![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #31 |
![]() | Strach przed zamkniętym pomieszczeniem minął z chwilą pojawienia się ożywczego powiewu. Timothy omal nie stracił równowagi, gdy otworzyły się drzwi za którymi ziała przepaść. Cofnął się instynktownie wpadając na kogoś z tyłu. Zmierzył wzrokiem kolejne pomieszczenie. Gdzie jest wyjście? - Panie przodem. - Rzucił z kpiną w głosie. Tym razem miał zamiar poczekać. Nie do końca zdawał sobie jeszcze sprawę z tego kim jest, ale napewno nie był zwiadowcą. |
| |
| Reklama |
| |
| | #32 |
![]() | Timothy zauważył już otwarte drzwi po drugiej stronie sali. Uchwyty wisiały swobodnie , jakby kpiąc z żołnierzy i czekając... W pierwszym rzędzie były cztery uchwyty , w drugim , który znajdował się około metra od poprzedniego tylko trzy , następnie dwa , znowu cztery i na końcu tylko jeden.
__________________ Here we stand, bound forevermore we're out of this world ,until the end...Here we are, mighty, glorious At The End Of The Rainbow with gold in our hands... Hammerfall - At The End Of The Rainbow |
| |
| | #33 |
![]() | Mike z ulgą powitał szum zamykanych za nim drzwi, podkuśtykał do szafki, złapał jedo z opakowań i usiadł pod ścianą. Wysoko podwinął nogawkę spodni i zaczął się przypatrywać ranie - uśmiechał się szeroko - przeżył - obficie polał ranę środkami dezynefkującymi sycząc przy tym przez zęby gdy palący płyn oblał nadpaloną ranę i spróbował samemu się opatrzyć, co najwyraźniej mu niewyszło. Rozejrzał się bystro po korytarzu i wlepił wzrok w najbliższego z toważyszy. -Ej, Ippon, prawda? Mógłbyś mi tu pomóc? |
| |
| | #34 |
![]() | Ippon nic nie odpowiedział. Podszedł do szafki i wyjął z niej bandaże. Zdjął górną część munduru i polał ranę środkami dezynfekującymi po czym zaczął owijać bandażem zajęło mu to dłużą chwile. W między czasie przyglądał sie następnemu pomieszczeniu i starał się domyśleć/ wy myśleć co to jest i jak to przejść. |
| |
| | #35 |
![]() | Salamander był już za drzwiami. Wreszcie bezpieczny. Nieswojo mu było walczyć bez broni i pancerza. Nigdy wcześniej tego nie robił i już nie chciał tego powtórzyć. "Nie ma to jak miotacz ognia" - pomyślał. To była prawda. Nie ma to jak walka, gdzie szanse są równe, a nie tak, jak to było w przypadku niedawnej potyczki. Tutaj przeciwnik nie miał żadnych słabych stron, a oni byli bezbronni, jednak jakoś udało im się wydostać. Teraz czas, by ruszyć dalej. Albert podszedł do otwartych drzwi i rozejrzał się po sali. Widok, prawdę mówiąc, nie był ciekawy. Przepaść i zawieszone liny. "Pięknie. Z deszczu pod rynnę." - pomyślał żołnierz. Domyślał się, że trzeba przejść na linach na drugą stronę. Spojrzał na zawieszenie liny - wyglądało solidnie. Wystarczyło poczekać, aż niektórzy skończą opatrywać rany i można było przeskakiwać. |
| |
| | #36 |
![]() | Jacob wbiegł do pomieszczenia i z ulgą westchnął gdy od droidów oddzieliły ich solidne drzwi. Żołnierze opatrywali swoje rany a po drugiej stronie pokoju otworzyły się kolejne drzwi ukazując kilkanaście uchwytów prowadzących do kolejnego pokoju. Jacob podszedł bliżej aby zobaczyć co jest na dole ale nie było widać nic poza czarną otchłanią zamiast podłogi. Wszystko było jasne albo przejdziemy albo zginiemy.. Żołnierze kończyli już zajmować się ranami gdy Jacob złapał za pierwszy uchwyt i oderwał stopy od bezpiecznej podłogi w pokoju. Szybko łapał za kolejne uchwyty starając się nie spoglądać w dół.
