![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #21 |
| Public Relations ![]() | Drizzt Elfa dotknęło zachowanie marynarza i choć starał się tego o sobie nie pokazać nastawił się dość sceptycznie i podejrzanie do klimatu, w którym przyszło mu pływać nie wiadomo ile czasu. - A mi się tutaj coś nie podoba - odpowiedział elf niby obojętnie, ze spokojną mina, lecz żywo lustrując wszystko na boki czarnymi jak smoła oczami. - Wyglądają podejrzanie, to i interesy pewnie mają podejrzane... - zgodził się z sugestią Eda przyciszonym głosem. W Elfie zaistniała sytuacja, tajemnicza Rodzina, brak co najmniej 2/3 załogi i towarzyszące uczucie niejasności, wszystko to zrodziło w nim posiew nieufności, który zaczął coraz głębiej zapuszczać w nim swoje korzenie. - Niby nic mi do tego, ale... - Wzruszył ramionami - Chcę tylko wiedzieć, kto mnie najmuje, bo zaliczka choć milutka - uśmiechnął się - to rzecz nabyta... Piratom służył nie będę - dodał w myślach - Jestem żołnierzem, nie korsarzem... - Dziwne obyczaje człowieku...- Elf dodał ze skwaszoną miną dumnym wzrokiem obserwując załogę i pokład - Nie wiem jak ciebie, ale mnie nachodzi ochota, żeby to wszytko zakropic rumem. Może wtedy będzie to znośniej i przejrzyściej wyglądało wszystko... Ostatnio edytowane przez Niles Elmwood : 04-10-2007 o 02:31. |
| |
| Reklama |
| |
| | #22 |
![]() | Otto Shuttenbach Bogowie...co za smród…gdzie ja do cholery jestem...hamak, charakterystyczny kwaśny odór i lekkie kołysanie w połączeniu z rozmiarem Marienburdzkiego portu nie pozostawiało złudzeń – jestem na statku. Otto omiótł mętnym wzrokiem kajutę, wytarł ręce w jakąś szmatę, stanął pewniej w rozkroku, podparł się pod boki i starając się skupić wzrok na nieznajomej powiedziałał: - Miła pani… zbędnych pytań zadawać nie zwykłem szczególnie, gdy sakiewka miło ciąży przy pasie… chciałbym jednak wiedzieć, czego się ode mnie oczekuje, kto jest kapitanem i którędy na pokład, bo muszę Mananowi pokłon oddać – hep! |
| |
| | #23 |
![]() | Felix Człowiek poszedł do kajuty kapitana. Bardzo zastanawiała go dziwna załoga i to, że na statek werbują na wysokie stanowiska ludzi którzy ze sobą jeszcze nie pływali. Po drodze bardzo uważnie przyglądał się specyficznym marynarzom i nowym kompanom. Gdy dotarł do kajuty kapitana zapukał i czekał na odpowiedz.
__________________ Początek wojny - rekrutacja do CP, kontynuacja Problemów Dyskusja na temat ról w świecie CP Dyskusja na temat religii w CP |
| |
| | #24 |
![]() | Otto Kobieta wstała i odeszła. Rzuciła tylko krótkie - Idź na pokład. Felix Kapitan spojrzał na ciebie zaciekawionym wzrokiem. Przemówił głębokim, spokojnym głosem. - Żałuję, że musiałeś się tu dostać w ten sposób, ale w przeciwnym razie moglibyśmy nie dojść do porozumienia… w pewnych aspektach naszej podróży. Mam nadzieję, że nie będziesz próbował buntu, bo wtedy niestety twój przyjaciel… cóż, nie ja tworzyłem ten plan. Dostałem się tu w ten sam sposób, z tym, ze dwa lata temu. Masz jakieś pytania? A, jaki jestem nieuprzejmy! Karl von Studdenbach. Podał ci rękę nie wstając z krzesła.
__________________ Chcesz grać,a le nie znasz systemu WFRP II? Szkoda, co? Wal na 7704220 i opowiedz o postaci, zmienimy ja na liczby! |
| |
| | #25 |
![]() | Felix Nawigator podał rękę dla swego nowego kapitan. -Tak właściwieto mam dwa pytania: pierwsze to dokąd płyniemy a drugie to w jakim celu? Felix rozejrzał się po pomieszczeniu i przyjrzał bardzo uważnie dla kapitana.
