![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #31 |
![]() | Wszedł do karczmy i zamówił piwo. Popijając złocisty napój przyglądał się zapracowanemu krasnoludowi. -Co wy na to? - zapytał konstruktor. -Jeżeli wytrzaśniesz nam tego skakulca to nie mam nic do zarzucenia, nie znam się na planach, dla mnie ważne by broń działała. Powiedz tylko czy ma być przyczepiana do pojazdu czy może bardziej mobilna? Jeśli to drugie to przyda się egzemplarz i dla mnie. Po wysłuchaniu odpowiedzi na pytanie dopija do końca piwo i idzie spać. Ostatnio edytowane przez Bartolini : 03-01-2008 o 11:42. |
| |
| Reklama |
| |
| | #32 |
![]() | Christianus poskrobał sie po brodzie. Słowa krasnoluda brzmiały dla niego, niczym magia plemienna orków. Nikt jej nie zrozumie, ale spróbuj stanąć na drodze szamanowi. Nawet butów po tobie nie zostawi. - No dobra. To ty się znasz na takich rzeczach Helmucie, nie my. - rzekł młodzieniec po chwili namysłu. - Chyba musimy ci zaufać. Jednak walka ze skakulcem to inna para kaloszy niż wyverny. Bestia jest mała, przebiegła, jadowita i zawsze chodzi w stadach. To jednak tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że winniśmy wyruszyć na zachód. W Bawarii jest tam w chuj tego draństwa. - zakończył, po czym jednym łykiem dopił piwo. Bez czekania na dokończenie dyskusji, wyszedł na dwór. Niewiele go obchodziło, co skonstruuje ten nawiedzony krasnolud. Teraz miał robotę. Obiecał barmanowi w zamian za nocleg, że zapoluje na sarny w pobliskich kniejach. Ten napalony wiedźmin podbił nieświadomie cenę burząc ścianę do dwóch sarenek, więc pół-elfa czeka pracowita noc. Ale księżyc mu sprzyja. Jest pięknie. Aż żal by było nie wyjść na spacer do lasu. Czyż nie? Tymczasem przy Gerwaldzie Barman spojrzał krytycznie na dziurę w ścianie, po czym rzekł spokojnie:- Już dość dziś wypiłeś przyjacielu. Dla wzmocnienia swej pozycji w dyskusji, ścisnął mocniej pod ladą pałkę nabijaną gwoździami.
__________________ Uczyć się, modlić do swego Boga i pracować. Zawsze czerpać pełnymi garściami z życia, czując się jednocześnie bezwarunkowo szczęśliwym. Pracować nad sobą i kochać za nic. Oto co znaczy być dobrym człowiekiem. |
| |
| | #33 |
![]() | Rumak Kazimierza chyba spał, leżał na dworze obok kapłana. Sam kapłan siedział na dworze na pieńku, podpierał się lekko o swój kij i schylał do czegoś na ziemi, czegoś widocznego tylko dla niego. Wydawał się rozmawiać z tym „czymś”. -Ciekawe, naprawdę. Były ostatnio jakieś obfite burze?- wsłuchał się w jakąś niesłyszalną odpowiedź -Jeżeli zostaniemy tutaj dłużej poproszę chmurzaki o jakąś zawieruchę, w końcu lasy tez muszą pić. A Driady Ci się zbytnio nie naprzykrzają?-ponowny raz zasłuchał się -No to dobrze, jak jeszcze kiedyś będę w okolicy to przyjdę na Twoje bagno, i tak teraz jesteś od niego daleko... Ciemno tutaj cholera, zaświecisz się mały? – Kazimierz zaśmiał się wesoło. Wnet coś zabłysło na ziemi, przed kapłanem lekko unosząc na ziemi pojawił się błędny ognik. Żółto-błękitny płomyk z jasną aurą białego światła. -To chcesz wiedzieć jak tam na kresach wschodnich? – błędny ognik odpowiedział mu seria trzasków jakby ogniska -To dobra, słuchaj mały... Niczym nie przejmujący się kapłan zaczął opowiadać cos kuli ognia by potem prowadzić z nią żywiołową i przyjacielską dyskusję.
