Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Postapokaliptyczne
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Postapokaliptyczne Świat umarł. Nikt nie ocalał. Pogodzisz się z tym? Położysz się i umrzesz? Przygnieciony Megatonami które spustoszyły twój świat i zabiły rodzinę, przyjaciół nawet ukochanego psa. Weźmiesz spluwę i strzelisz sobie w łeb bo nie dostrzegasz nadziei... Czy też będziesz walczył? Wstaniesz i spojrzysz na wschodzące słońce i stwierdzisz, że póki życie póty nadzieja. I będziesz walczył. O przyszłości. O jutro. O nadzieję. Wybór należy do ciebie.


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 05-20-2007, 15:02   #31
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
Spojrzała na szamana jak na coś obrzydliwego co przykleiło sie jej do buta, po czym mocniej przycisnęła do siebie Biblię i tym razem pogrążyła sie w rozmyślaniach.
Nie raz trafiała na trudnych ludzi, ale to już było przegięcie... Jakiś dziwny werteryczny "sprzątacz", ale nazwijmy sprawę po imieniu, pewnie pospolity morderca! i szaman będacy pod tak wielkim wpływem narkotyków iż wydaje mu sie że rzeczywiście jakies duchy do niego przemawiają i do tego wydaje mu sie że jego zwierzę do niego mówi!
Elizabeth potrząsnęła głową próbując odgonić te myśli. Nie wolno jej tak traktować ludzi! Oni są biedni, zagubieni! Ich dusze i serca są jak puste misy, które trzeba zapełnić miłością Pana.
Na jej twarzy ponownie zagościł uśmiech, po czym obejrzała sie do szamana, i krótko na drugiego mężczyznę.
-Duchy? Naprawde wierzysz ze mówią do ciebie?
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Reklama
Stary 05-20-2007, 15:06   #32
 
Lavi's Avatar
 
Reputacja: 2 Lavi jest na bardzo dobrej drodze
$: 55 109
Terry Bogard

Siedząc sobie cicho i nie odzywając się do dziewczyny spostrzegł iż szaman się obudził. Popatrzał na niego, a szaman powiedział mu o duchach i drodze do miasta.

- Czemu mnie to nie dziwi że nic ci nie powiedziały o drodze. Prędzej wujek Moloch by ci wskazał drogę niż te twoje WIELKIE duchy. - powiedział szyderczo po czym odwrócił wzrok w inną stronę po drodze spoglądając na dziewczynę by zobaczyć co twórczego robi.

- Widziałeś może ostatnio gdzieś w pobliżu Stalową Policje ?!? - spojrzałem na niego.
 
__________________
"Boże strzeż mnie przed przyjaciółmi bo przed wrogami sam się obronie"

"@#&*C$@" - Nie rozumiesz ? Spoko jest nas dwóch :P
Lavi jest offline  
Stary 05-21-2007, 11:21   #33
 
Tokokamre's Avatar
 
Reputacja: 0 Tokokamre nie jest za bardzo znany
$: 7 381
Szaman spojrzał na faceta.
"Nie, nie widziałem... przynajmniej nie ostatnio."
Po czym zwrócił się do dziewczyny:
"Niezupełnie. One nie mówią do mnie, po prostu wypowiadają zdania z ukrytym znaczeniem, które można rozszyfrować jeśli się do tego przyłoży... zresztą pewnie i tak uważasz mnie za wariata, więc po co pytasz?"
 
Tokokamre jest offline  
Stary 05-21-2007, 12:54   #34
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
Spojrzała na niego z politowaniem.
-Twoja dusza błądzi. Jedynym, który może zsyłać widzenia jest On- wzniosła oczy ku niebu-To czy uważam cie za niespełna rozumu nie ma tu nic do rzeczy- stwierdziła z powagą. -Jeśli rzeczywiście pomieszały ci się zmysły, tak więc moim obowiązkiem jest pomóc ci, i przede wszystkim wskazać tobie, ale nie tylko tobie - tu zrobiła krótką przerwę i spojrzała krótko, ale znacząco na drugiego z jej towarzyszy-właściwą drogę. Drogę do Pana.- zakończyła z przekonaniem, wlepiając oczy w szamana i czekając na reakcję.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 05-21-2007, 15:25   #35
 
