Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-23-2007, 08:58   #241
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 193 776
Promienie słoneczne wpadające do wnętrza izby przez szczeliny w okiennicy rozjaśniły mroczne dotychczas wnętrze izby. Larch otworzył oczy. Wtulona w jego ramię Neferi smacznie spała.
"Ciekawe, co powie, jak się obudzi" - pomyślał. - "Pewnie znowu oberwę... Nieposkromione żądze... I... jakie to ostatnio powiedzenie stało się takie modne... Aha... Molestowanie..."
Mimo tego nie poruszył się. Towarzystwo było miłe i całkowicie rekompensowało zarówno lekkie odrętwienie ramienia, jak i, ewentualne, przyszłe wymówki.
Wolną ręką zbadał bandaż na czole. Był suchy, czyli krew przestała płynąć. Dzięki bogom nie trafił w objęcia Morra.
Oparł głowę o ścianę i z przymkniętymi oczami wsłuchiwał się w odgłosy budzącego się ze snu świata...
 
Kerm jest offline  
Reklama
Stary 02-23-2007, 09:05   #242
 
Doerner's Avatar
 
Reputacja: 2 Doerner ma wyłączoną reputację
$: 12 155
Rudiger wstał obudzony przez promienie słońca, które jakimś cudem dostały się do chaty. Najwyraźniej mech między belkami niezbyt szczelnie wypełniał luki. Szlachcic ciężko podniósł się z posłania osłaniając oczy przed ostrym porannym światłem. Pomimo kilkumiesięcznej podróży, Sylwańczyk ciągle nie mógł się przyzwyczaić do straszliwej niewygodny związanej ze spaniem na ziemi, od której oddzielała go ledwie derka i barania skóra...Rozejrzał się po chacie. Jego koń stał rozjuczony tam gdzie wczoraj, Larch i jego towarzysze jeszcze spali. Może warto było coś przygotować? CO prawda nie miał wiele w jukach, ale zostało mu jeszcze trochę mięsa jelenia, którego znalazł szamoczącego się w sidłach jakiegoś kłusownika. Doerner zebrał potrzebne mu naczynia i woreczek z przyprawami. Wyszedł na zewnątrz. Na wszelki wypadek zabrał miecz...Nigdy nie wiadomo, może któryś z tych łowców ciągle czaił się gdzieś w lesie? Zebrał suche gałęzie i ułożył ognisko. Wkrótce ogień rozpalił się i nadeszła pora na przygotowanie potrawki... Cóż, może to niezbyt dobre na sniadanie, ale w pobliżu nie było żadnej chłopskiej zagrody, gdzie mógłby zarządać twarogu, mleka i świeżych bułeczek. Trudno, to co jest też nie jest złe. Doerner rozłożył się na powalonym pniu, od czasu do czasu doglądał potrawy i czekał na pobudkę reszty kompanii.
 
Doerner jest offline  
Stary 02-23-2007, 12:42   #243
 
Aivillo's Avatar
 
Reputacja: 2 Aivillo jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 524
Poczuła ciepło na twarzy, ale nie chciała otwierać oczu. Sen był taki miły i przyjemny. Wręcz słodki. Brakowało jej teraz tego szczególnie. Słyszała niewyraźnie czyjeś kroki. Nie zawracała sobie nimi głowy. Obok siebie poczuła coś miękkiego i ciepłego, było bardzo przyjemne. Wtuliła sie w to mocniej i głęboko westchnęła. Spała dalej.
 
