![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #61 |
![]() | Elfce nie podobało się, że ot jakiś tauren nią pomiata. Powoli zaczęło ją to irytować, nie mówiąc o wzbudzaniu agresji. Potrafiła jednak się powstrzymać i rzuciła w stronę taurena: - Jedno sobie wytłumaczmy. Nie dotykaj mnie, bo tego pożałujesz. Poradzę sobie sama. - kończąc odepchnęła rękę taurena, ale słuchając ruszyła za nim, w stronę lasu. Naturalna i piękna przyroda uwidaczniała się na każdym kroku. Rośliny, zwierzęta, zioła... A właśnie: Zioła. Brnąc na taurenem rozglądała się za ziołami. Wiedziała, że na pewno tu gdzieś są....: Matko Natury. Matko Nocy. Matko Życia. O Elune! Daj siłę i wiarę tym, którzy stoją po twojej stronie i ukarz tych, którzy Ci się sprzeciwiają... |
| | |
| Reklama |
| |
| | #62 |
![]() | *Tron,Ka?! Już ja mu dam Tron'Ka... potem. Należy niestety okazać szacunek członkowi straży przybocznej*, pomyślał Shar'hul. Ork zacisnął lekko pięści, czując gniew. Jednak po chwili opanował się i rozluźnił dłonie. - Lok'thar Kir'Jinie. - powiedział. - Ja zwę się Shar'hul. Byłem... jestem jednym z osobistych doradców Thralla i nas także przeniósł plugawy demon z samego środka bitwy. - splunął na ziemię. - Chędożeniec jeden już nie żyje... chyba. Po tych słowach ork, czując dumę z nie tak dawnego grupowego zwycięstwa, wyłamał sobie palce i wyszczerzył kły w uśmiechu. - Co do tego małego włochacza... - wskazał skinieniem głowy na krasnoluda. - To jest z nami. Nie przepadam za takimi jak on. Tylko by chlali piwo i szczerzyli te ich małe ząbki... o skuteczności w walkach już nie mówiąc. - westchnął i wzruszył ramionami. - No ale duchy chciały byśmy się spotkali nie bez przyczyny. - spojrzał sceptycznie na Fenrina. - Niestety muszę przyznać że ten tutaj umie całkiem nieźle wywijać toporkiem. Ha! Sam powalił jednego czy dwa demony na polance za nami! - ork znów wyszczerzył kły w uśmiechu. - Tak, tak trollu! Demon, a właściwie demony których szukasz już gryzą ziemię!
__________________ Co, spodziewaliście się zobaczyć w moim podpisie jakiś fajny teksik? To idźcie poczytać książki Sapkowskiego! |
| | |
| | #63 |
![]() | -Nie rozumiem czym sie tak podniecasz orku. Martwy to martwy, choć po ostatnich wydarzeniach wypadało by go poćwiartować dla pewności. Skoro mówisz że to duchy nas tu zebrały to ja ci wieżę. Thral zgromadził wokół siebie najlepszych szamanów i wróżbitów. Musimy rozbić obóz, bo na wyspach może nie źle padać. Proponuję znaleźć jakąś kryjówkę, najlepiej wśród skał jeśli takowe tu są.- Rozejrzałem się wokoło. Wśród tego małego zbiorowiska wyłowiłem postać elfa. Elf ten nie miał normalnej zbroi, był okryty skórą. -Jesteś druidem, tak? Świetnie. Zamień się w ptaka, i obejżyj wyspę od góry. Nie jest jeszcze zbyt późno, ale jeśli nie znajdziemy żadnej kryjówki to będziemy musieli nocować na tej polanie. Ja idę poszukać jakiejś zwierzyny. Ej ty, elfko. Ty też jesteś łowcą więc przydało by się żebyś się ruszyła. Sam ich wszystkich nie wykarmię.- Teraz kieruję się dalej miedzy drzewami, w głąb wyspy. Po chwili zatrzymuję się i rzucam. -Acha, jeszcze jedno. Uważajcie wszyscy. Jesteśmy prawdopodobnie wiele mil od kalimdoru. Dziwi mnie obecność demona w takim miejscu.- Dalej kieruję się w głąb wyspy, w poszukiwaniu zwierzyny.
