![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Postapokaliptyczne Świat umarł. Nikt nie ocalał. Pogodzisz się z tym? Położysz się i umrzesz? Przygnieciony Megatonami które spustoszyły twój świat i zabiły rodzinę, przyjaciół nawet ukochanego psa. Weźmiesz spluwę i strzelisz sobie w łeb bo nie dostrzegasz nadziei... Czy też będziesz walczył? Wstaniesz i spojrzysz na wschodzące słońce i stwierdzisz, że póki życie póty nadzieja. I będziesz walczył. O przyszłości. O jutro. O nadzieję. Wybór należy do ciebie. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #1 |
![]() | KSIĘŻNICZKA PUSTYNI ...Świat pogrążył się w chaosie, ludzie walczą z ludźmi, mutanty wyżynają ludzkie wioski, atakują podróżników, maszyny kroczą na południe by zepchnąć nas z krawędzi, naszego świata. Jedyne co jest pozytywne w nowym świecie to fakt iż nie musicie płacić podatków - Słowa człowieka który przetrwał wojnę z maszynami a teraz takimi bajkami zarabia na życie. ...Piasek, skorpiony, pająki, gangerzy, mutki to wszystko można spotkać w jednym miejscu, na PUSTYNI. Cały ten szajs był by do przełknięcia gdyby nie fakt iż cała nasza zasrana planeta to jedna wielka pustynia, no prawie, oprócz Hegemonii, ale ona sie nie liczy. - Pustynny człowiek z okolic Texasu. ...Wasza historia rozpoczyna się tutaj, jest was czworo, znacie się dobrze i możecie na sobie polegać. Wraz z całym swoim dorobkiem podróżujecie w stronę Oklahomy, do miasta w którym macie nadzieje znaleźć dla siebie miejsce. Do tej pory każdy z was przeżył swoje, można by powiedzieć iż należy się wam coś od życia i gdyby nie fakt że każdy ma tak przesrane jak wy dostalibyście to. Jedziecie sobie swoim pickup'em z zawrotną prędkością 60 km/h, jeszcze 10 więcej i klęknie, no ale cóż można oczekiwać po paliwie które jest gorsze od szczyn zmutowanego psa. Ale wracając do sedna sprawy, Karl prowadzi to magiczne auto, w odtwarzaczu leci ta sama płyta Jazzowa przez parę godzin, większość z was zdążyła się już przyzwyczaić do tego ale niektórych może to wkurzać. Obok siedzi Charlie, całą wyluzowana, trzyma swojego glock'a i pucuje go na błysk w końcu trzeba mieć klasę. Z tyłu na pace siedzi Harry który pielęgnuje swoją katanę, a obok niego siedzi Labalve on natomiast głaszcze swojego wilczura który smacznie sobie śpi, nic nie robiąc sobie z dziur na autostradzie które podrzucają całym autem. Jest poranek, każdy jest wypoczęty, pojedzony po wczorajszym pobycie w małej wiosce niedaleko Dallas. Przed wami jeszcze kawał drogi, dzięki mapie którą kupiliście będziecie mogli zaoszczędzić trochę na paliwie jadąc nieznanymi szlakami. Wokół was sam piasek, żadnej żywej duszy, tylko górki i dołki, autostrada którą jedziecie jest prosta aż po sam horyzont, nie ma żadnych starych budynków do splądrowania, niczego co mogło by was zainteresować, a wiec pozostaje wam tylko jechać prosto, w końcu ta droga musi gdzieś prowadzić. Czas powoli mija a wy rozkoszujcie się jazdą. Przypominam wam co macie na pace pickup'a: - 3 Sks'y + 4 magazynki po 30 naboi - 2 Granaty - 2 Baniaki z benzyną każdy po 50l + 30l w baku, co starczy na 5 dni drogi - 2 Apteczki - 4 Fajki + zapalniczka z połową gazu - Kubańskie cygaro (Stan idealny) - 2 Kamizelki redukcja: 2 wytrwałość: 3 - 2 Hełmy redukcja: 2 wytrwałość: 5 Postacie: Charlotte - Serpentia Karl - Kayas Hawkmoon - Harry Labalve - Labalve Na początku każdego posta piszcie pogrubionym tekstem imię waszej postaci. Piszcie barwne i dłuższe posty żeby i mnie było łatwiej coś o was napisać i waszych działaniach.
__________________ "Boże strzeż mnie przed przyjaciółmi bo przed wrogami sam się obronie" "@#&*C$@" - Nie rozumiesz ? Spoko jest nas dwóch :P Ostatnio edytowane przez Lavi : 04-28-2007 o 08:05. |
| |
| Reklama |
| |
| | #3 |
![]() | - Podpuszczasz mnie, co? To raczej kwestia auta, niz kierowcy, ale spróbbujemy. Podgłośnił nieco muzykę, wyprostował kierownicę i puścił.
