Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Warhammer Wkrocz do mrocznych realiów zabobonnego średniowiecza. Wybierz się na morderczą krucjatę na Pustkowia Chaosu, spłoń na stosie lub utoń w blasku Imperialnego bóstwa Sigmara. Poznaj dumne elfy i proste krasnoludy. Zamieszkaj na Starym Świecie, a umrzesz... Młodo...


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-08-2007, 12:48   #31
 
Lorn's Avatar
 
Reputacja: 3 Lorn wkrótce będzie znany
$: 70 876
Eik
- Niestety nie znam żadnego Onyksa, a co to... jakaś knajpa? – odpowiedział po chwili namysłu sącząc piwo.
- Nie wiem jak się umówiłeś ze swoją przyjaciółką, ale zakładam że wiesz dokąd mogłaby się udać skoro zdecydowała się wyjść… a w ogóle to jak jej na imię?

- I ja żywię taką nadzieję, że wyjdzie to nam wszystkim na dobre –
powiedział do Ingrid i wychylił ostatni łyk piwa. – w każdym razie lepsze niż to piwo.

- O nie Sirhillu, nie szafuj zbytnio swoją przyjaźnią, niczego jeszczem nie uczynił, by na nią zasłużyć. Może wśród elfów wszyscy są sobie przyjaciółmi, tutaj jednak możesz się na tym przejechać, osobiście doradzałbym nieufność. Z pewnością zostanie lepiej zrozumiana. –
powiedział zakładając hełm, pelerynę z kapturem i wyprowadzając towarzystwo z knajpy. Następnie powoli zabrał się do zakładania rękawic zabranych ze stołu.

Deszcz padał tak jak poprzednio, może trochę słabiej, ulice obskurnych Doków tonęły w błocie i fekaliach spływających rynsztokiem z błogosławieństwem Taala. Eik ruszył przodem jak przystało na przewodnika, mówiąc głośniej, by deszcz nie zagłuszył jego słów.

- To niedaleko stąd, nieco ponad 5 minut. Acha! i od razu wyjaśnię, że nie mieszkam sam. Jest to dom po moim dziadku, który wraz z warsztatem przejęła moja matka, a w przyszłości mam nadzieję przypadnie w spadku moim braciom i mnie. - Od czasu do czasu oglądał się na nich przez ramię, patrząc przy okazji czy nikt za nimi nie idzie.
- Mieszkamy tam całą rodziną, jest: dziadek, rodzice, którym bardzo chciałbym Was przedstawić, ja i mój młodszy brat Noel. To już wszyscy nie licząc starszego brata Jane, który niedawno założył rodzinę i wyprowadził się do domu swojej żony. Jego pokój jest teraz wolny… Mogłabyś tam spać Ingrid, - dodał po namyśle - a jak zrobisz dobre wrażenie na mojej matce, to może nawet zaproponuje Ci żebyś pomogła jej w warsztacie lub w sklepie. Wyrabiamy w warsztacie łuki i strzały, a potem je sprzedajemy. Jeżeli umiesz się trochę targować, to mogę szepnąć jej słówko na ten temat. Nie wiem tylko czy chcesz… - spojrzał na Ingrid, absolutnie nie wyglądała mu na osobę parającą się handlem, ale przecież on sam też nie wyglądał, a znał się na tym dość dobrze.

- Niestety nie jestem właścicielem tego domu, mogę zaproponować Wam gościnę na dzień lub parę dni, ale o dłuższym pobycie decyduje moja matka, ale ma kobiecina dobre serce, jak będzie mogła to na pewno pomoże. Zawsze mi mówi, że mam to po niej, ale to nie prawda. Nie miałem dobrych intencji wchodząc do tej speluny. – zaśmiał się sam z siebie.

- Drugi materac położy się u mnie w pokoju. - Powiedział do elfa z uśmiechem nie mogąc uwierzyć w swój wyjątkowo, podejrzanie dobry humor. – Niestety nie mamy więcej wolnych pokoi, więc mam nadzieję, że nie cierpisz na bezsenność.

- Chyba za długo dusiłem to w sobie, trudno... było mineło - pomyślał - może jednak los nie jest taki zły, albo tylko ktoś zaprawił to piwo grzybami.
 
