Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Postapokalipsa
Zarejestruj się Użytkownicy

Sesje RPG - Postapokalipsa Świat umarł. Pogodzisz się z tym? Położysz się i umrzesz przygnieciony megatonami, które spustoszyły Twój świat, zabiły rodzinę, przyjaciół, a nawet ukochanego psa? Czy weźmiesz spluwę i strzelisz sobie w łeb bo nie dostrzegasz nadziei? A może będziesz walczyć? Wstaniesz i spojrzysz na wschodzące słońce po to, by stwierdzić, że póki życie - póty nadzieja. I będziesz walczył. O przyszłość. O jutro. O nadzieję... Wybór należy do Ciebie.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 30-06-2019, 22:44   #21
Mag
 
Mag's Avatar
 
Reputacja: 67833 Mag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputację
Nim odeszła od Saula zawahała się lekko, bo w głowie pojawiła jej się myśl, że musi znaleźć babcię. Naprawdę cieżką walkę stoczyła z samą sobą, ale rozsądek wziął górę. Z pewnością gdyby wyartykułowała swoje myśli to zakonnik wkurzyłby się, że próbuje się wykręcić z tego co mu obiecała byle tylko nią się zajął. Przekonała się, że jeśli jej bliscy tu są, to na pewno ich znajdzie na własną rękę.

Meredith skinęła na pożegnanie Peterowi i w końcu skierowała swoje kroki tam gdzie kazał jej zakonnik. Idąc korytarzem zastanawiała się co za maszynkę miał na myśli Saul. Z opisu tego co potrafiła wychodziło, że to musi być jakieś naprawdę interesujące urządzenie. Parker podekscytowała się tym tak bardzo, że nawet ból przestał być tak dotkliwy jak jeszcze chwilę wcześniej.

Z głową owiniętą bandażami może i wyglądała jak ranny, który się zgubił, ale po wyjaśnieniu Jordanowi kto ją skierował i w jakiej sprawie, wielkolud przepuścił ją w korytarze przeznaczone wyłącznie dla zakonników. Meredith przyglądała się uważnie mijanym twarzom, z nadzieją, że pośród nich może dostrzeże babcię i siostrę, ale na tym polu się zawiodła. Zapytała jeszcze jednego zakonnika w którym kierunku ma iść i ten wskazał jej odpowiedni tunel.

- Błąd numer 946... - Parker przeczytała na głos komunikat, ze zdumieniem przyglądając się całej kapsule. To było coś. Właśnie takimi skomplikowanymi urządzeniami zawsze pragnęła się zajmować. Chciała dotknąć terminala, ale wpierw zdecydowała dla wygody zdjąć kurtkę. Już ją rozsunęła, gdy przypomniała sobie, że koszulę poświęciła na prowizoryczny opatrunek i nic w tej chwili na sobie w zamian nie miała. Skrzywiła się na tą niedogodność, podciągnęła rękawy kurtki na ile się dało i zabrała się za szczegółowe oględziny. Robiąc przeszło jej przez myśl, że mogła zapytać Saula w jakich okolicznościach pojawił się ten błąd, tudzież jak popsuli maszynę. Może wtedy miałaby łatwiej.

Parker uśmiechnęła się pod nosem. Mniejsza o to, bo była przekonana, że poradzi sobie sama i jeszcze sprawi, że maszynka będzie lepsza niż przedtem. Dziewczyna zaczęła od dokładnego obejrzenia obowy urządzenia, sprawdzając okablowanie połączenia kapsuły z komputerem.
 
__________________
"Just remember, there is a thin line between being a hero and being a memory"

Gram sobie jako: Sybill, Irya, Alice, Marion, Meredith, Venora, Arnika, Sol i Fierce!
prowadzę: GATE - Paris
Mag jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-07-2019, 16:46   #22
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 62207 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Praca rzadko kiedy bywała czystą przyjemnością, ale najważniejszą było to, że była. I nie należało narzekać na to, iż nie polegała na machaniu łopatą. Wprost przeciwnie.
W swym niezbyt długim acz całkiem ciekawym życiu Peter podejmował się różnorakich zajęć, ale do służby porządkowej nigdy do tej pory nie wstąpił. Zapewne dlatego, iż nikt wcześniej nie zaproponował takiego stanowiska. Jednak brak doświadczenia w tej materii nie stanowił (zdaniem Petera) jakichkolwiek przeciwwskazań do podjęcia tej pracy.
Jeśli czegoś się nie umie, to można się tego nauczyć, prawda?
Co prawda o zapłacie nie było na razie mowy, ale w tym momencie najważniejsze było miejsce do spania i coś do zjedzenia.

