Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Sesje RPG - Warhammer Wkrocz w mroczne realia zabobonnego średniowiecza. Wybierz się na morderczą krucjatę na Pustkowia Chaosu, spłoń na stosie lub utoń w blasku imperialnego bóstwa Sigmara. Poznaj dumne elfy i waleczne krasnoludy. Zamieszkaj w Starym Świecie, a umrzesz... młodo.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-01-2017, 23:35   #41
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 98188 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Wojna jest po to, by zbrojni mężowie łupy bać mogli... Starcie z mutantami wojną nie było, ale łupy - to już była całkiem inna sprawa.

- Weźcie kuszę! - Ładując pistolet Axel ruszył w dalszą drogę, w stronę przewróconego dyliżansu. Mutanci uciekli, ale to nie znaczyło, że nie wrócą. Poza tym... lepiej było nie zostawiać broni na środku drogi.

Po dotarciu do przewróconego pojazdu najpierw 'zaopiekował się' garłaczem, który już przecież woźnicy nie był potrzebny, a potem dopiero rozejrzał się po pobojowisku. Chciał się zorientować w przebiegu zdarzeń. No i sprawdzić, czy było tu więcej mutantów, niż widzieli, oraz czy jakiś pasażer nie zdołał uciec w las.

Potem można było się zorientować, czy pasażerowie nie mieli jakichś rzeczy, które pozwoliłyby na ich identyfikację.
 
Kerm jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-01-2017, 16:10   #42
 
Reinhard's Avatar
 
Reputacja: 7040 Reinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputację
Sytuacja była jak łajno Imperatora - wstąpienie w nie to wstyd, ale korzyść przyniosło. Przepłoszyło mutantów. Szkoda tylko, że teraz mogą siedzieć w krzakach nie wiadomo gdzie...no, ale we dwóch raczej na grupę nie ruszą. Chyba, że gdzieś w pobliżu ich większa kupa siedzi - wówczas należy czym prędzej się zbierać.
Kusza by się przydała, ale jak i poprzednio Szkiełko jakim obrzydlistwem zarazić się obawiał. Poszedł więc do napadniętego dyliżansu, coby mieszkom podróżnych ulżyć możliwie dyskretnie - o ile jeszcze jakieś paskudztwo na ich zwłokach nie żeruje. Z uznaniem przy tym spojrzał na strażnika dróg - innym wziąć mutanta kusze każe, sam nie ryzykując, widać, że dzięki roztropności tak długo przeżył.
 
Reinhard jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-01-2017, 23:03   #43
 
Hakon's Avatar
 
Reputacja: 40118 Hakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputację
Wolfgang był zadowolony. Kolejne zaklęcie się udało i zapewne uratowało życie, a przynajmniej zdrowie któregoś z kompanów niechybnie pewnie postrzelonego przez zmutowanego kusznika.

Axel polecił wziąć pozostawioną kuszę, lecz nikt nie chciał zabrać broni. Mag swoim wiedźmim wzrokiem przyjrzał się broni i wiatrom wokół niej tańczącym. Szukał przejawów czegoś co może dać podstawy do niebezpieczeństwa posługiwaniu się bronią.

Wyszli w końcu w miejscu rzezi. Ciała walały się po całym trakcie. Techler przeszedł obok każdych zwłok sprawdzając czy żyją. Wątpił w to gdyż mutanci pewnie by nie zostawili rannych. No ale lepiej sprawdzić. Może znajdą się jakieś dokumenty czy coś co wskaże gdzie można znaleźć rodziny poległych.

Na końcu zajrzał do dyliżansu sprawdzając czy coś ciekawego nie pozostało pod ławą czy w bagażach.
 
Hakon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-01-2017, 23:42   #44
 
hen_cerbin's Avatar
 
Reputacja: 78968 hen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputację
- No tak, jak raz była okazja wykazać się męstwem to uciekli... Nie było warto miecza wyciągać... za żadnym razem nie było okazji go użyć. - cicho mówi do siebie wyraźnie niezadowolony z obrotu spraw szlachcic. - Gdybyśmy choć liczniejszego wroga zmylili tym taktycznym manewrem, byłoby czym się pochwalić, a tak...

Lothar podchodzi do trafionego mutanta. Korzystając z tego, że szok po trafieniu zabił go, a przynajmniej pozbawił przytomności zabiera jego leżącą obok włócznię, łapiąc ją przez szmatkę do czyszczenia broni. Później, używając tejże włóczni przebija z bezpiecznej odległości gardło (~Sigmar wie, gdzie też on ma serce... )napastnika. Wolał więc nie ryzykować. Nie chciał, by okazało się, że stwór jednak przeżył. Po tym co widział dziś zaczynał wierzyć, że w opowieściach o mutantach jest ziarno prawdy.