__________________ [ciach!] Reg. 10 I dopiero teraz moje gg 402609 [ciach!] Reg.10 |
| | |
| | #64 |
![]() | Nocna Elfka zauważyła w oddali swoim sokolim wzrokiem krzak srebrnoliścia - zioła wykorzystywanego do warzenia mikstur leczniczych i many. Miał wysokość około metra i był w połowie pokryty pajęczyną. Miał długie płaskie , ciemnozielone liście z dwoma przewężeniami wzdłuż. Był dość dobrze zamaskowany przez otaczające go paprocie i kilka nieznanych roślin. Earwene zauważyła wokół siebie kilka pozostałości po ziołach , dokładnie zebranych przez kogoś kto was ubiegł. Kir`Jin poczuł , że jest obserwowany. Kierowany intuicją spojrzał w górę , na korony drzew palmowych . Na jednej z nich siedziała niewielka małpa. Nie wydając żadnego dźwięku patrzyła się na trolla wyłupiastymi oczami. Gdy napotkała wzrok łowcy skoczyła w liście palmy i zniknęła z widoku. Uszy Kir`Jina usłyszały dźwięki dobiegające we wschodu. Rozpoznał je jako charakterystyczne dźwięki dla dzików. Po kilku krokach jego przypuszczenia okazały się prawdziwe. Dzik stał na polania porośniętej niską trawą i sporymi zielonymi grzybami , grzebiąc ryjem w ziemi. Po chwili cała drużyna zaczęła mieć silne uczucie , że są obserwowani. Nie widzieli nic wokół siebie , lecz czuli się nieswojo i niepewnie. Nie byli u siebie. Nie wiedzieli nawet gdzie są , ani czuje to terytorium.
__________________ Here we stand, bound forevermore we're out of this world ,until the end...Here we are, mighty, glorious At The End Of The Rainbow with gold in our hands... Hammerfall - At The End Of The Rainbow |
| | |
| | #65 |
![]() | Darkstorn od dłuższego czasu obserwował orka rozmawiającego z jego trollim "przyjacielem". Po rozmaitych symbolach poznał, z kim za chwilę będzie miał do czynienia. Szaman-pomyślał-Będzie z kim mądrze porozmawiać. Troll wyszedł na ścieżkę i schował Grom za plecy. -Tron'Ka, Shar'hulu.-powiedział szamankładąc zaciśniętą pięść na prawej piersi i skłaniając się w geście powitania.-Jestem Darkstorn Gunreash, duchowy i wojenny patron klanu Kamiennej Pięści. Na prośbę Thraala zebrałem swój klan i wyruszyłem pod Hyjal. Nie była to pomyślna dla nas bitwa. Wielu moich braci zginęło, lecz to była dobra śmierć.-po czym czekając na odpowiedź orka, zaczął niespokojnie rozglądać się po lesie, wiedzony niejasnym poczuciem niebezpieczeństwa. |
| | |
| | #66 |
![]() | Mablung spojrzał na trola z pogardą. Nie podobał mu się jego władczy ton oraz całkowita ignoracją. - Typowe nastawienie troli. Tylko by chcieli brać, nie dając nic w zamian. Dla twojej wiadomości, jeżeli chce użyć moich druidzkich mocy muszę dostać pozwolenie od duchów i potem jakoś się im odwzdzięczyć. Nie widzę potrzeby bym musial to robić teraz. Rownie dobrze możemy zbadać to puszczę na naszych nogach. - odpowiedział Trolowi. Wkrótce dołączyli do nich kolejni zagubieni. Druida ucieszyło że była w śród nich jego pobratynica. -I'shnu'parah siostro. Całe szczęście, że wreszcie spotkałem kogoś kto mnie w pełni zrozumie. - powiedział do niej w starym języku Nocnych Elfów. Nagle znowu wróciło to uczucie. Odtrącenie, niechęć, niepewność " Dżungla nie jest dla nas przyjazna. Żąda żebyśmy ją opuścili. Tylko dlaczego?" - Nie wiem jak wy, ale ja proponuje wrócić na brzeg i nim dotrzeć do jakiejś osady. Nie czuje się pewnie w tym obcym lesie
