Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Historyczne
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Historyczne Czy masz czasem wrażenie, że nie należysz do tej epoki? Czy chcesz spróbować żyć na zamku wzorem szlachcianki albo z husarzami przetrzepać skórę nieprzyjaciela? Zatem na koń! Wsiądź do naszego wehikułu i cofnij się w czasie dzięki mocy wyobraźni.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 06-03-2008, 20:28   #121
 
7raul7's Avatar
 
Reputacja: 0 7raul7 nie jest za bardzo znany
$: 2 288
Korzystając z zachwiania szlachcicia, postanowiłem wytrącić mu szablę, i skończyć pojedynek, uderzajac z całej siły cieciem z boku w jego klingę.
 
7raul7 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 06-03-2008, 20:41   #122
 
Pan Starosta's Avatar
 
Reputacja: 1 Pan Starosta jest na bardzo dobrej drodze
$: 8 167
Trzask żelaza o żelazo rozległ się się po całych Indyiach.
Szabla padła pod nogami oczarowaney pojedynkiem widowni...

Przeciwnik pana Jacka powiódł za nią przekrwionym wzrokiem, grymas jakoby bólu wystąpił mu na twarz...uświadomił sobie że właśnie utracił broń.

Padł w tył na podłogę, podparł się rękoma, spuścił głowę na piersi i począł ciężko dyszeć.

Wśród tłumu rozległy się oklaski, początkowo pojedyńcze następujące po sobie przerodziły się w prawdziwą burzę podsycaną gromkimi okrzykami.
-Vivat!
-Cóż za pojedynek!
-Vivat!
Wskazywano na pana Jacka mówiąc.
-Ten to jest tytan!

-Vivat!

Rywal pana Jacka, nadal jakby nie mogąc zebrać sił, omdlały ze zmęczenia łapczywie chwytał powietrze sapiąc ciężko na podłodze...

Wtem w koło wstąpił pan Kiszcz, towarzystwo uciszyło się nieco ciekawie nadstawiając ucha co też ma ten olbrzym do powiedzenia.
- Młody przyjacielu- rzekł- takiey sztuki dawniom nie widział.
Władasz bronią jakobyś się z nią w garści urodził- zebrani wkoło poczęli się śmiać- Strasznieś sfatygował pana Krzysztofa- mówił dalej- ale ufam że nie będzie żywił do ciebie rankoru za tą lekcję.
A teraz zapraszam do kompanyi, bo mam z waszecią do pomówienia.
 

Ostatnio edytowane przez Pan Starosta : 06-03-2008 o 20:52.
Pan Starosta jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-03-2008, 21:01   #123
 
7raul7's Avatar
 
Reputacja: 0 7raul7 nie jest za bardzo znany
$: 2 288
Skłoniwszy się lekko w stronę widzów, schowałem szable i ruszyłem w slad za Kiszczem.
 
7raul7 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-03-2008, 21:06   #124
 
Pan Starosta's Avatar
 
Reputacja: 1 Pan Starosta jest na bardzo dobrej drodze
$: 8 167
- Tegom się nie spodziewał że tako waść szablą robisz jak ten diabeł ogonem- wskazał Kiszcz panu Jackowi wolne miejsce.
Chyba się zgodzisz że taka szabla nie może w pochwie gnuśnieć i do roboty stworzona, tedy mam dla ciebie mości przyjacielu propozycyię.
 
Pan Starosta jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-03-2008, 21:08   #125
 
7raul7's Avatar
 
Reputacja: 0 7raul7 nie jest za bardzo znany
$: 2 288
- Słucham waszmości.
 
7raul7 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-03-2008, 21:13   #126
 
Pan Starosta's Avatar
 
Reputacja: 1 Pan Starosta jest na bardzo dobrej drodze
$: 8 167
- Usługi mi swoje i swojej szabli sprzedaż, dołączając do mojej kompanyi- rzekł Kiszcz.
Ja tobie zajęcie znajdę i mnie pomoc z tego, a tobie zysk będzie nie mały.
Przyjmujesz?- spojrzał Kiszcz na pana Jacka.
 
Pan Starosta jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-03-2008, 21:16   #127
 
7raul7's Avatar
 
Reputacja: 0 7raul7 nie jest za bardzo znany
$: 2 288
- Jeno, ze ja kota w worku brać nie zamierzam. Jakież to zajęcia, jak płatne?
 
