Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Warhammer Wkrocz do mrocznych realiów zabobonnego średniowiecza. Wybierz się na morderczą krucjatę na Pustkowia Chaosu, spłoń na stosie lub utoń w blasku Imperialnego bóstwa Sigmara. Poznaj dumne elfy i proste krasnoludy. Zamieszkaj na Starym Świecie, a umrzesz... Młodo...


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-20-2008, 09:10   #391
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 8 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 160 142
Gustav przesunął ręką po czole zastanawiając się. Pusta ? Raczej niemożliwe, po prostu raczej nic na razie widać, a wsadzać tam ręki jakoś nie chciał.
No i ten smród !
Jakby otworzyli trumnę, czy starą kryptę.
Momentalnie przypomniały mu sie wszystkie opowieści zasłyszane przy ogniskach, czy w zadymionych knajpach. O Hrabim Rupercie zwanym Nieumarłym, o Vladzie Palowniku, wampirach, zombi...
Przeszedł go dreszcz obrzydzenia. Mimo wszystko muszą zbadać tę skrzynię, a w ostateczności będą mieli jakiś argument przetargowy. Przecież na darmo tej skrzyni nie wiozą ? Musi być dla nich cenna.

- Torinie - szepnął - masz racje musimy ją zabrać. Spróbujmy ją delikatnie podnieść.

Może trzeba będzie rozciąć płótno z boku wozu - zastanawiał się. No nic zobaczymy jaka jest ciężka - przykucnął by mieć lepszy chwyt przy podnoszeniu, jednocześnie jednak łypał na skrzynię podejrzliwie.
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 04-20-2008, 18:26   #392
 
Glyph's Avatar
 
Reputacja: 5 Glyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znany
$: 54 387
Torin

Po słowach Gustava chłopak natychmiast podszedł do skrzyni i począł naśladować ruchy przyjaciela. Pochylił się poszukując jakiegokolwiek miejsca zaczepienia dla rąk. Dotknąwszy do samej podłogi lekko przechylił skrzynię, tak by móc włożyć pod spód ręce i z całej siły podźwignął ciężar.

W pierwszym odruchu zamierzał obrócić się bliżej wyjścia i przy wynoszeniu jako pierwszy opuścić powóz. Z natury ostrożny, w razie wpadki nie chciałby przecież uciekać ostatni. Spoglądając na drwala zmiarkował zaraz, że gdy będą zrzucać skrzynię z wozu, przez chwilę musiałby sam ją przytrzymać, na co był za cherlawy. Nie rad cofnął się odrobinę w głąb wozu, starając się wykręcić w ciasnym pomieszczeniu. A w duchu modlił się, by jednak sprzyjało im szczęście.

Odsapnął i stawiając na moment ciężki pakunek.
-Pomogę, ile zdołam-odezwał się-Ze względu na,-zamyślił się na chwilę-na mój wzrost łatwiej będzie mi manewrować z powozu niż Tobie.
Zamilkł oczekując na pomysły Gustava.
 

Ostatnio edytowane przez Glyph : 04-20-2008 o 18:44.
Glyph jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-20-2008, 18:45   #393
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 8 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 160 142
Gustav skinął głową.
- Oczywiście przyjacielu.Jestem głupcem, że o tym nie pomyślałem.
Po zamknięciu wieka odór zgnilizny znacznie zmalał, co chyba wszyscy przyjęli ze znaczną ulgą.