__________________
"Miłość jest dziką siłą. Kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach."
Aivillo jest offline  
Stary 02-23-2007, 13:40   #244
 
denis's Avatar
 
Reputacja: 2 denis jest na bardzo dobrej drodze
$: 104 180
Krasnolud przez chwile przygladał sie kaplanowi ...
Jego mysli krazyly w okol jego osoby juz od dluzszego czasu ...
Wojownik doszedl do wnioski ze ow nieznajomy jest mocno niespelna rozumu , albo naiwny w sposob nielemal mityczny ...
Muran podrapał sie w głowe ... Albo , w co wątpie to wielki wojownik ktory by nas połozył jedna ręka ... albo hmm głupiec ... Bo tylko tam mozna wytłumaczyc spokojny sen wokol ludzi nieznajomych , i to w zasadzie bandytow ktorych scigaja łowcy nagord .
Naiwosc nieznajomwgo utwierdzała go w tym ze penie niedawno zbiegł z zakonu i jak dotad miał szczescie nie natrafic na prawdziwych bandytow ...

Przygładził nieco brode ( wszad od osob duchownych nalezy zwracac sie z szacunkiem ) i krzyknał do kapłana / Rudigera /

" Dywnos uciekł z klusztou ? " Był niemal pewien , ze tan zacznie odpowiedz od tego ze nie jest i nie był kapłanem ... ale akurat to mało go obchodziło .. miał nadzieje ze w dalszej czesci rozmowy dowie sie czegos co poprze jgo teorie ...
 
__________________
będe tam gdzie "mod nie gryzie "
denis jest offline  
Stary 02-23-2007, 13:41   #245
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 193 776
Larch uchylił oczy, słysząc jakieś kroki. Spojrzał na krzątającego się Rudigera, ale nic nie powiedział. Nie chciał budzić Neferi, która poruszyła się przez sen i jeszcze mocniej przytuliła.
Słysząc westchnienie spojrzał na dziewczynę, ale ta nie otworzyła oczu. Poprawił lekko koc, który zsunął się z ramienia Neferi, a potem oparł się o ścianę.
Dobiegające z dworu odgłosy, sugerujące, że Rudiger rozpoczął aktywną działalność, w niczym mu nie przeszkadzały. Czekał cierpliwie, aż dziewczyna sama się zbudzi.
"Niech Rudiger się czymś wykaże" - pomyślał.
Przez chwilę obserwował pyłki kurzu, tańczące w promieniach słońca, a potem znów przymknął oczy.
 
Kerm jest offline  
Stary 02-24-2007, 19:58   #246
 
Doerner's Avatar
 
Reputacja: 2 Doerner ma wyłączoną reputację
$: 12 155
Rudiger nawet nie zadał sobie trudu i odpowiadając na pytanie krasnoluda nawet się nie odwrócił. Kpiąco odrzekł:

- Będzie z trzy niedziele bracie przeorze...Ile razy mam...a zresztą.

Szlachcic po prostu wzruszył ramionami i wrócił do śniadania. Co prawda nie był kucharzem, ale co z tego? Kilka miesięcy wędrówki dało mu pewne doświadczenie. No może jego "potrawy" nie nadawały się na cesarski stół, ale nikt nimi tutaj nie pogardzi. A przynajmniej miał taką nadzieję. Posiłek był niemal gotów. Doerner wrocił do chaty i zastukał gałką sztyletu w ościeżnicę.

- Eee...nie chcę was budzić, ale hmm....zrobiłem śniadanie. Więc jeżeli mielibyście ochotę to eee...zapraszam.

Przemowa może nie była warta zawodowego herolda, ale w końcu to tylko śniadanie. Rudiger spojrzał na polanę, ognisko i powalony pień drzewa. "Tylko nie ma serwetek".
 