__________________ Ad quas res aptissimi erimus, in iis potissimum elaborabimus. Lata po zagładzie... - wciąż poszukujemy nowych graczy. |
| |
| | #34 |
![]() | Na słowa Argora odpowiedział. -No wszystko dobrze, jednak na jedną sztukę broni potrzebne jest 12 ścięgien, pochodzących z długich nóg skakulca. Czyli by mieć materiał na jedną broń trzeba zabić 6 skakulców. -wyjaśnił Helmut. -Bawaria!? -krzyknął z podekscytowania krasnolud. Nie był w rodzimych stronach już od paru lat. Mógłby z powodzeniem napić się znowu doskonałego bawarskiego piwa oraz sprawdzić nowinki ze świata techniki. Także dużo łatwiejsze i tańsze byłoby zdobycie pozostałych elementów broni, a to dzięki licznym manufakturom, gdzie możliwe jest podwyższenie efektywności pracujących tam krasnoludów. -Dobra koniec tego dobrego. Czas się wyspać, bo jutro nowy dzionek nas czeka. Krasnal dopił piwo, wypił szybko kolejne i poszedł spać, kładąc plany broni pod poduszkę. |
| |
| | #35 |
![]() | Gerwand spokojnie siedział nad swoim piwem, gdy nagle z tego błogiego stanu spokoju ducha wyrwał go karczmarz: -Już dość dziś wypiłeś przyjacielu. Wiedźmin nawet nie podniósł wzroku na karczmarza. Spojrzał jedynie na swój medalion, który wyraźnie wskazywał, że szykuje się coś ciekawego. Gerwand powoli podniósł głowę po czym wtopił swe oczy w oczy karczmarza i cicho powiedział: -Drzwi masz za małe? Nalej jeszcze. Powiedziawszy te słowa Gerwand z dużą siłą położył kufel na ladzie. Jego druga ręka była zajęta czymś innym, po chwili zaczęła się wokół niej tworzyc niebieska poświata. Zupełnie jak wtedy gdy zaatakowały wyverny... "No cóż, ostrożności nigdy za wiele... Szkoda jedynie tego piwa, które może się rozlac..."- pomyślał wiedźmin i westchnął lekko po czym ponownie spojrzał na barmana oczekując następnego kufla piwa. |
| |
| | #36 | ||
![]() |
Argor i Helmut Wasze świadomości nurzały się w odmętach snów, gdy nagle zbudziły was obu hałasy z dołu. Nie wiedzieliście jeszcze co się na dole wyprawia, ale Argor poznał, że zaczyna się robić ciekawie.Kazimierz Przyjacielską rozmowę z ognikiem przerwały krzyki z wnętrza karczmy. Od strony kniei właśnie nadbiegał Christianus z młodą sarną na plecach. Nadstawił uszu, wyszarpnął łuk i rzucił w stronę Piórkowskiego:- Kurwa, nawet na chwilę nie można ich samych zostawić!!! Chodź bo zaraz nam się uszczupli drużynka!!!
__________________ Uczyć się, modlić do swego Boga i pracować. Zawsze czerpać pełnymi garściami z życia, czując się jednocześnie bezwarunkowo szczęśliwym. Pracować nad sobą i kochać za nic. Oto co znaczy być dobrym człowiekiem. Ostatnio edytowane przez Christianus : 03-01-2008 o 10:00. | ||
| |
| | #37 |
![]() | Niewesoło kurwa robi się niewesoło - pomyślał Alfred. Pomijając fakt że gdyby nie darli na złamanie karku to jeden wiedźmin leżałby już w kawałkach.Ciekawe czy będzie miał pretensje w stylu "poradziłbym sobie" Długo nie myśląc znów stał się cieniem i rzucił sie w stronę wiaderka z wodą. Chwycił je i chlusnął na żyrandol - jedyne źródło światła w pomieszczeniu. Liczył że da to wiedźminowi na pozbieranie się z podłogi, poza tym oni cholernie dobrze widzą w ciemności. Cel który wybrał sobie był bezproblemowy nawet po ciemku. średniego wzrostu facet machał różdżka która tworzyła dziwną poświatę. Szajba z dużą prędkością kierował się w jego kierunku, tuż przy nim z lewego rękawa wysunął się sztylet skrytobójcy, chwilę później pseudo magik miał go już w gardle.