Zamienili się miejscami i teraz drwal znajdował się bliżej wyjścia. Nie słysząc ostrzeżenia Zieleńszej zeskoczył z wozu. Jego podłoga znalazła się na wysokości piersi, rzucił okiem naokoło wypatrując niebezpieczeństwa. Jeśli nie ujrzy żadnego zagrożenia spróbują cicho opuścić skrzynię na ziemię.
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-20-2008, 20:25   #394
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 8 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 267 250
Ostrożnie kontrolując położenie skrzyni udało się ją umieścić na ziemi. Nie była za ciężka i tylko dlatego udało się to w miarę cicho i bez zwracania uwagi siedzących w oddali mężczyzn. Choć to akurat byłoby ciężkie, bo już kolejny garniec piwa krążył między nimi i tylko szczególne zdarzenie mogłoby odwrócić ich uwagę.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-23-2008, 11:02   #395
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 8 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 160 142
- Bierzmy ją Torinie i zanieśmy w jakieś krzaki. Tam sprawdzimy co w niej naprawdę jest. I przydałoby sie jakieś światło, pochodnia czy lampa...- mruknął nie wiadomo czy do siebie, czy do kogoś z towarzyszących mu osób.

Wbrew wcześniejszym obawom nie wydawało sie by ktokolwiek zwrócił na nich uwagę. A już na pewno biesiadujący przy ognisku. Dzbany krążyły tam gęsto i właśnie zaczęto pierwszą zwrotkę piosenki "O woznicy i rudej Agacie" czemu wszyscy oddali się z niekłamanym entuzjazmem, wprost odwrotnym do posiadanych umiejętności. Ryki i salwy śmiechu przerywające te pokazy wokalne oznaczały, że właśnie doszli do "smakowitszych" strof.

Nie, z tamtej strony nic im nie groziło.

- Torinie na raz. Hoop - zadyrygował podnosząc ze swej strony skrzynię.
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-24-2008, 12:18   #396
 
Glyph's Avatar
 
Reputacja: 5 Glyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znany
$: 54 387
Torin usiadł na skraju wozu, przełożył nogi na zewnątrz i ześlizgnął się na ziemię starając się o jak najmniej hałasu. Rozejrzał się gorączkowo, nogi szykując już do ucieczki, lecz nie działo się nic niepokojącego.

Pośpiesznie spełnił prośbę przyjaciela i na powrót chwycił skrzynię.
-W tę stronę, niech wóz stanowi nam osłonę zanim zaszyjemy się w gąszczu.-Pociągnął skrzynię za bok wozu, by dopiero tam skierować się w stronę okolicznych łąk.-Tamte pijaczki z trudem widzą czubek nosa, ale kto wie czy jeszcze ktoś się spod karczmy nie napatoczy.

Stawiał długie kroki starając się nadążyć za towarzyszem. Co jakiś czas odwracał głowę przezornie głowę w stronę karczmy.
 
Glyph jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-28-2008, 23:00   #397
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 8 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 267 250
Skrzynia znalazła się na ziemi. Gustav z Torinem zestawili ją z wozu bez zwracania uwagi na okolicę. W karczmie impreza trwała w najlepsze. Dochodziły tylko od czasu do czasu głuche odgłosy ciężkiego tupania, rechotu oraz buczące dźwięki muzyki. Od strony woźniców nic raczej nie groziło, bo ci już mają nieźle w czubie i nie zwracają uwagi na okolicę. Przynajmniej tą dalszą.
Lasu nie ma niestety w okolicy, ale krzaki są. Wielkie i zdrewniałe pędy łozin tworzą potężne kępy zieloności pośród okolicznych pagórków i łąk. Taka kępa właśnie jest w pobliżu i do niej to zmierzają niosący skrzynię oraz towarzyszące im dwie drobne postaci. Karczma została gdzieś z boku, akurat tak ustawiona by widzieć z boku zarówno wyjście jak i tyły z wozami. Przed karczmą nadal stoją ci, co stać jeszcze mogą, zaś leżą słabogłowi. Nie wygląda by ktoś zainteresował się grupką niknącą w krzakach. I możliwe, że to nie jest taki znowu niezwykły widok w tych stronach i przy "Tańczącej Emilce". Dodatkowo mrok skrywa wszystko i tylko ktoś bardzo bystry byłby w stanie coś dostrzec.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-29-2008, 17:06   #398
Administrator
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 10 Milly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 335 633
Zieleńsza czekała tylko na chwilę, gdy jej przyjaciele znajdą się już daleko poza zasięgiem bezpośredniego niebezpieczeństwa. Pomimo pozornego spokoju strach nie dał jej stracić czujności i dać się zwieść pozorom. Dopóki nie będą daleko stąd wciąż z pewnością coś im groziło.