Podnosi także kuszę, kiedy Wolfgang skończy już swoje czary-mary, jakiekolwiek by one nie były - sądząc po efektach, musiał być wybitnym czarodziejem, można było mu z pewnością zaufać w tych kwestiach.

Później podszedł do przewróconego powozu. Widząc, że jego koledzy zajęli się oglądaniem ciał stanął na straży. Obserwował okolicę na wypadek powrotu mutantów.
Z wewnętrznym rozbawieniem obserwował też towarzyszy obchodzących łukiem kuszę i niemalże starających się nawet na nią nie patrzeć jako na rzecz ewentualnie skażoną Chaosem, jednocześnie nie mając oporu przed obmacywaniem martwych ludzi, których mutanci wcześniej zabili i sądząc po jednym z ciał - nawet zaczęli zjadać; i na których zapewne są ślady krwi mutantów.
 

Ostatnio edytowane przez hen_cerbin : 04-01-2017 o 23:55.
hen_cerbin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-01-2017, 08:53   #45
 
kymil's Avatar
 
Reputacja: 12275 kymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputację
Na widok kompanów twarz Berna się rozpromieniła.

- Ha! Jak dobrze Was widzieć. Nie próżnowaliście, ale i my z chłopakami - wskazał na woźniców - również. Koniki całe i zdrowe. Możemy, wybaczcie mój bretoński Panie Descartes, spierdalać do Altdorfu.

Dostrzegł, że Lepopold szabruje wśród pozostałości dyliżansu.
- Szkiełko, gdybyś znalazł coś niesplugawionego krwią. Broń, pancerz, reflektowałbym okrutnie. Te Reiklandzkie lasy do najbezpieczniejszych nie należą.

- Panie Hulz, a co z dyliżansem i trupami? Macie jakieś zasady w kompaniach przewożników co się czyni w takich sytuacjach? Chętnie pomogę. Nawet modlitwę zmówię.
 

Ostatnio edytowane przez kymil : 06-01-2017 o 08:56.
kymil jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-01-2017, 11:58   #46
 
hen_cerbin's Avatar
 
Reputacja: 78968 hen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputację
- Racja panie Zingger! - szlachcic przypomina sobie widywanych przezeń woźniców - Skórzane kurty, a nawet kolczugi niektórzy mieli. I niemal każdy miał róg do oznajmiania, że już są. Chętnie przygarnę taki. A co do broni to mamy nadmiarową włócznię i kuszę, a i pewnie przy tym martwym zbóju coś się znajdzie. Panie Techler, można bezpiecznie używać broni, którą miały w łapach te stwory?
 
__________________
Ostatni: deklaracje "idę/nie idę" wystarczą
Hakon, pi0t, druidh, Stalowy, Gob1in
hen_cerbin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-01-2017, 20:51   #47
Warhammer
 
xeper's Avatar
 
Reputacja: 50798 xeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputację
- Sigmarze, Shallyo i wszyscy bogowie - Hulz aż jęknął, gdy wraz z pozostałymi zobaczył pobojowisko. Gunnar był bardziej opanowany, szybko odpowiedział Bernhardtowi. - Wiele zrobić się nie da. W najbliższym zajeździe zawiadomimy strażników, bo takie rzeczy do nich należą. Ciała i powóz na bok drogi przełożyć wypada, żeby niebezpieczeństwa nie stanowiły. Jakby ktoś był chętny popilnować, toby było miło - zakończył nieśmiało.

Oględziny broni wypadły pomyślnie - obejrzane magicznym zmysłem egzemplarze nie emanowały jakąkolwiek formą eterycznego widma. Były więc najzwyczajniej w świecie zwyczajne i nie stanowiły zagrożenia dla posiadacza. Noc chyba, że nie umiał się nimi posługiwać...

Po zgarnięciu garłacza, zapasu prochu i garści siekańców, Axel i Szkiełko przystąpili do oględzin trupów rozrzuconych wokół powozu, ale zawiedli się srodze. Kieszenie martwych podróżnych były puste - prawdopodobnie któryś z mutantów ubiegł ich w zbójeckim procederze.

Wolfgang też chodził od ciała do ciała, ale w innym celu. Niestety żaden z leżących na drodze ludzi nie wykazywał oznak życia. Czarodziejowi pozostała jeszcze jedna ofiara do sprawdzenia - leżący na poboczu mężczyzna. Wolfgang odwrócił go na plecy, aby sprawdzić oddech i zamarł. Wpatrywał się w znajomą twarz. Leżał przed nim zupełnie i całkowicie martwy Bernhardt Zingger. Ale jego głos słyszał za sobą - Zingger rozmawiał właśnie z woźnicami. Wolfgang, gdy szok minął, zobaczył, że z kaftana wystaje trupowi jakiś opieczętowany dokument.

