Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Inne
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie.


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-24-2007, 12:11   #11
 
kamilll15's Avatar
 
Reputacja: 2 kamilll15 jest na bardzo dobrej drodze
$: 14 934
-Ohh... Zel, ja chciałam iść do piwnicy, ale trudno i tak jestem głodna, Gourry chodź na góre do kuchni!-
Lina mówiąc to ruszyła po schodach w górę, wbiegając do kuchni, zaglądała nawet w najmniejsze zakamarki w poszukiwaniu jaja.
"Hmm... mam nadzieje, że jajo jest tu gdzieś w domu, chodź... co do tego mam złe przeczucia."
 
__________________
Mój nr gg ------> 146938.
kamilll15 jest offline  
Reklama
Stary 07-24-2007, 14:01   #12
 
Almena's Avatar
 
Reputacja: 4 Almena ma w sobie cośAlmena ma w sobie coś
$: 297 470
Goury, Lina;
Buuuuuurk.... ^_^ Jak można szukać zaginionego smoczego jaja z pustym żołądkiem?!
Z uroczymi minkami sugerujecie, że każdą przygodę profesjonalnie należy zacząć od uzupełnienia zapasów energii i elektrolitów.

Zelgadis;
Kulturalnie i bez pośpiechu wypiłeś swoją herbatę. Przeszukanie domu jest podstawową sprawą. Zgłaszasz się na ochotnika, który zwiedzi czeluści Filiowej piwnicy.

Amelia;- Ja przeszukam sklep! – ogłasza.

- Och proszę, proszę, znajdźcie Lorda Valgaava! – lisek Jiras jest bliski wybuchu płaczu.

Zelgadis;
Otwierasz klapę w podłodze i powoli, ostrożnie schodzisz po schodach na dół.
http://www.mynthon.net/zdjecia/image...-%20schody.jpg

Na końcu schodów czeka na ciebie świeża pajęczyna przy suficie i jej lokator.
http://customer.blox.pl/resource/paj...edzigazety.jpg

W piwnicy panuje ogólny bałagan. Filia składuje tu ostatnio nowo przybyły towar, którego nie ma czasu wystawić w sklepie, zapasy jedzenia i ziółek, oraz zniszczone antyki, z którymi jakoś nie mogłaś się rozstać. Ledwo przeciskasz się pomiędzy startami antyków, beczkami z jakimiś trunkami i tajemniczymi pudłami. Przeszukanie piwnicy zajmie wieki...
Zabierasz się jednak do dzieła...
Twoją uwagę przykuwa zakurzony oszklony obrazek, znaleziony w jednym z pudeł ze starociami.
http://www.deviantart.com/deviation/26034147/
jest podpisany „i wiecznie światło i mrok żyją razem i walczą ze sobą, bez siebie istnieć nie mogąc, a które z nich w Tobie zwycięża...?”. To chyba jakaś pamiątka Filii.

Filia;
Pozwalasz Linie i Gouremu spałaszowac jedzenie znajdujące się w kuchni na górze [obyś tego nie załowała...XD może i Goury z Liną nie są najlepszymi detektywami (choc kto wie...XD) ale za to pewnym jest, że zawsze i wszędzie znajdą chocby najmniejszą cząstkę czegoś jadalnego Nie ma się co ludzic – kuchnia zostanie ogołocona ze wszystkiego co wygląda na możliwe do spożycia...
Hm.... oO’ nie, lepiej ich przypilnujesz... Pognalaś na górę za dwójkę głodomorów;p

Lina, Goury, Filia;
Kuchnia jest dużym pomieszczeniem. Pod ścianą stół, przy nim 3 krzesła. Na stole biały obrus, wazon z kwiatami, pudło kokardek. Drugie pudło ozdób pod stołem. Szafki kuchenne z przyprawami, ususzone zioła wiszące na ścianie. Piec, gary, wiadro z wodą, szmata, miotła... Na jednaj szafce stoi talerz z naleśnikami, koszyk wiklinowy ze świeżym chlebem i maselniczka.

Lina; dotarłszy na górę wpadasz jak burza do kuchni i O DZIWO zabierasz się wpierw za poszukiwania jaja-Valgaava [potem uzupełnisz spalone kalorie...]

