Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Sesje RPG - Warhammer Wkrocz w mroczne realia zabobonnego średniowiecza. Wybierz się na morderczą krucjatę na Pustkowia Chaosu, spłoń na stosie lub utoń w blasku imperialnego bóstwa Sigmara. Poznaj dumne elfy i waleczne krasnoludy. Zamieszkaj w Starym Świecie, a umrzesz... młodo.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-07-2019, 10:12   #1
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 13063 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
[WFRP 2ed.] Od zera do bohatera - Rozdział 2





OD ZERA DO BOHATERA


************************************************** ********



Materiały obecnie w pierwszym poście tu:
http://lastinn.info/sesje-rpg-warham...-bohatera.html ([WFRP 2ed.] Od zera do bohatera)



***
 
AJT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-07-2019, 10:18   #2
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 13063 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
*** Galden ***

Dotarł do Kreutzhofen wraz z niewielką karawaną wieczorem. Rozstał się z towarzyszami podróży i pierwsze swe kroki skierował do poleconej mu gospody ,, Pod Czarnym Orłem”. Miał tam się odprężyć po podróży i zaplanować dalsze dni. Był zamyślony nad magicznym kowadłem, artefakcie pozwalający wykuć najlepsze magiczne ostrza. Słyszał o nim stare legendy, a ponoć miał wciąż znajdować się w pobliskich górach w jednej z zapomnianych twierdz. Góra Piorunów - postanowił ją odnaleźć. Tak to zaprzątało mu myśli, że nie zauważył idącego do tej samej gospody, ale z przeciwnego kierunku, elfa.


*** Ezoteryk ***

Szedł wściekły po burzliwym rozstaniu z Asterellionem. Jego namiętny, acz krótki romans między nim, Leafdewem i Mimi Abelard dobiegł końca. Został odrzucony, czuł się poniżony, czuł się ośmieszony. W tym momencie nie pamiętał o celu swojej misji, misji, którą miał wykonać, by udowodnić swą wartość. Miał znaleźć zapomniane przez wszystkich miejsce, Górę Piorunów, gdzie miał znajdować się prastary artefakt. Więcej szczegółów jego Mistrz mu nie powiedział, wszystko miał poznać sam. W chwili obecnej nie miało to jednak dla niego znaczenia, zmierzał do karczmy ,, Pod Czarnym Orłem”. To tam “uzyskał” bliznę na swojej twarzy. To tam kusił los… Czy znowu miał zamiar go sprawdzić? Szedł, a naprzeciwko jego zmierzał krasnolud, nie był to znienawidzony Stampi, ale był to krasnolud...


*** Dieter ***

Pierwszą rzeczą, jaką zrobił w Kreutzhofen, to odwiedził słup z ogłoszeniami. Po krótkich poszukiwaniach znalazł osobę, która opowiedziała mu, co tam zostało wywieszone. Ta osoba skierowała go też do karczmy ,, Pod Czarnym Orłem”, gdzie bez problemu poznał pozostałe plotki krążące po miasteczku. Uświadomił sobie, że trafił dobrze, tu będzie miał sporo zajęcia. Sporo spraw, które pozwolą mu się dorobić i zdobyć sławę.
 
AJT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-07-2019, 20:50   #3
 
Gladin's Avatar
 
Reputacja: 14941 Gladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputację

W drodze do karczmy natknął się na słup ogłoszeniowy, który przestudiował. Jego uwagę przykuło przede wszystkim ogłoszenie o wyprawie do grobowca. Właśnie takie miejsca mogły skrywać wyroby krasnoludzkich mistrzów z dawnych lat. Zanim jednak wyruszy na jakąkolwiek wyprawę, musi się dobrze przygotować. Poznać okolice, znaleźć odpowiednich ludzi. Wkrótce sam umieści swoje ogłoszenie na tym słupie. Rozmyślając nad listą rzeczy do zrobienia kierował się do gospody, ale nie zauważył nadciągającego od strony rzeki mężczyzny. Ten, aby wejść do gospody, musiałby odepchnąć Galdena, albo poczekać, bowiem ekwipunek khazada przesłonił całe wejście do przybytku.
 

