Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Postapokaliptyczne
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Postapokaliptyczne Świat umarł. Nikt nie ocalał. Pogodzisz się z tym? Położysz się i umrzesz? Przygnieciony Megatonami które spustoszyły twój świat i zabiły rodzinę, przyjaciół nawet ukochanego psa. Weźmiesz spluwę i strzelisz sobie w łeb bo nie dostrzegasz nadziei... Czy też będziesz walczył? Wstaniesz i spojrzysz na wschodzące słońce i stwierdzisz, że póki życie póty nadzieja. I będziesz walczył. O przyszłości. O jutro. O nadzieję. Wybór należy do ciebie.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 05-05-2008, 10:17   #11
 
Blady's Avatar
 
Reputacja: 1 Blady jest na bardzo dobrej drodze
$: 7 401
Scott lekko się przestraszył gdy okazało się że w pokoju jest jeszcze ktoś oprócz nich.
- Mi mówcie Scott. Pochodzę z okolic El Passo. - Przedstawił się w końcu Stapp. - Mogłeś nas wcześniej uprzedzić że będziemy podróżować w więcej osób. - odezwał się do burmistrza. - myślałem że nas czterech wystarczy.
kiedy Scott usłyszał o dynamicie lekko się uspokoił.
- No w sumie nie jest to taki zły pomysł. - Odezwał się do wszystkich. - No ale co z moją zapłatą. Przecież nie będę narażał głowy za samą ideę.

***

- No to pięknie. Znowu jest nas czterech. - rzekł Scott tuż po tym jak kula z Winchestera Kojota zanurzyła się w czaszce czerwonoskórego. - Nie mogłeś wycelować i postrzelić go w nogę? Od razu musiałeś robić z jego głowy pizze? - z wielkim oburzeniem skarcił Kojota - Ty też! Nie wiesz jak postępować z takim świństwem? Trzeba było trzymać się od tego gówna z daleka. Jak każdego gówna. - skarcił Toma. Cała ta sytuacja doprowadzała go już prawie do białej. - Jak teraz dostaniemy się do tych Indian? Czy któryś z was zna drogę?

***

Scott ruszył powolnym krokiem w stronę swego samochodu. Jak zwykle coś się musiało spieprzyć. Otworzył drzwi i usiadł na fotelu kierowcy. Uwielbiał siedzieć w tym aucie. Ono emanowało spokojem. Ta czerwona skóra na fotelach i czarne wykończenia deski rozdzielczej. Spokojnie siedział i czekał na rozwój wydarzeń. Co tu teraz robić? Jak znaleźć klozet w którym chowa się czerwonoskóre gówno?
Wstał z fotela, podszedł do bagażnika i otworzył go. Wyjął z niego czarną, skórzaną kurtkę którą założył na siebie ukazując flagę konfederatów przyszytą do skóry na plecach.

 
__________________
Witajcie w Kraju Umarłych. Tutaj śmiech zniewoli Wasze lęki...
Źle jest tylko gdy ktoś. Poukłada puzzle i odkryje, że bóstwo. To tylko Zwykły Papier...


GG: 11459059
Blady jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 05-08-2008, 09:48   #12
 
Maciass0's Avatar
 
Reputacja: 1 Maciass0 wkrótce będzie znany
$: 21 410
- No to po czerwonym, koniec i kropka. Miał pecha, jednakże panie Kojot teraz nie mamy jak pójść na ugodę z indianami.
- Nie mój problem tylko ich

Kojot uśmiechnął się do burmistrza pewny swoich umiejętności strzeleckich. No dobra jest niezły w tym co robi, lecz niech następnym razem uważa!

Wyszli na zewnątrz, Kojot poszedł odwiązać swojego konia a burmistrz za ratusz po swoją klacz. Scott siedział już w wozie i czekał na resztę.
Tom już siedział na swojej kobyle pełen dumy i był gotowy do jazdy.