Istniał tylko jeden problem (zdaniem Petera, oczywiście) - Peter nie odróżniał się od kłębiącego się tłumu, a to mogło nieco utrudnić mu pracę. Wszak trudno było wymagać od ludzi, by słuchali byle kogo. Pierwszym więc krokiem Petera było załatwienie sobie plakietki z napisem OCHRONA i umieszczenie jej w widocznym miejscu.
A potem można było zabrać się do pracy.
Pracy, która przede wszystkim miała polegać na pilnowaniu, by nikt nie przeszkadzał zakonnikom w opatrywaniu pacjentów. Taki drobiazg, jak to, by nikt nie wepchał się bez kolejki, było sprawą, o którą mogli zadbać - na razie przynajmniej - sami kolejkowicze.
Później, jeśli znajdzie paru odpowiednich kandydatów, chętnych do pomocy, będzie łatwiej, ale teraz roboty było co niemiara. Najpierw trzeba było uspokoić tych najbardziej agresywnych - najpierw słowem - (perswazją czy groźbą), a w razie konieczności - siłą. W taki sposób, by (w miarę możliwości) nie przysporzyć pacjentów przepracowanym zakonnikom, oraz by (co było jeszcze ważniejsze) samemu nie ponieść szkody.
Nie miał zamiaru ukrywać, że jest uzbrojony i że nie waha się broni, w razie konieczności, użyć.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15-07-2019, 23:15   #23
 
Smothir's Avatar
 
Reputacja: 1754 Smothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłość


Ctac wstał koślawo otrzepując dupę. Wyciągnął szybko szmaty z jednej z butelek i unosząc ją nad głowę rzekł podniesionym głosem.
-Macie ludzie korek? - starał się zaciągać jak na pijaka przystało - bez korka to wyleje albo wywietrzeje... - przeszedł kilka kroków zataczając się z lewą na prawo.
-jak nie ma korka to trzeba wypić... - umoczył wargi dla niepoznaki markując pociągnięcie łyka wódki.
- Pomożecie? - rzekł stając w połowie kolejnego kroku.
Liczył że pijak nie w budzi podejrzeń. A dwa wiedział że w tunelach samogon jest dobrą walutą. Rzadko kto odmawia kielicha.
Tylko konfident nie pije - jak mawiało powiedzenie w jednej z dyżurek które odwiedził.
 
Smothir jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28-07-2019, 17:47   #24
 
SWAT's Avatar
 
Reputacja: 8865 SWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputację
Meredith Parker


Oglądałeś maszynę powoli i dokładnie, wiedziałaś że diabeł tkwi w szczegółach, zwłaszcza w tak zaawansowanych i starych technologiach. Kable prowadzące z komputera do obudowy nie były w najlepszym stanie, należało je wymienić jak najszybciej, ale to nie one mogły być przyczyną usterki, nie było śladów zwarcia czy przetarć. Połączenie ekranu z komputerem było w o wiele lepszym stanie i tutaj też nie znalazłaś nic podejrzanego. Błąd musiał znajdować się w systemie lub w samym komputerze tudzież ekranie? Klawiaturze? Nie miałaś póki co pojęcia w czym tkwi błąd. Przynajmniej na razie. Gdyby tylko udałoby Ci się dostać do menu deweloperskiego.

Peter


Napis OCHRONA widniał dumnie, ale co z tego jeżeli tylko ty takowy nosiłeś. Bardziej działał widok karabinu, niż sam napis na ubraniu. Ale nie było trzeba długo czekać, aż znajdą się chętni na próbę zwrócenia uwagi zakonników na siebie.