W tym samym momencie, gdzieś z przodu na drodze rozległ się odległy jeszcze tętent kopyt.
 
xeper jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-01-2017, 22:31   #48
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 98188 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Niezła broń, para (w sumie) mutantów utrupionych, parę sztuk złota w kieszeni, dyliżans da się naprawić - w sumie można było uznać dzień za udany.
Gdyby nie to, że ktoś nadjeżdżał, a sytuacja na drodze nie należała do zbyt komfortowych. Nigdy nie było wiadomo, co kto sobie pomyśli na widok tylu trupów.

Axel pospiesznie naładował zdobyczną garłacz.
- Kogo tu demony niosą? - powiedział niezbyt głośno do swoich kompanów. - A nuż to jakieś mutanty z gatunku kopytnych?

Wsłuchał się w odgłos kopyt usiłując ocenić, ile osób się zbliża, a potem pokazał pięć palców, jako że zdawało mu się, ze słyszy tyle właśnie koni.
No i nie miał zamiaru strzelać, póki nie będzie takiej potrzeby.
 

Ostatnio edytowane przez Kerm : 06-01-2017 o 23:25.
Kerm jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-01-2017, 23:31   #49
 
Hakon's Avatar
 
Reputacja: 40118 Hakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputację
Niestety żadna ofiara napaści nie przeżyła. Oberwało się koniom i ludziom.
Ostatni trup oddalony trochę od pobojowiska zwrócił uwagę przyszłego maga i ruszył by sprawdzić.

Twarz Zinggera była sina i martwa. Wolfgang gdy usłyszał głos towarzysza za sobą ocknął się i spojrzał za siebie. Jednak żył.
- Co tu jest grane?- Powiedział i zauważył jakiś dokument. W tej samej chwili usłyszał zbliżających się jeźdźców.
Szybko wziął papier i wcisnął w poły ubrania. Chwilę potem zaczął się pospiesznie wycofywać do towarzyszy szukając osłony za dyliżansem.
Był przygotowany na wszystko. Już dziś sporo się wydarzyło i to dość niezwykłych rzeczy.

O sobowtórze powie później. Pewnie sam Bernhard zawału dostanie, ale teraz ktoś się zbliżał i trzeba się przygotować.
 

Ostatnio edytowane przez Hakon : 06-01-2017 o 23:52.
Hakon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-01-2017, 00:58   #50
 
hen_cerbin's Avatar
 
Reputacja: 78968 hen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputację
Jeśli go słuch nie mylił, zbliżało się około pięciu koni. Zauważył znaki dawane przez Axla, któremu też tyle wyszło.


Z końmi, jak każdy szlachcic, miał do czynienia od dziecka. Szybko się zastanowił:
~Konie kosztują, utrzymanie konia w lesie też. I łatwe nie jest. Mutanci pewnie by je zjedli raczej. Zatem albo bandyci i to bogatsi, z jakiejś hulajpartii, albo jakaś bogatsza grupa podróżnych, albo strażnicy czy żołnierze. Tak czy inaczej to raczej ludzie... A z ludźmi, czy to ze strażnikami czy nawet z bandytami, zawsze można się dogadać.
Szkoda, że rogu nie znalazłem, sygnał bym zagrał. Wrogów mógłby stropić, a przyjaciół uspokoić.


Wiedząc, że odgłosy strzałów niosą się daleko, uznał, że jeźdźcy z pewnością słyszeli je także, uznał więc, że ukrycie się całkowite może im tylko zaszkodzić. Na widok pobojowiska każdy będzie czujnie się rozglądał, a za bandytę wzięty być nie chciał. Wolał jednak nie ryzykować aż tak bardzo i ustawił się tak, by choć częściowo być skrytym za przewróconym dyliżansem, ale zachować dobry widok na drogę.
A żeby już w ogóle zmniejszyć ryzyko, założył znaleziony kaftan kolczy. Niemniej jednak zaproponował:

- Panowie, nie bądźmy tak prędcy do spustów jak ten Bretończyk, to chyba nie będą mutanci.


Przez moment kusiło go by przywitać jeźdźców piosenką:
'Patrzajta, tam pod borem wilczysko tańcuje
Zęby szczerzy, chwostem macha, raźno podskakuje
Czemuż to tak wesoła ta leśna bestyja?
Widno, jeszcze nie żonata, kiedy tak wywija!
Um-ta, um-ta, uhu-ha!

i czekać na odzew, ostatecznie jednak po prostu zawołał:
- Hejże, a kogóż tam niesie? - mając nadzieję, że tym razem, dla odmiany, nie kolejny problem.
 
__________________
Ostatni: deklaracje "idę/nie idę" wystarczą
Hakon, pi0t, druidh, Stalowy, Gob1in
hen_cerbin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:41.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169