Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Postapokaliptyczne
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Postapokaliptyczne Świat umarł. Nikt nie ocalał. Pogodzisz się z tym? Położysz się i umrzesz? Przygnieciony Megatonami które spustoszyły twój świat i zabiły rodzinę, przyjaciół nawet ukochanego psa. Weźmiesz spluwę i strzelisz sobie w łeb bo nie dostrzegasz nadziei... Czy też będziesz walczył? Wstaniesz i spojrzysz na wschodzące słońce i stwierdzisz, że póki życie póty nadzieja. I będziesz walczył. O przyszłości. O jutro. O nadzieję. Wybór należy do ciebie.


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 05-22-2007, 10:57   #1
 
McQusownik's Avatar
 
Reputacja: 2 McQusownik jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 087
Post [postapokaliptyczne] Fallout 2 - Modern Warfare

Tuż przed wyruszeniem pokręciliście się trochę po wiosce. Żegnaliście się z rodziną, znajomymi i całą resztą ludności.
Po godzinie zostawiliście za sobą Arroyo i patrzyliscie na wielką nieprzebytą pustynię. Daleko na wschód widzieliście dym z miasta Klamath, w który miał mieszkać kupiec o imieniu Vic. Podobno mógł znać drogę do krypty. Cały czas słyszeliście jęki umierających na pustkowiu stworzeń. Nastrój był zdecydowanie przygnębiający.
Postanowiliście, ze niezwłocznie wyruszycie do Klamath. W pewnym momencie usłyszeliście hałas silnika z blizej niezindetyfikowanego miejsca.
Tym oto akcentem rozpoczęła się wasza podróż... podróż na kraniec ameryki, na śmierć i na życie... wasze i Arroyo...

PS: muzyka do sesji. Jak będziecie wchodzili to puśćcie se coś.

YouTube - Gorillaz - Clint Eastwood
YouTube - Rammstein Alter Mann
YouTube - Rammstein - Ich Will
YouTube - Rammstein - Feuer Frei
YouTube - Gorillaz - Spitting Out The Demons
YouTube - Gorillaz - Tomorrow Comes Today
YouTube - Gorillaz- Rock the House
YouTube - Bawitdaba
 
__________________
"Katon, goukakyuu no jutsu!!!"

Ostatnio edytowane przez McQusownik : 05-22-2007 o 13:45.
McQusownik jest offline  
Reklama
Stary 05-22-2007, 12:15   #2
 
Foliescu's Avatar
 
Reputacja: 2 Foliescu jest na bardzo dobrej drodze
$: 16 366
Heh, jakim że głupcem byłem żem się na te wyprawę skusił… Ale cóż.. Maggie brzuch rósł.. trza spieprzać było. Na Praojca! Jeśli by się tylko Transistor dowiedział .żem mu się do córy dobrał, to żywcem by mnie ze skóry obedarł, jak jaszczura jakiegoś… O nie, wracać do swoich to już nie mam po co.. chyba że jako bohater (albo trup raczej).

Lezę więc przez tą pustynię.. wyschnięte kępy traw, spękana, spalona słońcem ziemia… Nie, głupcem nie jestem.. pierwszy nie idę hehehe, ostatni też nie. Bacznie się rozglądam… silnik? Warkot… o niedobrze- pewnie slejwers się w pobliżu kręcą.

Lezę dalej… pot oczy zalewa, w gębie piasek chrzęści…. Jakiś wodopój zdałby się…

Dobrze że jest no kogo patrzeć przynajmniej … „I jak tam Ruda? Niezły gorąc, nie?” Heh… trza by jakąś gadkę zagaić- przecie noce na pustyni takie zimne są… Heh… marzenia.. gdzie ja z tym swoim ryjem pochlastanym do takiej dupy uderzać będę… fuck…napiłbym się czegoś mocniejszego – od razu by się raźniej zrobiło…

Lezę dalej… łypię okiem czy śmieć jakiś ciekawy nie leży- ot kawał szkła, kamień jakiś fajny, do ręki pasujący.. może jakaś plastikowa butelka?