__________________ you will never walk alone |
| | |
| | #67 |
![]() | Ferin schylił się nad ciałem Aginiona i dobrze przyjrzał się zadanej mu ranie, lecz nie zauważył nic szczególnego. Było to zwykłe, nic nie mówiące rozcięcie. Pytanie „Kto to zrobił?” pozostawało bez odpowiedzi. Krasnolud wyprostował się będąc dalej gotowy do odparcia ataku, gdy ork, który właśnie przyszedł wdał się w rozmowę z niebieskoskórym. „ A więc oni też trafili tutaj nie z własnej woli.” - pomyślał w pewnej chwili - „Właściwie to dobrze. Jest nas więcej, a to zwiększa szanse przeżycia. Tylko że ten troll mógłby tak się nie rządzić i nie rzucać epitetami.” Podczas dialogu Wędrowiec powstrzymywał się od wypowiedzi, nie chcąc przypadkowo obrazić Kir'Jina. Mieli przez jakiś czas razem współpracować i podróżować, więc kłótnia byłaby nie na miejscu. A ta mogłaby wybuchnąć gdyż duma krasnoluda domagała się odpowiedzi na „włochatego pokurcza”. Na szczęście zdrowy rozsądek wziął górę i Ferin nic nie odparsknął. W pewnej chwili Wędrowiec poczuł się obserwowany. Tak jak przedtem. I do tego wydało mu sie iż na drzewie znów siedzą małpy. Nawet usłyszał ich chichot. Tak jakby po raz drugi kolejny drwiły z niego. Wiedziały że w tej chwili nie może im nic zrobić. Usłyszawszy słowa Mablunga Ferin chciał go poprzeć, lecz rozmyślił się. „Nie powinniśmy uciekać przed... tym czymś, co nas obserwuje.” - przemknęło mu przez głowę - „W końcu trzeba stanąć oko w oko z niebezpieczeństwem. Najpierw należy się dowiedzieć co nim jest i dlaczego ta dżungla nas nie chce. Tylko jak? Hmm... Elf ma rację. Trzeba poszukać jakiejś wioski, albo innej tutejszej cywilizacji. Wtedy poznamy odpowiedzi na nasze pytania.” Następnie rzekł na głos: - Zgadzam się. Trzeba teraz poszukać jakichś śladów cywilizacji. Musimy wiedzieć gdzie się znajdujemy. Poza tym tutaj jesteśmy odsłonięci.
__________________ Po co pisać zgadzam się \ popieram \ dziękuje, kiedy można to samo wyrazić za pomocą jednego kliknięcia w ikonkę wagi? |
| | |
| | #68 |
![]() | Kir'jin zobaczył małpę siedzącą na drzewie. Nie podobała mu się. Jej szklane oczy bez żadnego wyrazu rozglądały się wokoło. Spojrzał na nią, i wtedy uciekła. „ Małpy są bardzo inteligentne. Można je wytresować, żeby służyły jako stróże lub zwiadowcy. Ktoś nas tu obserwuje, i to być może przez nie. No na razie to nie ważne, trzeba zająć się dzikami.” Kir'Jin patrzył uważnie na dzika. Durze silne zwierze, grzebało w ziemi, nieświadome zagrożenia. Troll wiedział, że zwykła strzała nie starczy na tak durze zwierzę. Mógłby go nafaszerować strzałami, a dzik i tak by uciekł. Zginą by prędzej czy później, jednak nie trafił by do garka łowcy. Łowca delikatnym, płynnym ruchem wyciągną toporek i odciągnął ramię do tyłu. Przypomniały mu się słowa dziadka: ” Przyglądaj się zdobyczy. Przyglądaj się aż będziesz czół bicie jej serca. Aż będziesz słyszał jej krew. Wtedy rzucaj.” Rzucił.
