![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Historyczne Czy masz czasem wrażenie, że nie należysz do tej epoki? Czy chcesz spróbować żyć na zamku wzorem szlachcianki albo z husarzami przetrzepać skórę nieprzyjaciela? Zatem na koń! Wsiądź do naszego wehikułu i cofnij się w czasie dzięki mocy wyobraźni. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #161 |
![]() | Po dłuższych poszukiwaniach, kiedy wypatrzeć domu żyda nie mogłem, trafiłem pod karczmę, która nosiła nazwę Nowoselskiej i postanowiłem skorzystać z okazyji na wypicie trunku jakiegoś. Pchnąłem odrzwia do niej prowadzące i zacząłem rozglądać się wokół siebie, szukając znajomych mi person. Mignęła mi na momentum wtenczas facjata Pana Błażeja Kazimierskiego. Albo przynajmniej to mi się zwidziało. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #165 |
![]() | - Myśla że nie, bo to już prawie zmierzch panie- odparł Józek. -Mości Błażeju- odezwał się pan Michał- może by tak jutro- ziewnął- w miasto pójść, a dzisiaj sił nabrać, bo po prawdzie zmordowan już jestem niekiepsko- rzucił pan Michał okiem na towarzyszów czy też nie mają podobnego zdania. |
| | |
| | #166 |
![]() | Podszedłem przeto do Pana Błażeja pozdrawiając go czułymi słowa: Gdzieżeś ty się podziewał pijaku! Szukać Cię zmuszony byłem po całym, wielkim Krakowie, a tyś tutaj przy szklanicy piwa, w kości innych uczciwych szlachciców ogrywasz! Szachraju jeden! Już ja się z tobą policzę na osobności! Karczmarzu, pokój się jaki znajdzie dla strudzonych panów? - Zwróciłem się z tymi słowa do cauponisa.Bo my już pójdziem spać, aby jutro w miasto ruszyć, jak radzi ten tu Pan, którego imienia mi nie było godne poznać. Ahhh, gdzież się podziała moja kultura, nazywam się Paweł Żebrowski - Zwróciłem się do najbliżej zebranych szlachciców oczekując na ich odpowiedź. |
| | |
| | #167 |
![]() | -Mości Błażeju- ozwał się pan Klemens- cóże to za huragan? znacie się?- dodał szepcząc dyskretnie. - O! to mi jest ślachcic, Sarmata!- krzyknął niespodziewanie pan Michał- sama Athena boginia mądrości przez usta waszeci przemawia, inaczey nie może być! Pójdźmy tedy na spoczynek jak radzi ten kawaler, bo roztropnych rad chętnie słucham i waszmością to radzę. - A przestań że mnie waść za rękaw cięgnąć!- krzyknął pan Klemens na pana Michał, gdy ten zaczął pchać wszystkich ku wyjściu- obaczmy primo co pan Błażej powie, bo tu przecież o jego sprawę chodzi. Idź że waść do diabła z tymi łapami! Ostatnio edytowane przez Pan Starosta : 06-07-2008 o 13:32. |
| | |
| | #168 |
![]() | Głową pokręciłem zrezygnowany. Żydzie! Izby dla panów braci gotuj! A chyżo! - do sali ryknąłem, po czym do ucha pana Klemensa się pochyliłem. Ano znamy się. Pan Paweł towarzyszem wołoskim jest. Pod hetmanem Żółkiewskim, lat pięć temu, pod Kłuszynem z Moskalami się ścierał. Ostatnio edytowane przez Kaleson : 06-07-2008 o 14:47. |
| | |
| | #169 |
![]() | Żyd czem prędzej zakrzątnął się i po chwili zniknął na schodach prowadzących na górę, pospieszył za nim pan Michał, któren chciał wszystkiego doglądnąć i przypilnować. - A niech idzie- machnął ręką pan Klemens- będzie chwila spokoju, bo już mię łeb puchnie od krzyku. -Mości panowie- uchylił czapki kłaniając się przechodzący obok się pan Witold- takoż i ja udam się na spoczynek- krzyknął na swojego pachołka, któren właśnie zabierał rzeczy pozostawione przy stole i wszedł na schody. Ostatnio edytowane przez Pan Starosta : 06-08-2008 o 09:31. |
| | |
| | #170 |
![]() | A ino racja, żem walczył pod dowództwem świetnego hetmana Żółkiewskiego. Ciężka to była potyczka. - Rzekłem z westchnieniem i poszedłem na górę za Żydem. Ostatnio edytowane przez Paweł Żebrowski : 06-08-2008 o 12:37. |
| | |
| Reklama |
| |