Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Warhammer Wkrocz do mrocznych realiów zabobonnego średniowiecza. Wybierz się na morderczą krucjatę na Pustkowia Chaosu, spłoń na stosie lub utoń w blasku Imperialnego bóstwa Sigmara. Poznaj dumne elfy i proste krasnoludy. Zamieszkaj na Starym Świecie, a umrzesz... Młodo...


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-21-2008, 21:11   #371
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 8 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 267 250
Gustav zniknął za rogiem karczmy. Zieleńsza została sama pod wozem. Choć sama w tym wypadku to nadużycie, bowiem niedaleko, przy płonącym ognisku, nadal siedziała wesoła grupa woźniców pijąca i śpiewająca piosenki. Konie stały w stajni i wszystko zapowiadało, że raczej na wieczór nikt nie szykuje się do odjazdu.
♫♫Karczmo, nasza karczmo!
♫♫Wiernie ciebie będziem strzec.
♫♫Mamy rozkaz cię utrzymać,
♫♫Albo na dnie, na dnie z kuflem lec,
♫♫Albo na dnie, z honorem lec!
♫♫Żadna baba, żadna burza,
♫♫Nie odbierze kufla nam,
♫♫Kompanija choć nieduża,
♫♫Strzeże czujnie karczmy bram!

Gruchnęło od ogniska. Na szczęście wozy były bezpieczne od ludzi, którzy najwyraźniej mieli już ich dość po całym dniu siedzenia w koźle. Wóz, pod którym Zieleńsza czekała na swoich kompanów, stał lekko zasłonięty i tylko czysty przypadek mógł sprawić, by jej kryjówka została odkryta. A tej nocy Ranald był szczodry dla wszystkich zsyłając łaskę szczęścia i pecha na wszystkich, którzy tylko na to zasłużyli.
Po kolejnej odśpiewanej piosence i kilkunastu kąśliwych uwagach odnośnie rodziny jednego z mężczyzn, Zieleńsza usłyszała jak ktoś idzie od strony karczmy.
- Psst. Zieleńsza to my. Zieleńsza ???
Głos Gustava, choć drżący i nieprzywykły do szeptu, był jak wyczekiwany deszcz na pustyni. Jednak nie tylko kowal przyszedł, ale przyprowadził ze sobą Gerdę oraz Torina. Widać było, że Gerda jest jakaś nieswoja. Z obawą popatrzyła na wóz, choć sam widok pozostałych towarzyszy był bardzo pocieszający. Jednak nie tylko spojrzenia dziewczyny z jasnym warkoczem padały na plandekę zasłaniającą wnętrze wozu. Każdy był ciekaw tego, co też jest w zagadkowej skrzyni stojącej w jego środku.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 02-23-2008, 12:01   #372
 
Glyph's Avatar
 
Reputacja: 5 Glyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znany
$: 54 387
Torin
Chłopak rozglądał się gorączkowo, gdy dotarli wreszcie do wozu.
-Czy to aby to miejsce?-szepnął zdenerwowany, tak jakby w pobliżu istniał jeszcze jakiś pojazd z czarną plandeką.-A jeśli strażnicy wrócili z przerwy. Mogli jeno pójść sie ogrzać, przecie nie zostawiliby. Pilnowali. Przecie skrzynia.-urywki zdań wydobywały się z jego ust. Co chwila wtórował im cichy jęk, powodowany pohukiwaniem sów, lub głośniejszym śmiechem w oddali. Naraz zamilkł uświadomiwszy sobie, że w pierwszej kolejności może ich wydać jego gadanie.

Uspokoił się dopiero widząc Zieleńszą całą i zdrową. Z głośnym świstem wypuścił powietrze z płuc, oddychając z ulga. Z ciekawości spojrzał w wnętrze wozu. Stojąca w głębi wozu skrzynia nęciła.
-Wejdźmy do środka.-zaproponował przytomnie-Jeśli kto przejdzie tędy i nas zauważy, będziemy mieć nieliche kłopoty.
 
Glyph jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-24-2008, 13:21   #373
Administrator
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 10 Milly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 335 633
Zieleńszej zdawało się, że minęły całe godziny od kiedy Gustav zostawił ją samą i poszedł po ich towarzyszy. Co i rusz przez jej głowę przelatywały straszne myśli - a jeśli coś im się stało? A jeśli spotkali ich tamci źli zamaskowani ludzie i rozpoznali? Każde poruszenie przy ognisku, chrapnięcie koni, każdy podmuch wiatru szeleszczący w konarach drzew - wszystko to przyprawiało ją o palpitacje serca i nieomal doprowadzało do omdlenia. Nagle usłyszała cichutkie szuranie, jakieś dziwne odgłosy. Zamknęła oczy i wstrzymała oddech, gdy...

