Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Warhammer Wkrocz do mrocznych realiów zabobonnego średniowiecza. Wybierz się na morderczą krucjatę na Pustkowia Chaosu, spłoń na stosie lub utoń w blasku Imperialnego bóstwa Sigmara. Poznaj dumne elfy i proste krasnoludy. Zamieszkaj na Starym Świecie, a umrzesz... Młodo...


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-25-2007, 17:23   #11
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 555
Pochwycił jakże krótkie i ulotne spojrzenie ciemnoskórej kobiety. Przypomniał sobie jak to kiedyś w swoim odziale takich zabijał na rozkaz imperatora. Bo przeszkadzali w kilku planach. Cóż za głupota siedzi nawet w stolicy. Przygladał sie jeszcze chwile gdy nagle ona sie odezwała. A wiec organizatorka miała na imię Maeve.
- Policzmy, - odezwał sie po chwili- Dwóch mężczyzn, dwie kobiety brakuje jeszcze kogoś. Pytanie kogo mości pani?
Zamilkł oczekując odpowiedzi ze strony Elfki. Jak zwykle czekał....
W głowie zaczeło mu delikatnie szumieć od wypitego wina
- Nigdy wiecej nie pije - Pomyślał.
Przypomniały mu sie akcje 5 lat temu gdy w podobnej sytuacji zaczynał swoja kariere woj..... Przetarł oczy, potrząsnął głowa - Nie myśl o tym zganił sie w myśli.
 
Corran jest offline  
Reklama
Stary 01-25-2007, 17:44   #12
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
Spojrzała krótko i ostro na mężczyznę. To nie do niego zostało skierowane jej pytanie, po co sie wtrącał?!
-Hm...- mruknęła. Zmrużyła lekko oczy i spojrzała na niego troche wrogo. Po chwili milczenia odgarnęła z czoła kosmyk falujących włosów. Oderwała od mężczyzny nieprzyjemne spojrzenie, spojrzała krótko i wyczekująco na Maeve.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 01-25-2007, 18:00   #13
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 555
Usmiechnał sie do czarnoskórej kobiety, nie przejał się jej spojrzeniem. Nie takie juz widywał ale sądząc po zaistniałej sytuacji możliwe ze będzie z nią współpracował wiec sie nie odezwał juz czekając na odpowiedz Maeve. Po chwili jego wzrok przykuła broń najlepsza robota pomyślał. Denerwowało go to milczenie. Trwało zaledwie kilka sekund a już miał go dosyć. Wyciagnał szczurka z kieszenie i pozwolił mu Chodzic sobie po ręce. Pogłaskał go. Tylko on mi został z kompanii... Ostatni z rycerzy... Szeroki uśmiech zagościł na jego licach... Przeciagnał się i czekał juz spokojniej...
 
Corran jest offline  
Stary 01-25-2007, 18:04   #14
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
Gdy zauważyła zwierzątko jej oczy rozszerzyły sie lekko a na jej ustach zagościł cień uśmiechu... cień jedynie bo widać było że powstrzymuje szerszy uśmiech. Pochyliła sie lekko aby przyjżeć szczurkowi uważniej.
-Śliczny - powiedziała i niestety już uśmiechała sie przyjaźnie. - jak sie nazywa? - zapytała lekkim tonem
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 01-25-2007, 18:16   #15
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 555
Sokrates - Odezwał sie po chwili, szczurek był Czarny jak węgiel nakrapiany w białe i szare plamki. - To od pewnego starego filozofa kitajskiego. Nazywam sie Nathaniel - Wyciągnał reke w jej strone - Z kim mam przyjemność piękna damo?.
Spojrzał jej w oczy także sie uśmiechając.
 
