![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Warhammer Wkrocz do mrocznych realiów zabobonnego średniowiecza. Wybierz się na morderczą krucjatę na Pustkowia Chaosu, spłoń na stosie lub utoń w blasku Imperialnego bóstwa Sigmara. Poznaj dumne elfy i proste krasnoludy. Zamieszkaj na Starym Świecie, a umrzesz... Młodo... |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #11 |
![]() | Kadgar mruknął coś pod nosem na przywitanie. Spojrzał "w głąb" swojego kufla, palcem zbierając pianę z piwa. Nie lubił tego, prawdę mówią nie lubił piwa, przynajmniej tego ludzkiego, gdyż według niego, prawie niczym się nie różniło od kocich szczyn. - I bardzo dobrze, niech się kurwa powybijają. - skomentował bójkę Kadgar do swoich towarzyszy, powiedział to szeptem. Kątem oka obserwował całą sytuację, miał skrytą nadzieję, że zaraz zjawi się tutaj ktoś rozsądny i skopie im dupska, raz a dobrze. |
| |
| Reklama |
| |
| | #12 |
![]() | Joachim usłyszał Kadgara i uśmiechnął się do niego. W sumie polubił tego krasnoluda przez te pare miesięcy jego pobytu w Uberwaldzie. Łączyła ich jedna ważna rzecz - obaj nie byli mile widziani w miasteczku. Teraz jest już trochę lepiej. Mało kto ich zaczepia i większość nawet ich toleruje. W końcu wykonują ważną i przydatną prace w miasteczku. W końcu gdy boli ząb a od bólu mozna zwariować to ludzie gotowi są podpisc nawet pakt z samym demonem a co dopieo oddać się w ręce bękarta. Na samą myśl o tym jeszcze bardziej uśmiechnął się ale tym razem do siebie. Po chwili Joachim otrząsnał się z zadumy. Uśmiech zszedł mu z twarzy, chrząknął cicho i znowu wpatrywał się speszony w kufel Natana. Zerknął tylko na sekunde w strone bijących się Moglibyście pójść upuszczać sobie krew gdzie indziej-pomyślał.
__________________ Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein Problemy z komputerem i Internetem – przepraszam wszystkich. Wkrótce się odezwę. |
| |
| | #13 |
![]() | Mam chwilowo dosyć miejscowych idiotów -skwitował Natan, choć był do świata nastawiony raczej pokojowo. Joachimie, masz ochotę się czegoś napić, czy będziemy już wychodzić? My z Kadgarem już kończymy, ale jeśli chcesz zawołam karczmarza. - Natan kilkoma wielkimi łykami dopił swoje piwo. Widać było, że niebardzo jest wprawiony w piciu alkoholu. Natan wstał. To jak? Po jednym panowie, czy idziemy?
__________________ Chciałeś dać swego Boga innym, choć tego nie chcieli. Żyli w zgodzie, spokoju, swego Boga już mieli... |
| |
| | #14 |
![]() | Uff...nareszcie-pomyślał Joachim-nie ma to jak Natan Joachim wstał od stołu z wyraźną ulgą -Nie, nie wołaj karczmarza Natanie.To miło z Twojej strony ale może napijemy się przy innej okazji w...w bardziej sprzyjających okolicznościach-dokończył i lekko uśmiechnął się. - To jak panowie? - i zrobił pierwszy krok w kierunku drzwi karczmy czekając na reszte kompanów.
__________________ Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein Problemy z komputerem i Internetem – przepraszam wszystkich. Wkrótce się odezwę. |
| |
| | #15 |
![]() | -Ja wychodzę -oznajmił Natan wesoło, ruszając do drzwi dziarskim krokiem. Chodź Kadgarze, nie chcesz chyba tu siedzieć i nic nie robić. Mam ochotę na coś ciekawego, na... przygodę...- i wyszedł z karczmy w chłodne wieczorne powietrze.