Odejdę od grupy na kroków jakiś trzydzieści…. Heh.. może jakieś zwierzątko osłabione jeszcze dycha? Taaa, jakiś szczur większy by się nadał… byłoby co wszamać na wieczór.. no a skórkę to w t Klamat można by opylić…

Lezę więc…. Szmatę na łeb żem sobie założył i idę dalej.. byleby do wieczora….
 
Foliescu jest offline  
Stary 05-22-2007, 13:51   #3
 
McQusownik's Avatar
 
Reputacja: 2 McQusownik jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 087
Leziesz... leziesz... leziesz dalej... dalej.... aż jakieś 300 m o d grupy znajdujesz zdechłogo bramina. Ale nie takiego znowy zdechłego bramina. Wygląda, jakby coś mu oderwało łeb, rozszarpało wnętrzności i zabrało cały zad. Był jeszcze w miarę ciepły i nie śmierdział. Po tym obrazku większość ludzi uznałaby pustkowie za jeszcze bardziej niebezpieczne niż myśleli. Nadawałby sie do zjedzenia.
 
__________________
"Katon, goukakyuu no jutsu!!!"
McQusownik jest offline  
Stary 05-22-2007, 14:23   #4
 
Foliescu's Avatar
 
Reputacja: 2 Foliescu jest na bardzo dobrej drodze
$: 16 366
Ba! Spróbuję odciąć przednią gicz... oj namęczę się co niemiara... ale taka gicz z nad ogniska.. mniam.. aż mi ślinka cieknie na myśl o posilłku.. tylko co za maderfakier mógł te zwierze biedne tak poszatkować... hmm na dzikie psy to napewno nie wygląda... fuck.. trza uważać...
 
Foliescu jest offline  
Stary 05-22-2007, 14:41   #5
 
sante's Avatar
 
Reputacja: 2 sante wkrótce będzie znany
$: 43 167
„Co ta stara baba sobie wyobraża? Ja mam biegać po pustkowiach dla jakiegoś Gekona, co to ma uratować taką dziurę? Pal licho ją i tą całą wioskę, ja jestem stworzona do czegoś lepszego niż do ratowania takiej dziury. Ale póki co bezpieczniej będzie trzymać się z grupą.”
Patrzę na to całe pustkowie. Trochę trawy, trochę kamyków i dużo gorącego piasku. „ Byleby jak najszybciej dostać się do tego miasta. Ludzie z wioski mówili, że tam można dostać ciekawe rzeczy, a nóż coś lepszego będzie od tej zawszonej skóry co to nawet dobrze ciała nie zakrywa.”- „I jak tam Ruda? Niezły gorąc, nie?” – patrzę na biedaka z politowaniem „Co on sobie myśli? Frajer chudy jak patyk, mięśni żadnych, świecidełek też u niego brak, niech idzie sobie szukać innej suki.”Ta.... – odpowiadam licząc, że sobie jednak odpuści te marne gadki. W tle jęków tej parszywej pustyni słyszę warkot silnika. „ Osz fuck, łowcy, trzeba gdzieś by się schować.... o czym ja mówię, tu nic poza tą pustką nie ma... o jakiś bramin, coś go nieźle pokiereszowało. Może ma trochę zdatnego do zjedzenia mięsa.” Wącham padnięte zwierze, by sprawdzić czy nie czuć przypadkiem od niego zgnilizną.
 
__________________
"War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout"
sante jest offline  
Stary 05-22-2007, 14:49   #6
 
McQusownik's Avatar
 
Reputacja: 2 McQusownik jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 087
Bramin z ogniska smakował zajebiście. Szkoda tylko, że nie było żadnych przypraw.
Noc minęła spokojnie. Świtem wyruszyliście do Klamath. Byliście jeszcze lekko nieprzytomni. Wybudził was kolejny odgłos silnika i potężne jebnięcie w ziemię czegoś dużego i meczanicznego. Z kanionu, który był nieopodal miasta unosił się ciemny dym. Rozsądek podpowiadałby zostawienie tej sprawy w spokoju, zwłaszcza w tych czasach.
 
