ze bez problemu mogło sie tam zmiescic małe miasteczko . Huk silnikow nasilił sie i po chwili cała czworka mogla podziwiac ogromny kadłub transoprtowca , ktory z zawrotnym przyspieszeniem poderwał swoje kilkatysiecy ton w powietrze ...
Szli ... po ok 10 minutach mogli stwierdzic ze sie zgubili ... a po 15 ze zgubili sie napewno ... Ingrid juz miała ochote naklac na kazdego z niezbyt rozgarnietych "kolegow " gdy nagle ujrzała na scianie budynku wielkie na ponad 10 metrowe litery OCC ... Dziwnym trafem trafili tam gdzie trzeba .
Wielkie wrota hangaru były na wpoł otwarte ... Kobieta zajrzała do srodka .
Wnetrze było zapchane roznej wielkosci skrzytnami , wiekszosc nosiła na sobie czarny napis UMCSC ... Na srodku hangaru stał hmm mozna powiedziec niewielki samolot ... nie raz widywało sie takie w wiadomosciach , gdy mowiono o kolejnych sukcesach Marines w walce z terrorystami , piratami czy wielka akcja oczyszczajaca na Twighligcie . Obok samolotu stał człowiek , był nienaturalnie wysoki , łysy z długa , staraniie obstrzyzona brodką . Jego mundu przypominał raczej stroj mechanika .
Poplamiony , umazany smarem ... Męzczyzna trzmał w reku czerwona skrzynke wielkosci małego kartonu na telewizor i niemiłosiernie darł sie na ( najprawdopodobniej ) kogos wewnatrz samolotu ...
Miedzy przeklenstwami w wielu jezykach mozna było wychwycic sens wypowiedzi : chodziło o 4 dni spoznienie zołnierza ...
 
__________________
będe tam gdzie "mod nie gryzie "
denis jest offline  
Stary 02-17-2007, 23:38   #117
Obsługa
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 9 Mira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 235 414
/Trochę wcześniej/
- I jeszcze dziecko mi zmajstrował! - Ingrid dorzuciła skrzeczącym głosem hipochondryczki do wiązanki przekleństw mężczyzny. Kiedy ten spojrzał na nią zdziwiony, podeszła sprężyustym krokiem, po czym zatrzymała się przyjmując wyprasowaną sylwetkę. Rzekła już naturalnym, silnym głosem:
- Melduje się Ingrid Munk i... - spojrzała na towarzyszy fatalnej przechadzki, krzywiąc się nieznacznie - ... spółka. Od kilku godzin czekamy na transport, który ma nas zabrać na Earth 4, gdzie dostaniemy porządny wpierdol, tak żeby mamusie nas nie poznały!
 
__________________
Rzuć się pod samochód, to wypadnie ciacho.
Serio!


Nieobecna 6-8 grudnia.
Mira jest offline  
Stary 02-19-2007, 08:37   #118
 
denis's Avatar
 
Reputacja: 2 denis jest na bardzo dobrej drodze
$: 104 180
Earth 4

21,30


Powili ubieraliscie sie w dziwne kamizelki , z tyłu kamizeli przypiete płaskie barerie . W materiał wszyte były metalowe druciki .
Po załozeniu ich okazało sie ze zupełnie nie przeszkadzaja w noszeniu pancerze .
Bron rowniez była nieco przerabiana ... nie było standartowego magazynka tylko solidnej wielkosci brateria ...
Po kilkunastu minutach wyekwipowani ruszyliscie w kierunku windy .
Gruby mimo niechetnych spojrzeń kierowanych w jego strone wydawał sie byc wesoły , ba nawet mozna powiedziec radosny ...
Teraz mogliscie mniej wiecej zorientowac sie o swoich specjlaizacjach ...
Paymounth niósł Detektor ruchu - co swiadczyło o tym ze jest reconem , Simonow - saper , Idaho - Close combar , Steewenson - Hevy wepon ( flamer , wyrzutnia rekiet )
i Orayly - sanitariusz ... Mimo ze z waszego teamu ubył jedne człowiek i do pełnego składu brakowało 2 osob jakos nikt sie tym nie przejmował ..
Przy windzie spotkaliscie kaprala ...
- Musimy jeszcze pogadac - mowił spokojnie ... , nacisnał przyscik windy ... pojecialisci na zamkniety do tej pory poziom . Kapral wprowadził was do srodka niewielkiego pokoju ... Stół , 7 krzeseł i drewniana tablica na scianie ...

- Mysle ze juz czas omowic taktyke jaka powinniscie sie posługiwac ... jest was mniej iz przeciwnikow , macie gorsze morale , nie jestescie zupełnie zgrani i mało umiecie - popatrzył na was po kolei , zerkajac na zegarek - ale teraz potraktujcie ten trening jako wasze byc albo nie byc w armii ... jezeli okaze sie ze nie potraficie sie zmoblozowac i przejsc ponad osobistymi animozjami wiekszosc z was zostanie przesunieta do sił planetarnych . W Marinach nie ma mniejsca dla amatorow ...
Czy to jasne ? ...

Spojrzał na was , nie oczekujac odpowiedzi .

- Teraz torche o sprzecie ... bron ktora macie przy sobie emituje niewielkie wiazki elekromagnetyczne , ktorye przy trafieniu w kamizelke powoduja ze kamizelka wysyła wiekszy lub niejszy impuls elekrtyczny ... Wiezcie to boli...


