![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #161 |
![]() | Reakcja obronna organizmu na od krztuszenie krzepnącej krwi odsóciła naukowca na tyle by zauważyć swe kiepskie położenie . Chwila spokoju i ponowny nawrót kaszlu , i następna plama krwi na ciemnej podłodze lekko lśniła na wilgotnym kamieniu . Gniew w Nokturnie pomału narastał choć wiedział że na niewiele mu się on teraz zda . Odebrali mu siłę choć i tak była ona porównywalnie i jego nie wielka , to jednak nie zabrali mu tego co miał najcenniejsze . Z lekkim uśmiechem wewnętrznym zaczął swą jak to możliwe ostatnią grę . I z najbardziej lękliwym tonem jaki potrafił w sobie wskrzesić tak aby nie wzbudzać podejrzeń , przypominając w swej pamięci najsmutniejsze momenty w swym życiu by nie mal zmusić się do płaczu , albo choć pojawienia się iskierek , rozpoczął swą przemowę : - Plecak panie , potrzebny mi plecak i to co w nim jest , następnie gravitron i coś do jedzenia jeśli mam coś z nim zrobić i do tego wosk i watę . I jeszcze coś w plecaku powinien być Scouter Revhisa , jest w nim zapisanych w pamięci sporo ważnych informacji o gravitronie , będę potrzebować ich by nie ustawiać maszyny 4 dni tak jak za 1 razem tylko max 3h . Ale ważne wosk i wata ... Ciekawe jak poradzą sobie z kimś silniejszym ode mnie , taki silny a chodzi ubrany tak jak by tydzień się babrał w biegunce Frezego ... Wybaczcie przyjaciele ale to moja jedyna z dwóch szans na ucieczkę , naprawdę wybaczcie Pomyślał w głębi ducha naukowiec , opuszczając bezsilnie głowę i opierając brodę o klatkę piersiową ( o ile kajdany na to pozwolą ) . Nic jeszcze nie jadłem od wczoraj czy mógłbym prosić o jakaś strawę i wodę ? Ponadto muszę skorzystać z ubikacji ? Że się tak wyrażę . |
| |
| Reklama |
| |
| | #162 |
![]() | "Nie trzeba być szczególnie przewidującym, żeby zauważyć, że coś tu nie gra" - pomyślał Mailin widząc reakcję towarzyszy, a także reakcję Dimosa. Zastanawiał się czy czasem Rehvis nie porwał naukowca. W końcu w nocy nikt Sarianina nie pilnował, a Nokturn mu ufał, więc łatwo dałby się wyprowadzić w odludne miejsce. Nameczanin o tym pomyślał, kiedy zobaczył jak szybko Rehvis zebrał się na ratunek, kiedy nawet nie jest wiadome czy ktoś potrzebuje pomocy. Musiał to sprawdzić. Mailin podejrzewał także Thomasa - może od początku jest on podstawiony? - w końcu nie byłoby to trudne, jeśli potrafi się odpowiednio kontrolować i ukrywać swoją moc. Mailin od zawsze wiedział, że musi mieć zawsze oczy szeroko otwarte, ale teraz odkrył, że może mieć wrogów bliżej niż sądził. Jednego był jednak pewien - odnalezienie Nokturna - żywego lub martwego - rozwiąże wszystkie wątpliwości. Mailin spokojnie czekał, aż Dimos odpowie na pytania o Grotxa. On był najbardziej oczywistą postacią, która mogła to zrobić - dlatego trzeba będzie jeszcze bardziej uważać. - To czy weźmiemy jutro udział w zawodach, zależy od tego jak szybko uda nam się nawiązać kontakt z Nokturnem. - rzekł Mailin w swoim imieniu, a także dwóch pozostałych osób. Wiedział, że im zależało na odnalezieniu naukowca - a przynajmniej sprawiali takie wrażenie i nie chcieli go na razie psuć.