Goury; docierasz do kuchni; Lina szuka zguby, spala kalorie. Ty coś zjesz w tym czasie... XD Póki Lina nie zjadła wszystkiego. Zauważasz kuszący stosik naleśników. A-HA!!! Ktoś na pewno CELOWO je tu podrzucił!!! Trzeba zbadać szczegóły tej sprawy...!



Zjadasz kawałek. Hm, nie, w tym naleśniku nic podejrzanego nie było. Następny. Hm, ten miał mniej sera niż poprzedni, dziwne... Ciekawe ile sera jest w trzecim... Hm... HM oO’ Tfu, a to co...?

Filia; Goury dorwał się do naleśników, no nie! I na dodatek, zaczyna w jednym z nich grzebać paluchami! OO’ fu, gdzie maniery tego gościa?!

Lina; zaglądasz do pudła z ozdobami. Hm, kokardki, pierdołki... Ani śladu jaja-Valgaava. Zaglądasz pod stół. Pod szafki. Do szafek. Za szafki. Do pieca nawet... XD Do pudła z kokardami i balonikami pod stołem...
 
__________________
I never cared before I met you
Almena jest offline  
Stary 07-24-2007, 19:14   #13
 
Khel's Avatar
 
Reputacja: 2 Khel jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 627
Gourry

Gourry zjadł ostatniego naleśnika, mimo, że wydał mu się jakiś dziwny. Okazało się, że znalazł w nim skorupkę od jajka. W panice szybko ukrył je pod zbroją, mając nadzieję, ze nie zjada właśnie Valgaava. Rozejrzał się po kuchni niebyło w niej nic szczególnego. Stolik, krzesła, jakiś przyprawy, Lina grzebiąca wszędzie gdzie popadnie.

- I co Lina znalazłaś coś, bo ja jak na razie nic szczególnego.

Podchodzi do Liny i wyjmuje kawałek skorupki spod zbroi. Pokazuje go Linie i szepcze jej do ucha.

- Myślisz, że to może być Valgaav, znalazłem to w naleśniku. Nie mówiłem nic na głos, bo nie chciałem, żeby Filia się zdenerwowała.
 
__________________
"Gonna die in hell,
gonna pay for all his sins"
Khel jest offline  
Stary 07-24-2007, 19:37   #14
 
Mordog's Avatar
 
Reputacja: 0 Mordog jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 304
Zel wrecz kocim krokiem, powoli i spokojnie zszedl ze schodow. Czekajacego na samym ich koncu pajaka szybkim ruchem strzepnal z pajeczyny po czym rozejrzal sie wnikliwie.

Wyglada na to, ze czeka mnie wiecej roboty nizli moznaby przypuszczac. Filia nie zagladala chyba tutaj od wiekow.. A coz to jest?



Wzrok zawisl mu na dziwnym obrazku przedstawiajacym dwa smoki. Uniosl go delikatnie, zdmuchujac zen kurz.

"I wiecznie światło i mrok żyją razem i walczą ze sobą, bez siebie istnieć nie mogąc, a które z nich w Tobie zwycięża...?"
Co to ma znaczyc? O nie!

Zelgadis zaczal sie przeciskac przez roznorakie wazony zblizajac sie do malutkiego okna w rogu piwnicy. Uniosl obraz do swiatla przygladajac sie mu.

Cholera.. To ma sens, moze to nie zaden dowod ale.. Przeciez komus moze zalezec na tym by wygralo zlo, by wychowac Valgaava na swojego sluge! Ale komu tak bardzo zalezaloby na nim i kto mogl wiedziec, ze tu sie znajduje.. To moze byc cos znacznie powazniejszego niz mozna przypuszczac.. Ciekawe skad to sie wzielo u Filli. Lepiej wezme to ze soba.

Zelgadis schowal obrazek w jakims dziwnym materiale kryjac go pod ubraniem ostroznie.
- Ale tu ciemno.. Lighting! - gwaltownie krzyknal unoszac dlon ku gorze. - Tak lepiej..
Zaczal przerzucac jakies flakony, dzbanki, tkaniny niedbale zostawiajac za soba pobojowisko. Po kilkuminutowych poszukiwaniach wstal i rozejrzal sie raz jeszcze wokolo.
- Coz, nic wiecej tu chyba nie znajde.
Otarl niedbale kurz osiadly na jego barkach po czym skierowal sie w strone schodow.
 
