Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji Innych
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Innych Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-19-2007, 16:49   #121
 
Ercekion's Avatar
 
Reputacja: 2 Ercekion jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 807
Arizzen, powiedzial bym ci co mysle o Imperialnym pokoju. Ale to moze byc uznane za zdrade wiec sie powstrzymam. Co do koordynatow to nie sadze zeby sierzant o tym zapomnial. Ale pierw musimy upewnic sie co do naszego pasazera na gape. Jak to mawial moj stary kapral : pierw zadbaj o bezpieczenstwo swojej druzyny, a potem o bezpieczenstwo innych.
 
Ercekion jest offline  
Reklama
Stary 07-19-2007, 17:26   #122
 
Judeau's Avatar
 
Reputacja: 2 Judeau jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 099
Tak, tak mlody. My tez przeszlismy szkolenie i indoktrynacje. Ale nie obraz sie zachowujesz sie jak jakis fanatyczny space marine. No coz wiekszosc przechodzi przez ten etap. Nie myslales zeby zostac akolita u jakiegos inkwizytora ?

Popatrzył spode łba na bardziej doświadczonego kolegę. Space Marine? Chluba ludzkości. Pierwsi z obrońców. Normalnie Igor wziąłby takie słowa jak komplement, ale kontekst niszczył całą przyjemność. Akolitą? A może i zostanie, może doniesie Inkwizytorowi Hermelowi co sie tu mówi o Imperium?!
Pokręcił lekko głową.
Złość nie pozwalała jasno myśleć. To byli jego towarzysze broni, i jak by nie myśleli, póki służą Imperium całym sobą, nie zamierza ich na nic narażać. Zwłaszcza, ze Inkwizytor zdawał sie nieco zbyt ochoczo podchodzić do swoich obowiązków.
Jeśli chce móc trzymać głowę wysoko, z dumą, musi być gotów oddać życie za każdego z nich.

-Jeszcze wiele się musisz młody nauczyć. Gdy dowództwo potraktuje cię jak gówno, wyrżnie w dupę i zostawi na pastwę losu to zrozumiesz o czym mówimy.

Do tego sprowadzasz poświęcenie dzielnych Gwardzistów? Do nazywania ich gównem? Igor miał ochotę wykrzyczeć te słowa weteranowi w twarz. Zacisnął dłonie na spodniach. On nie może mieć racji. Jego słowo, przeciw słowu Imperatora. Nie może mieć racji... To absolutnie pewne!

Wysłuchał słów towarzysza Arizzena i złapał sie ich niczym koła ratunkowego. Kiwał głową od czasu do czasu i uśmiechnął sie lekko. Przynajmniej on go rozumiał.
Złapał za karabin, i wstał, gdy Turand otworzył właz.
- Nasz pierwsza akcja, co Towarzyszu? - szepnął do Allana - Heh... Obaj spartoliliśmy. Teraz może być tylko lepiej.
Wyszczerzył zęby i mrugnął szybko okiem, natychmiast potem koncentrując sie na pomocy, której może potrzebować towarzysz Turand...
 
__________________
"To bez znaczenia, czy wygrasz, czy przegrasz, tak długo jak będzie to WYGLĄDAŁO naprawde fajnie"- Kpt. Scundrel. OotS
Judeau jest offline  
Stary 07-19-2007, 22:14   #123
 