Ostatnio edytowane przez Gladin : 03-07-2019 o 14:13.
Gladin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-07-2019, 05:17   #4
Konto usunięte
 
Warduke's Avatar
 
Reputacja: 2508 Warduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputacjęWarduke ma wspaniałą reputację
Reiklandczycy, z którymi Telion miał dużo kontaktu podczas pobytu w Altdorfie, mieli w zwyczaju powiadać, że czas jest wielkim nauczycielem, tyle tylko, że zabija swoich uczniów. Elfów dotyczyło to w mniejszym stopniu. Dla nich nie czas, a ostrożność była matką powodzenia. Chociaż gdyby była ostrożną, nie zostałaby matką. A Telion nie zostałby oszpecony i ośmieszony w bardzo krótkim odstępie czasu.

Westchnął. Góra Piorunów… Nigdy by się nie spodziewał, że mistrz Mindinnarian Infinitysta rozkaże mu naśladować krasnoludów i pełzać po jakichś króliczych norach. Pocieszał się faktem, że była to ostatnia lekcja, jaka go czekała jako ucznia. Oby tylko nie była naprawdę ostatnią. Spojrzał na krasnoluda. Nie wyglądał jak Stampi, ta nędzna imitacja górskiego ludu, po spotkaniu z którym miał bliznę. - Tak, ten się nada… - Szepnął do siebie. Nawet jeśli nie, musiał od czegoś zacząć.

- Wyglądasz mi na kogoś, kto napiłby się piwa... bardzo chętnie i nie za swoje monety. A ja posłuchałbym o niejakiej Górze Piorunów. Z uczonego obowiązku, rzecz jasna.
 

Ostatnio edytowane przez Warduke : 04-07-2019 o 11:05.
Warduke jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-07-2019, 08:13   #5
 
Gladin's Avatar
 
Reputacja: 14941 Gladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputację

Galden obrócił się w drzwiach, zawadzając sporym plecakiem o framugę. Już otworzył usta do odpowiedzi, gdy zorientował się, że jego rozmówca jest elfem. Uniósł więc jedynie brew. Twarz naznaczona blizną i niezbyt przyjazny grymas na twarzy podpowiadał mu, że ktoś tu szuka kłopotów. A niech to Klauser weźmie! pomyślał, a dłoń odruchowo spoczęła na jego wysłużonym nadziaku. Druga ręka powędrowała do sumiastego wąsa, który zaczął skubać.
- Piwo lubię - odpowiedział spokojnie. - W sakiewce mam dość jednak, żeby samemu sobie opłacić. Ale właśnie przybyłem zdrożony po podróży, więc chcę najpierw nająć pokój i załatwić pilne sprawy. Może później będzie możliwość porozmawiania? - gestem zaprosił elfa, by ten wszedł pierwszy. Dopiero co przybył i już jakiś szemrany długouchy wypytuje go o górę piorunów. Zbieg okoliczności? Wątpił.
 
Gladin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-07-2019, 05:42   #6
 
Gerwazy's Avatar
 
Reputacja: 4792 Gerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputację
Kreutzhofen ze wszech miar odpowiadało młodemu Dieterowi jako cel dłuższego pobytu. Niewielka mieścina miała w sobie trudną do opisania melancholię właściwą osadom swojego rozmiaru. Była to przyjemna odmiana po spędzeniu niemal całego życia w wielkomiejskim pędzie jednego z głównych miast Imperium. Dodatkowo położenie miasta niemal gwarantowało obfitość roboty dla szeroko rozumianych najemnych ostrzy.