__________________ Początek wojny - rekrutacja do CP, kontynuacja Problemów Dyskusja na temat ról w świecie CP Dyskusja na temat religii w CP |
| |
| | #26 |
![]() | Otto Shuttenbach Czy kobiety czasem słuchają co się do nich mówi? – burknął do siebie. Otto był praktyczny. Płacą, zlecają zadanie – on je wykonuje. Shuttenbachowie już tacy byli. I za to ich ceniono czy to jako rzemieślników czy najemnych psów wojny. Tym razem jednak czuł się nieswojo... Już nie chodziło o osobliwy sposób rekrutacji i małomówność kobiety. Rzadko kiedy dostawał zaliczkę w złocie przed wykonaniem roboty. Nie tu...nie w Marienburgu, gdzie ludzie przepadali bez wieści i za parę szylingów. ‘’A może jesteśmy już na pełnym morzu? Tak czy siak pora się przewietrzyć i znaleźć odpowiedzi na kilka pytań.’’ Podrapawszy się po rudej bujnej czuprynie, zmierzwiwszy bokobrody, gnom ruszył korytarzem w kierunku, który jak mu się zdawało prowadził na pokład. W ciągu swojego 65 letniego życia pływał już na statkach, głównie jako ochroniarz, czasem jako członek załogi. Były to jednak przeważnie rzeczne szkuty i barki. Wkrótce miał się dowiedzieć na jakim okręcie przyjdzie mu służyć tym razem... |
| |
| | #27 |
![]() | All Usłyszeliście potęzny głos rogu i statek odcumował. Postawiono żagle i ruszyliscie! Dirzzt, Edward Kiedy odpłynęliście tak, że nie ludzie w porcie byli już tylko plamkami (a zrobiliscie to bardzo szybko) podszedł do was wesoły koleś (bez płaszcza) był dość gruby, zarośnięty i łysy. Wyciągnął do was rękę, lecz zamiast niej zobaczyliscię coś na kaształ ramienia osmiornicy! - Jestem Karl, bosman, i witam was na Skrzydle Południa. Mam nadzieje, że szybko pojmiecie specyfikę załogi. Grunt, to sie nie bać. Proszę was o udanie sie do mesy, gdzie zapoznam was z sytuacja. Pamięstajcie, grunt, to sie nie bać. Kiedy odszedł zauwazyliscie, ze reszta załogi wyszła, prezentujac najróżniejsze mutacje Chaosu. Dunadan Ruszyło. Poczułeś to dosć znacznie. Po czasie potrzebnym do złapania rónowagi w drzwiach pojawiła się ta sma kobieta. Tym razem jednka prezentowała za zobą spory wilczy ogon i całkiem miłe futerko na dłoniach. - Idź do mesy. Na rufę. Tylko zachowaj spokój.
__________________ Chcesz grać,a le nie znasz systemu WFRP II? Szkoda, co? Wal na 7704220 i opowiedz o postaci, zmienimy ja na liczby! |
| |
| | #28 |
| Public Relations ![]() | Drizzt Po przebrzmiałym odgłosie donośnego rogu, żaglowiec w zawrotnym tępie godnym podziwu, zostawił za sobą wartki kiliwater i malejący z każdą chwilą port Marienburga. Elf z trudem trzymał swoje nerwy w ryzach obserwując bieg wydarzeń na pokładzie. - Taki piękny okręt... Nie wszystko złoto co... - przerwał swoje myśli na widok mężczyzny, który zbliżając się ku nim wysunął zza pleców zamiast ręki zmutowaną mackę. Elf instynktownie odskoczył do tyłu ustawiając się plecami do burty żaglowca, jednocześnie szybkim wyciągnięciem trzymając w ręku miecz. Miecz wyfrunąl zza jego pleców i teraz obdijał promienie słońca swoim ostrzem. Elf działach jak w transie oburzony i jednocześnie przerażony otaczającą go obecnością haosu. Drizzt wykrzywił swoją twarz w grymasie, jak po usłyszeniu kiepskiego żartu i przygotowany na najgorsze, czekał na rozwój wydarzeń. Ostatnio edytowane przez Niles Elmwood : 04-15-2007 o 20:26. |
| |
| | #29 |
![]() | Drizzt Bosman wzdrygnął się. Wyszeptał: - Tu nie podnosimy na siebie broni. Chodźmy lepiej do mesy, i schowaj broń. Proszę.
__________________ Chcesz grać,a le nie znasz systemu WFRP II? Szkoda, co? Wal na 7704220 i opowiedz o postaci, zmienimy ja na liczby! |
| |
| | #30 |
| Public Relations ![]() | Drizzt Elf wyraźnie zbity z tropu i zdziwiony takim obrotem wydarzeń uświadomił sobie jak śmieszna jest sytuacja i niby grzeczne prośby bosmana. - Widzę, że nie mam zbyt wielkiego wyboru... - wyszeptał ponuro bosmanowi, zdając sobie sprawę, że w razie walki nie miałby najmniejszych szans. Schował miecz odzyskując zimną krew. - No to w niezłe gówno wdepnąłem! - pomyślał sobie ze złością. |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze] Latający Jałowczyk | kayas | Archiwum sesji Warhammer | 81 | 06-26-2007 17:46 |
| [Warhammer] Latający Jałowczyk | kayas | Archiwum rekrutacji | 11 | 04-04-2007 02:46 |