Lorn jest offline  
Reklama
Stary 01-10-2007, 11:19   #32
 
Geisha's Avatar
 
Reputacja: 2 Geisha jest na bardzo dobrej drodze
$: 18 439
- Dziękuję za propozycję. Noclegu i pracy. -odpowiedziała Ingrid z uśmiechem. A na myśl o pracy znów uśmiechnęła się sama do siebie. O wyrabianiu broni miała pojęcie czysto teoretyczne i bardzo ogólne, a o handlu - żadne. Co prawda praca w sklepie nie byłaby ponad jej siły, ale Ingrid znała siebie - nie wysiedziałaby tam nawet dnia.
- Za prace jednak podziękuję. Nie nadawałabym się. Z resztą, przybyłam tutaj w zupełnie innym celu. Aby zdobywać wiedzę. I tą wiedzą podzielić się z moimi ludźmi. Czekają na mnie. Co prawda moje życie bardzo się skomplikowało ostatnimi czasy, ale mój cel pozostał ten sam. Czekają na mnie i efekty mojej pracy...

Zamilkła na chwilę, z ukosa spoglądając na elfa. Mimo wszystko wciąż pamiętała, jak bardzo jego pobratymiec skomplikował jej życie. Starała się nie przerzucać winy jednego elfa na cały elfi lud, ale...
- Swoją drogą, Eiku, jak na kogoś kto wyszedł z domu z mocnym postanowieniem rozróby, to bardzo dobry z ciebie gość. A jednak musisz być bardzo pewny swoich umiejętności i swojej siły, żeby stać cię było na zaufanie przypadkowo spotkanym ludziom i na zaproszenie ich na nocleg do własnego domu. Tacy ludzie dzisiaj są rzadkością...
Ingrid przez chwilę znów zawahała się. Czy można mu zaufać? Może jednak...?
W jej rodzinnych stronach ludzie byli twardzi, ale honorowi. W Imperium szybko przekonała się, że dla niektórych honor to tylko przeszkoda. Ale czy dla wszystkich? Oby nie...
 
__________________
Oto tańczę na Twoim grobie;
Ty, który wyzwałeś mnie od Aniołów...
Geisha jest offline  
Stary 01-10-2007, 12:16   #33
 
grik's Avatar
 
Reputacja: 2 grik jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 291
- Knajpa ... hmmm ... chyba nie ... zresztą nieważne - odpowiedział zamyślony Sirhill - a odnośnie mojej "przyjaciółki" to nie znam jej i nie mam pojęcia gdzie mogła się udać. I nawet z nią nie rozmawiałem. - dodał po chwili. - Masz rację, wśród elfów każdy dla każdego jest przyjacielem - postaram się zapamiętać Twoją radę. "Przyjaciel" - uśmiechnął się w myślach - "Gdybym Ci ufał nazwałbym Cię nawet bratem - przyjaciel aż tyle dla mnie nie znaczy".

Mimo tego, że deszcz zaczynał słabnąć poprawił kaptur zaciągnięty na głowę. Uśmiechnął się lekko do Ingrid, gdy ta spojrzała w jego stronę.

- Wprawdzie miałem zacząć już na miejscu, ale czemu bym nie miał powiedzieć Wam o moich wątpliwościach teraz. Oczywiście wątpliwościach dotyczących tamtej półelfki - uzupełnił po chwili z uśmiechem - Przede wszystkim zdziwiło mnie to, że tak nagle wyszła. Przecież zbliża się noc. A ona zdecydowanie nie była tutejsza, co oznacza, że musiała gdzieś się zatrzymać. Jeśli wybrała inną knajpę to po co przychodziła tutaj? Przybyła tu zaraz po mnie, posiedziała trochę, zjadła coś i wyszła. Z nikim się nie spotkała. Fakt, mogła chcieć tylko coś zjeść. Poza tym zauważyłem, że często zerkała w moją stronę (postanowił nie dodawać, że sam robił to samo).Myślę, że skoro zainteresował ją elf w karczmie to porozmawiałaby z nim... lub on z nią, gdyby zdążył - wydawał się być zadowolony ze swojego dowcipu - Spotkałem już w życiu kilku półelfów i zauważyłem, że raczej nie zachowują się obojętnie wobec kogoś o podobnej krwi. Czasem wyrażają wrogość wobec elfów, a czasem bardzo się cieszą mogąc poznać kogoś tak podobnego do nich, ale jeszcze nie spotkałem się z obojętnością. - zamilkł na chwilę - już Wam mówiłem co uważam na temat jej zapachu.

