![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #21 |
![]() | spojzał zdziwiony, i lekko rozczarowany na oddalających się murzynów i dodal: -hehe zcykali heheh naprawde zcykali!! ha wiedzialem ze te czarnuchy to cioty!!haha ale w zasadzie liczylem na cos ciekawszego...cóz, skoro uszliśmy dzis z życiem czad chyba sie zabierać z tąd i dokończyc cosmy rozpoczeli Zchował broń i popatrzył oczekująco na kompanów. |
| |
| Reklama |
| |
| | #22 |
![]() | Droga do siedziby Huronów przebiegła raczej spokojnie, kilkaset metrów autostradą zajeło chwileczkę, gorzej podróż wyglądała gdy przyjaciele zaszli z drogi i pomiedzy zniszczonymi osiedlami przedzierali sie w stronę jeziora. Noc była zimna, padał delikatny deszcz, a wszędzie dało sie odczuc zapach stęchłej wody. Księżyc był juz wysoko, gdy czterej towarzysze staneli niedaleko ognisk huronów. Mike zdziwił sie, dlaczego nie było słychać wrzawy ludzi i dudniącej wszędzie muzyki? Obóz był zbyt cichy... to nie pasowało do tej grupy ludzi. Towarzysze przeszli jeszcze kawałek i ku ich zdumieniu wyłonili się dwaj strażnicy z czerwonymi włosami i niezliczoą ilością kolczyków. Każdy z nich trzymał rekę na broni. Jakie zmiany nastąpiły w Detroit... zawsze łatwiej było znaleźć samochód na pustyni, niz straż u Huronów. Strażnicy jednak nie dali długo rozmyślać przyjaciołom, gdyz bezapelacyjnie wycedzili: Kim jesteście i czego tutaj szukacie o takiej porze?
__________________ "Duszę leczyć zmysłami, zmysły duszą" O. Wilde |
| |
| | #23 |
![]() | Meser: Kurwa jaki tu syf pomyślał i w tym samym momęcie zauwazył nadchodzacych strażników i powiedział do reszty kompanów Kurwa a tym co, wyglądają jak by z cyrku uciekli połozył ręke na swoim magnum, jak zwykle gotowy do walki pomyślał (może wkońcu coś ustrzele, z bambusami nie poszło to może pajacy z cyrku) |
| |
| | #24 |
![]() | Barret: -Spokojnie Meser-burknął Barret.To tylko straznicy,pogadamy,oddamy tą zasraną paczkę,zgarniemy forse i sie z tąd wyniesiemy. Chwytając za swoje Magnum skinął do Kuriera aby ten sie tym zajał.-Chyba nie chcecie pierdolic sie z tym załe wieki?
__________________ " Słabym pozostaje tylko jedna bron:Błędy silnych" Neuroshima |
| |
| | #25 |
![]() | Max: zrobil kilka krokow w kierunku huronów rozpoczynajac rozmowe: -witajcie bracia.mamy dla szefa mala przesylke.dawno tu u was nie bylem...wiec postanowilem to odrobic biarac sie za te robote.dobrze widziec jakichś huronów wsrod tego syfu.maciu tu qrwa jakies dragi?gorzałę?bo jestem zjebany po tej drodze... |
| |
| | #27 |
![]() | - Kurierzy? Aż tylu? No cóż, skoro tak to chodźcie, tylko jeden ruch... i wiecie. - burknał pierwszy z strażników, po czym odwrócił się i poszedł w stronę obozu. W tym samym czasie drugi nachylił się do towarzyszy okazując swoje niezbyt zdrowe uzębienie i rzekł z uśmiechem: - Spokojnie, nie zwracajcie uwagi na Łysego, od kiedy zaciupali szefa jest jakiś... eee... podejrzliwy. Co tam, paczkę oddacie później, a tera idziemy na cosik do picia, nie ma jak przesuszyć gardło, co nie. To co idziemy? Huron wypluł żułć, która zabrała mu się w ustach i dla zabawy strzelił do pobliskiego ptaka, co prawda kula mineła cel o kilka metrów, jednak strzelec najwyraźniej zachwycił się swoją celnością. W tym momencie ziemię przeszedł potężny wybuch, gdzieś w głębi obozu pojawiła się ogromna kula ognia, a kilka długich sekund później w całej dzielnicy odezwały się setki głosów. Na twarzy dwóch Huronów pojawiło się najpierw zdziwienie, lecz zaraz potem ogromna wściekłość...
__________________ "Duszę leczyć zmysłami, zmysły duszą" O. Wilde |
| |
| | #29 |
![]() | Barret: Gdy po całym obozie huronów rozległ się ogromny huk,Barret przez chwile stał jak wryty,lecz gdy usłyszał odgłosy dobiegające z dzielnicy chwycił za swój karabin snajperski i ruszył w kierunku najblizszej osłony. -Co jest??-przecedził przez zęby.
__________________ " Słabym pozostaje tylko jedna bron:Błędy silnych" Neuroshima |
| |
| | #30 |
![]() | Mike Mike powolnym krokiem szedł za strażnikami. Po ostatnich zdarzeniach zdążył się już uspokoić, gdy nagle usłyszał wybuch. Co jest do cholery-pomyślał. Jego wzrok od razu padł na strażników. -Co tam się do cholery stało? Macie tu jakąś prywatną wojnę? Po czym nie czekając na odpowiedź podbiegł kilka metrów wypatrując czy ktoś nie biegnie w jego stronę od centrum wybuchu. |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Świat Światła | Solfelin | Autorskie systemy RPG | 7 | 01-30-2007 16:35 |
| Strona Światła | Solfelin | Untouchables: Transformation | 0 | 12-16-2006 23:51 |
| [komentarze] Daleko od szosy... czyli światła Detroit. | LMGray | Komentarze do sesji innych sesji RPG | 46 | 01-16-2006 14:48 |
| [komentarze]Jest sprawa (czyli sesja NEUROSHIMA) | Templarius | Komentarze do sesji innych sesji RPG | 17 | 05-06-2005 08:17 |
| [Zaar - Sesja by Kos(A)] Poszukiwanie dziecka światła | Kos(A) | Archiwum rekrutacji | 7 | 04-12-2005 12:02 |