Corran jest offline  
Stary 01-25-2007, 18:21   #16
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
- Shannqa Ahn Sinibaldi - odparła i uścisnęła stanowczo jego rękę. Posłała i jemu krótki uśmiech, po czym spowrotem spojrzała na szczurka. - Naprawde śliczne stworzenie. Szczury są niesamowite. Bardzo inteligentne zwierzęta... - podsunęła Sokratesowi dłoń aby mógł sie z nią zapoznać.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 01-25-2007, 18:26   #17
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 555
eeee..... - Zająkał sie na moment - A stnieje moze jakieś zdrobnienie od twego imienia??
Popatrzył na ręke kobiety i na Sokratesa który powoli obwąchał ręke nieznajomej. i Delikatnie ją polizał. Hmm - Pomyślał - Skoro młody jej ufa to czemy ja ni mogłbym kiedyś dobrze ze stoi po tej samej strony barykady co ja. Chyba inaczej by jej tu nie było.
 
Corran jest offline  
Stary 01-25-2007, 18:35   #18
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
Patrzyła sie z lekkim uśmiechem na zwierzaczka. Gdy polizał jej palec spróbowała go dotknąć.
- Mów mi poprostu Shannqa. Jak chcesz możesz zdrobnić na Shan, tak wołała na mnie ma... - urwała gwałtownie. Chrząknęła - Shannqa albo Shan, jak wolisz.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 01-25-2007, 18:40   #19
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 555
Postanowił nie poruszać drażliwego tematu. Ma... musiało być pewnie słowem mama. Pewnie się mylił ale co tam... Opowiedz mi coś o sobie San skoro najprawdobodobniej będe miał zaszczyt z tobą podrózować- spojrzał kątem oka na Meaeve- Chyba ze nie chcesz. Skąd pochodzisz ??
 
Corran jest offline  
Stary 01-25-2007, 20:11   #20
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 2 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 054
-Z południa. Bardzo dalekiego południa- dodała po chwili namysłu. Spojrzała krótko na jedną z kelnerek i zamówiła kawę. Gdy dziewczyna odeszła spojrzała sie spowrotem na Nathaniela. - Pewnie nie umywa sie do arabskiej, ale lepsze to niż nic...

-Wole herbate-Wskazał kubek przed sobą - Zresztą Sokrates także. Południe, to dosyć daleko stąd co cie sprowadza w tak dalekie strony od domu? Praca , pieniądze, miłość?

- Szukam dawnej przyjaciółki. Choć teraz pewnie moje poszukiwania zostaną przerwane. Ale trudno, powiedzmy że... ona ma dużo czasu. - wzruszyła ramionami.

-Powiedzmy że zabrzmiało troche dziwnie w twoich ustach Shan. A dlaczego go ma tak dużo? - Wziął drewnianą łyżeczkę i nabrał troche herbaty na nią i podał Szczurkowi. Z zaciekawieniem wyczekiwał odpowiedzi, patrząc jak "Młody" spija napój

- Jak każdy elf. Żyje przecież dłużej... - odpowiedziała spokojnie. Zaczęła obserwować Sokratesa pijącego herbatę. Na jej ustach ponownie zagościł lekki uśmiech

-Widze ze go polubiłaś- Wskazał brodą Sokratesa - I chyba jest on jedną z niewielu rzeczy które wywołuja na twoich ustach tak szeroki uśmiech - usmiechnał sie do niej także szeroko.

Drgneła lekko i zaśmiała sie. - Lubie zwierzęta. Można z nimi złapać naprawde dobry kontakt. Są czasem lepszymi towarzyszami niż ludzie. I moga nam pomagać nawet po śmierci - pogłaskała znacząco swój płaszcz

-Coś mi mówi ze 'Młody' jest troche za mały na pomaganie po smierci. a co do bycia przyjacielem to masz racje nie ma ze mną mych dawnych druhów tylko on- Pogłaskał Sokratesa po pyszczku.

-Hm.... - mrukneła ponownie.

-Prosze, - podał Shanie szczurka - Widać ze cie lubi, mozesz go potrzymać. Lubi siedziec na ramieniu, lub wsród włosów

Wzięła zwierzaka z uśmiechem i od razu wpuściła na swoje ramię. - Dzięki - powiedziała z prawdziwa wdzięcznością. W jej głosie zabrzmiała nawet nutka sympatii.