Zawartość słupa ogłoszeniowego potwierdziła przewidywania młodego mężczyzny w gestii mnogości zatrudnienia. Lokalne ploteczki zasłyszane w karczmie “Pod Czarnym Orłem” stanowiły podstawę powoli budowanego przez Dietera obrazu miasteczka. W końcu najważniejszą rzeczą w robocie była dogłębna znajomość terenu na którym się pracuje. W celu uskutecznienia powyższego twierdzenia, młody mężczyzna postanowił poszukać zatrudnienia w którejś z karczm jako wykidajło. Ot chyba najlepsza przykrywka jeśli się chce bez wzbudzania podejrzeń cały wieczór przysłuchiwać najróżniejszym nowinom. Najlepiej jakby robota się “Pod Czarnym Orłem” znalazła, to może i wikt i darmowy nocleg miałby dodatkowo z głowy.

W kwestii pracy postanowił zagadać barmankę Annalise używając swojego zniewalającego uroku. W końcu tylko raz w życiu ma się dwadzieścia wiosen a i po długiej podróży przydałoby się znów poczuć ciepło kobiecego ciała.
 
Gerwazy jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-07-2019, 14:43   #7
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 13063 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
I robotę Dieter w karczmie od razu znalazł. Kreutzhofen ponownie udowodniło, jakby właśnie na niego czekało… W karczmie, jak się okazało, chwilowo brakowało ochroniarza, gdyż ten udał się z karawaną do Mortensholm w nadziei na lepszy zarobek. Najmniej trzy tygodnie miał mieć pewną fuchę. A jeśli się sprawdzi, to na cóż mieliby wracać do starego ochroniarza? Siedem koron na wstępnie, ale z robotą dostał i miejsce do mieszkania, a także całkiem przystępnie wyglądającą współpracownicę. Dwadzieścia parę lat, długie, jasne włosy i niebieskie oczy. Ciałka nie za dużo, nie za mało, krągłości były na miejscu. A ten kuszący chód… Wyobraźnia mężczyzny zaczęła szaleć.
 

Ostatnio edytowane przez AJT : 05-07-2019 o 15:40.
AJT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-07-2019, 13:17   #8
 
Gladin's Avatar
 
Reputacja: 14941 Gladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputację

Pożegnał się z elfem szybko. Podszedł do baru i zamówił przy szynkwasie piwo, potem zapytał o nocleg. Karczmareczka podała zamówienie i zapytała, na ile nocy ten nocleg.
- Hm, hm… - zamyślił się Galden. - Parę tygodni pewnie. Dokładnie jeszcze nie wiem. Muszę się trochę przygotować przed drogą.
- To ja szefowi powiem, niech on ustala
- skinęła głową w stronę stojącego dalej mężczyzny. - Johan! - krzyknęła przez gwar gospody i przywołała go dłonią. - Pan khazad chciał nająć pokój na kilka tygodni i pyta za ile.
Właściciel przysunął się i przyjrzał Glidansonowi.
- Johan Silber - przedstawił się. - Był tu twój rodak, też miał zostać na dłużej. Ale parę dni temu wyjechał. Jako ochroniarza go zatrudniłem, ale gdy tylko trafiła mu się lepsza fucha, to zniknął.
- Hm…
- mruknął kowal i pociągnął łyk piwa. Zerknął na karczmarza wyczekująco i tak przez moment na siebie patrzyli. - Galden, syn Glidana - podał mu rękę nad kontuarem. - Na ochroniarza nie chcę. Chciałbym miejsce do spania i wyżywienie. Mogę zapłacić za tydzień z góry.
- Biorę 11 srebrnych za dzień
- Silber nie był zdziwiony zapytaniem khazada. Średnio co kilka dni pojawiał się ktoś z podobnymi potrzebami. Glidanson mruknął coś pod nosem i pociągnął kolejny łyk piwa.
- Myślałem raczej o czymś skromniejszym, jakimś miejscu do spania, nie o całym pokoju. Muszę to starannie przemyśleć - dodał. - Potrzebowałbym też wynająć kawałek warsztatu do pracy. U kogo najlepiej zapytać?
- A do czego ten warsztat? Czym się zajmujecie? -
zaciekawił się oberżysta.
- Runy krasnoludzkie na różne przedmioty nakładam - i aby potwierdzić swoje słowa, wyciągnął noszony przez siebie naszyjnik, okazując wyrytą na nim runę. Silber przyjrzał się z zainteresowaniem.
- No, no… różnych już krasnoludów tu widziałem, ale takiego, co robi runy, to jeszcze nie. A można co u Ciebie zamówić?
- Zamówić to nie
- pokręcił głową Galden. - Taka runa to jest wiele miesięcy pracy. Ale będę pociski znakował. Tak, że wystrzelone do celu łatwiej trafią. Jeden raz tylko, niestety. Taką runę łatwiej mogę wykonać i szybciej. Po to mi warsztat.
Johan złożył dłonie i zakręcił młynka palcami. Nad czymś się zastanawiał.
- Mimo to, ciekawe… musiałbyś u Bednarza zapytać. Albo u któregoś ze Schmidtów. Jedni i drudzy po tej stronie rzeki mieszkają, trochę dalej. Zresztą czekaj - rozejrzał się. - Tak, Nikolaus pije właśnie z Tomem. Chodź, przedstawię Cię, pogadacie sobie.
- Podaj nam jeszcze po kuflu piwa
- Galden odchodząc przekazał dziewce monety - dla mnie i dla tych dwóch panów - kiwnął w stronę stolika, do którego zmierzał już właściciel.