- Psst. Zieleńsza to my. Zieleńsza ??? - wołał ją Gustav,a chwilę później usłyszała dobrze znany głos Torina.

Omal nie krzyknęła z radości i ulgi, ale w samą porę opanowała się. Bardzo uradował ją widok przyjaciół, zaraz też wyszła spod wozu.

- Co tak długo? Odchodziłam już od zmysłów! - powiedziała szeptem, a potem spostrzegła minę Gerdy - Co się stało? Nic Ci nie jest, Gerdo? Nie wiem czy wchodzenie na ten wóz jest rozsądne. A jeśli to pułapka?
 
__________________
Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
T. Pratchett Czarodzicielstwo
Milly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-26-2008, 10:53   #374
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 8 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 160 142
Gustav

-
A mamy inne wyjście Zieleńsza ? Chcesz czekać, aż Twe ciało pokryją krosty i cieknące wrzody i umrzesz w mękach ? Musimy zaryzykować, ale poczekajcie chwilę...

Wyciągnął z kieszeni nóż i zaczął żłobić krawędzie koła wycinając na nich głębokie bruzdy. Mozolił się i wyjaśniał.

- Jeśli nie uda się skrzyni otworzyć, ani zabrać, będziemy mogli śledzić ich nie pokazując się im na oczy. Kto wie dokąd jadą, ale nie wiadomo czy nie będziemy musieli za nimi jeszcze dzień czy dwa podążać. No gotowe... - uśmiechnął się z zadowoleniem.

- Wchodzmy zanim jak dobrze powiedział Thorin ktoś nas zauważy...

I dał innym przykład ostrożnie wdrapując się na pakę wozu.
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...

Ostatnio edytowane przez Arango : 02-26-2008 o 10:58.
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-26-2008, 22:12   #375
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 8 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 267 250
Wejście do środka nie sprawiło problemu dla rosłego Gustava. Pod czarną płachtą zasłony nadal tkwiło czarne wnętrze wozowej budy skrywającą czarną skrzynię. Gdyby nie poblask z ogniska, to nie byłoby nic widać. A tak, przynajmniej kształty są rozpoznawalne. Żaden z woźniców nie zwrócił uwagi, że ktoś kręci się wokół wozów. Jednak z każdą dokładaną szczapą do ogniska może się to zmienić. Ktoś może zwrócić uwagę na trzy postacie stojące nieopodal wozu. Oczywiście o ile będzie chciał się dokładnie przyjrzeć i być zdolnym do tego po kilku dzbanach wina.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-27-2008, 10:28   #376
 
Glyph's Avatar
 
Reputacja: 5 Glyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znany
$: 54 387
Torin

-Nie dowiemy się, póki nie sprawdzimy. Jeśli to pułapka, jest ich tylu, że z łatwością mogli nas otoczyć i się nie wymkniemy.-szepnął przełykając nerwowo ślinę i począł szukać pośród mroku zarysów ukrytych postaci.
W końcu podążył za Gustavem wdrapując się z lekkimi trudnościami na wóz i znikając w głębi. Zaraz jednak zreflektował sie wrócił i wyciągając do dziewcząt dłoń, chcąc pomóc im wejść . Nie byłby przecie sobą, gdyby nie pomógł damom w potrzebie.
 

Ostatnio edytowane przez Glyph : 02-27-2008 o 10:32.
Glyph jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-01-2008, 09:37   #377
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 8 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 160 142
Gustav

Zabrał się za metodyczne badanie wnętrza wozu. Może skryto pod coś pod podłogą ? Panujące ciemności z początku utrudniały mu to zadanie, wkrótce jednak wzrok przyzwyczaił sie do mroku. Ostrożnie macał dłońmi szorstkie deski podłogi, palcami badając każdą szczelinę między nimi.

Jednocześnie zastanawiał się.

Dlaczego skrzyni nikt nie pilnuje ?
A może jest to pułapka ?
Jeśli skrzyni nie da się otworzyć, tak by nie pozostawić śladu, co wtedy ?
Czy po rozcięciu plandeki na wozie da się ją wynieść niepostrzeżenie ?

Takie pytanie nurtowały Gustava podczas mozolnego badania wozu.
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...