__________________
"Katon, goukakyuu no jutsu!!!"
McQusownik jest offline  
Stary 05-22-2007, 16:23   #7
 
Foliescu's Avatar
 
Reputacja: 2 Foliescu jest na bardzo dobrej drodze
$: 16 366
John

Zgrabiałe dłonie, zmarznięty nos…. Fuck, I wish I was in my tent.. przysunę się do ogniska.. dorzucę kilka gałązek I braminich placków- da troche ciepła…. Grzeję więc sobie łapki…. Zdjąłem też moje sandałki ze starej opony i grzeję sobie nóżki… heh to jest życie.. żeby tylko podupczyć było można…. "Hej Ruda" zagaję "Chcesz trochę szpiku possać?- specjalnie dla ciebie zostawiłem"… przysunę się do niej bliżej.
 

Ostatnio edytowane przez Foliescu : 05-22-2007 o 17:12.
Foliescu jest offline  
Stary 05-22-2007, 16:39   #8
 
sante's Avatar
 
Reputacja: 2 sante wkrótce będzie znany
$: 43 167
Sonia „Ruda”

Spojrzałam na kolesia „Frajer jakiś ciemny, chyba do niego jeszcze nie dotarło... ale właściwie można go sobie urobić. W takim miejscu, żywa pacynka się przyda.” Nie dzięki. Miło z twojej strony, że chcesz się dzielić. Przy następnej okazji skorzystam. Powiedz mi... – „Jak ten frajer ma na imię? Coś na J... ehh zawsze mam problemy z zapamiętywaniem imion facetów. Za dużo ich...” po chwili milczenia – ... co masz zamiar zrobić, jak już dostaniemy się do tego słynnego Kalamath?„Aaaa już pamiętam.... John..”Mój drogi Johnie. – uśmiechnęłam się do niego przyjacielsko i przysunęłam. „ Trzeba trochę faceta podbudować. Będzie jadł mi z ręki.”
 
__________________
"War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout"
sante jest offline  
Stary 05-22-2007, 16:43   #9
 
Szarlej's Avatar
 
Reputacja: 3 Szarlej jest na bardzo dobrej drodze
$: 60 397
Tom
Tom szedł ciągle i szedł a poza tym szedł w milczeniu. Gdy jego towarzysze gadali on milczał. Nie lubił dużo gadać. Usłyszał silnik. "Oj będzie niebezpiecznie. O rozbebeszony bramin. Ciekawe co go tak załatwiło?"
Usiadł przy ognisku i zaczął żrec. Popatrzył na nieudane podrywy John.
 
__________________
W poniedziałek znów wyjeżdżam na kilka dni (może nawet tydzień). Z internetem będzie ciężko.

Ostatnio edytowane przez Szarlej : 05-22-2007 o 17:39.
Szarlej jest offline  
Stary 05-22-2007, 17:37   #10
 
Foliescu's Avatar
 
Reputacja: 2 Foliescu jest na bardzo dobrej drodze
$: 16 366
John

Hehe.. powoli, powoli.. najpierw się z nią zapoznam.. a potem... zapoznam się jeszcze bliżej, hehehe... ech wymionka ma prawie jak nasza Bessy...

Gapię się na te dwa cuda.. ledwo żem uwagę zwrócił że do mnie mówi...

"W Klamat? No... " Fuck... co mam jej powiedzieć? Że mam zamiar opić sie piwskiem.. i kogoś zerżnąć- najlepiej ja samą??? ".. wiesz... powinniśmy poszukać tego Wika... a potem się zobaczy... może Święty Schron jest gdzieś niedaleko?"

"A ty jak myślisz Tom? Znajdziemy tego starego handlarza raz dwa... nie?"

I co potem do cholery?Do Arojo nie wrócę... trza by robotę jakąś znaleźć.. z karawaną iść, albo na jaszczury polować...
 
Foliescu jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wł.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[postapokaliptyczne] Ciemność i Światło // Van Buren Wolf Blacker Archiwum rekrutacji 18 06-16-2007 17:39
[komentarze] Fallout 2- Modern Warfare McQusownik Komentarze do sesji RPG - Postapokaliptycznych 37 06-14-2007 19:14
Modern Yaneks Pozostałe systemy RPG 3 06-03-2007 09:47
[Postapokaliptyczne] Fallout 2- Modern Warfare McQusownik Archiwum rekrutacji 21 05-22-2007 10:59
d20 Modern Potwór DnD i d20 6 12-11-2006 14:34


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 20:45.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93