Pierwszy był otyły facet z raną na łydce, krwawił, ale miał na niej już prowizoryczny opatrunek. Wrzeszczał że jest Huciarzem i musi jak najszybciej ruszyć w drogę, aby ostrzec frakcję, ale zakonnicy grzecznie mu tłumaczyli że nie zostanie obsłużony poza kolejnością. Kiedy się zbliżyłeś i stanąłeś wymownie między nim, a zakonnikami jego chęć bycia pierwszym uleciała.

Druga była kobieta, odpychała zakonnika od ciężko rannej dziewczynki, koniecznie chcąc zając jej miejsce. Zakonnik nie dawał za wygraną, ale kobieta napierała i napierała, w końcu przerodziło się to w regularną szarpaninę. Reakcja musiała być szybka i natychmiastowa.

W tym czasie z tunelów przychodziło coraz mniej, i mniej ludzi.

Ctac


Mężczyźni nawet nie zdążyli odpowiedź, a obok twojego ucha przeleciała kula ze świstem uderzając w kamienną ścianę, potem jeszcze dwa razy rykoszetując w tunelu.
- Następnym razem będziemy strzelali by zabić! - padł krzyk z końca tunelu, a przy jego wylocie pojawiło się więcej postaci, jak mogłeś się domyśleć również uzbrojonych.

Na pijaka nikt nie dał się nabrać, a i alkoholu musieli mieć pod dostatkiem. Albo trafiłeś na jakiś służbistów. Ten kto dobrał ludzi do pilnowania tunelu miał łeb na karku.
- Jeśli chcesz przejść to nie przez Calmas! Idź przez teren Huciarzy! - ktoś krzyknął, inny głos, bardziej stanowczy. - Jeżeli zrobisz jeszcze krok w stronę Calmas, zginiesz! - a patrząc na trupy wyścielające korytarz, nie żartowali.
 
__________________
Po prostu być, iść tam gdzie masz iść.
Po prostu być, urzeczywistniać sny.
Po prostu być, żyć tak jak chcesz żyć.
Po prostu być, po prostu być.
SWAT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-08-2019, 17:02   #25
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 62207 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Jedna, druga udana interwencja mogła nieco podnieść na duchu, ale nie oznaczała ciągłych sukcesów. Na to trzeba było sobie zapracować, zyskując odpowiednią reputację... rozprawiając się z najbardziej niezdyscyplinowanymi osobami.
W miarę możliwości nie dostarczając zakonnikom dodatkowej pracy, co, z pewnością, wymagało użycia odpowiednich argumentów.
Oczywiście mogło się okazać, że sztuka ofensywnej dyplomacji wymaga odrobiny treningu... ale okazja do tego nadarzyła dość szybko.

Peter podszedł do kobiety, która przeszkadzała zakonnikowi w pracy, złapał ją za rękę i szarpnął z całej siły.

- Nie przeszkadzaj - bardziej wysyczał niż powiedział - albo dopilnuję, żebyś się znalazła na samym końcu kolejki, albo jeszcze dalej. A jeśli ta dziewczynka umrze, to osobiście rozwalę ci łeb!

Mówiąc po położył rękę na kolbie rewolweru.

- Rozumiesz? - spytał z naciskiem.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-08-2019, 19:32   #26
 
Smothir's Avatar
 
Reputacja: 1754 Smothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłośćSmothir ma wspaniałą przyszłość