Gdy Torin, Gustav i Gerda zniknęli w zaroślach, Zieleńsza po cichutku wyszła spod wozu i wciąż skradając się i nieustannie rozglądając podreptała w stronę krzaków.

- Czy aby nie jesteśmy za blisko karczmy? Może powinniśmy zagłębić się jeszcze dalej, aby mieć pewność, że tak szybko nas nie znajdą? - zapytała z obawą w głosie; widać było, że przeżycia z tamtej karczmy odcisnęły swe piętno na młodej zielarce. Strach przed tymi okrutnymi ludźmi był ogromny, szczególnie, że władali taką potęgą, która sprowadziła na nich w mgnieniu oka straszliwą, śmiertelną chorobę... Dziewczyna nie chciałaby się już nigdy więcej spotykać z tą bandą!
 
__________________
Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
T. Pratchett Czarodzicielstwo
Milly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-03-2008, 22:03   #399
 
Glyph's Avatar
 
Reputacja: 5 Glyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znany
$: 54 387
Torin

Wreszcie znikli w zaroślach. Chłopak delikatnie postawił skrzynię, choć z tej odległości i tak nikt nie usłyszałby trzasku. Przykucnął oparty o jej brzeg. Rozcierał obolałe ręce. W innych okolicznościach już w połowie drogi rzuciłby robotę żądając odpoczynku, ale podczas ucieczki musiał po prostu zacisnąć zęby.
-Nie nam tu nie grozi Zieleńszo-próbował uspokoić przyjaciółkę.-Ciężko o właściwy trop po zmroku, a pośród tych zarośli znajdziemy niejedną kryjówkę. Czas nam raczej sprawdzić, co warte są nasze starania. A i z tej odległości mamy baczenie na karczmę i usłyszymy gdy dowiedzą się o swej stracie. Ciekaw jestem ich miny.-uśmiech, który pojawił się przez chwilę na jego twarzy znikł zaraz. Oby nie wypowiedział tego w złą godzinę.

Gdy wieko na powrót zostało otwarte w powietrzu rozniósł się ziemisty zapach, szczęściem dzięki podmuchom wiatru mniej intensywny. Być może to dodało chłopcu odwagi.
-Serce odważne, rozprasza mgłę ze strachu spowitą-dla dodania odwagi zacytował sobie fragment jakiej zasłyszanej niegdyś sztuki, a który idealnie pasował mu do sytuacji.
Zanim jednak zajrzał do środka dobył sztyletu i przeciągnął nim po dnie ostatecznie upewniając się, że nie ma tam nic groźnego. Dopiero wtedy odważył się lekko, tak aby nie zakryć bladego światła księżyca, pochylić nad krawędzią i dojrzeć zawartość skrzyni.
 

Ostatnio edytowane przez Glyph : 05-07-2008 o 17:26. Powód: korekta
Glyph jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-04-2008, 10:54   #400
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 8 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 160 142
Ciężko sapiąc przedzierali się przez krzaki, aż w końcu znalezli miejsce, które wydawało się im bezpieczne. Otwarta znów skrzynia ziała grobową czernią i takimże zapachem.
Torin
wydobył nóż i zanim Gustaw zdążył zareagować przeorał dno skrzyni nożem.
- Nie - syknął drwal, ale było już za pózno - uważaj Torinie.
- Musimy skrzesać ogień.
Oderwał kawałek koszuli i owinął nim znaleziona opodal gałąz.
Teraz pozostawało znalezć tylko nieco suchej ściółki i powinno udać im się rozpalić nikły ogienek.
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Tu ne cede malis! Yarot Komentarze do sesji RPG - Warhammer 226 11-24-2008 16:23
[WFRP v.2] Tu ne cede malis! Yarot Archiwum rekrutacji 19 01-11-2006 08:01


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 03:41.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111