Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-04-2006, 20:26   #231
 
Millenion's Avatar
 
Reputacja: 4 Millenion ma wyłączoną reputację
$: 4 393
Sara zebrała pośpiesznie swoje rzeczy, układając w myślach listę ballad, jakimi powinna zabawić tutejszą publikę. Trzeba dobrać odpowiednie utwory do określonych słuchaczy, pory dnia, posiłku... Z balladą o Sigmarze lepiej nie ryzykować jeszcze; z pewnością jest tu wielu minstreli mających takową w swoim repertuarze.

Panie Raynardzie, jaka jest ta karczma, do której się teraz udajemy?
 
__________________
[center:e3bddbfe0e]And I saw the beast rise up out of the sea, having seven heads and ten horns, and upon his horns ten crowns, and upon his heads, the names of blasphemy.[/center:e3bddbfe0e]
Millenion jest offline  
Reklama
Stary 04-15-2006, 16:05   #232
 
toman5on's Avatar
 
Reputacja: 4 toman5on ma wyłączoną reputację
$: 17 377
- Zaprowadzę was. To karczma "Gościnne progi", niedaleko na południe stąd. Chodźmy, szkoda mitrężyć czas
"Tylko co z Janem? To zaczyna niestety poważnie wyglądać - powinien już był wrócić"
Raynard przepuścił w drzwiach obie towarzyszki i ruszył za nimi. W czasie drogi przez miasto w oszczędnych słowach przekazał swoje uwagi na temat gospody, do której zmierzali. Cały czas szedł jednak skupiony i uważnie obserwując otoczenie.
 
__________________
You're another sh... talking punk to me
You're living inspiration for what I never wanna be
And I see, you've been blinded by what you believe
And now back up and sit down, shut up and act like you need to be
toman5on jest offline  
Stary 04-16-2006, 18:59   #233
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 8 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 267 250
Droga do "Gościnnych progów" nie była szczególnie daleka. Co prawda tłok na ulicach urósł znacznie w stosunku do dnia wczorajszego, ale i tak dało się jeszcze w miarę swobodnie chodzić. Nie przypominało to w niczym zatłoczonych uliczek z Nuln czy Altdorfu. Mimo to zawsze i wszędzie tłum zachowuje się tak samo. I teraz nie było inaczej. Umiejętnie lawirując między straganami, przechodniami oraz żebrakami (którzy nagle wyrośli jak spod ziemi) dostajecie się w pobliże gospody. Wyglądała identycznie jak w chwili, gdy Raynard widział ją ostatni raz. Poza jednym, małym szczegółem - pod jedną ze ścian zebrał się niewielki tłumek ludzi. Jakiś strażnik próbował go rozgonić, ale ciekawość ludzka przeważała nad gorliwością przedstawiciela miasta.
- Rozejść się, już. Ludzie - strażnik przy pomocy halabardy odgradzał coś co było przy ścianie karczmy od napierającego tłumu. - Tu nie ma nic do oglądania. Rozejść się
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
Stary 04-19-2006, 10:19   #234
 
inwyt's Avatar
 
Reputacja: 4 inwyt ma wyłączoną reputację
$: 24 594
Myrtha przyglądała się chwilę zbiegowisku, dopiero po chwili dostrzegając w gęstniejącym tłumku strażnika próbującego rozpędzić ludzi. "Nie idzie mu zbyt dobrze", uśmiechnęła się sama do siebie i niemalże jednocześnie błysnęła jej inna myśl. Przeczucie. "Przecież Jan miał śledzić tych udawanych strażników... Ale to niemożliwe, żeby coś mu się stało. Nie w środku miasta, w środku dnia, tak blisko pilnie strzeżonych murów i bramy. Zresztą Jan nie dałby się podejść, na pewno nie." Wymuszenie spokojnym krokiem zbliżała się do centrum zbiegowiska.
 
