Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Historyczne
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Historyczne Czy masz czasem wrażenie, że nie należysz do tej epoki? Czy chcesz spróbować żyć na zamku wzorem szlachcianki albo z husarzami przetrzepać skórę nieprzyjaciela? Zatem na koń! Wsiądź do naszego wehikułu i cofnij się w czasie dzięki mocy wyobraźni.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09-30-2008, 10:32   #231
 
Gwena's Avatar
 
Reputacja: 2 Gwena wkrótce będzie znanyGwena wkrótce będzie znany
$: 21 959
Jan przezornie poszedł spać wcześniej od innych i trzeźwy, ale nie spieszył ze wstawaniem. W ostatnich latach zbyt często spał byle gdzie i byle jak, by nie doceniać wygodnego łoża. Dopiero zapach jedzenia pomógł mu podjąć decyzję o otwarciu oczu.
W samych hajdawerach wyszedł do studni, gdzie zastał Cześnika z pachołkami przy cebrach. Pozdrowił gospodarza, który chyba jakąś niecnotę miał zamiar uczynić, sądząc po figielkach w oczach.
Skorzystał z pomocy pachołka by resztki senności się pozbyć i szybko do izby wrócił co by do śniadania - a po pani Kruczkowskiej nie byle jakiego oczekiwał - się ubrać.
Faktycznie na stół trafiły szynki, cipciątką a nawet półgęsek. O serach i jajecznicy nie wspominając. Po dwóch dniach długich jazd głód mu dokuczał potężnie, więc czekając na resztę towarzystwa zajął się drobiem.
 
Gwena jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 10-01-2008, 14:51   #232
 
Rudolf's Avatar
 
Reputacja: 1 Rudolf wkrótce będzie znany
$: 9 145
Pan Kazimierz nigdy długo nie sypiał, ot kilka godzin gdzie popadło. Dzisiejszej nocy nadwyraz dobrze mu sie społo i to w jakich warunkach? W ciepłym domostwie i pod czysta poscielą. Obudziły go dopiero koguty piejace tuż pod jego oknem. Leniwie otwożył oczy przeciagnał się i przemielił jezykiem w gębie. Wstał z łoża ubrał swoje czerwone sopdnie i przycupnał na ławie przy oknie. Sięgnął na stól, gdzie leżał mały woreczek, a który zawsze nosi na szyji. Otworzył go wyciagajac wystruganą przez siebie fajke. Nabiwszy lekko wilgotnym tytoniem i podpolił. To była pierwsza czynnośc do której zabierał się młody łowczycowicz co dzień od rana. Nawet gwar w sąsiednich izbach oraz zapach gotowanych potraw nie był w stanie go wywabic z zajmowanego pokoju. Raz po raz obserwując co też pan cześnik z resztą towarzystwa i czeladzią na dworcu poczynaja.
 
__________________
...ciało masz nikczemne, ale dusze wielką...

Ostatnio edytowane przez Rudolf : 10-01-2008 o 17:09.
Rudolf jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-01-2008, 16:42   #233
 
johnkelly's Avatar
 
Reputacja: 1 johnkelly wkrótce będzie znany
$: 14 209
Pan Sosnowski wziął swój cebrzyk i wrócił do dworu. Wszedł do świetlicy i zobaczywszy, iż pan Jan i pan Biegański na nogach już są westchnął i rzekł:
- Aleć ktorochwilę mi waszmościowie popsuli. No, ale com wody nabrał to i wylać muszę. - co mówiąc postąpił do nadal śpiącego pana Piotra i z rozmachem zlał go dokumentnie.
- Larum grają, mości panie! Jajecznica na stół wjeżdża a i nam w drogę czas! - co krzycząc dał dwa kroki w tył śmiejąc się z niezgrabnych ruchów gwałtownie wybudzonego pana Piotra.
 
johnkelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-02-2008, 22:03   #234
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 8 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 160 142
Samuel parsknął śmiechem ujrzawszy zdetonowaną minę pana Piotra.

-
Ciesz sie waść, zesmy w dworze i lato, bo gdyby w zimie i obozie... No można jak kompanioni krotochwilę chcą urzadzić towarzyszowi co głowę dnia poprzedniego zbytnio trunkiem zaprószył, w końskim korycie sie obudzić.

- At słusznie waszmość prawisz mości Cześniku
- zwrócił się do Sosnowskiego - tedy bierzmy oręż w garść i nie dajmy ujść temu wrogowi. Ha wiktorie znaczną tu naszą przewiduję !

Po czym zasiadł na ławie i łyżką z cholewy (co ją żołnierskim obyczajem tam nosił) do niszczenia przeciwnika się zabrał.

- Tedy waszmościowie co nam dzisiaj czynić wypada ? Bo do Warszawy jechać rzecz pewna, ale pamiętać trzeba , że tu coraz więcej obwiesi się kręci, jako ten szlachcic co wczoraj naszego gospodarza szukał...
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-03-2008, 11:06   #235
 
johnkelly's Avatar
 
Reputacja: 1 johnkelly wkrótce będzie znany
$: 14 209
- Ano trza nam jechać! Tedy dyspozycje wydam i obaczę czy wszystko gotowe. Za waszmościów pozwoleniem i waszym pacholikom dyspozycje wydam boć to nie ma potrzeby coby każden sam na podwórec wyłaził. - pan Sosnowski, wychodząc, rzucił okiem na ubierającego polski strój pana Piotra. Przez jego twarz przemknął łobuzerski uśmiech. Po chwili z podwórca dobiegło gromkie łajanie służby.
- Waszmościowie, jeno pamiętać nam trzeba o księdzu. Bo to rzecz poważna być może. - zagaił pan Kupiński pomiędzy kęsami chleba i jajecznicy.
 
johnkelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-03-2008, 11:31   #236
 
Rudolf's Avatar
 
Reputacja: 1 Rudolf wkrótce będzie znany
$: 9 145
Stojąc z boku Kazimierz również nie mół sie powstrzymac do gromkiego śmiechu. Płacząc prawie (ze śmiechu) skierował sie do stołu chcąc usiąśc i zabrac się za delicje jakie zostały podane przez gospodarza. Pech chciał że podczas całego zamieszania potknął sie o noge ławy i sam o mało co nie wyladował na... dzbanie węgrzyna.