Lavi's Avatar
 
Reputacja: 2 Lavi jest na bardzo dobrej drodze
$: 55 109
Terry Bogard

Gdy dziewczyna zaczełą wygłaszać kazanie, zachciało mi sie śmiać. A gdy już na mnie spojrzała to nie mogłem się powstrzymać. Ledwo udało mi się uśmiechnąć dyskretnie gdy jej wzrok był na mnie skierowany. Nie chciałem słuchać tego gadania o Bogu i wierze w niego, dla mnie on już nie istniał, gdy go potrzebowałem to mnie zawiódł. Dobra skoro oni sobie gadają to ja wyczyszczę moją broń. Wyjmuję mojego SPAS-12, wyładowywuje magazynek, rozbieram ją na części pierwsze, po czym starannie czyszczę szmatką każdą część. Staram sie to codziennie robić, dlatego też mogę na nią liczyć w każdej sytacji. Dla mie czyszczenie broni jest już odruchowe, napierdzielam jak automat, gdy ktoś na mnie patrzy najczęściej jest zdziwiony jak tak szybko można to robić. Otóż odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta "robie to już od łądnych paru lat", czyszczę i dbam o nią od samego początku jak ją dostałem. Zajmuję się czyszczeniem nie słuchając ich, niestety szybko schodzi mi czyszczeniu więc długo nie poroszkoszuję się tą ciszą.
 
__________________
"Boże strzeż mnie przed przyjaciółmi bo przed wrogami sam się obronie"

"@#&*C$@" - Nie rozumiesz ? Spoko jest nas dwóch :P
Lavi jest offline  
Stary 05-21-2007, 15:37   #36
 
Tokokamre's Avatar
 
Reputacja: 0 Tokokamre nie jest za bardzo znany
$: 7 381
Jose spojrzał spokojnie na kobietę.
"Kto wie, może masz rację... a może ja mam. A może rację ma on" - dodał, wskazując na mężczyznę czyszczącego broń. - "To nie jest ważne. A przynajmniej nie teraz..." - Przerwał na moment. - "Byłbym zapomniał... jestem Jose, a on" - wskazał na kobrę - "Nazywa się Złocisty. Wiem, że niektórzy uważają podanie imienia za głupotę i naiwność, ale życie na pustyni nauczyło mnie, że to co jeden uważa za głupotę dla drugiego może być czymś ważnym..."
 
Tokokamre jest offline  
Stary 05-21-2007, 19:22   #37
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
Widać perspektywa zawarcia znajomości - z kimkolwiek - wybiła dziewczynę ze złego humoru.
-Moje imię to Elizabeth, ale jeśli będzie ci wygodniej, możesz je zdrabniać, Lizzie mi pasuje- wyglądała jakby chwilowo zapomniała o wcześniejszej rozmowie.-Bardzo miło mi cię poznać, Jose, i nie uważam podawania imienia za głupotę!- zakończyła prawie uroczystym tonem.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 05-22-2007, 14:56   #38
 
Tsumanu's Avatar
 
Reputacja: 2 Tsumanu jest na bardzo dobrej drodze
$: 8 714
Terry po raz kolejny spojrzał w kierunku błyszczącego przedmiotu na horyzoncie i stwierdził, że nie jest tak daleko. Nagle coś przeskoczyło mu w głowie i przypomniał sobie, że to był ledwo widoczny przedmiot na horyzoncie, a teraz był pół kilometra od nich. Nie zbliżał się jednak na tyle szybko by było to aż tak zauważalne na pierwszy rzut oka. Natychmiastowo zapomniał o głupich kazaniach siostry na 100% wielokrotnie przełożonej i zajął się obserwacji dziwnego zjawiska.

Dziewczyna szamanowi wydała się naiwną słodziutka blądyneczką. W jednej chwili wygłasza kazania, którymi najlepsze klechy z Salt Lake City i nazywa jego wiarę przekazywaną z pokolenia na pokolenie przez najznamienitszych członków jego plemienia szaleństwem, a w drugim momencie odwala z "Cześć jestem Elizabeth". Może to jej się pomieszało w głowie? W sumie to przed chwilą prawie konała... Nie ważne, została zesłana przez duchy i tak ja trzeba traktować. Była darem od jego opiekunów. Nagle coś zwróciło uwagę szamana na Kowboja. Siedział cicho, co rzadko się zdarza u białych ludzi przemierzających pustynię. Gapił się w coś z niesamowitą namiętnością. Na pustyni to ważne, żeby obserwować wszystko co się dzieje. Również spojrzał w mniej więcej tym samym kierunku i zaczął szukać tego czegoś co tak namiętnie wypatrywał Kowboj. Nie tak daleko przed nimi coś pomiędzy kamieniami i piaskiem odbijało coraz słabsze światło słońca. Światło było niestety tak bardzo rozproszone, że nie był w stanie dokładnie określić jak daleko to jest, ale było dość blisko. Nie było natomiast duże, coś wielkości puszki. Z pewnością było z metalu, powyginanego metalu, a przynajmniej zaokrąglonego.