__________________ Chciałeś dać swego Boga innym, choć tego nie chcieli. Żyli w zgodzie, spokoju, swego Boga już mieli... |
| |
| | #17 |
![]() | Felix popatrzył na was. -Ja tu jeszcze zostanę. Wyszliście we trójkę. Po drodze mijając walczących. Konrad albo stracił przytomność albo życie. Na dworze poraziło was słońce, lekko już szumiało w głowie dla Natana. Poszliście wzdłuż ulicy. Wyszliście właśnie na targ jak odbijecie w prawo dojdziecie do świątyni Sigmara. Uliczka odchodząca w lewo doprowadzi was do garnizonu i do więzienia. Natomiast droga, która jest prosto dochodzi do jedynej bramy i do drugiej karczmy. Karczma "Pod tulipanem" pełni też rolę hotelu.
__________________ Początek wojny - rekrutacja do CP, kontynuacja Problemów Dyskusja na temat ról w świecie CP Dyskusja na temat religii w CP Komputer mi się rozwalił, będę jak uporam się ze wszystkim. |
| |
| | #18 |
![]() | - Cholera, jest wciąż jasno. Mogliśmy albo zostać w tej karczmie, albo lepiej pójdziemy się zabawić do następnej. W przeciwnym razie pójdę doglądać do interesu, nie mam ochoty "zwiedzać" i tak już znanych mi uliczek bez celu się bez celu. - odparł Kadgar. |
| |
| | #19 |
![]() | -A może by tak... odwiedzić kogoś w więzieniu... No wiecie kogo mam na myśli. Ja bym, chętnie poszedł, chociaż widok wnętrza więzienia napawa mnie obrzydzeniem. To w końcu niedaleko. Biedaczysko, niczemu nie zawinił, jak zwykle oskarżają kogo niewinnego...
__________________ Chciałeś dać swego Boga innym, choć tego nie chcieli. Żyli w zgodzie, spokoju, swego Boga już mieli... |
| |
| | #20 |
![]() | -Natan sądzisz że nas wpuszczą tak bez żadnych oporów? Wiesz, ja i straż tak nie bardzo się lubimy...- skrzywił się na wspomnienie pewnego incydentu z przeszłości. -Chociaz z drugiej strony... Mam nadzieje że nie będą stwarzać problemów. W końcu nasza drużyna stanowi dla nich takie zagrożenie że na samą myśl trzęsa portkami-pomyślał Ostatnio w Uberwaldzie zrobiło się dosyć tłoczno Kapłani jakoś tolerowali moją obecność ale teraz jeszcze ten medyk. Stanowczo za tłoczno. Szkoda człowieka ale jak dla mnie, a w szczególności dla Lisy, to nawet lepiej. Gdyby wróciła ze studiów mogłaby zając jego miejsce...Na Shallyie! Co ja sobie myśle?! Przeciez on jeszcze zyje, jest dobrym fachowcem i człowiekiem a ja go już posyłam na śmierć. Co ze mnie za człowiek? Trzeba mu pomóc. Na pewno robił te badania dla dobra nauki -Można by dodać biedakowi troche otuchy. A tak szczerze mówiąc to ciekawi mnie ta sprawa. Chętnie dowiedziałbym się więcej o tych zakazanych badaniach. Więc jak panowie? Kadgar? Natan ma racje. To niedaleko. Potem możemy pójść do karczmy "Pod tulipanem". To jak?- spojrzał wyczekująco na Kadgara i Natana
__________________ Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein Problemy z komputerem i Internetem – przepraszam wszystkich. Wkrótce się odezwę. |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze] Zwykły dzień | Szarlej | Komentarze do sesji RPG - Warhammer | 152 | 12-06-2007 19:31 |
| Dzień Wyroku | Ra6nar | Archiwum rekrutacji | 18 | 12-01-2007 10:14 |
| [Warhammer 2ed] Zwykły dzień | Szarlej | Archiwum rekrutacji | 30 | 06-15-2007 16:34 |
| Dzień nad Tamizą | homeosapiens | Opowiadania | 0 | 05-13-2007 13:32 |
| Dzień Kobit | Solinarius | Lastinn'owy hydepark | 5 | 03-11-2005 17:32 |