- Nikolaus, Tom - przywitał się oberżysta uściskiem dłoni. - Pozwólcie, że przedstawię wam pana Glidansona, kowala run - objął khazada ramieniem jakby profesja Galdena była tylko i wyłącznie zasługą Silbera. - Będzie u nas mieszkał przez jakiś czas i szuka warsztatu pracy. Pomyślałem, że może byście się dogadali?
Mężczyźni przywitali się, a zaraz potem Annalise postawiła przed każdym kufel piwa. Czwarty również dla swojego chlebodawcy.
- Na dobry początek rozmowy - wyjaśnił kowal, przysiadając się. Po chwili kontynuował - panie Schmidt, ma Pan warsztat w którym mógłbym popracować?
- Warsztat mam
- pokiwał głową mężczyzna. - I miejsce pewnie by się znalazło. Pan mnie jutro rano odwiedzi, to porozmawiamy. A jakie runy pan wykuwa?
- Hm, tak… planuję runy celności nakładać na pociski. Potrzebuję trochę funduszy zebrać na dalszą wyprawę. A właśnie, przydałby mi się ktoś, kto się na strzałach zna. Przypadkiem to nie będzie Pana specjalizacja, Panie Schmidt?
- Nie
- uśmiechnął się Nikolaus - chociaż nie tak dawno zajmowałem się ich wyrobem.
- A kto w mieście najlepiej na tym się zna?
- No, to chyba Hayer
- wtrącił się karczmarz. - Myśliwy. Mieszka we wsi obok. Niedawno wygrał turniej strzelecki.
- Ale młoda Haube też dobrze sobie radziła
- dodał Schutz. - Gdyby była w mieście, można by z nią zagadać, ale wyjechała.
- Radziła dobrze, ale jednak brak jej doświadczenia
- połowicznie zgodził się Schmidt. - To już lepiej starego Haubego pytać.
- On dawno już nie strzela
- pokiwał z powątpiewaniem Silber. - Jeszcze jest Krankel, łowczy hrabiego.
- A ten Haube, to kto on?
- Haube był łowczym jeszcze przed Krankelem, póki mu odyniec nogi nie poharatał.