Zastanowił się przez chwilę. "Co ja robię? Czemu tak mnie to interesuje? Kiedyś przeszedłbym obojętnie obok takiego czegoś. Może powiniennem dać sobie z tym wszystkim spokój i poszukać roboty? Przecież po to tu przyjechałem."

- Wiem, że to wszystko może się nie trzymać kupy i mogę nie mieć racji. Sam nie wiem.

"Aha oczy"

- Eik pytałem Cię o oczy. Ingrid nie mogła ich widzieć, ale Ty siedziałeś tuż obok mnie. Widziałeś coś w czasie gdy nasza półelfka wychodziła z karczmy?

- Co o tym wszystkim sądzicie? - zwrócił się już do obojga.
 
__________________
"Angels Banished from heaven have no choice but to become demons"
grik jest offline  
Stary 01-11-2007, 12:34   #34
 
imported_Kedrick's Avatar
 
Reputacja: 2 imported_Kedrick ma wyłączoną reputację
$: 11 165
Wyszliście już z wilgotnych, ponurych i wręcz obrzydliwie cuchnących doków. Przechodząc opustoszałymi, ociekającymi wodą uliczkami, stwierdziliście, iż zbliżacie się do lepszej części miasta. Powoli zbliżając się do Dzielnicy Handlowej, dotarliście na Plac Królewski, zwany także przez tutejszych Konigsplatze. Jak na wąskich uliczkach nie dało się zbytnio zauważyć mgły, tak tutaj zapanowała niepodzielnie. Olbrzymi plac, na którym zazwyczaj rojno od ludzi i innych istot, obecnie zamienił się w jedno wielkie jezioro. Wszystko było zalane wodą, jedynie gdzieniegdzie wystawały kocie łby. Na szczęście, było ich na tyle dużo, iż można było przejść bez większych problemów. Obecnie deszcz już ustał i zawisła nad miastem gęsta mgła niby białe mleko. Nie mieliście pewności, czy jest naturalna czy też magiczna, gdyż nigdy wcześniej nie widywaliście takiej (chyba, że byliście w górach jesienią, ewentualnie wtedy). Od strony rzeki ciągnął ziąb, a w mgle i mroku od czasu do czasu mieliście wrażenie, iż przemyka się jakaś postac. Nie widząc więcej niż czubek własnego nosa, musieliście cały czas patrzeć pod nogi, aby się nie zamoczyć.
Nagle usłyszeliście skowyt jakiegoś stworzenia... zdaje się, iż człowieka. Tak, jakby przeżył właśnie niewyobrażalny ból, który trwał, i trwał, i trwał... Wtem ów krzyk ucichnął, jakby ktoś jego uciął niebywale ostrym nożem...
 
__________________
Bykom - STOP!

Popierajmy Arcyksiężną Milly!
imported_Kedrick jest offline  
Stary 01-11-2007, 13:44   #35
 
Lorn's Avatar
 
Reputacja: 3 Lorn wkrótce będzie znany
$: 70 876
Eik
Zatrzymał się natychmiast podnosząc prawą dłoń ku górze w geście stopu dla swoich towarzyszy.
Starał się ocenić kierunek skąd dobiegł go krzyk, odległość, płeć krzyczącej osoby i natychmiast zwrócił głowę w to miejsce wytężając wzrok i próbując cokolwiek dostrzec.
Oczekiwał, że może dosłyszy delikatny brzęk klingi lub odgłos upadającego ciała w kałuże wody lub cokolwiek. Nabrał powietrze przez nos próbując wyłowić jakiś podejrzany zapach.

- No Panie elfie – pomyślał – może teraz popiszesz się swoim węchem…
 
Lorn jest offline  
Stary 01-11-2007, 20:37   #36
 
Geisha's Avatar
 
Reputacja: 2 Geisha jest na bardzo dobrej drodze
$: 18 439
Ingrid zatrzymała się gwałtownie, a jej dłoń odruchowo sięgnęła do sakiewki przy pasku. Nasłuchiwała uważnie, próbując określić kierunek, z którego ten krzyk dochodził. Ktoś potrzebował pomocy, i to potrzebował jej bardzo. Słyszała już kiedyś takie krzyki, a to wspomnienie zcisnęło jej serce. Nie namyślając się i nie czekając na reakcję towarzyszy rzuciła się biegiem w stronę, z której wydawało się, że krzyk dochodzi, wyszarpując zza paska swój niewielki mieczyk...
 