__________________ "W każdym z nas płynie ta sama, leniwa, czerwona rzeka." |
| |
| | #37 |
![]() | Ippon i Mike zauważyli coś bardzo dziwnego - ich rany zaczęły bardzo szybko się goić. W chwilę po opatrzeniu ran pojawił się na nich solidny strup , który zaczął powoli być zastępowany przez zdrową tkankę. Strzykawki ze stymulującą substancją wciąż pozostawały nietknięte. Jacob jako pierwszy odważył się przejść tor po zwisających uchwytach. Jego ruchy były pełne pewności siebie. Czół się silniejszy niż zwykle. Walka którą przeszli żołnierze chwilę temu wywołała u nich nagły przypływ sprawności , którego nie mogła tłumaczyć sama adrenalina. Gdy Jacob zbliżał się do końca mimowolnie spojrzał na lewą ścianę , która zdawała się mieć podobne zapadnie jak w poprzednim pomieszczeniu. Przyspieszył swoje ruchy , pewien iż zaraz coś wyskoczy ze ściany z celem zrobienia z nich sieczki . Gdy wisiał już na ostatnim uchwycie zauważył ruch w ścianie. Klapa otworzyła się a z niej wysunęło się działko Gattlinga . Ku jego zaskoczeniu działko nie otworzyło jedna ognia. Zatrzymało się na chwilę , po czym schowało ponownie. W tym momencie światło w sali zaczęło pulsować , jakby dopływ prądu był przerywany , lub miał awarię. Jacob skoczył ku drzwiom i wylądował bezpiecznie po drugiej stronie. Światło wciąż pulsowało pokrywając pomieszczenie ciemnością co kilka chwil. Jacob zauważył kolejne pomieszczenie. Miało kształt owalny , a przy tylnej ścianie wisiał owalny , przylegający do pomieszczenia biały blat. Na blacie leżało 6 długich ostrych żołnierskich noży. Seraja zdecydowała się przejść jako druga tor z uchwytami. Poszło jej to szybko i zwinnie , bez większych problemów. Reszta drużyny nie mogła wyjść z podziwu patrząc na jej zwinne ruchy. Gdy wylądowała po drugiej stronie bez słowa podeszła do blatu i wzięła jeden z noży przyglądając mu się ciekawie.
__________________ Here we stand, bound forevermore we're out of this world ,until the end...Here we are, mighty, glorious At The End Of The Rainbow with gold in our hands... Hammerfall - At The End Of The Rainbow |
| |
| | #38 |
![]() | Jacob wylądował po drugiej stronie i odetchnął z ulgą. Powoli wchodził do pomieszczenia rozglądając się i bacznie obserwując każdą ze ścian. W tym momencie wyminęła go Seraja i beztrosko podbiegła do blatu. " Matko z kim ja pracuję?!"- pomyślał Jacob obserwując nierozważne posunięcie kobiety. Gdy zauważył, że nic się nie stało, także podszedł do blatu i wziął jeden z noży. Obejrzał go dokładnie by ocenić jego przydatność. Gdy skończył ponaglał resztę żołnierzy. Wiedział, że zaraz znowu czeka ich jakaś niespodzianka. Te noże na pewno nie były tu tak dla rozrywki..
__________________ "W każdym z nas płynie ta sama, leniwa, czerwona rzeka." |
| |
| | #39 |
![]() | Timothy widząc zachętę ze strony jednego z żołnierzy, chyba Jacoba, włożył sobe za pasek jedną z apteczek i zaczął przechodzić po obręczach. Dla osoby o jego muskulaturze nie był to większy problem. Wylądował po drugiej stronie z lekko tylko przyspieszonym oddechem. Podszedł do stołu rozglądając się jednocześnie po kolejnym pomieszczeniu. Wziął nóż i zważył go w ręce zapamiętując jego ciężar i wyważenie. Po chwili pod wpływem impulsu podszedł do jednej ze ścian i wyskrobał na niej dosyć niepochlebną opinię o twórcy tego cholernego labiryntu. |
| |
| | #40 |
![]() | Thomas czym prędzej za pierwszą dwójką. Prawdopodobnie działko było uszkodzone i chciał minąć je, zanim system nim sterujący zdąży się zrestartować. Widział po drugiej stronie stół z nożami. "Lepszy taki nóż, niż już walczyć wręcz." - myślał Salamander. Osobiście wolałby miotacz ognia, no ale z braku takich sprzętów musiał zadowolić się nożem. Złapał ręką pierwszy uchwyt i począł się przeprawiać. Było to trudniejsze, niż się początkowo, patrząc na tamtą dwójkę, zdawało. Był silny, w co nie można było zaprzeczyć, lecz brakowało mu zwinności. Dlatego przejście było dla niego takie ciężkie. Dodatkowo ciągle męczyło go pragnienie. Podczas walki zapomniał o nim, jednak teraz odżyło na nowo. Tym bardziej teraz, gdy zwisał nad przepaścią. "Czas się ruszyć" - mruknął pod nosem i ruszył dalej. |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| WyglÄ…d | |
| |
Podobne wÄ…tki | ||||
| WÄ…tek | Autor wÄ…tku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Starcraft] Żołnierz doskonały | Maju | Komentarze do sesji innych sesji RPG | 30 | 04-26-2008 22:12 |
| [Starcraft] Żołnierz doskonały - rekrutacja | Maju | Archiwum rekrutacji | 35 | 02-19-2008 16:48 |
| Starcraft i Starcraft II | Gettor | Wirtualna Tawerna | 4 | 08-28-2007 13:14 |
| [StarCraft] Droga do piekła | DarkKiller | Archiwum sesji Innych | 44 | 11-22-2006 11:36 |
| [Storytelling/StarCraft] Droga do piekła | DarkKiller | Archiwum rekrutacji | 24 | 10-02-2006 14:26 |