__________________ moje gadu 3444862 (zawsze niewidoczny) :) Ci co żywią się nadzieją .... umierają głodni.... Ostatnio edytowane przez Altair : 03-01-2008 o 13:08. |
| |
| | #38 |
![]() | Głowa barmana potoczyła się po kontuarze. Nicolas szybko się odwrócił i ostrzem lekko drasnął nadbiegającego krasnoluda. Wtedy nagle zrobiło się ciemno, więc ponowił cios w tym momencie, gdy przeciwnik, trochę zdezorientowany, unosił topór. Tym razem trafił. -Poczciwy Alfred-pomyślał Nicolas, gdy ciało grubasa osunęło się z głośnym hukiem na ziemię-wie czym się trzeba zająć. Lubił ciemność. Widział lepiej niż inni. Dużo lepiej. Rozejrzał się za wiedźminem, któremu pomógł, lecz nigdzie nie mógł go znaleźć. -Pewnie już się wyczołgał-pomyślał z przekąsem. Jednak w tym momencie usłyszał świst miecza przy swoim lewym uchu. -Za dużo myślisz-powiedział sam do siebie, odwracając się i wykonując młynek. Prowadząc idealnie swój miecz odciął biedakowi głowę wzdłuż koralików zawieszonych u szyi. -Cóż za artyzm-parsknął. Zobaczywszy, że mimo panującego mroku w karczmie walka trwa w najlepsze, ruszył szybko do Szajby, który w tym momencie mocował się z dwoma rosłymi brodaczami. Ostatnio edytowane przez Geralt z Rivii : 03-03-2008 o 22:34. |
| |
| | #39 |
![]() | Nagle obudził się z powodu hałasu na dole. -Czuję krew, sporo krwi, szykuje się ciekawa rzeźnia - pomyślał szybko zbiegając na dół wycignąc długi, jednoręczny miecz i tarczę wykonaną z twardego i niezbyt ciężkiego stopu. Gdy zobaczył pobojowisko to błyskawicznie zorientował się co się święci. Sekundę później nagle ktoś zgasił żyrandol. Wampir widząc dużo lepiej zmierzał w kierunku wiedźmina w tarapatach. Staną w pobliżu kompana i momentalnie ocenił kto widzi w ciemnościach. Po chwili pewien krasnal mający miecz, zaczął zmierzać do Gerwanda mając niezbyt pokojowe zamiary. Argor próbował potraktować go mieczem, lecz postać szybko skrzyżowała bronie. Wampir spróbował powalić napastnika kopnięciem. Cofnął się o krok i ponowił atak. Wpierw spróbował pchnięcia z prawej strony. Gdy przeciwnik ponownie zablokował atak dostał tarczą w głowę. Czaszka chrupnęła, a walczący padł na ziemię. Zwycięzca pośpiesznie rozglądnął się i ocenił sytuację. Ostatnio edytowane przez Bartolini : 03-01-2008 o 13:25. |
| |
| | #40 |
![]() | Kazimierz rzekł tylko: -Wybacz, jak co wiem gdzie Cię szukać... Kapłan zdenerwowany powstał i chwycił mocarnie swój kij. Jego potężna postura widniała na tle nocy. -Cholera, zobaczą że nie wolno mącić spokoju nocy... Ruszył w stronę karczmy szepcząc bluzgi pod nosem. Otworzył gniewnie drzwi tak że omal by nie wypadły z zawiasów. Szepnął tylko jedno słowo i wyciągnął przed siebie swój kij. Chciał wywołać na jego końcu czystą esencję światła, białego, przebijającego mrok i wprost onieśmielającego. A na dodatek w pierwszym potężnym błysku oślepiającego. Nie zważywszy czy mu się udało i na końcu kija znajduje się moc światła zagrzmiał mocarnie: -Kurwa, spokój!
__________________ Ad quas res aptissimi erimus, in iis potissimum elaborabimus. Lata po zagładzie... - wciąż poszukujemy nowych graczy. |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [ Mag Wstąpienie ] Wiktoriańska Opowieść | MigdaelETher | Sesje RPG - World of Darkness | 51 | 11-24-2008 09:24 |
| [ komentarze ] Wiktoriańska Opowieść | MigdaelETher | Komentarze do sesji RPG - World Of Darkness | 55 | 10-10-2008 18:34 |
| [Komentarze] - Opowieść Jaskra | Christianus | Komentarze do sesji innych sesji RPG | 56 | 08-10-2008 14:27 |
| [Storytelling] - Opowieść Jaskra | Christianus | Toplista sesji | 0 | 02-22-2008 12:31 |
| Opowieść WojtkaCzAr | WojtekCzAr | Opowiadania-archiwum | 0 | 02-21-2006 14:34 |