Gnashrakk's Avatar
 
Reputacja: 2 Gnashrakk jest na bardzo dobrej drodze
$: 14 484
- Mapy mapami, ale nie wiem dokładnie gdzie sie znajdujemy. Za chwilkę powinniśmy wjechać na niezalesiony teren, jeśli oczywiście się nie pomyliłem. Później już tylko kilkadziesiąt kilometrów do drogi, i będzie łatwiej. A na razie, skoro są chętni, to może jednak zajmiemy się tym gnojem, co sobie darmową przejażdżkę urządził? - stres dawał się we znaki, ale Vołodia starał panować się nad emocjami.
- Zatrzymaj pojazd Cain, niech Anton nie wychodzi sam. Sprawdzimy we trzech, będzie bezpieczniej, bo na taka małą odległość to nie jestem w stanie osłony dać KM'em. I może lepiej weźmy lasguny, nie będziemy ryzykować rykoszetu - Kułuszkin zastanawiał się, czy powinien ukrócić te rozmowy podwładnych. Z jednej strony całkowicie sie zgadzał ze swoimi starszymi żołnierzami, ale osłabienie morale nie było dobre - Co do poczynań naszego oświeconego dowództwa to proponuje swoje przemyślenia zostawić dla siebie, towarzysze. Młody, nie przejmuj sie niczym, obu Wam sie mogło zdarzyć. Nikt nie jest doskonały, doświadczenie nie rodzi sie bez bólu i pomyłek. - zakończył wątek wypełzając z pozycji górnego strzelca.
 
__________________
Pierwszy na tamtym świecie czeka na resztę! Do ataku!!!

Drużyna Wojów Słowiańskich JAROWIT! Sława Bogom Starej Wiary!!!
Gnashrakk jest offline  
Stary 07-19-2007, 22:35   #124
 
Ercekion's Avatar
 
Reputacja: 2 Ercekion jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 807
Cain wylaczyl silnik i zatrzymal chimere. Zalozyl swoj karabin na plecy a do reki wzial lasguna.
-Bringer of death, speak your name
For you are my life, and the foe's death.
- wyszeptal gdy przygotowywal sie do wyjscia.
Jaka kolejnosc wysiadania szefie ?- zwrocil sie do Kuluszkina
 
Ercekion jest offline  
Stary 07-19-2007, 22:49   #125
 
Judeau's Avatar
 
Reputacja: 2 Judeau jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 099
- Tajest, towarzyszu sierżancie... A co ze mną? - nawet nie wzięli go pod uwagę... to oczywiste, po tym jak się zachował wcześniej... mógłby coś znów zawieść, a przy takich odległościach, mogło sie to skończyć czyjąś śmiercią...
Tak bardzo chciał udowodnić im, a przede wszystkim sobie, że nie jest obciążeniem, że może być im równy... W końcu miał naprawdę dobre wyniki w trakcie szkolenia. Tak bardzo sie przykładał te długie miesiące!
Co za gorzka pigułka. Sam żeś sobie ją zafundował Igor. To tylko twoja wina...
 
__________________
"To bez znaczenia, czy wygrasz, czy przegrasz, tak długo jak będzie to WYGLĄDAŁO naprawde fajnie"- Kpt. Scundrel. OotS
Judeau jest offline  
Stary 07-20-2007, 08:33   #126
 
Gnashrakk's Avatar
 
Reputacja: 2 Gnashrakk jest na bardzo dobrej drodze
$: 14 484
- Dasz radę Igor? Popatrz na mnie - sierżant obrócił się frontem do młodego żołnierza - Jeśli czujesz się na siłach, wyjdziemy dwójkami. Anton i Cain, i my w dwójkę. Allan, siądź w głębi przedziału transportowego, żebyś nogi nie obciążał, i wal jak coś Ci tu wejdzie. Tylko na nas uważaj, będziemy krzyczeć jak co - podoficer wyznaczył zadania.
- No to do zobaczenia za chwilkę towarzysze - ścisnął mocniej swoja broń - Cain, Wy w prawo, my w lewo - Sierżant przygotował sie do otworzenia śluzy...
 