__________________ "Nie ważne co masz, ale jak to zdobyłeś" Terry Pratchett |
| |
| | #163 |
![]() | Thomas, Revhis, Mailin -Gortx, a no gdzieś chodzi tu nie daleko.. sami dobrze wiecie gdzie go szukać - spojrzał krzywo na Thomasa, tak jakby to nie w jego roli było odzywanie się. Wszakże towarzyszyło mu dwoje dużo bardziej doświadczonych, a przynajmniej bardziej znających okolice istot. -Co do zawodów. To mam pewną alternatywę, gdyby was nie było. To jest wasz wybór.. w końcu nie płacę wam za to, ba.. w każdej chwili moge was komuś sprzedać - Dimos powiedział pewnie, choć wiadomo, że nie pozbędzie się dwóch najlepszych wojowników jakich ma. Nokturn -Mówisz 4ry dni - oprawca przeszedł parę kroków. Zwrócił się bliżej naukowca i wręcz szeptnął. -Wolisz życ max 3 godziny czy 4 dni?! - odchylił się i znowu zrobił kilka kroków - Dostaniesz wszystko czego trzeba, ale o plecaku zapomnij. Bardzo potrzebujemy tego ulepszenia - dostaniesz wszystko czego będziesz potrzebował, w tym i swoje życie - urwał znowu i na chwilę zamilkł. Siegnął do kieszeni i wyciągnął kartkę papieru i długopis. Z drugiej kieszeni wyciągnął małego pilota. Nacisnął coś na nim, po czym Nokturn poczuł się trochę... luźniej. Energetyczne kajdany nie przykuwały go już do ściany, były raczej jak długie łańcuchy. Naukowiec opadł bezwładnie na ziemię - mógł się ruszać!! choć go wszystko bolało. -Będziesz mógł się poruszać w obszarze 8 metrów - tajemnicza istota znowu coś nacisnęła na pilocie. Urządzenie generujące kajdany zaiskrzylo jasno; w koło niego pojawiła tak jakby bariera - Wiesz pewnie co to znaczy. Nie zbliżaj się zatem bliżej tego urządzenia, bo może zaboleć. - oprawca rzucił pod nogi Nokturnowi papier i długopis, po czym znikł...
__________________ Gdybym nie odpisywał przez 2 dni.. plsss PW:) -"Na horyzoncie widzisz szyb kopalni" -"Co to za rasa szybko-palni?" Czego pragnie eMdżej?! |
| |
| | #164 |
![]() | Po zniknięciu obcego Nokturn lekko osunął się na ziemię aby nieco rozlużnić nadwyrężone mięśnie . Wygodnie opierając się o ścianę założył dłonie na kolanach i długimi godzinami wpatrywał się w długopis którego cień delikatnie tańczył w rytm pola ochronnego kajdan na kartce papieru na której spoczywał . Spędzając czas w samotni naukowiec nie myślał kompletnie o niczym jego jedynym twórczym zajęciem było tępo wpatrywanie się w długopis i radowaniem się z częstych przemian nastroju jaki mu przy tym towarzyszył . Od ostatecznego załamania po zobojętnienie ,przechodzące przez radość a kończąc na histerycznym głośnym śmiechu . Uspokajające się echo nieco przebudziło umysł Nokturna , który najwyrażniej miał dość bezczynnego siedzenia . Rozpoczął lekko rozgrzewkę taką samą jaka wykonywał na treningach z chłopakami W końcu czeka mnie spotkanie z Dimosem , i potencjalna potyczka na arenie , muszę być gotowy . Pomyślał rozgrzewając swoje zastygłe od siedzenia i wcześniejszego wiszenia ciało , oczekując powrotu jak uważał nieco nie zadowolonego z widoku obcego . |
| |
| | #165 |
