Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 11-25-2005, 10:29   #11
 
Reputacja: 0 MisieK666 jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 636


Rakrinn

Poczerwieniałem nagle. - Spieprzaj? SPIEPRZAJ? - Wstałem. - Prędzej se dam brodę zgolić, niż pozwolę byle człekowi się obrażać! - Położyłem dłoń na rękojeści swojego topora. - Przeproś człeku, albo stracisz klienta, pieniądze i morde!
 
MisieK666 jest offline  
Reklama
Stary 11-25-2005, 16:45   #12
 
Nassair's Avatar
 
Reputacja: 4 Nassair jest na bardzo dobrej drodze
$: 41 926
Don Juan

Powoli zaczynam pakować swoje sakwy, resztki chleba i sera kruszę i rozsypuje koło ścieżki. Powoli zaczynam siodłać konia, przymocowuje sakwy i wyprowadzam konia na ścieżkę. Wsiadam na konia i kieruje się w stronę miasta. [user=184,1100] - Co ???!!! Bez was, może jeszcze powinienem was całować dziękczynnie w wasze eteralne dupska ??? - mówię w międzyczasie - Jakoś od dziecka sobie radziłem i o was nie słyszałem. Nie wciskać mi też kitu że się wcześniej nie ujawnialiście. Jak na razie, jedyne zagrożenie mojego zdrowia, to wywołane przez was wymioty i zawroty głowy. Czy to że nie żyjecie oznacza, że nie potraficie już normalnie egzystować z ludźmi. Nie może się to odbywać bez całego tego wymiotowania i reszty. Czy to znaczy że jak się umiera, to się durnieje do reszty, czy zapomina o dobrym wychowaniu ??? Może trzeba by po prostu powiedzieć gdzie jechać i co zrobić, a zawsze można się jakoś dogadać.[/user]
 
__________________
And then... something happened. I let go.
Lost in oblivion -- dark and silent, and complete.
I found freedom.
Losing all hope was freedom.
Nassair jest offline  
Stary 11-27-2005, 08:32   #13
 
Memo's Avatar
 
Reputacja: 0 Memo ma wyłączoną reputację
$: 1 237
Sytuacja w karczmie
- Ale to nie ciebie, elfie, wszystkie mendy tego świata chcą o coś wypytywać - odwarkuje barman i zaczyna nalewać ci piwa.[/i] - kładzie je na ladę i powraca do wycierania kufla. Słysząc krasnoluda - A słyszałeś kiedyś o czymś takim jak ochrona? - uśmiecha się szyderczo. - Nie będziesz mi tu bójek wzniecał, krasnalu.

Don Juan
Dojeżdżasz pod miasto, żelazna brama jest zamknięta, ale na murze zauważasz dwóch strażników w czarno-żółtych mundurach, którzy stoją oparci o halabardy.
- Kto jedzie? - woła jeden z nich.
[user=184,1100]Głosy nadal się nie odzywają[/user]
 
__________________
Armia owiec dowodzona przez lwa jest silniejsza niż armia lwów dowodzona przez owcę.
Memo jest offline  
Stary 11-27-2005, 12:35   #14
 
Reputacja: 0 MisieK666 jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 636


Rakrinn

- Tak się kurwa składa, że od kilkunastu lat pracuję jako ochroniarz. - Uśmiechnąłem się i plunąłem na podłogę. - Mężczyzna z ciebie widzę, jak z koziej dupy trąba człeku. Niech cię tylko spotkam gdzieś gdzie nie będziesz się ochroną zasłaniał. Chyba, że udowodnisz żeś nie baba i dasz mi teraz sobie mordę obić. Co? Dasz czy nie dasz?
 
MisieK666 jest offline  
Stary 11-27-2005, 21:10   #15
 
LMGray's Avatar
 
Reputacja: 4 LMGray ma wyłączoną reputację
$: 21 205
Tharin pokręcił spokojnie głową, zrobił głeboki łyk piwa i wrócił do pracy, pomyślał jeszcze, iz przez takich jak Rakrinn ich naród wymiera. No, ale w końcu już prawie ukończył celownik do jego kuszy, co od razu napawało go większym optymizmem. Gdyby jeszcze można było tu dostać broń palną...
 
__________________
"Duszę leczyć zmysłami, zmysły duszą"
O. Wilde
LMGray jest offline  
Stary 12-01-2005, 17:08   #16
 
Nassair's Avatar
 
Reputacja: 4 Nassair jest na bardzo dobrej drodze
$: 41 926
Don Juan


Podjeżdżam bliżej pod bramę i zatrzymuje wierzchowca, tan jak zwykle wykonuje niespokojny taniec i dopiero po chwili staje w miejscu. Podnoszę głowę do góry i przez zmrużone oczy patrzę chwile na strażników. Następnie w geście przywitania wyciągam rękę do góry. - Witajcie !!! Jam jest Don Juan, podróżuje z Estalii szlakiem na północ. Od wielu dni jużem w drodze, zajechałem do Was, mości panowie, - mówię miło, świadomie schlebiając żołdakom. - Aby odpocząć dzionek w spokojnej mieścinie, nocy na normalnym łóżku z siennikiem zaznać. Otwórzcie zatem mości dziesiętniku - kieruje słowa do tego który wygląda poważniej - Wszak jam człek spokojny i obyty, pragnący jedynie ciepłej kąpieli zaznać i takowej strawy spróbować. - Mówię to nieprzerwanie, donośnym i poważnym głosem. Koń zaczyna niespokojnie się wiercić, opuszczam rękę i uspokajam go, robiąc kółko w miejscu. Podnoszę znowu głowę i patrzę spod wpółprzymkniętych powiek na żołnierzy.
 
__________________
And then... something happened. I let go.
Lost in oblivion -- dark and silent, and complete.
I found freedom.
Losing all hope was freedom.
Nassair jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Historia Broni dzikiego zachodu diabolique Deadlands 6 08-03-2008 17:25
Braki w zasadach broni w Warhammerze. Cedryk Warhammer Fantasy Role Play 4 10-21-2007 09:32
[komentarze] Do broni! Memo Archiwum sesji Warhammer 7 01-16-2006 15:47
Artyści Broni na Dzikim Zachodzie diabolique Deadlands 0 07-21-2005 16:13


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 03:27.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111