Krasnolud uniósł kufel w geście zapraszającym wszystkich do łyknięcia. Ze swojej khazadzkiej natury żywił respekt dla osób starszych, z doświadczeniem. Jeżeli dobrze zrozumiał, to najstarszy był właśnie dawny łowczy.
- A gdzie on mieszka?

 
Gladin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-07-2019, 11:28   #9
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 13063 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
*** Dieter ***

Zajazd “Pod Żeglarzem” oferował usługi na wyższym poziomie, niż gospoda w której się zatrzymał. Rano nie było tu wielkiego ruchu, zapytał Ralfa Grossa o Mortimo Pablo i chwilę poczekał na niego, aż ten zejdzie na śniadanie. Tileańczyk przedstawił się, określając iż jest uczonym z rodu Remas, “tych Remas”, co niewiele łowcy nagród jednak powiedziało.

Historyk zaprosił go do dużego saloniku w którym przedstawił mu szczegóły planowanej przez siebie wyprawy. Potrzebował tragarzy i ochroniarzy na dwu-trzytygodniową wyprawę. Odkrył niedawno, że niedaleko stąd znajduje się grobowiec wielkiego arabskiego kapłana, który dotarł tu wieki temu wraz z wieloma kupcami. Tu kupcy pochowali, wraz ze skarbami, swego znamienitego Najwyższego Kapłana. Mortimo odnajdując twierdzi, że po odnalezieniu grobu, nie będzie miał sobie równych wśród badaczy pradawnych dziejów. Ochrona przyda mu się do obrony miejsca poszukiwań, przed zbójami, a także obawia się o rywali, a szczególnie “nieutalentowanego” Bambiniego, który zawsze chciał być lepszy niż on i z pewnością idzie jego śladem.

Chętnych dopiero zbiera, a wyruszy jak tylko się znajdą. Ma nadzieje, że już wkrótce.

***

Od Kapitana Trotella dowiedział się, że ostatnio bardzo dużo niepokojących rzeczy dzieje się w okolicy. Ludzie opowiadają o klątwie. Wiele dziwnych stworów się pojawia. Dawno tu niespotykani zwierzoludzie, jakieś syreny które żyją w lasach i inne bestie. Pojawiły się też wilkołaki! Trotell stwierdził, że zwierzęta są bardzo płochliwe, a w trakcie pełni słychać niepokojące odgłosy. Sam też widział w lesie wilka, a wcześniej gonił człowieka.

Potrzebuje pomocy, gdyż jemu samemu brakuje ludzi. Nawet musiał oddać ostatnio dwóch do ochrony karawany! Następnie zaczęły się narzekania, o to jak on ma chronić miasteczko w tej sytuacji. Że wszyscy myślą, że tu spokojnie i od dawna nic się nie dzieje, a przecież to nie prawda! Jedyna co może zrobić obecnie, to właśnie nająć ludzi i zorganizować pospolite ruszenie. Daje dwadzieścia koron, ale większość ludzi nie ma zamiaru skorzystać z oferty.

***

W trakcie zakupów Dieter, nabył co go interesowało.

A wieczorem zabrzmiał alarm z garnizonu…


*** Galden ***

Do wieczora wszystko przebiegło zgodnie z planami, Schmidt, Haube, Zakupy, Ogłoszenie i Praca. Wszystko by było pięknie, tak jak sobie planował, gdyby tylko stary Haybe nie sprzedał mu tej spartolonej ludzkiej roboty… Już się rozgrzewał do czerwoności, gdy dobiegł go alarm z garnizonu…


*** Wszyscy ***

- Gobliny! Gobliny! - wieść o przyczynie alarmu rozniosła się po mieście bardzo prędko. - Siedmiu, jakich zwiadowców. Widziano je. Miały znaki - złamana kość. Patrol ich wypatrzył, ale nie zaatakowały, obserwowały i polazły gdziesik do siebie na powrót. Pewniakiem wrócą, zaatakują. Do broni ludzie, do broni!”
 