__________________ Chcesz grać,a le nie znasz systemu WFRP II? Szkoda, co? Wal na 7704220 i opowiedz o postaci, zmienimy ja na liczby! |
| |
| | #4 |
![]() | Samochód jedzie całe 60 km/h przez chwile prosto, po czym wpada w dziurę i ostro rzuca go na lewo. Karl ledwo chwyta kierownice by odbić od rowu w który prawie wpadacie. Samochód ślizga się przez chwile na lewym boku po czym całkowicie go obraca, na piasku który jest na drodze. Samochód się zatrzymał, w kierunku przeciwnym do waszej wędrówki. Wszyscy w lekkim szoku, oprócz Karl'a który jest przyzwyczajony do takiej jazdy. Wilczur obudził się, cały sprzęt na pace przesunął się pod jedną burtę. Mieliście pecha wpadliście w potężną dziurę. Wszyscy pobudzeni całym tym zdarzeniem siedzicie przez chwile i coś wam się wydaje że lewy przód auta stoi niżej, Karl wychyla się przez szybę i widzi przeciętą oponę. To mocne uderzenie w dziurę przecięło waszą i tak już starą oponę. Na tej oponie da się jeszcze jechać ale nie za długo.
__________________ "Boże strzeż mnie przed przyjaciółmi bo przed wrogami sam się obronie" "@#&*C$@" - Nie rozumiesz ? Spoko jest nas dwóch :P |
| |
| | #7 |
![]() | Charlotte aka Charlie "Czy chociaż raz nie możecie się normalnie zachowywać. Mi też się nudzi ale nie strzelam do was jak do kaczek, co?" - mówię naciągając broń. Wyciągam prosto rękę z bronią kierując w głowę Karla. Naciskam na spust PSTRYK. Nienaładowany. W końcu go czyściłam. Uśmiecham się do 'ofiary'.
__________________ :swir: I don't suffer from my insanity, I enjoy it. :swir: |
| |
| | #8 |
![]() | -Jak mowił wujcio Wania: "Popierd***** Cię?!" Serce mi prawie stanoło! *Otrząsa się i po chwili dodaje* -Przepaszam, ale panimajesz: jak pewnego razu ciocia... <Długie wywody o krewnych i znajomych> *kończy i odwraca się do Karlosa* -A jeśli chodzi o oponę to morze byśmy czym ją skleili? Albo zaczekamy aż nadarzy się okazja i załapiemy się na stopa, w końcu raz na pięćdziesiąt lat ktoś tędy przejeżdża, co?! *stłumiony śmiech* |
| |
| | #9 |
![]() | Harry Odpieprzyło wam totalnie świry? Po takim wybryku to już można się spodziewać po was wszystkiego. Najpierw bez trzymanki, a potem strzelamy do siebie, nie? wyszedł za Karlem przyglądnąć się oponie. Bardziej to był odruch, niż działanie mające do czegoś doprowadzić. Rozglądnął się za dobrym materiałem na bełty, po czym zebrał parę i wszedł do samochodu, by w spokoju oddać się tworzeniu amunicji nie zwracając uwagi na resztę. |
| |
| | #10 |
![]() | Charlotte aka Charlie "Taaa skleimy na pewno. Chyba kałem radioaktywnego mutanta. Albo flakami tego kundla. Jak nic się nie da zrobić to zdejmujcie oponę i jedziemy na feldze. Maxowi się udało to nam też się uda. Jeszcze jedne takie wygłupy to wykastruję." - zwracam się do reszty i wracam do czyszczenia broni.
__________________ :swir: I don't suffer from my insanity, I enjoy it. :swir: |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| WyglÄ…d | |
| |
Podobne wÄ…tki | ||||
| WÄ…tek | Autor wÄ…tku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Neuroshima] Księżniczka Pustynii | Lavi | Komentarze do sesji RPG - Postapokaliptycznych | 45 | 05-20-2007 15:08 |
| [Neuroshima] Neuroshima by LMGray | LMGray | Archiwum rekrutacji | 32 | 05-07-2006 09:59 |
| Neuroshima Hex | Milly | WIEÅšCI | 0 | 09-22-2005 11:31 |
| Neuroshima | Solinarius | Artykuły-archiwum | 0 | 08-06-2005 12:03 |
| Neuroshima | Moryc Żółw | Rozmowy ogólne na temat RPG | 23 | 07-17-2005 17:42 |