![]() | Gdy wysłuchał wypowiedzi Dimosa westchnął lekko i o dziwo odzyskał spokój. Wciąż był zdeterminowany, ale opamiętał się już. Ogarnął wzrokie całe pomieszczenie i robiąc wzrot na pięcie wyszedł wraz z towarzyszami. Nie przypominał sobie dobrze, gdzie Gortx trenuje... Nigdy go to nieinteresowało. Był nachmurzonym gburem zachowującym się jak ostatni idiota. Zapytawszy spotkane istoty o miejsce trenowania Gortxa znaleźli się na miejscu. W pierwszej chwili, Revhis nie wiedział co zrobić. Uderzyć go w twarz. Przeprosić i zapytać czy może z nim pogadać? A może wycofać się... Ostatecznie postanowił czekać na reakcję Gortxa. W końcu mieli przewagę. Wraz z Mailinem mieli naprawdę bardzo dobre zgranie. Zranienie Gortxa było niczym zjedzenie kanapki. Czasochłonne. Spojrzał się na siebie. Widział zbroję pod którą znajdował się zestaw czarnych ubrań. Polegał na zbroji i zamierzał robić to dalej. Trzymając jedną rękę za plecami zaczął przygotowywać energię KI, lecz nie wykonywując nic poza tym. |
| |
| | #166 |
![]() | Mailin, Revhis i Thomas Trzech wojowników znalazło trenującego Batter-jina, który dość się zdziwił na ich widok: -Czego tu? - po krótkiej konwersacji, którą wywiązał Thomas z Mailinem. W odróżnieniu od rezerwowego i zdystansowanego Revhisa. (...) -To nie wasza sprawa co od niego chciałem. Nie widziałem go od czasu kiedy mi go zabraliście - powiedział Gortx dalej ćwicząc. - Nie wiem gdzie może być i co się z nim stało i nie obchodzi mnie to. Spotkamy się zatem jutro, słyszeliście że będzie ktoś reprezentujący samego lorda Freeze? - delikatnie się Gortx uśmiechnął jakby licząc na pokazową walkę z którymś z nich. Cóż albo ten olbrzym coś ukrywa, albo naprawde nie wie co jest grane. Może w miasteczku ktoś będzie coś widział? Albo może uda się namierzyć Nokturna po czymś co ma jeszcze przy sobie, tudzież powinnien mieć. Nokturn Naukowiec odrazu poczuł, że przy tym urządzeniu kontrola energii nie jest najprostsza. Jest wręcz niemożliwa. To co on planował i robił w tej sytuacji było jego skrytą tajemnicą. Był w niewoli, ale myślami krążył o tym co miało go spotkać, gdyby nie ta cała sytuacja. Minęła jakaś godzina - rozgrzewce Nokturna przeszkadzało nie tylko urządzenie, ale również obita głowa i brzuch (o czym najwyraźniej zapomniał). Przyszedł obcy, oprawca czy też poprostu porywacz: -Wiedzialem, że to tak się skończy, ale przyniosłem coś co pomoże w naszej współpracy - zamaskowana istota ściągła plecak i wyciągła z niego małego laptopa, wate i wosk. - Teraz masz komputer, przyjdę za godzinę, jeśli zobacze to co teraz widze to porozmawiamy inaczej - najwyraźniej porywacz trochę złagodniał, a może to był podstęp? Wiadome było jedno - Nokturn widząc laptopa rozpromienił się bardzo, przecież to stawiało go przed wieloma nowymi możliwościami.. nie odnośnie opisu grawitronu, ale odnośnie możliwości ucieczki! Wszystko teraz leżało w głowie naukowca.
__________________ Gdybym nie odpisywał przez 2 dni.. plsss PW:) -"Na horyzoncie widzisz szyb kopalni" -"Co to za rasa szybko-palni?" Czego pragnie eMdżej?! Ostatnio edytowane przez Mordragon : 03-16-2008 o 19:31. |
| |
| | #167 |
![]() | Thomas wiele nie rozmawiał z tym wielkim brutalem. Gdy ten powiedział że nie wie gdzie jest Nokturn jakoś wiedział że mówi prawdę. Wspomniał o reprezentancie Frezera? .... Ciekawe kto będzie z nim walczył? Gortax? ... Revhis? Czy Mailin? I kto będzie moim przeciwnikiem? Zabić go ... Chłopak opuścił głowę i pokiwał ją. Przeraża go ta perspektywa. Coraz mniej mówi. Warto rozmawiać? Nikt nie będzie pamiętał jego słów... tylko jego czyny. A co on teraz może zrobić? Jutro walka... a teraz trzeba znaleźć naukowca... Ale jak go znaleźć? Hmm, Scouter! Pewnie ma go przy sobie. Przynajmniej powinien mieć. Albo... albo nie wiem...