7raul7 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-03-2008, 21:23   #128
 
Pan Starosta's Avatar
 
Reputacja: 1 Pan Starosta jest na bardzo dobrej drodze
$: 8 167
- To i ja kota ci nie oferuję- uśmiechną się Kiszcz pod wąsem- czasem trza taborek z towarem ochraniać, czasem należyności odebrać i przewieść żeby w niepowołane ręce nie trafiły-powiódł Kiszcz ręką po sali jakoby pola jakie obsiane pokazywał- a czasami tylko siedzieć i tymi to Indyiami oczy cieszyć, ot! jak to w handlu.-rzekł

Przy stole obok zasiadł niedawny rywal pana Jacka, od stóp samych po czarną czuprynę zlany potem jak borsuk, chwycił w garść szklanicę z winen i począl pić łapczywie, spode łba co chwila w kierunku pana Jacka pozierając.
 

Ostatnio edytowane przez Pan Starosta : 06-05-2008 o 15:40.
Pan Starosta jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-03-2008, 21:32   #129
 
7raul7's Avatar
 
Reputacja: 0 7raul7 nie jest za bardzo znany
$: 2 288
- Więc umowa! Jednak o zakwaterowanie bym prosił, bom dopiero co do miasta przyjechał... I jeszcze jedną prośbę bym miał... Byłego towarzysza spod znaku szukam i rad bym wywiedzieć się, gdzie go znaleźć mogę. A waść pewnikiem sporo dowiedzieć się potrafi. Daniel Wilmowski się on zwie... - Odparłem.
 
7raul7 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-03-2008, 21:37   #130
 
Pan Starosta's Avatar
 
Reputacja: 1 Pan Starosta jest na bardzo dobrej drodze
$: 8 167
- O kwaterę się nie frasuj, bo w Indyiach takie których próżno byś gdzie indziej szukał, zaraz pójdziem- zamyślił się i rzekł po chwili- a twojego Wilimowskiego poszukamy, jeśli on gdzie w Krakowie przebywa, to nie będzie to trudne.


Rozmawiali tak jeszcze o różnych sprawach, gdy na nowo rozpoczęła się zabawa, zebrana szalchta która pojedynek oglądała przyparła do pana Jacka i dalejże go wypytywać o wszystko, a chwalić ciągle, mimo że wieczór nie był jeszcze późny, poczuł wtedy właśnie pan Jacek jak już okrutnie jest zmordowan całodzienną podróżą, jazdą po Krakowie i wreszcie pojedynkiem.

Odprowadzony przez samego Kiszcza i kilku szlachty do pokoju udał się na spoczynek...błogi sen przypadł do niego natychmiast...

...
...
...
...
...

Tymczasem gdzieś na gościńcu nieopodal Krakowa, spotkało się trzech jeźdzców.

- Jesteście wreszcie- rzucił najmłodszy z nich, wyglądający jeszcze na pacholęcie młodzian- jużem imaginował że coś waszmościów zatrzymało w drodze.
Jeden z tamtey dwójki mimo że starszy wiekiem zdjąć czapkę, drugi jeno się pokłonił.
- Gdzież by, panoku.- odrzekł sucho
- Dobrze, słuchaj tedy mości Dainisie- odrzekł młodzian- zajedziecie na Kraków języka zaciągnąć, dowiedzcie się gdzie się zatrzymał i do kiedy.
- A bić?- zapytał Dainis.
- Nie, na dniach moi bracia tu zjadą i wtedy żywcem go weźmiem, a teraz zwidzcie się jeno gdzie jest i miejcie na niego baczenie.
- Panoku Jakube, a na co czekac? nie takich my z Misą- wskazał na drugiego z jeźdźców- siłoczuv za galvu brali w niewolniu, mogiemies i żywcem przyvestit, jesli wola.
- Zaczekajmy- odparł młodzian- impreza musi być pewna.
- Eibe, eibe- zamruczał Dainis po Litewsku- ale skoroczes tak ma być to niech jest.



Pożegnawszy się zawrócili konie.

Księżyc właśnie wyszedł zza chmur oświetlając dobrze drogę, po której ku Krakowowi pędziło dwóch jeźdźców...
 

Ostatnio edytowane przez Pan Starosta : 06-07-2008 o 20:17.
Pan Starosta jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 07:26.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111