Mordog jest offline  
Stary 07-24-2007, 21:04   #15
 
kamilll15's Avatar
 
Reputacja: 2 kamilll15 jest na bardzo dobrej drodze
$: 14 934
-Aaaaaaaa!- Lina krzyknęła, ale nie z powodu skorupki, lecz tego co zobaczyła, była to śliczna, tajemnicza broszka.
"Hmm... ciekawe, czy to tylko zwykła broszka, może to jakiś wspomagający talizman, i... może Fiflia da mi go w prezencie!"
Nagle się ocnknęła, schowała broszkę do kieszeni i spojrzała na skorupke.
-Gourry zkąd skorkupka w naleśniku? Może kiedy Filia je przyrządzała, rozbijając jajka wpadła jej tam skorupka... a może ktoś zrobił naleśniki z Val... ee,nic nie mówiłam!-
Następnie Lina podbiegła do Filii i wyciągając broszkę z kieszeni powiedziała:
-Filio, co to za broszka?-
 
__________________
Mój nr gg ------> 146938.

Ostatnio edytowane przez kamilll15 : 07-24-2007 o 21:14.
kamilll15 jest offline  
Stary 07-25-2007, 06:38   #16
The Sentinel
 
Sayane's Avatar
 
Reputacja: 7 Sayane ma w sobie cośSayane ma w sobie coś
$: 140 586
Filia popędziła na górę na tyle szybko, na ile jej godność pozwalała. Ostatecznie kapłanka - i dama - nie może hycać po schodach jak byle wyrostek! Na górze nie zastała już przygotowanego dla domowników obiadu, za to Linę i Gourego szepczących coś w kącie. Prawa powieka zadrgała ostrzegawczo, lecz Filia szybko się opanowała. "Spokojnie, tylko spokojnie! przebyli daleką drogę, chcą pomóc, normalne, że są głodni. Przynajmniej Lina-san nie wyżarła galaretek przygotowanych dla klientów..."

Gdy Lina odwróciła się w jej stronę, Filia przyjrzała się uważnie broszce i rzekła: Przykro mi, Lina-san, ale to nie jest moja broszka. Nigdy takiej nie widziałam. Myślisz, że... myślisz, że... to jest ŚLAAAAD ?!?!?!!!!!! - głos kapłanki przeszedł w podniecony pisk, a smoczy ogon wystrzelił spod sukienki, prężąc się pionowo jak u przestraszonego kota. Kokarda na jego końcu jest wymięta i krzywo zawiązana - Na pewno... na pewno jakaś kobieta porwała moje śliczne maleństwo dla siebieeeeeeeee !!!! Łaaaaaaaaaaaaa !!!!!! Ludzie są tacy podliiiiiiiiiiii !!!!
 
__________________
"W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości”
Sayane jest teraz online  
Stary 07-25-2007, 08:02   #17
 
Almena's Avatar
 
Reputacja: 4 Almena ma w sobie cośAlmena ma w sobie coś
$: 297 470
Zelgadis;
Ze znalezionym obrazkiem wdrapujesz się po schodach na górę. Zastajesz tam Amelię, która ze zbolałą miną, wraz z Jirasem, zagląda do każdego wazonu po kolei. Wreszcie zmęczona i zrezygnowana wzdycha i zerka na Ciebie.
- Obawiam się, że tutaj go nie ma – mówi smutnie. – A jak w piwnicy, Panie Zelgadis?

Zelgadis, Amelia;
Słysząc krzyko-płacz Filii z piętra, ruszacie na górę sprawdzić co się dzieje.

Zelgadis, Lina, Gourry, Filia, Amelia;Zebraliście się wokół małej broszki, którą Lina trzyma na rozłożonej dłoni.
http://www.ekolublin.pl/pharaoh/graf/timemachine.jpg

- Jest taka piękna! – zachwyca się Amelia.

Lina [cute mode on!XD]
Starasz się całą sobą przekazać wiadomość “dajcie tę broszkę mnie, pasuje mi do kostiumu!”