Murk
/Troche wczesniej /


Wysoki męzczyna popatrzył na Ingrid , na jej wyprostowane ciało i przez chwile nic nie mowił ...
- Dawac wasze identyfikatory - powiedział spokojnie ... gdy przejrzał niewielkie plastikowe kartoniki .
- Dziecko ... wojsko to nie zabawa w wojne ... - pprzez jego usta przebiegł lekki ironiczny usmieszek ... - widze ze mamy to pierwszego chetnego do Recon sqadu ...-
Trzymaj - powiedział do kobiety , podajac jej , jak sie okazało piekielnie ciezkie pudło i pakujcie sie do srodka ... tylko przypnijcie sie do scian czym sie da ... to nie samolocik dla mieczakow . - Palcem wskazał otwarta tylnia klape , przez ktora mogł przejechac sporej wielkosci samochod ... - bedzie troche zucac przy starcie ... zreszta potem bedzie rzucac mocniej - Jony Ładuj dupsko na fotel - krzyknał do srodka , grzejemy silniki ....
 
denis jest offline  
Stary 02-19-2007, 15:56   #119
Obsługa
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 9 Mira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 235 414
Nie patrząc na towarzyszy Ingrid (wyjatkowo bez komentarza) wsiadła do transportowca. Zastanawiała sie czy to dziwne pudło, które - swoją drogą - naprawdę sporo ważyło, to dla niej wyróżnienie czy rodzaj "reprymendy" za zbyt śmiałe zachowanie. Trudno było jednak wyczytać z twarzy wojskowego jakieś uczucia, bo to że słowa brzmiały ostro i sarkastycznie, to w tej profesji po prostu norma. Kobieta zajęła pierwsze lepsze miejsce, po czym zapieła dokładnie pasy. Upewniwszy sie, że wszystkie trzymają jak należy, znów spojrzała na pudło. Wahała się zagryzając wargi czy może do niego zajrzeć. Po chwili namysłu postanowiła zadziałać w typowy dla siebie sposób - działać. Ostrożnie, zajrzała do środka paki.
 
__________________
Rzuć się pod samochód, to wypadnie ciacho.
Serio!


Nieobecna 6-8 grudnia.
Mira jest offline  
Stary 02-19-2007, 18:08   #120
 
Tamriel's Avatar
 
Reputacja: 2 Tamriel jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 265
Niechętnie zabierał się do pakowania na siebie pancerza. "Kolejny nudny wysiłkowy trening" pomyślał ciężko wzdychając. Przebierając nogami ociężale ruszył w stronę windy. Nie miał ochoty patrzeć na grubasa. Nie chciał patrzeć na grubasa, by nie psuć sobie humoru, który i tak nie był nie najlepszy. Miał wewnętrznego doła, sam nie wiedział co mu dolega. Minę też nie miał za wesołą. Otrzyma MT, zaczął od razu sobie trenować. Chciał wiedzieć wszystko i być dobry reconem, żeby reszta nie miała przez niego żadnych kłopotów i nie miał nikogo na sumieniu. Nie usłyszał co mówił Wisniak, ale zdziwił się, gdy winda zjechał na poziom siódmy.
Zasiadł jak najdalej od grubasa. Już słuchał uważniej kaprala.
- Czy to jasne? - zapytał Wisniak.
- Wole ciemne panie kapralu.- odpowiedział żartem.
Chciał wprowadzić luźną atmosferę, żeby nie było czuć zdenerwowania w drużynie.
Skrzywił się bardzo , gdy usłyszał o bólu. "Może być jeszcze gorsze przetrzepanie skóry niż było. Cholera!" Nie zachwycało to Keske. Nie czuł się jeszcze gotowy na taką odpowiedzialność, którą miał przyjąć na siebie. "Przecież to pierwszy tydzień, a oni nas trzepią jak na torturach." Na twarzy pojawiło się przerażenie. Nie był przekonany o swoich umiejętnościach w posługiwaniu się MT. Wolał o tym nie myśleć i skupić na zadaniu, by przebrnąć przez pierwsze ciężkie chwile. Wiedział, że jeśli odpadnie powróci do treningów snowbordu. Wolał jednak zostać i walczyć. Miał nadzieje, że mu się to uda.
 
__________________
Yami yori mo nao kuraki mono, Yoru yori mo nao hukaki mono Konton no umi yo, tayutoishi mono, konjiki narishi yami no oo Ware koko ni nanji ni negau, ware koko ni nanji ni chikau Waga maeni tachifusagarishi subete no orokanaru mono ni Ware to nanji ga chikara mote hitoshiku horobi o ataen koto o! Giga Sureibu!
Tamriel jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Gamma Fri Delta Lukadepailuka Archiwum sesji Cyberpunk 88 09-21-2007 08:33
[CP]Gamma Fri Delta (rekrutacja dodatkowa) Lukadepailuka Archiwum rekrutacji 0 09-02-2007 12:22
[Cyberpunk] Gamma Fri Delta Lukadepailuka Archiwum rekrutacji 6 08-31-2007 11:00
[Komentarz] [Alien] 4.3.delta denis Archiwum sesji Innych 44 02-24-2007 17:18
[Aliens] 4.3.delta denis Archiwum rekrutacji 18 02-15-2007 11:22


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 15:57.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111