Ostatnio edytowane przez Arango : 03-02-2008 o 11:58.
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-06-2008, 14:36   #378
Administrator
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 10 Milly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 335 633
Zieleńsza, choć nadal zdenerwowana i niepewna, przyjęła pomoc Torina. Po wdrapaniu się na wóz od razu przeszła na jego tyły. Była bardzo przejęta, nie wiedziała co ze sobą zrobić i naprawdę bała się tego, co może im się tu przytrafić. Wciąż pamiętała karczmarza w tamtym zajeździe, pamiętała potęgę tamtych złych ludzi i wiedziała, że zabicie ich przyjdzie im z łatwością.

- Zachowujcie się cicho
- szepnęła do reszty - W każdej chwili ktoś może tu przyjść.

Gdy Gustav przeglądał rzeczy znajdujące się na wozie Zieleńszej wpadła do głowy dość oczywista myśl. Nigdy nie była złodziejką i nie zabierała cudzych rzeczy bez pytania, ale przecież "ci źli" pierwsi ukradli skarb, zabili człowieka, sprowadzili na nich chorobę... Pociągnęła mężczyznę za rękaw i szepnęła niemal wprost do jego ucha, starając się zachowywać jak najciszej:

- Gustavie, zabierzmy szybko co się da i uciekajmy stąd! Jeśli tutaj będziemy to wszystko przeglądać na pewno ktoś tu przyjdzie. Szybciej będzie, jeśli każdy z nas coś weźmie i uciekniemy do lasu, może nawet z powrotem do domu Huberta, i tam dopiero przejrzymy co znaleźliśmy.
 
__________________
Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
T. Pratchett Czarodzicielstwo
Milly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-08-2008, 13:25   #379
 
Glyph's Avatar
 
Reputacja: 5 Glyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znany
$: 54 387
Torin
Spełniwszy swój obowiązek Torin przyłączył się do prowadzonych przez Gustava poszukiwań. Obszedł ze wszystkich stron skrzynię bacząc czy nie ma tam większej szczeliny pomiędzy nią, a podłogą. Gdy w pośpiechu przenosili te skrzynie mogli przecie coś upuścić i omyłkowo zakryć skrzynią. Mały płaski kluczyk, czy blaszka metalowa jest niczym wobec ciężaru skrzyni, a lekkie chybotanie umknie uwadze zwykłego obserwatora. Ba, nawet sam pomysł ukrycia czegoś miast we wnętrzu pod spodem wydał mu się iście przebiegły. Szturchnął też delikatnie skrzynię, badając jej wagę i obejrzał z bliska zamknięcia.

Z boku dojrzał zatroskaną minę Zieleńszej. Domyślał się, że takie włamanie nie jest dla niej łatwym przeżyciem, lecz nie było innej rady. Żeby wygrać muszą walczyć takimi samymi środkami jak ich adwersarze.
Wielce zaniepokoiły go jednak słowa zielarki.
-Nie możemy tam wrócić.-pisnął zaniepokojony. Zaraz poprawił się opanowanym, lecz wciąż drżącym głosem-Nie, nie powinniśmy tak narażać tego szlachetnego człowieka. I bez nas ma dość kłopotów, a my nie powinniśmy spuszczać z oczu tych ludzi. Są naszym przekleństwem, ale i jedyną szansą. I po co mieliby w nocy tu przychodzić właściwie? Rozejrzyjmy się szybko póki Ranald nam sprzyja.
 
Glyph jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-09-2008, 06:17   #380
 
kemuri's Avatar
 
Reputacja: 4 kemuri jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 512
Gerda trzymała się blisko przyjaciół, ale po znalezieniu Zieleńszejmyślała tylko o tym aby stąd uciec. Dopiero gdy Gustaw z Torinem zaczęli badać skrzynię zaczęła się jej przyglądać z rosnącym zainteresowaniem. Czy dałoby się ją otworzyć.... Nie odzywała się do przyjaciół, ale zaczęła podobnie jak Torin przyglądać się tym wszystkim "śmieciom" wokół skrzyni. Nieświadomie tez co chwilę uspokajająco dotykała figurki, którą jeszcze dodatkowo do siebie przywiązała aby mieć pewność, że nie zginie.
 
__________________
"Było tak zimno, że gdyby termometr był o cal dłuższy, zamarzlibyśmy na śmierć".
Mark Twain
kemuri jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Tu ne cede malis! Yarot Komentarze do sesji RPG - Warhammer 226 11-24-2008 16:23
[WFRP v.2] Tu ne cede malis! Yarot Archiwum rekrutacji 19 01-11-2006 08:01


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 03:21.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111