Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Historyczne
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Historyczne Czy masz czasem wrażenie, że nie należysz do tej epoki? Czy chcesz spróbować żyć na zamku wzorem szlachcianki albo z husarzami przetrzepać skórę nieprzyjaciela? Zatem na koń! Wsiądź do naszego wehikułu i cofnij się w czasie dzięki mocy wyobraźni.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-14-2008, 13:03   #141
 
Aigre's Avatar
 
Reputacja: 0 Aigre jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 243
Piotrowi brwi w zdziwieniu poszły w górę gdy zobaczył ewidentnie wojenne przygotowania pana Jana. Rozejrzał się na boki kilka razy z wyrazem zdumienia na twarzy. Aż się do tyłu obejrzał, myśląc iż ktoś za nimi galopem pędzi z szablami w dłoni. Wzruszył ramionami, ale rapier czy lekko z pochwy wychodzi sprawdził, chociaż bez specjalnego zaangażowania. Dyskretnie zaczął się przyglądać ludziom po cudzoziemsku ubranym.
 
__________________
MG do gracza: Budzisz się martwy...
Aigre jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 07-14-2008, 13:26   #142
 
Gwena's Avatar
 
Reputacja: 2 Gwena wkrótce będzie znanyGwena wkrótce będzie znany
$: 21 959
- Si vis pacem, para bellum Panie Bracie Caret periculo, qui etiam cum est tutus, cavet jak Publiljusz Syrus mądrzę napisał. Lepiej proch na przeładowanie stale marnować, niż na niewypał się narazić gdy zbój zza krzaka wyskoczy. A może być, że teraz dobrowolnie w paszczę wilka jedziemy. - zwrócił się pan Jan do pana Piotra, widząc jego zdumienie, a gdy zbliżyli się do karczmy i zobaczyli zbrojnych dodał - Pewnie to tylko ochrona tej karocy, ale dasz Waszmość głowę, że na pewno?
 

Ostatnio edytowane przez Gwena : 07-14-2008 o 15:13.
Gwena jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-16-2008, 07:38   #143
 
Aigre's Avatar
 
Reputacja: 0 Aigre jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 243
Hmm... - zamyślił się Piotr. Powiódł wzrokiem po karocy, ponownie przyjrzał się ludziom obok niej zgromadzonym. - Pewnie łatwiej do ciemnych sprawek wykorzystać najemników cudzoziemskich niźli naszą szlachtę. Tu macie panie Janie rację... ale po kiego by ciągnęli z sobą karocę w takim wypadku? Chyba że to sami przebierańcy jako ja ostatnio.- zachichotał.
 
__________________
MG do gracza: Budzisz się martwy...
Aigre jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-17-2008, 16:04   #144
 
johnkelly's Avatar
 
Reputacja: 1 johnkelly wkrótce będzie znany
$: 14 209
Dojechaliście do karczmy. Jeden z "rajtarów" przyjrzął się wam i wszedł do karczmy. W drzwiach minął się z Petrem, który słysząc zamieszanie na placu wyszedł wam na spotkanie.
- Witajcie, waszmościowie! Konie gotowe! - wskazał na wasze konie, przy których jeszcze kręcą się syn i koniarczyk.
- Doskonale! Żal tylko, że i ty z nami nie pojedziesz. Ale baczenie miej na obcych. Zresztą widzę, że gościa jakiego znamienitego masz!
- A jużci. Znamienitego. - mina Petra świadczyła o znamienitości gościa i preferencjach Petra co do towarzystwa i formy spędzenia czasu.
Z karczmy doleciały was zapachy pieczonego mięsiwa i niezrozumiałe połajanki.
 
johnkelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-17-2008, 17:53   #145
 
Gwena's Avatar
 
Reputacja: 2 Gwena wkrótce będzie znanyGwena wkrótce będzie znany
$: 21 959
Pan Jan podjechał do stada, tak by było między nim a karczmą, zeskoczył z konia, poluzował mu popręg na całą dłoń po czym podszedł do wypoczętego podjezdka. Zdjął juki i ptaszniczkę zawieszone na siodle podjezdka i przerzucił je na myszatego, zostawiając ich przymocowanie Osipowi. Następnie szybko sprawdził uprząż, mocno ściągnął popręg i wskoczył na siodło. Po czym już z siodła przeniósł z myszatego pistolet do olstra i garłacz zawiesił na kuli. Wszystko to starał się robić nie spuszczając oczu z podwórza karczmy.
Rozejrzał się i wyczekał aż Osip skończy zapinać paski juków i zajmie się swoim koniem. Gdy tylko pacholik znalazł się w siodle spojrzał na Cześnika i zameldował - Gotów. Jedziem?
 