__________________
Oto tańczę na Twoim grobie;
Ty, który wyzwałeś mnie od Aniołów...
Geisha jest offline  
Stary 01-20-2007, 19:58   #37
 
grik's Avatar
 
Reputacja: 2 grik jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 291
Jakby coś go uderzyło. Jego głowa odskoczyła lekko do tyły. Gdyby ktoś w tej chwili na niego spojrzał zobaczyłby tylko białka jego oczu. Trwało to tylko chwilę...

... szczęknęła stal ...

W dłoniach elfa błysnęły dwa zakrzywione noże. Torba leżała na ziemi.

- Biegiem - krzyknął do Eika - Trzeba ją zatrzymać. - dodał i rzucił się lekko w bok od kierunku w którym pobiegła Ingrid. Starał się biec jak najciszej. "Przybądź" - rzucił w myślach do przyjaciela.
 
__________________
"Angels Banished from heaven have no choice but to become demons"
grik jest offline  
Stary 01-21-2007, 07:16   #38
 
imported_Kedrick's Avatar
 
Reputacja: 2 imported_Kedrick ma wyłączoną reputację
$: 11 165
Ingrid

Pędząc w kierunku krzyku, zobaczyłaś przerażający widok - masakrę dokonaną przez zaledwie jednego skavena. Zobaczyłaś przygarbionego skavena stojącego nad ciałami, zdaje się, strażników miejskich. Była ich piątka, on ich zabił w przeciągu chwili. Jedyny pozostały przy życiu, z trudem starał się jego pokonać. Niestety - z trudem parował jego ciosy. Ubrany był w kolczugę, na głowie miał kolczy czepiec, skórzane rękawice i zwykłe, skórzane buty. Zapewne nie spodziewał się, iż ten wieczór może skończyć się dla niego śmiercią... W dłoni dzierżył długi miecz, jakże typowy w Imperium. Nie szczycił się specjalnymi zdobieniami - ot, zwykły, żołnierski miecz. Co do skavena - miał na sobie czarny płaszcz odsłaniający głowę, pełen zestaw czarnej zbroi skórzanej (oprócz butów i hełmu - w końcu to skaven) i dzierżył w dłoni zakrzywiony, długi miecz w osadzonym w rękojeści dużym, zielonym kamieniem. Nie zauważył Cię - jest zajęty strażnikiem. Obrażenia na ciałach wyglądały na zadane za pomocą miecza, jednakże wyprowadzone zostały za pomocą różnych sztychów i cięć, tak, jakby różne osoby z nimi walczyły.

Reszta

Rzuciliście się w kierunku Ingrid. Ujrzeliście, jak pewien nieduży sokół przysiada jemu na ramieniu, po chwili ujrzeliście Ingrid i widok, który potrafił zmrozić krew w żyłach. Skaven stojący pośród ciał, strażnik z trudem parujący szybkie ciosy skavena.

Dla Eika - zdaje się, że utrzymujący się przy życiu to sierżant Franz Sigmarsson, stary znajomek. Ma spore doświadczenie w walce ze skavenami, gdyż przez długie lata, zanim wstąpił do straży, był szczurołapem. I, jak to w kanałach, łatwo znaleźć szczury jak i ich większych krewniaków.

Dla Sirhilla - zdaje Ci się, iż całkiem niedaleko ukryty jest mały oddziałek uderzeniowy; sam jeden by sobie nie dał z oddziałem straży miejskiej; za pomocą swych zdolności i nadzwyczaj czułego słuchu, usłyszałeś jakąś dziwną rozmowę prowadzoną za pomocą pewnego języka, który składał się z połączenia słów, warczenia i popiskiwania.
 
__________________
Bykom - STOP!

Popierajmy Arcyksiężną Milly!
imported_Kedrick jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Sesja] Charty von Traumberg - reaktywacja nr 1 grik Sesje RPG - Warhammer 26 04-17-2007 06:14
[Sesja] Charty von Traumberg - ALTERNATYWNA OPOWIEŚĆ Geisha Sesje RPG - Warhammer 30 04-16-2007 21:33
[Komentarze] Charty von Traumberg imported_Kedrick Komentarze do sesji RPG - Warhammer 118 02-23-2007 22:50
[Sesja - Margeritte] Charty von Traumberg imported_Kedrick Sesje RPG - Warhammer 23 01-05-2007 11:59
[Warhammer] Charty von Traumberg imported_Kedrick Archiwum rekrutacji 18 12-22-2006 11:42


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 10:40.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96