AJT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-07-2019, 09:13   #10
 
Gerwazy's Avatar
 
Reputacja: 4792 Gerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputację
Młody mężczyzna w końcu trochę odetchnął po długiej podróży. Nieco wczesna wieczerza przyjemnie obciążyła mu żołądek, nogi wypoczęły a świeży umysł nasuwał coraz to nowe myśli. Część z nich, wyjątkowo kosmata, krążyła wokół usługującej “Pod Czarnym Orłem” barmanki. Kobieta wyglądała całkiem zachęcająco i już od pierwszej chwili przyciągała spojrzenia młodzieńca. Trzeba było załatwić sobie tutaj robotę, gdyż kontakty z uroczą blondynką byłyby dodatkowym bonusem takiej pracy.

Dieter poprosił o rozmowę z właścicielem i już po jakich dwóch pacierzach miał załatwiony dach na głową i całkiem przyzwoitą jak na takie zadupie wypłatę. Dogadał jeszcze z Johanem szczegóły po czym uściskiem dłoni przypieczętowali umowę. Posłał barmance ostatnie tęskne spojrzenie i udał się na nowe miejsce spoczynku.

Rankiem zbudziło go pianie koguta. Miał już plany na większą część dnia więc szybko oporządził się i ruszył na śniadanie do zajazdu “Pod Żeglarzem”. Następne kilka godzin spędził zbierając informacje o okolicznych ofertach pracy, plotkując z ulicznymi handlarzami i skrzętnie notując w głowie każdy strzęp informacji. Po skończonych zakupach wrócił do “swojej” karczmy. Niedługo miał się zaczynać ruch a wraz z nim nowe obowiązki Dietera. Zamówił sobie jasne piwo wykorzystując sytuację do oficjalnego przedstawienia się koleżance z pracy.
- Panienka pozwoli, że się przedstawię. Dieter Blitzner. Będę miał przyjemność z panną … współpracować. - zaakcentował ostatnie słowo składając delikatny pocałunek na wyciągniętej przez kobietę ręce.
- Och, wystarczy Annalise lub po prostu Liz. Bardzo mi miło. - barmance spodziewającej się mniej obyczajnych zachowań w widoczny sposób spodobały się maniery młodzieńca. Co prawda była zbyt doświadczona w fachu aby spłonić się jednakże, młodemu mężczyźnie udało się złowić błysk w jasnoniebieskich oczach słodkiej blondynki. Odczytując to spojrzenie za dobrą wróżbę młodzieniec postanowił kuć żelazo póki gorące. Wpierw jednak miał okazję podziwiać dwie mlecznobiałe półkule piersi które zostały kusząco wyeksponowane przez dziewczynę podczas nalewania zamówionego trunku. Wzrokiem niezbyt łapczywym acz komplementującym docenił kobiecy wdzięk Liz. Już miał kontynuować rozpoczęty delikatny flirt, gdy zabrzmiał dzwon na trwogę.

Dieter momentalnie otrzeźwiał. W naturalnym odruchu rzucił się za drzwi aby dowiedzieć się przyczyny alarmu. Już pierwszy człowiek spieszący gdzieś przekazał młodzieńcowi niewesołą wieść. Wróciwszy do karczmy wysłał Liz aby ta powiadomiła właściciela o zajściu a sam ruszył na swoje miejsce spoczynku zebrać resztę rzeczy. Nie miał tego wiele a jeden Morr wie czy nie będzie trzeba przed zielonoskórymi uciekać.

Na razie miał zamiar zaczekać na Johana Silbera i zobaczyć co jego nowy pracodawca zdecyduje. Sam uważał, że należało chwycić co kto miał pod ręką i ruszać pod garnizon. Wiadomo przecie, że w kupie bezpieczniej.
 

Ostatnio edytowane przez Gerwazy : 09-07-2019 o 09:16.
Gerwazy jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:29.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166