Gwena jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-18-2008, 07:43   #146
 
Aigre's Avatar
 
Reputacja: 0 Aigre jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 243
A kogóż tam gościcie. jeśli wolno wiedzieć? - spytał Piotr wsiadając na swojego konia. - Cudzoziemiec jakiś?
 
__________________
MG do gracza: Budzisz się martwy...
Aigre jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-18-2008, 19:06   #147
 
johnkelly's Avatar
 
Reputacja: 1 johnkelly wkrótce będzie znany
$: 14 209
- Kupiec z niderlandów z tajnom misjom. - odpowiedzi towarzyszyło wzruszenie ramion. - A po mojemu to zawalidroga i wydrwigrosz jaki. Dobrze, że złotem w drzwiach sypnął bo inaczej bym mu chleba z wodą...
- Gotowim! - pan Sosnowski z konia popatrzył po wszystkich, sprawdzając czy już gotowi do dalszej jazdy. - No, Petro. Jak gościa odprawisz to dymaj k'nam z rusznicą na ratunek. - słowom pana Sosnowskiego towarzyszyło mrugnięcie okiem i spojrzenie w kierunku drzwi do karczmy. Petro obejrzał się a ujrzawszy patrzącą na niego i podpartą pod boki swoją połowicę, uśmiechnął się krzywo i rzucił:
- A jużci. Gdzieżbym miał przegapić taką okazję do zajazdu. Jeno po powrocie to bym miał drugi zajazd, ale w alkowie. Że ino samemu na galery pohańskie się zgłosić dla świętego spokoju.
 
johnkelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-20-2008, 14:46   #148
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 8 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 160 142
- Masz rację panie Janie, że lepiej pistolety na podorędziu i gotowe mieć do działania niż potem żałować, ale drodze to łuk lepszy, bo ekspensów nie ponosisz, a i szybciej strzelasz niż z krócicy.

Sam szable sprawdził, nieco na rapciach podciągnął i łuk trzymał w pogotowiu.

Dojechali do knajpy i tu ujrzeli karocę i kilku drabów z gębami tak szpetnymi, że chyba ich pradziadowie na służbie Heroda być musieli.
Zsiadł z konia pan Samuel i krócicę za pas zasadził, do rękawa nóż dobry wsadził. Wszedł za innymi do izby i przysłuchiwał się rozmowie.

- Cóż to za tajna misja, jak o niej już wszyscy w karczmie wiedzą ? Widzi mi się że to jakiś przechera i tyle co sobie powagi dodaje. Choć ta jego straż to w ciemnościach na nicponi nie lada wygląda. Lepiej sakiewek dobrze pilnować.
- A ty Petro do pohańców nie tęsknij bo jako Kozakowi mogliby Ci prędzej pal zastrugać. Pamiętasz kniazia Wiśniowieckiego co wam Sicz budował i w ręce Solimana został wydany ? Za pośrednie żebro go powiesili, milsza już taka niewola co ją u żony swojej masz. Choć widzę, że nielekko ci -
dodał mrużąc oko.
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-22-2008, 13:30   #149
 
johnkelly's Avatar
 
Reputacja: 1 johnkelly wkrótce będzie znany
$: 14 209
- Ano, że pamiętam. Ech, chodziło się w czajkach na pohańców! - wyraźnie rozmarzył się Petro.
- Ruszajmy bo cza goni. - pan Sosnowski przeciął rozmowy.
Ruszyliście na Szeligi. Nie ujechaliście nawet i stu metrów gdy doszedł was podniesiony damski głos oraz tętent konia. Obejrzawszy się zobaczyliście syna Petra oddalającego się od karczmy w bok i gwałtownie gestykulującą żonę Petra.
- Ot, kozacka dusza. Nie wyrodzi sokół sowy. - uśmiechnął się pan Sosnowski.
 
johnkelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-23-2008, 08:48   #150
 
Aigre's Avatar
 
Reputacja: 0 Aigre jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 243
Przyglądając się zajściu i pieklącej się w oddali żonie kozaka, Piotr wybuchnął radosnym śmiechem. Zakręcił w powietrzu kapeluszem co znów spłoszyło jego klacz która stanęła dęba i zrobiła kilka kroków do przodu. Jeździec nie chcąc spaść pochylił się do przodu i walnął czołem w końską szyję.
- Oszaleje przez tą kobyłę!- zdenerwował się Piotr, rozcierając czoło. Nachylił się do końskiego ucha i począł jej szeptać: - Przez ciebie, diablico jedna wychodzę na durnia co opanować konia nie potrafi, mogłabyś przestać się zachowywać jak markietanka ...- coś tam jeszcze jej zawzięcie gadał ale prawie niedosłyszalnie dla innych. Klacz tylko oczami na boki strzelała, po czym oddała mocz dalekim strumieniem.
 
__________________
MG do gracza: Budzisz się martwy...
Aigre jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 07:14.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111