__________________ [ciach!] Reg. 10 I dopiero teraz moje gg 402609 [ciach!] Reg.10 Ostatnio edytowane przez Jendker : 04-06-2008 o 14:46. |
| | |
| | #69 |
![]() | - Któż mógł wcześniej tu być i zbierać te zioła? - zastanawiała się elfka, podczas gdy jej zwinne ręce zrywały korzeń srebrnoliścia, zioła jej bardzo dobrze znanego. Nadal brnęła za trollem. W duchu czuła, że zaraz stanie się coś dziwnego. Wierzyła jednak, że jej umiejętności i Bogini pozwolą jej przetrwać chwile grozy. W końcu elfka napotkała nowe osobistości. Ucieszył ją i bardzo zaciekawił tylko elf. To by wyjaśniało zrywane zioła. Z resztą od pojawienia się na wyspie wiedziała, że nie jest tu sama, a Elune ześle jej kogoś do pomocy. I właśnie tym pomocnikiem najprawdopodobniej był owy elf. - I'shnu bracie. - odpowiedziała uradowana elfka. - Jak to dobrze, że Elune połączyła nasze drogi. Potem nie powiedziała już nic. Zdawała się tylko na słowa elfa i przyglądała mu się nieco. Humor rzeczywiście się jej poprawił. |
| | |
| | #70 |
![]() | W pewnym momencie shaman ogarnął wzrokiem ich nowych kompanów. I westchnął. Z frustracją. *Pierw nas uczą by ludzi, elfy i krasnali rżnąć, a ich wioski palić, a teraz okrutny los daje takich do jednej drużyny. Nie mogło być kurwa lepiej.* Jednak Darkstorn miał w sobie coś co sprawiało że Shar'hul miał nieco mniejszą ochotę wybebeszyć mu flaki. - Tron'ka Darkstornie - powiedział. - Dobrze mówisz. Nie była to dla nas pomyślna bitwa. Lecz nie ubliża to faktowi iż była to nasza wymarzona bitwa. Zginąć z bronią w ręku, ech... Nagle poczuł się śmiesznie ze swoją małą maczugą. Chciał ją odrzucić, wyrzec się jej i wziąć w garść topór bojowy - wielki, ciężki i zabójczy! Lecz opanował się. Był shamanem, takie coś shamanowi nie przystoi. - Nie rozumiem waszego rozumowania - powiedział po chwili zastanowienia. - Weszliśmy wgłąb dżungli by poszukać rzeki. Tej zaś szukamy by znaleźć wioskę. Czy ten las aż tak was przeraża? - Nawet Ciebie, druidzie? - powiedział do elfa. - Być sługą natury to sztuka, wiesz? Trzeba umieć ją ujarzmić służąc jej jednocześnie. To wyzwanie, dlatego je podjąłem. Kto jest ze mną?
__________________ Co, spodziewaliście się zobaczyć w moim podpisie jakiś fajny teksik? To idźcie poczytać książki Sapkowskiego! |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Warcraft] Daleko od domu - komentarze | Maju | Komentarze do sesji innych sesji RPG | 117 | 09-28-2008 21:47 |
| [Warcraft] Daleko od domu - rekrutacja dodatkowa | Maju | Archiwum rekrutacji | 19 | 03-22-2008 10:55 |
| [Warcraft] Daleko od domu | Maju | Archiwum rekrutacji | 37 | 01-20-2008 09:57 |
| [dodatkowa] Daleko od domu | Midnight | Archiwum rekrutacji | 5 | 07-22-2007 19:25 |
| [WM] Daleko od domu | Midnight | Archiwum rekrutacji | 18 | 06-11-2007 01:17 |