Doerner jest offline  
Stary 02-24-2007, 21:17   #247
 
Aivillo's Avatar
 
Reputacja: 2 Aivillo jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 524
Usłyszała głośny stukot i już nie mogła zostać obojętna. "Może to znowu jacyś jeźdźcy?"- pomyślała zaspana. Otworzyła oczy i zobaczyła męską twarz. Już wcześniej ją widziała, była tego pewna. Obraz zaostrzył się.
-Larch?- mruknęła zaspana. Patrzyła mu w oczy. Poniosła, rękę, żeby się nie wesprzeć. Niestety zapomniała o ranie i nagle przeszył ją oropny ból.
-Auć- stęknęła przez zęby i ponownie opadła na ciało Larcha. Pomyślała, że musiało to okropnie wyglądać, ale czuła się jak po hucznej zabawie zakrapianej suto alkoholem, którego sobie nie żałowała. Uśmiechnęła się do wojownika.
-Przepraszam, zaraz spróbuje wstać jak półelf...- mruknęła. W tej samej chwili przyszła jej do głowy dziwna i nieco niepokojąca myśl. "Przyjemnie jest tak sobie leżeć w czyiś ramionach". Wywołało to tajemniczy uśmiech na jej wargach. Zaraz jednak odpędziła tego typu refleksje i wróciła do rzeczywistości.
 
__________________
"Miłość jest dziką siłą. Kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach."
Aivillo jest offline  
Stary 02-24-2007, 21:56   #248
 
Tułacz's Avatar
 
Reputacja: 0 Tułacz ma wyłączoną reputację
$: 17 658
Fou Lu tobie Seraph straszny ? ot toc my dobre persony - Powiedział z przekąsem EsQuero i odszedł kilka kroków w strone wyjścia.
-<gwizd*> , Drow idziemy- Powiedział spokojnie , obejrzał jeszcze raz sklepienie zamku jak by miał przeznie wpasc zaraz świetlisty Seraph zabijajacy w imie pokoju, o boska ironio...
-Idziemy ? Panie , panowie , wampiry , pół smoki , zapraszam-- Wskazał droge do wyjścia machając wesoło morningstar'em...
 
__________________
Zakon nadejście sesji Vengara. Przyłącz się!
Tułacz jest offline  
Stary 02-25-2007, 06:22   #249
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 193 776
Nieświadomym ruchem przytrzymał Neferi.
- Dzień dobry - powiedział. - Wyspana?
Uśmiechem odpowiedział na uśmiech.
"Miło było, ale się skończyło" - pomyślał.
Delikatnym ruchem pomógł dziewczynie się podnieść.
- Jak samopoczucie? - kontynuował - Po wczorajszym wieczorze masz prawo czuć się nieco... rozbita - dokończył.
Wstał, krzywiąc się odrobinę czując lekki ból w nodze. Szybko zwinął koce, a potem spojrzał na Neferi.
- To stukanie, które wyrwało Cię ze snu, to było zaproszenie na śniadanie - powiedział. - Przekonamy się, jakim kucharzem jest Rudiger. Panie przodem...
Eleganckim gestem zaprosił Neferi.
"Przydałoby się umyć" - pomyślał. - "Mam nadzieję, że jest tu w pobliżu czysta woda..."
 
Kerm jest offline  
Stary 02-25-2007, 09:17   #250
 
BOBOWAWA's Avatar
 
Reputacja: 0 BOBOWAWA ma wyłączoną reputację
$: 548
-musial przylezsc jak spalampowiedziala oburzona DARK ANGEL!!!!!!!!
-dzieki za posilek czuje sie juz lepiej!!! co teraz chlopcy?? popatrzyla na elfa ktury zbieral sie do wyjscia!!
-strasznie dziwny ten twoj przyjaciel FOU LU!! nawet sie nieprzedstawil!!! czyzby sie mnie bal???? elfa juz niebylo
-dokad idziemy???? i czyzby elf byl przywodca tej wyprawy??? to mowiac usmiechnela sie obnazajac swoje piekne i ostre kly!!
Wiedziala ze pol smok jest bardzo dumny i niepozwoli nikomu soba rzadzic!! zreszta tak samo jak ona, ale miala dobry humor i chciala mu dogryzsc za to ze ja obudzil niepodajac jak do tej pory powodu!!!
 
BOBOWAWA jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Komentarze] Sędzia Tamriel Archiwum sesji Warhammer 0 03-12-2007 19:13
[Komentarze] Sędzia Tamriel Archiwum sesji Warhammer 202 03-09-2007 14:35
[Autorskie] "Sędzia" Tamriel Archiwum rekrutacji 18 01-20-2007 18:20


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 04:39.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111