- Dobrze waśc mówisz panie Dobrot. Przypomina mi się kędy pod Smoleńskiem w obozie staneli. Moskwa przedmieścia spoliła, a nam tedy w ziemiankach i namiotach przyszło zime przebyc. A nie daj Bożę na warcie zmoknąc, abo w fosie w czasie szturmu zaledz, śmierc straszliwa. Tedy panie Piotrze nie gniewaj sie i nie bocz , bo to figiel tylko choc dla osoby mierzonej nie zbyt miły.
 
__________________
...ciało masz nikczemne, ale dusze wielką...
Rudolf jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-03-2008, 16:23   #237
 
Gwena's Avatar
 
Reputacja: 2 Gwena wkrótce będzie znanyGwena wkrótce będzie znany
$: 21 959
- Księdza mówisz Panie Kupiński. Ano trzeba, ale suponuje co by dopiero na wieczór go zaprosić. Primo, że to nie politycznie Dobrodzieja przyjmować kiedy gospodarz w Warszawie, secundo może coś nam Dominikanie albo co i pewniej Peter doradzą w tej materii.
Tutejszy Dobrodziej pewnie i jako my nigdy się z taką sprawą nie zetknął.

To rzekłszy, podpiwkiem śniadanie zakończył.
Wstał i pas dociskając do Pana Piotra się zwrócił - Wasze z tego dyngusa jedną korzyść wyniósł, że w polskim stroju jechać będziesz. A na taką niepewną pogodę to frymuśne koronki niezdatne.
- Wybaczcie Waszmościowie, ale pora broń opatrzyć, choć dziś pewnie spokojnie będzie, bo Starościc musi nowy plan obmyślić i nowych zajezdników sprowadzić
- To mówiąc ruszył do drzwi i Osipa zaczął wołać.
Osip odkrzyknął się od stajni, gdzie kończył siodłanie koni, gdy po chwili je podprowadził, obaj zabrali się do podsypywania broni i owijania panewek jelitami, bo deszcz na horyzoncie wisiał.
 

Ostatnio edytowane przez Gwena : 10-03-2008 o 16:25.
Gwena jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-04-2008, 18:00   #238
 
johnkelly's Avatar
 
Reputacja: 1 johnkelly wkrótce będzie znany
$: 14 209
Pan Piotr z chmurnym nieco obliczem zasiadł do posiłku, ale podjadłszy rozpogodził się.
Pan Sosnowski wrócił do izby i zakrzyknął:
- Mości panowie! Komu w drogę temu... kielich wina! - zakończył widząc wchodzącą gospodynię z tacą zastawioną kielichami. Ta kolejno podała puchar każdemu z obecnych, po czym, stwierdziwszy, że pan Jan na zewnątrz jest wyszła z ostatnim kielichem do niego. Pan Sosnowski, ubrawszy się w między czasie do podróży, wyszedł z kielichem w dłoni na ganek.
- Mości panowie! Oby święty Paweł miał nas w swej opiece! - po czym opróżnił kielich do sucha.
 
johnkelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-06-2008, 10:34   #239
 
Rudolf's Avatar
 
Reputacja: 1 Rudolf wkrótce będzie znany
$: 9 145
Szybko wychyliwszy pucharek pan Kazimierz podpioł szable u pasa i wyszedł na dwór. Rozejrzał sie po nim, zawołał do najbliższego ze sług:
- Konia pod brame, ino chyżo. Samemu poszedł w tamtą strone. Wspiął się na parkan, zaczepił czatowego wypytując jak noc minęła, samemu spoglądając na przedpole. - Ani żywej duszy - pwiedział do siebie.

Po chwili czeladny podprowadził konia Pana Biegańskiego. Ten skoczył do nich, sprawdzając czy, aby wszystko na swoim jest miejscu. Jednym ruchem znalazł sie w siodle.
- Otwieraj - rzucił do strażnika bedacego przy bramie - powiedz panu Cześnikowi, że przodem skoczyłem!
Kazimierz przycioł konia i ruszył ostro naprzód
 
__________________
...ciało masz nikczemne, ale dusze wielką...
Rudolf jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-06-2008, 10:53   #240
 
johnkelly's Avatar
 
Reputacja: 1 johnkelly wkrótce będzie znany
$: 14 209
Pan Sosnowski sprawdził konia i już miał siadać, gdy przypomniawszy coś sobie, na chwilę do świetlicy wrócił. Wyszedłszły zoczył, jak pan Biegański w konia uderza i przez bramę w skok rusza.
- A temu gdzie tak śpieszno? - rzucił za wyjeżdżającym, po czym podszedł do konia by przypiąć osobliwej konstrukcji czekanik - ze stali cały wykonany, bez nijakich zdobień czy kamieni, bardziej przypominjący młot rycerski, jaki jeszcze czasem można najść w jakiej starej zbrojowni, niźli czekanik używany przez szlachtę. Dosiadł konia i obejrzawszy się na pozostałych, a widząc, że ci już gotowi, dał ręką znak do wyjazdu.
Tymoteusz pozdrowił ruchem ręki wyjeżdżających i powrócił doglądać dwu chłopów jakoweś osobliwe konstrukcje przy parkanie stawiających.
 
johnkelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 07:09.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111