__________________
Pierwszy na tamtym świecie czeka na resztę! Do ataku!!!

Drużyna Wojów Słowiańskich JAROWIT! Sława Bogom Starej Wiary!!!
Gnashrakk jest offline  
Stary 07-20-2007, 08:59   #127
 
Extremal's Avatar
 
Reputacja: 2 Extremal jest na bardzo dobrej drodze
$: 52 642
Podłamany tym że ciągle nie zdołałem odnaleźć sygnału, odstawiłem radio na bok.
Sierżant rozkazał mi pilnowanie pojazdu, cóż czułem pewnego rodzaju dyskomfort spowodowany iż miałem zostać sam, zamknięty w chimerze, a na zewnątrz gdzieś grasowała niebezpieczna istota. Zbierając ze stojaka karabin laserowy, stanąłem baczność:
"-Tak jest Sierżancie!"- i przeładowałem broń w geście salutu-"Jakby cokolwiek się działo, krzyczcie nawet, jakby mi odgryzali nogę wesprę was!!"- Po czym wziąłem jeszcze kilka sztuk amunicji, buteleczkę gorzały i udałem się na swój punkt obronny.

"-Tylko wróćcie mi tu cali i zdrowi, kto mi bajeczki będzie opowiadał bajeczki o nekronach do snu?"-powiedziałem delikatnie się śmiejąc, chcąc by dodało im to otuchy. Żałowałem że nie mogę aktywnie brać udział w usuwaniu szkodników, ale nie omieszkam posłać go do wszystkich diabli jak tylko da choć ślad swojej obecności.
 
__________________
Jedni mówią na to gandzia, inni mówią na to kali, inni znowu marihuana
"Dwóch pancernych i Kotecek"
A to się po prostu pali...
Extremal jest offline  
Stary 07-20-2007, 19:51   #128
 
Brat Razjel's Avatar
 
Reputacja: 2 Brat Razjel jest na bardzo dobrej drodze
$: 13 628
Gdy wszyscy mieli już broń w ręku i zapanowała chwila ciszy wypełnionej napięciem, sierżant wyłączył światło pozostawiając tylko awaryjną lampkę. Wzrok szybko przyzwyczaił się do ciemności. Zazgrzytała zapadka o hamulec tylnego włazu i zawiało lodowate powietrze nocy planety Eldorado. Wszystkich troszkę to zaskoczyło - ale tak to jest gdy doba na planecie trwa krócej niż na większości światów.

Stąpając cicho wyszliście z transportera. Chmury zasłaniały niebo, nie było gwiazd ani żadnego z trójki księżyców. Z ust wydobywały się kłęby pary, znajomo szczypało w policzki.

Nic nie wskazywało na to, że pasażer dalej dzielił z wami pojazd. Powoli, osłaniając siebie nawzajem obeszliście pojazd. Byliście sami.

Wtedy chmury na chwilę odsłoniły Eldorado IIb - największy z naturalnych satelitów - aktualnie w pełni. Turand dostrzegł go jako pierwszy ze swej pary - tuż obok pojazdu był malutki krzak. W nim błysnęły prawie ludzkie oczy oświetlone odbitym światłem gwiazdy. Żołnierz odruchowo uniósł broń, ale wróg był szybszy. Skoczył, uzbrojoną w pazury ręką celując w twarz. Turand przeżył pierwszy atak tylko dzięki bagnetowi w lewej ręce. Zazgrzytał metal, a szpon ześliznął się na ostrzu i jak imadło zacisnął się na karabinie Antoniego zamiast na gardle. Wtedy mały potwór rzucił się na stojącego nieopodal Caina, tylko odtrącając swój pierwszy cel z siłą, której mógłby pozazdrościć Allan. Były oficer uderzył potylicą w stalowy pancerz i upadł na oba kolana. Przed oczami błysnęły gwiazdy, a w głowie zaszumiało.