- Nie wierzę, że porywaczką jest kobieta, ‘matka matce nie zrobiłaby czegoś tak podłego!’ – przemawia zaciekle Amelia - Jeśli nie należy do Pani Filii, może zgubiła ją któraś z klientek sklepu? Ja, Amelia wil Tesla Saillun dopilnuję, aby prawowita właścicielka odzyskała swą zgubę straconą w wyniku przykrego zrządzenia losu! Jako uczciwi znalazcy, powinniśmy zamieścić na mieście ogłoszenia i....!
Patrzycie na broszkę, gdy nagle małe, zielone okrągłe kamyczki zdobiące ją zaczynają pobłyskiwać.
- Co się dzieje? – zdziwiła się Amelia. – Wydaje mi się, że jeszcze moment temu nie błyskały!
 
__________________
I never cared before I met you
Almena jest offline  
Stary 07-25-2007, 08:34   #18
 
Mordog's Avatar
 
Reputacja: 0 Mordog jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 304
Wychodzac z piwnicy Zelgadis westchnal cicho widzac przed soba Amelie. Trzasnal klapa zamykajaca piwnice.
- Obawiam się, że tutaj go nie ma – mówi smutnie. – A jak w piwnicy, Panie Zelgadis?
- Rowniez nic. Poza kilkoma rzeczami, ktore daly mi do myslenia. Gdzie reszta?
Uslyszawszy krzyk Filii blyskawicznie popedzil po schodach na gore zblizajac sie do wszystkich zgromadzonych. Spogladajac na polyskiwujaca broszke otworzyl delikatnie usta.

Zaraz.. zielone swiatla.. juz gdzies cos takiego widzialem. Nie! Nie moze byc! Wyglada zupelnie jak sprzet ktory wykorzystywal Rezo w swoich pracowniach!

Zelgadis wyrwal Linie broszke z rak pedem udajac sie ku oknu. Zbil szybe piescia wyrzucajac przez dziure w oknie broszke.
- Wszyscy padnij! To bomba!
 
Mordog jest offline  
Stary 07-25-2007, 09:48   #19
 
Almena's Avatar
 
Reputacja: 4 Almena ma w sobie cośAlmena ma w sobie coś
$: 297 470
X wtrącnie!



- Bomba?!
Amelia chowa się za Zelgadisem, szarpiąc go za płaszcz i piszcząc w panice;
ZRÓBCIE COŚ!!! >_<

Zelgadis porywa broszkę, dopada okna i wybiwszy szybę wyrzuca bombę na zewnątrz.
- TAM SĄ PRZECHODNIE!!!!! OO’ – płacze spanikowana Amelia

Wyraz twarzy Gourrego nie jest ciekawy. Bomba...?! GDZIE?! OO’






- CO?! B-BOMBA?!
TWÓJ SKLEP, TWOJE TONY PORCELANY...!!!!
[Zelgadis wyrzucił bombę przez okno]
TWÓJ OGRÓD...?!



Kiedy Zelgadis rozbił szybę i wrzasnął o bombie, Linie aż wypadł z ręki widelec, który akurat trzymała [miała nadzieję zakraść się niepostrzeżenie do spiżarni...XD]

Oooookeeeej, więc Zelgadis porwał broszkę, wyrzucił ją przez okno i padł plackiem na podłogę...
 
__________________
I never cared before I met you
Almena jest offline  
Stary 07-25-2007, 11:06   #20
 
kamilll15's Avatar
 
Reputacja: 2 kamilll15 jest na bardzo dobrej drodze
$: 14 934
-Nieeeeeee! Moja śliczna broszka!- krzyknęła ze "łzami" w oczach Lina, podbiegła do okna i krzyknęła:
-Co teraz zrobimy, Zel nie da się jakoś zatrzymać wybuchu?-
"Jestem taka bezradna... a może głupia, nie moge nic wymyśleć...myśl...myśl...ohh, dzisiaj wyjątkowo cieżko mi TO idzie!"
Lina spojrzała bezradnie na reszte, oczekując jaiegoś dobrego planu.
 
__________________
Mój nr gg ------> 146938.

Ostatnio edytowane przez kamilll15 : 07-25-2007 o 11:08.
kamilll15 jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Slayers-nowe serie! mataichi WIEŚCI 0 03-06-2008 19:19
[komentarze] Slayers RPG! Almena Komentarze do sesji innych sesji RPG 58 09-21-2007 20:40
[Anime] Slayers remastered !!! Sayane WIEŚCI 2 08-07-2007 12:07
Slayers RPG! Almena Archiwum rekrutacji 17 07-23-2007 08:06


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 21:03.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96