Wyjechał burmistrz a Kojot po chwili dojechał przed ratusz. Scott gotował już silnik. Otworzył okno i powiedział:

- Ja pojadę na przedzie jako zwiad, a wy na koniach za mną
- Poczekajcie chwilę panie Scott
- powiedział burmistrz i wskazał na drzwi od ratusza z którego wyszły 3 osoby niosące 4 plecaki.
- Panie Scott, proszę otworzyć tylnie drzwi.
- Co?
- Sprzęt niosą i wodę, obóz indian jest bardzo daleko
 
__________________
Nieobecność: wyjazd do Rewala zaraz po zakończeniu roku szkolnego na miesiąc.
Maciass0 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-17-2008, 08:23   #13
 
Blady's Avatar
 
Reputacja: 1 Blady jest na bardzo dobrej drodze
$: 7 401
lastinn player

Scott cały czas siedział w swoim wozie obserwując jak powoli zbiera reszta drużyny. Wszyscy dosiadali konie.
Mnie by się nie chciało tak podróżować. Nie rozumiem tych ludzi. - pomyślał Scott - Nawet nie można sobie muzyki puścić. I niema gdzie spakować gitarę.
Scott już nie wytrzymując bezczynnego czekania przyciszył na chwilę muzykę, wystawił głowę przez całkowicie otwartą szybę i głośno krzyknął do wszystkich zebranych wokół:
- Ja pojadę na przedzie jako zwiad, a wy na koniach za mną.
- Poczekajcie chwilę panie Scott - odezwał się szybko burmistrz tak jakby chciał zatrzymać uciekiniera.
Scott szybkim ruchem otworzył drzwi i wyszedł z samochodu. Stanął przed burmistrzem i swoim donośnym głosem rzekł do wszystkich:
- Chłopaki. Powaliło was. Przecież my mamy razem podróżować. To co w czasie walki będzie: "Panie burmistrzu czy byłby Pan taki uprzejmy i zastrzelił tego czerwonoskórego koleżkę?". Dajcie siana. Ja jestem Scott a nie żaden Pan Scott. Taj się zwracajmy do wszystkich. Po imieniu. Będzie łatwiej.
Po tych słowach Scott wrócił do samochodu znów siadając na kojącej oko czerwonej skórze.
Po chwili z ratusza wyszły trzy osoby niosące cztery plecaki.
- Scott, otwórz tylne drzwi. - odezwał Alan
- Co? - krzyknął zbulwersowany Scott.
- Sprzęt niosą i wodę, obóz indian jest bardzo daleko
- Powaliło was. Nie na moją skórę z czymś takim.
Scott wyszedł z wozu, otworzył bagażnik i wyjął z niego akustyczną gitarę w twardym, obszytym czarną skórą, futerale.
- wrzućcie to tu - rzucił w stronę osób z plecakami.
Sam otworzył drzwi, na tylne siedzenie wrzucił gitarę i usiadł na wygodnym siedzenie. Kiedy ludzie wszystko już wpakowali do bagażnika Scott zamknął drzwi i odpalił potężny silnik V8 o pojemności siedmiu litrów i mocy trzystu siedemdziesięciu pięciu koni mechanicznych. Jego warkot przypominał odgłosy wydawane przez jakiegoś dużego, wściekłego zwierza. Stapp wystawił głowę przez okno i krzyknął:
- No to wio.
Następnie szybko puścił sprzęgło i ostro dodał gazu ruszając z dużym przyspieszeniem i zostawiając chmurę unoszącego się pyłu.

lastinn player

Po chwili wszyscy, nawet Ci którzy zostali najdalej z tyłu, usłyszeli ostrą muzykę wydobywającą się auta Scotta. Ze słów piosenki dało się tylko wyróżnić "Cowboys from Hell".
 
__________________
Witajcie w Kraju Umarłych. Tutaj śmiech zniewoli Wasze lęki...
Źle jest tylko gdy ktoś. Poukłada puzzle i odkryje, że bóstwo. To tylko Zwykły Papier...


GG: 11459059

Ostatnio edytowane przez Blady : 05-17-2008 o 08:29.
Blady jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wł.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Komentarze - [Neuroshima] - Projekt "Eden" merill Komentarze do sesji RPG - Postapokaliptycznych 113 Wczoraj 10:47
[Neuroshima] Sesja otwarta - "Wyścig" merill Komentarze do sesji RPG - Postapokaliptycznych 96 06-15-2008 19:04
[Komentarze] "Cholerne Indiańce" Blady Komentarze do sesji RPG - Postapokaliptycznych 6 04-10-2008 17:42
Rekrutacja [Neuroshima]"Cholerne Indiańce" część pierwsza miś gry Rekrutacje do sesji RPG 22 03-20-2008 10:01
[Neuroshima] Sesja otwarta - "Wyścig" merill Rekrutacje do sesji RPG 20 03-10-2008 16:14


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 20:27.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93