inwyt jest offline  
Stary 04-20-2006, 19:52   #235
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 8 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 267 250
Im bliżej podchodzisz, tym coraz wyraźniej widzisz przyczynę zbiegowiska. Co prawda ludzie nadal kłębili się żądni sensacji, ale co jakiś czas przebłyskuje Ci spomiędzy nich ściana i siedzący przy niej człowiek. Rozpoznałaś w nim Jana, ale nie wyglądał jak zawsze. Włosy położone zostały w nieładzie, blada cera wpełzła na policzki a z oczu sączyły się czarne łzy. Wyraz twarzy oraz dziwna bezwładność ciała wskazywały, że człowiek jest nieprzytomny albo nieżywy. Sen mogłaś od razu wykluczyć, bowiem w takim harmidrze zasnąć i się nie obudzić to nawet Jan nie potrafił.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
Stary 04-22-2006, 18:13   #236
 
toman5on's Avatar
 
Reputacja: 4 toman5on ma wyłączoną reputację
$: 17 377
Raynard, gdy tylko ujrzał tłumek kłębiący się pod gospodą, rozejrzał się czujnie dookoła. Nie chciał tego, ale najgorsze myśli przyszły mu do głowy same. Ręka powędrowała w stronę rękojeści miecza i już tam pozostała. Zaczął przedzierać się do przodu pierwszy, za nim ruszyły obie kobiety.
Kiedy dotarł na skraj zbiegowiska stanął jak wryty. Nie powiedział słowa, pozwolił wyminąć się Myrcie, ale Sarę zatrzymał. Kiwnął do niej przecząco głową i rzekł cicho:
- Nie musisz tego oglądać. Nie ma sensu. To Jan Alfred... - urwał znacząco.
"To kompletnie zmienia obraz zadania. Skończyły się żarty. Zamordowano człowieka"
Raynard zasępił się i przez chwilę smutnym wzrokiem wpatrywał w ciało Jana. Porządnego, poczciwego Jana, którego przez te kilka tygodni zdążył tak polubić i zaczął traktować jak starego znajomego. Tego, z którym ramię w ramię walczył z bandą zielonych, gdy przedzierali się do Pfeildorfu przez Darkwald. Człowieka, który mieczem władał równie sprawnie jak słowem.
Po krótkiej chwili otrząsnął się z zamyślenia, rozejrzał gwałtownie i chwycił Myrthę delikatnie za ramię. Szepnął cicho:
- Wiem co czujesz, ale musimy stąd znikać. Przyjdzie czas na opłakiwanie Jana, ale nie tu i nie teraz. Chodźmy.
Pociągnął dziewczynę delikatnie do tyłu.
 
__________________
You're another sh... talking punk to me
You're living inspiration for what I never wanna be
And I see, you've been blinded by what you believe
And now back up and sit down, shut up and act like you need to be
toman5on jest offline  
Stary 04-26-2006, 15:55   #237
 
inwyt's Avatar
 
Reputacja: 4 inwyt ma wyłączoną reputację
$: 24 594
Myrtha delikatnie, ale stanowczo odsunęła dłoń Raynarda. Spojrzała na niego, z tak wielkim bólem w oczach, że wszelki opór mężczyzny ugiął się pod tym ciężarem. Potrząsnęła powoli głową, a raczej obróciła ją powoli z prawa na lewo i z powrotem.
- Nie mogę go tak zostawić. Udawać, że go nie znam. Zabierz stąd Sarę, nie musimy się narażać wszyscy. Ale ja chcę zadbać o pochówek Jana i... dowiedzieć się jak najwięcej o tym co się tutaj wydarzyło.
Powiedziała cicho, a przy ostatnich słowach, nawet bezbrzeżny smutek nie mógł zamaskować i przytłumić płomienistego gniewu na dnie jej oczu.
 