-Ale nie nazawsze- To mój jedyny przyjaciel - Pomyślał - Jedyny jakiego mam.Przeciągnał sie. Dopił Herbate i pomyślał ze najwyzszy czas coś zjeśc wycianał z plecaka troche czekolady. Przypomniał sobie ile sie jej naszukał na ulicach imperium.... Ktore go zdradziło.. Potrał czoło ręką i przysunął Kawałki czekolady w strone Shan... - Częstuj sie, jeżeli masz ochote

Skinęła mu głową i poczęstowała sie. Gryząc powoli kostkę czekolady obserwowała szczurka łażącego po jej ramionach.

Sposępniał na twarzy, zatapiając sie w swoich rozmyślaniach co jakis czas spoglądał na piękna kobiete i na jej nie typowa urode, a po chwili na Sokratesa baraszkujacego na jej ramieniu. Podrapał sie po szyi Gdzie miał wytatuowanego orła to jedyne to mu pozostało z poprzedniego zycia. Jedyne ....

Spojrzała na mężczyzne uważnie, pytająco, jakby nie chciała marnować słow.

Podchwytujac jej spojrzenie - Odział orłów, trzeci batalion imperialnej gwardi, doborowy odział żołnierzy dla których wolnośc i ojczyzna były wszystki- Wyjął miecz i wycelował w nią. Ostrze lsniło w blasku słońca wpadającego przez okno.

Nawet nie drgnęła gdy końcówka ostrza zawisła przed jej twarzą. Spojrzała na mężczyznę. Nigdy nie słyszała o tym oddziale, wiec nie wiedziała co powiedzieć.

-Przeczytaj co jest na mieczu -Położył go na stole, by mogła dostrzec Zdobiony bojowy miecz z wygrawerowanym orłem na ostrzu i słowami "Za wolńość... Za ojczyznę..". - Zdradzili nas sojusznicy. Wracalismy z kazdej operacji cało co przełożonym wydało sie podejrzane, Ktos puścił plotke o konszahtach z demonami, podchwycili to kapłani Sigmara. "Odział ma być wtrącony do więznienia i stracony o swiacie". Tak Bramiał wyrok na nasze dusze- Mówił ze smutkiem w oczach w zimnych blekitnych oczach widać było ból - Popełnili bład zamykając nas razem. Ucieklismy.... Zyje tylko ja...

Patrzyła na niego uważnie przez całą opowieść, wysłuchała każdego słowa. Gdy skończył położyła mu lekko dłoń na ramieniu pocieszajacym gestem. - Przykro mi - powiedziała. Wiedziała ze są to tylko słowa, ale nie raz widziała jak komuś pomagają. Nigdy niezrozumiała czemu, ale miała nadzieje ze i jemu pomogą. Chwilkę zagapiła sie na jego oczy, po czym odwróciła wzrok. - Ty żyjesz, dziei temu oni żyją wraz z tobą...


-Błąd w rozumowaniu wiesz co ich zabiło... - Zrobił krótką przerwe jakby próbował zebrać myśli - Magowie, ci co myśla że skoro umieja sie bawić mocą to są lepsi. Wytropili cały odział i wyrżneli w pień jeden po drugim w przeciągu dwóch lat. Zostałem ja i on- dotknął szczurka niechcacy muskając policzek Shan. - Nigdy im nie zaufam szanuje ich ale nie zaufam i nigdy nie pomoge.

Pokiwała głową, i mimo iż zauważyła lekki dotyk Nathaniela nie zwróciła na to uwagi. - Mój ojciec też nie ufał magom. Dogadalibyście sie...- powiedziała smutno. - ale to inna historia, teraz sa inne sprawy... - zakończyła temat.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[old WoD freestyle] Hell awaits Nightcrawler Archiwum rekrutacji 2 09-02-2007 16:19
[autorski] Sesja FreeStyle LeBron Archiwum rekrutacji 19 05-16-2007 18:23
[Warhammer Freestyle] Szybka Robota Moshanta Komentarze do sesji RPG - Warhammer 84 02-17-2007 16:44
[Warhammer Freestyle] Druga Drużyna Kenshi Sesje RPG - Warhammer 65 02-04-2007 17:53
[Warhammer Freestyle] Szybka robota Moshanta Archiwum rekrutacji 42 01-29-2007 21:14


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 01:33.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96