Ctac mało myśląc obrócił się na pięcie i szybkim ale chwiejnym krokiem oddalił się od wejścia do Calmas. Modlił się w duchu aby nie zaczęli strzelać mu w plecy. Po oddaleniu się za zakręt i upewnieniu że nikt za nim nie idzie zakorkował butelki i wrócił do miejsca gdzie zostawił plecaki. Pociągnął głęboki łyk samogonu i przeorganizował ekwipunek. Spojrzał na mapę dalej klęcząc przy plecakach.
- Calmas odpada. Przynajmniej aż się nie uspokoi. – powiedział pod nosem. – Inwood, Gildia, Huciarze albo Świątynia. - Przeczesał włosy zastanawiając się. Podniósł się otrzepując kolana.
-Starczy mi na razie adrenaliny i spotkań z ołowiem. Najbezpieczniejszym z tuneli powinna być świątynia. Wątpię żeby wnusia poszła akurat tam jeśli nie znała tuneli ale to wciąż szansa jedna na pięć.
Skierował swe kroki w stronę świątyni. Przyświecał sobie latarką z czerwoną nakładką jednak przechodząc koło tunelu do Calmas zachował ostrożność. Zgasił światło i trzymał się przeciwległej ściany tunelu. Światło zapalił dopiero po przejściu 100 kroków. Odwrócił się i splunął za siebie przeklinając w duchu życzliwość Gospodarzy owego tunelu.

 
Smothir jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-08-2019, 00:07   #27
Mag
 
Mag's Avatar
 
Reputacja: 67833 Mag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputację
- No i obejdzie się na tą chwilę od lutowania i wymyślania jak zastąpić części których nie produkują od x lat - skomentowała z zadowoleniem Parker.

Po sprawdzeniu stanu fizycznego kapsuły mogła przejść do zajrzenia w "duszę" kapsuły. Nucąc sobie pod nosem jakąś melodię, stanęła przed panelem sterowania urządzenia i bez pośpiechu sprawdzała główny pulpit, starając się znaleźć dostęp do panelu administratora. Z niego mogłaby zapuścić jakiś program diagnostyczny... Na razie zależało jej na znalezieniu biblioteki z opisem błędów.
 
__________________
"Just remember, there is a thin line between being a hero and being a memory"

Gram sobie jako: Sybill, Irya, Alice, Marion, Meredith, Venora, Arnika, Sol i Fierce!
prowadzę: GATE - Paris
Mag jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-08-2019, 16:31   #28
 
SWAT's Avatar
 
Reputacja: 8865 SWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputacjęSWAT ma wspaniałą reputację
Peter


Kobieta uspokoiła się prawie że z miejsca. Może to przez szarpnięcie, może to przez słowa Petera, a może to przez broń. Kobieta spuściła głowę i rozpłakała się.
- Ja chcę żyć! Ja widziałam co się stało z Hadesem i sąsiadami! Ja widziałam...

Nie dane Ci było usłyszeć reszty, kiedy w jednym z tuneli rozległa przerażająca, rozrywająca zgiełk kanonada. Ludzie odwrócili głowy w stronę z której dochodziły strzały. To był jeden z tuneli prowadzący w okolice Hadesu.
Na jego krańcu pojawiła się wymęczona postać trzymająca w rękach starego Kar98K. Ubrany był w mundur strażnika miejskiego z Hadesu. Wrzasnął ile sił w płucach:
- Każdy kto ma broń do mnie! Hostianie się zbliżają!

Część ludzi poderwała się na równe nogi i zaczęło wiać do tuneli, które prowadziły w głąb podziemnego świata. Z trzy osoby z bronią zaczęły się zbliżać do strażnika, w celu pomocy. Ktoś miał pistolet, ktoś inny strzelbą, a jeszcze inny - zapewne stalker - AKM. Marnie to wyglądało, ale z tunelu nadal dochodziły strzały, a więc Strażnik nie był sam. Musieli spowolnić Hostian na tyle, aby uciekło jak najwięcej ludzi. Świątynię zaczęłą ogarniać panika.

Ctac


Rozwaga uratowała Ci życie, nie ma co do tego wątpliwości. W Calmas by się nie cackali z jednym pijaczkiem, tak samo jak nie cackali się z całą grupą uchodźców. Przynajmniej wiedziałeś że przez teraz Huciarzy jest przejście za Calmas, przez co można ominąć punkt zapalny.

Skierowałeś się w stronę Świątyni. Droga była usiana nudą, korytarz był co prawda w dobrej kondycji, ale był pusty. Dopiero gdzieś tak po godzinie nieśpiesznego i rozważnego marszu, usłyszałeś kroki. Przyczaiłeś się, ale okazało się to zupełnie niepotrzebe. Cywile, w większości ranni i bezbronni z plecakami, torbami. Widać było że uciekali ze Świątyni. Jakiś mężczyzna wyhaczył Cię wzrokiem kiedy przebiegał obok Ciebie.
- Wiej Człowieku! Hostianie idą!