inwyt jest offline  
Stary 04-26-2006, 19:15   #238
 
toman5on's Avatar
 
Reputacja: 4 toman5on ma wyłączoną reputację
$: 17 377
Mężczyzna zmierzył Myrthę przenikliwym spojrzeniem. Przez chwilę milczał, rozmyślając nad czymś wnikliwie. Wyglądało jakby wahał się nad podjęciem pewnej decyzji. Rozejrzał się powoli, uważnie obserwując otaczający ciało Jana Alfreda tłumek. Zawiesił wzrok na nieszczęsnym towarzyszu i przypatrywał się mu dłuższą chwilę...Gwałtownie obrócił głowę w stronę dziewczyny i rzekł:
- Masz rację Myrtho. Nie zasłużył byśmy zostawili go tu jak zatłuczonego kijami psa - w głosie Raynarda słychać było gorycz, a jednocześnie smutek i żal - Należy mu się godny pochówek i miejsce u boku Morra... A z jego oprawcami się policzymy, nieważne kim są. Nikt nie jest szybszy od strzały z łuku. - to dodał już gniewnie, z zacięciem.
 
__________________
You're another sh... talking punk to me
You're living inspiration for what I never wanna be
And I see, you've been blinded by what you believe
And now back up and sit down, shut up and act like you need to be
toman5on jest offline  
Stary 05-05-2006, 18:32   #239
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 8 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 267 250
Również Sara uroniła łezkę nad losem biednego Jana Alfreda. A tymczasem strażnik nadal pilnował ciała mężczyzny jak lew. Halabarda ciągle była w ruchu a tłumek gapiów rósł niepostrzeżenie. Ktoś, kto stał blisko mógł nawet usłyszeć słowa: "Gdzie są te kruki, na Sigmara?" I wtem, jakby na ten zew, w uliczce zabrzmiały drzwonki. Ludzie uspokoili się i odwrócili głowy w stronę dźwięków. Do dzwonków dołączył stukot kół i wreszcie wszyscy zobaczyli wózek ciągniony przez meżczyzne odzianego w czarne szaty i wspierającego się na lasce zwieńczonej krukiem. Ciągnął wprawnie wózek za dyszel i nie zdradzał oznak zmęczenia. Ludzie zaczęli powoli rozstępywać się w miarę jak kapłan zbliżał się do zbiegowiska. Strażnik mógł odetchnąć i poluźnił uchwyt na drzewcu broni. Wreszcie wózek stanął a kapłan zbliżył się do martwego Jana Alfreda. Odrzucił kaptur z głosy odsłaniając pokrytą kępkami włosów głowę i spojrzał w martwe oczy służącego. Zaległa cisza. Miasteczko zamarło na mgnienie oka po czym znów rozbrzmiało gwarem. Kapłan wstał na nogi, spojrzał na tłum i rzekł:
- Czy ktoś zna zmarłego? Czy jest tu ktoś z rodziny?
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
Stary 05-05-2006, 18:56   #240
 
inwyt's Avatar
 
Reputacja: 4 inwyt ma wyłączoną reputację
$: 24 594
Oczy Myrthy zabłysły kiedy usłyszała, że nienawiść Raynarda równa jest jej własnej, ale zaraz potem znowu przygasły - dziewczyna obróciła się by znowu spojrzeć na nieruchome ciało Jana. Nie mówiła już nic więcej. Odwróciła wzrok dopiero na dźwięk dzwonków i turkotu kół, cały czas cierpliwie czekając na przybycie sług Morra. Kiedy kapłan zapytał o rodzinę i znajomych zmarłego równie milcząca i zapiekła w bólu wystąpiła z tłumu.
 
inwyt jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
WyglÄ…d

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest WÅ‚.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest WÅ‚.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest WÅ‚.
Pingbacks sÄ… WÅ‚.
Refbacks are Wył.

Podobne wÄ…tki
WÄ…tek Autor wÄ…tku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
12 kroków (komentarze) Yarot Archiwum sesji Warhammer 106 06-26-2006 23:00
[WFRP v.2] 12 kroków Yarot Archiwum rekrutacji 4 11-25-2005 19:54


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 04:03.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111