__________________ Eastwest Rockers - Energia ! |
| |
| | #168 |
![]() | Nokturn nieco sceptycznie podszedł do nowego laptopa zanim go uruchomił . Kolorowa poświata z monitora nieco rzuciła mu barw na zimne w wystroju pomieszczenie , i zaraz po tym z lekkim uśmiechem . Nokturn co nieco wiedział o maszynerii otaczającej go na tej planecie , ale najbardziej był zadowolony z Scouterów . Niesamowite urządzenia nie tylko potrafiły pokazać ilość jednostek przeciwnika , lecz i pozwalała na śledzenie walki z znacznej odległości , a obserwator w znacznym stopniu wiedział gdzie ten się znajduje , podejrzewał dwie możliwości na zainteresowanie się jego osobą poprzez Dimosa , były nimi właśnie Scouter , albo i ten półgłówek Gortx . Tyle tylko czemu ten 2 miał by informować o mnie swemu panu jeśli służy cichcem komuś innemu ? Nokturn wykasował z komputerka na ręce zakrytego szmatami która owija przegub jego ramienia , następnie wykasował z pamięci odgłosy treningu z Thomasem Chyba nie będą mi już potrzebne do zagłuszenia podsłuchu Dimosa . Lekko się przy tym uśmiechając . Ustawił swój przenośny komputerek tak aby mógł nagrać swoją osobę w pełnej okazałości . A jak sam uważał mało było tylu przystojniaków w całej galaktyce jak on . Ustawił nagrywanie wideo i odszedł nieco od swego komputera tak by złapał on jego postać dość wyrażnie . I rozpoczął nagrywanie : " Nagranie przeznaczone jest do trzech gladiatorów oraz ich pana a mianowicie Do Mailina , Thomasa , Revhisa oraz władcy areny Dimosa . Niestety nie mogę się z wami spotkać dziś na arenie bo mi coś wypadło . Gortx jestem tego pewny na 98% porwał mnie i zaprowadził do jakiejś pieczary mam na sobie założone kajdany przeznaczone dla wojowników do kilku tysięcy jednostek więc nie obrażcie się ale nie mam się jak ruszyć. To nie koniec bajki , jakiś obcy w czarnej piżamie z zamaskowaną twarzą chce bym pracował dla nich nad gravitronem , Ech czy wy wszyscy nie potraficie poprosic albo zatrudnić na dobrych warunkach ? Mam nadzieję żę przekaz do was dotrze zanim będzie za pużno . Pozdrawiam i życzę udanego popołudnia . " Używając komputera jako wzmacniacza stara się wysłać przekaz do tych właśnie konkretnych osób . W chwili nie powodzenia ma zamiar wysłać to do wszystkich właścicieli tych prze cudnych urządzeń na tej cholernej planecie . Co raczej skończyło by się szybką i bolesną śmiercią głupka za zdradę . W czasie transmisji Nokturn odszukał na komputerze planów gravitrona i rozpoczął modyfikację tak aby urządzenie zwiększyło zasięg działania , lecz kosztem przegrzewania się rdzenia , mniej więcej tak aby nastąpił wybuch po nie tak długim czasie użytkowania 30 min może godzina , oraz planował wprowadzić drobną poprawkę w częstotliwości samego pola , wprowadzając go w lekką wibracje samą maszynę . Nie regularnie pracująca maszyna wydaje często mało przyjemny oddżwięk , Nokturn miał nadzieję że wystarczy to do lekkiego uszkodzenia zmysłu równowagi . Po jakichś 30 min Nokturn chowa swój przenośny komputer na przedramię i zawija szmatą tak jak było wcześniej . I spokojnie pracując na komputerze , przegląda jego pamięć oraz możliwości . |