Starszy szeregowy miał ułamki sekundy więcej niż jego towarzysz. Stał dalej a szpon potwora zakleszczył się na lufie i nie puścił broni, opóźniając napastnika gdy wyszarpywał go z rąk oszołomionego Antoniego. Heron wiedział, że nie zdąży strzelić i instynktownie uderzył kolanem w niskiego potwora. Celował w paszczę. Trzasnął tak mocno jak się da. Ból w kolanie go spiorunował, poczuł jakby uderzył w ścianę. Nie spodziewał się tego. Na szczęście kopniak odebrał natarciu impetu. Ale na tym koniec passy - urażone kolano odmówiło posłuszeństwa, zgięło się i Cain upadł na nie. Zasłonił się swoją bronią w ostatniej chwili gdy szpon, dalej kurczowo zaciśnięty na karabinie Turanda, z furią zwalił mu się na głowę. I znowu, jeszcze mocniej. I mocniej!

Do uszu pozostałej trójki - Allana w chimerze i Igora z Volodią kilka metrów od pojazdu - dotarły odgłosy walki i krzyk Heron'a gdy szpon i karabin w końcu przedarły się przez gardę żołnierza i z impetem uderzyły w bark.
 
__________________
War. War never changes. Since the damn of human kind, when our ancestors first discovered the killing power of rock and bone, blood has been spilled in the name of everything, from God to justice to simple, psychotic rage. But war never changes!

Ostatnio edytowane przez Brat Razjel : 07-20-2007 o 20:39. Powód: Korekty w tekście!
Brat Razjel jest offline  
Stary 07-20-2007, 20:08   #129
 
Gnashrakk's Avatar
 
Reputacja: 2 Gnashrakk jest na bardzo dobrej drodze
$: 14 484
Podoficer stawiał ostrożnie kroki, rozglądając sie uważnie dokoła. Serce waliło mu tak, że zaczynał sie zastanawiać, czy ewentualny napastnik go nie usłyszał. Wszystko zaczynało mu przeszkadzać, czapa leciała na oczy, płaszcz sprawiał wrażenie, że coś dotyka jego nóg... "Weź się w garść Vołodia, nie rób scen" sierżant czuł, jak pot spływa mu po twarzy. Spojrzał na swojego młodego towarzysza, czy z nim wszytko w porządku. Lubił Igora, ale bał sie trochę jego reakcji podczas ewentualnej walki. Jednak każdemu należy dać szansę...
Odgłosy z drugiej strony transportera sprawiły, że włosy stanęły dęba. Już prawie zaczynał się cieszyć, że ich niechciany pasażer został gdzieś po drodze. Jak szybko nadzieja zmieniała się w rozpacz.
- Szybko! - chwycił mocniej broń i rzucił sie biegiem do swych towarzyszy - Młody dawaj! - Kułuszkin miał bardzo złe przeczucia...
 
__________________
Pierwszy na tamtym świecie czeka na resztę! Do ataku!!!

Drużyna Wojów Słowiańskich JAROWIT! Sława Bogom Starej Wiary!!!
Gnashrakk jest offline  
Stary 07-20-2007, 20:19   #130
 
Ercekion's Avatar
 
Reputacja: 2 Ercekion jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 807
Cholerstwo musialo sie zorientowac ze cos jest nie tak gdy zatrzymalismy chimere- zdazyl pomyslec Cain, zanim szpon przeciwnika uderzyl go w bark.
Pierdologia, i co teraz suczysynu?- wycharczal.
Cain stara sie podwinac nogi i odepchnac obunoz ( ? ) przeciwnika. Nie powinnien byc zbyt ciezki. Gdyby mu sie udalo, szybko stara sie siegnac po drugi karabin ( ktory ma na plecach ) i ustrzelic drania ( a przynajmniej wystraszyc)
 
Ercekion jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Świat Warhammera homeosapiens Artykuły Warhammer 23 11-30-2008 00:44
[40k] Mówili: zwiedzisz świat! Brat Razjel Archiwum sesji Innych 179 08-22-2007 07:23
[40k] Mówili: zwiedzisz świat! Brat Razjel Archiwum rekrutacji 23 07-09-2007 17:49
Świat Solfelin Comatorix 0 09-24-2006 01:41
Świat Mroku Solinarius Artykuły-archiwum 0 08-06-2005 13:01


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 15:50.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111