Elizabeth poczuła jakąś przyjaźń do szamana. Co prawda był szalony, ale wydawał się miły. Z pewnością, gdy zobaczy jaki jest pan zrozumie, że się myli. Do tego czasu musi nad nim czuwać żeby widział na jej przykładzie jaka to radość być sługą pana. nagle jednak odwrócił od niej wzrok i zaczął się gapić w to samo co... no właśnie, on się nie przedstawił. Dziwny człowiek, opuszczony przez pana. zamknął się w sobie i uważa, że wszyscy są wrogami. Nie zna pana i myśli, że wszyscy są jego wrogami. Boi się zaufać. Wszyscy opuszczeni przez pana tak mają. Trzeba mu pokazać, że komuś na nim jednak zależy!

________________________________________________

Zawarłem przemyślenia waszych postaci w tekście. Mam nadzieję, że nikogo to nie razi. Oparłem się o dotychczasową grę i historię postaci.
________________________________________________
Proszę pisać następująco:
Wolny tekst: Brak zmian
Rozmowa: -(kreska) Kursywa
Myśli: Tekst pogrubiony
 

Ostatnio edytowane przez Tsumanu : 05-22-2007 o 14:59.
Tsumanu jest offline  
Stary 05-22-2007, 15:45   #39
 
Lavi's Avatar
 
Reputacja: 2 Lavi jest na bardzo dobrej drodze
$: 55 109
Terry Bogard

Patrzał sie na dziwny przedmiot czy czymkolwiek to zdawało się być. Popatrzył na resztę po czym bez najmniejszego słowa, załadował z powrotem magazynek do SPAS-12. Przeładował pompkę która wydała charakterystyczny dźwięk. Na jego twarzy nie było widać nawet najmniejszego gestu czy grymasu. Wstał, nie patrząc na nic innego tylko na tą coś. Po czym zaczął iść w kierunku tego czegoś. Jedyne co zrobił to nachylił kapelusz kowbojski w dół by światła słoneczne nie wpadały mu w oczy. Szedł przez pustynię nie bacząc na nic, od czasu do czasu rozglądał się na boki.
 
__________________
"Boże strzeż mnie przed przyjaciółmi bo przed wrogami sam się obronie"

"@#&*C$@" - Nie rozumiesz ? Spoko jest nas dwóch :P
Lavi jest offline  
Stary 05-22-2007, 20:04   #40
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
Spojrzała zaskoczona na Terrego.
-Hej hej, dokąd to!?- zawołała za nim zrywając sie na równe nogi. Zachwiała sie, i bardzo pożałowała tego czynu. Zakręciło sie jej w głowie, syknęła krótko, po czym wyprostowała sie godnie. Złapała szamana za rękę i pociągnęła go lekko, dając mu do zrozumienia ze MUSZĄ pójść za drugim z ich towarzyszy. Poczuła w obowiązku zaopiekować sie nim, jego duszą... Tak samo jak zagubioną duszą szamana, dlatego też chciała aby poszedł za nią.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Starcraft] Żołnierz doskonały Maju Sesje RPG - Inne 44 04-15-2008 13:27
Krąg doskonały gern WIEŚCI 0 08-11-2007 15:09
[Neuroshima] Dorwać Sędziego! [Storytelling} PhilipsonZuo Sesje RPG - Postapokaliptyczne 13 08-10-2007 08:18
[Neuroshima] Doskonały Umysł [Storytelling] Tsumanu Komentarze do sesji RPG - Postapokaliptycznych 26 06-24-2007 07:33
[Neuroshima]Doskonały Umysł Tsumanu Archiwum rekrutacji 20 05-10-2007 18:59


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 10:33.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96