Meredith


Nacisnęłaś kilka klawiszy, błąd nadal mrugał. Znowu nacisłaś kilka klawiszy, błąd nadal mrugał.
Na brzegu klawiatury zauważyłeś dwa niewielkie przyciski, nacisnęłaś jeden z nich i nic się nie stało. Tak samo było z drugim. Naciśnięcie obu też nic nie dało, ale kiedy nacisnęłaś je oba naraz i przytrzymałaś, komunikat o błędzie zgasł, a pojawił się napis:

Cytat:
Menu Deweloperskie
MedCom Corporation
Wpisz polecenie: |
Niestety lista dostępnych poleceń była dla Ciebie wielką niewiadomą, ale to już było coś. Teraz tylko metodą prób i błędów trzeba było zmusić maszynę do wyplucia jakiś ciekawych informacji na swój temat i temat tego, co ów maszynie dolegało.
 
__________________
Po prostu być, iść tam gdzie masz iść.
Po prostu być, urzeczywistniać sny.
Po prostu być, żyć tak jak chcesz żyć.
Po prostu być, po prostu być.
SWAT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11-09-2019, 23:17   #29
Mag
 
Mag's Avatar
 
Reputacja: 67833 Mag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputację
Intensywnie myśląc nad tym co zrobić, zaczęła odruchowo stukać palcami o bok konsoli. Na jej szczęście obecne czasy nauczyły każdego kto potrafił cokolwiek robić w tych tematach, że improwizacja to podstawa, a na instrukcje obsługi to nawet się nie patrzy, bo te najczęściej zaginęły lata temu.
Tak więc Meredith zaczęła improwizować.

Cytat:
/systeminfo
.
..
...
System MedCorp v.0.7.81
Wymagana Aktualizacja!
Ostatnie połączenie z serwerem: 04.12.2025
Podłącz dysk zewnętrzny aby dokonać aktualizacji bez połączenia z siecią.
Cytat:
/chkntfs
.
..
...
uszkodzone partycje: 0
Cytat:
/identifyelement
.
..
...
nieznana komenda
- No i wszystko jasne... - mruknęła pod nosem Parker, mrużąc oczy i marszcząc brwi. - Wybacz, ale tak jak ja nie będę miała kąpieli z bąbelkami tak ty możesz zapomnieć o aktualizacji - powiedziała do urządzenia. Teraz tylko trzeba było obejść ustawienia systemu, żeby przestał oczekiwać odświeżającej dawki danych, która nigdy nie nadejdzie.

Cytat:
/settings
//updates
///automatic updates enabled; disabled
Teraz pozostawało już tylko zrobić ostatnią rzecz, aby maszynka przyjęła nowy stan rzeczy.

Cytat:
/reboot
Wklepała komendę i z nadzieją wpatrywała się w konsolę.
 
__________________
"Just remember, there is a thin line between being a hero and being a memory"

Gram sobie jako: Sybill, Irya, Alice, Marion, Meredith, Venora, Arnika, Sol i Fierce!
prowadzę: GATE - Paris
Mag jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12-09-2019, 09:22   #30
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 62207 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Wreszcie kobieta się uspokoiła, ale Peter nie zdążył się nawet nacieszyć tym małym zwycięstwem.
Odgłosy strzelaniny, a potem słowa strażnika, skutecznie zniszczyły początki zadowolenia, jakie zaczęło ogarniać Petera.
Hostianie?! To było ostatnie słowo, jakie chciaby usłyszeć. I trzeba było samemu sobie odpowiedzieć na pytanie - czy lepiej ratować swoje życie, czy próbować ocalić jak najwięcej innych istnień.

- Trzeba zawalić korytarz - powiedział, podchodząc do strażnika. - Macie takie możliwości? Albo jakieś wąskie korytarze...
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:41.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169