| |
| | #169 |
![]() | Mailin zrozumiał, że nawet jeśli Grotx coś wie, to teraz od niego nic nie wyciągną. Oddalił się więc od jego miejsca treningowego. - Ja udam się teraz do miasta, mam tam jednego znajomego który może nam pomóc - powiedział Mailin mając na myśli znajomego zajmującego się sprzętem technicznym, Derricka - idzie ktoś ze mną? Mailin poczekał, aż pozostała dwójka zdecyduje się co robi, zanim ruszy. Chciał wiedział co oni planują i w takim razie co mogą wnieść do sprawy. Zastanawiał go także przedstawiciel Freeze - dlaczego teraz? Będzie jeden czy może kilku? Przecież jeśli jest ich kilku, to mogli tu przylecieć w innym celu - na przykład chcieli dorwać Nokturna, naukowiec zrobiłby się wtedy o wiele ciekawszy - a walki na Arenie chcieli wykorzystać jedynie jako wymówkę. Na razie nic pewnego, ale nie wolno o nich zapomnieć podczas poszukiwań.
__________________ "Nie ważne co masz, ale jak to zdobyłeś" Terry Pratchett |
| |
| | #170 |
![]() | Nokturn Kajdany blokowały energię wydobywającą się z ciała naukowca, ale nie blokowały fal, które mógł posłać za pomocą laptopa i urządzenia na ręce. Wydawało by się, że wszystko idzie po myśli... teraz tylko grawitron... Reszta Nameczanin chyba dał najlepszy pomysł jaki mógł paść - wszakże jedyny. Idąc przez miasto każdy rozmyślał nad jutrzejszym dniem, chyba bardziej niż nad biednym naukowcem. Nagle.. w połowie drogi do znajomego Mailina, włączyły się scoutery. Ustawiły się na odbiór przekazu wideo - nie wszystkie scoutery to mogły uczynić, ale akurat te posiadane przez Mailina i Revhisa należały do tych średniej klasy ale dość nowych. Thomas niestety jeszcze nie zaopatrzył się jeszcze w żaden z modeli, a podczas walki przyda się. W przekazie audio-wideo pojawił się Nokturn, przekazał kilka ciekawych informacji, aczkolwiek chyba nie pożytecznych. Wiadomo jedno, że naukowiec podejrzewa Gortx'a, a po wyglądzie miejsca gdzie się znajdował wygląda to na dużą jaskinie. Na piaszczystej planecie taka jak ta - takich miejsc nie jest za wiele - łatwo je odnaleść, jeśli się wie gdzie i u kogo szukać. Rezultat tego jest jeden. Mailina, Revhisa i Thomasa w przedzień zawodów czeka jeszcze kolejna walka - być może dużo ciekawsza od samych zawodów, bo to walka na śmierć i życie, gdzie wola i upodobanie widza nie wchodzi w grę, gdzie każda sztuczka i każdy brutalny, nieefektowny atak jest na wagę złota... Czyżby to ten sam zamaskowany osobnik, którego spotkali (w liczbie 2) Mailin i Revhis?
__________________ Gdybym nie odpisywał przez 2 dni.. plsss PW:) -"Na horyzoncie widzisz szyb kopalni" -"Co to za rasa szybko-palni?" Czego pragnie eMdżej?! |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze]DBZ - Upadek Imperium | Mordragon | Komentarze do sesji innych sesji RPG | 244 | 05-31-2008 19:28 |
| [re-rekrutacja] DBZ - Upadek Imperium | Mordragon | Archiwum rekrutacji | 7 | 11-16-2007 18:37 |
| [sesja]Chaos w sercu Imperium | Asshilis | Archiwum sesji Warhammer | 71 | 08-10-2006 18:01 |
| Upadek bractwa PRG | Kos(A) | WIEŚCI | 9 | 03-29-2005 16:16 |