![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Historyczne Czy masz czasem wrażenie, że nie należysz do tej epoki? Czy chcesz spróbować żyć na zamku wzorem szlachcianki albo z husarzami przetrzepać skórę nieprzyjaciela? Zatem na koń! Wsiądź do naszego wehikułu i cofnij się w czasie dzięki mocy wyobraźni. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #191 |
![]() | Począłem się przeto przyglądać uważnie tym kolasom... - Tak, to na pewno one. Poznaję je przecie. Jak żyw tu stoję, jestem pewny że to one. - Odpowiedziałem. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #192 |
![]() | Z konia zeskoczyłem, bandolet zza pasa wyszarpując. Ha! Wżdy psiego syna dostanę. - rzuciłem kurek odciągając. Na panewkę spojrzałem ieszcze, coby przed walką się nie okazało, żem jej prochem nie zasypał. W prawą dłoń szablę ująłem i tak do walki przygotowan, ku wozom ruszyłem. |
| | |
| | #193 |
![]() | -Panie Błażeju! coże wyprawiasz?- krzyknął pan Klemens. Gdzież on idzie do diabła?- zwrócił się do pana Pawła. Podjechali pozostali. -Co się dzieje? -Dlaczego stajemy? -Wziiiit- gwizdnął na pachołka pan Witold- czekaj ino. Hej! panie Błażeju! Gdzie to lecisz?!- krzyknął. |
| | |
| | #195 |
![]() | Gdy pan Błażej doszedł na miejsce wozy już stały w miejscu, dwóch pachołków właśnie odpinało materyią okrywającą towar. Widząc idącego ku nim pana Błażeja spojrzeli niepewnie po sobie nie wiedząc co mają czynić, nagle spomiędzy wozów wyłonił się starzec okryty podobną materyią do tej na wozie- zapewne dla ochrony przed padającym coraz mocniej deszczem. - Co ma znaczyć ten gwałt?- rzekł |
| | |
| | #197 |
![]() | -Stój głupcze!- krzyknął strzec. Cofnął się odrobinę. -Panowie bywajcie, jest klient! Na te słowa niespodziewanie zza jego pleców wypadło dwóch ludzi, ostrza szabel skierowały się w stronę pana Błażeja. Starzec dobył pistoletu. -Mówię stój!- powtórzy z naciskiem. Ostatnio edytowane przez Pan Starosta : 06-25-2008 o 22:17. |
| | |
| | #199 |
![]() | ... - Mości Cyrylu to wariat- odezwał się jeden ze szlachciców chowając szablę- albo obłąkany jaki. - Wariat, nie wariat, uciszcież go szybko. Podeszli do pana Błażeja. - Hejże, hejże psubraty!- nadjechał pan Michał Za nim reszta towarzystwa. Tamci dwaj widząc iż pan Błażej nie jest sam zatrzymali się czekając na reakcję Cyryla, który najwidoczniej trzymał nad nimi komendę. -Panie Błażeju co to za ludzie?- zapytał pan Klemens zsiadając z konia. Po czym zarzucił cugle na łęk siodła i ruszył pieszo w jego kierunku. Pozostali zrobili to samo, powierzając konie pachołkowi pana Witolda, któren im towarzyszył. Starzec wystąpił naprzód. - Mości panowie!- krzyknął- mości panowie! Którego z was to sługa? Pytanie dotyczyło pana Błażeja, który jakkolwiek stanu równego pozostałym na równego im nie wyglądał. -Zabieraj go i to zaraz, by się komu krzywda nie stała!- dodał groźnie. |
| | |
| | #200 |
![]() | Sługa!? - obruszyłem się. Już ja Ci sługę pokażę! - bandolet uniosłem i w starca wycelowałem. Mów! Mów gdzie jest Michał Skorczyński! Spojrzałem na kompanionów, po czem głową swą wskazałem im dwie sługi starego szlachcica. |
| | |
| Reklama |
| |