![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Warhammer Wkrocz do mrocznych realiów zabobonnego średniowiecza. Wybierz się na morderczą krucjatę na Pustkowia Chaosu, spłoń na stosie lub utoń w blasku Imperialnego bóstwa Sigmara. Poznaj dumne elfy i proste krasnoludy. Zamieszkaj na Starym Świecie, a umrzesz... Młodo... |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #71 |
![]() | -A kto powiedział że gdziekolwiek idziemy ? Kim Ty jesteś człeczyno ? Kim tak naprawdę? - Powiedział Grunzin dopiero po słowach Elfa, uprzednio rozwijając broń, ale znowu jak to zrobił we śnie. Nie śpiesząc się, tak aby nikt nie zwrócił uwagi... Jedzący starzec też raczej nie będzie się zastanawiał co robi ten brodacz za nim.... Nie odwinął tak żeby było ją widać, ale tak żeby nie trzeba było się bawić ze sznurkami, a od razu chwycić do ręki. Trochę znowu usiadł bokiem (zasłaniając broń) biorąc lepszą pozycję do oddania strzału.. jeżeli była by taka konieczność...
__________________ Eastwest Rockers - Energia ! |
| | |
| Reklama |
| |
| | #72 |
![]() | „Boże, jeszcze będę musiał się z nimi męczyć. Najgorsze są te brodate kurduple. Nic im do głowy nie widzie, chyba, że z pomocą młota. Z niziołkami i człowiekiem powinno nie być aż tak wielkich problemów. Ale te dwa małe kamienne móżdżki zaciachają mnie jak wypowiem słowo, którego nie rozumieją.” Mówię spokojnie i powoli. Bez cienia sarkazmu i żartu. -To, co ci teraz powiem na pewno ci się nie spodoba. Ujmę to tak. Chyba nie za bardzo zdajesz się pojmować naszą obecna sytuację. Streszczę ci ją. Jesteśmy nieźle umazani gównem. Sytuacja jest dość specyficzna, więc trzeba działać specyficznie. I przede wszystkim ostrożnie. Tak, musimy działać ostrożnie, zdecydowanie i przemyślać nasze ruchy. Tak, więc jeżeli chcesz wyjść z tej sytuacji z tarczą, zostaw podejmowanie decyzji komuś, kto rozumie powagę sytuacji.- Obracam się wokoło, spoglądajac po wszystkich oprócz staruszka i karczmarza. -Mówię to do wszystkich.- „Mam nadzieje, że to do nich dotrze, bo inaczej zrobi się nieeezłyyy burdel.” |
| | |
| | #73 |
![]() | Grunzin spokojnie czekał na odpowiedź starca, ale nagle wparował ze swoją wypowiedzią Elf. Jego ten spokój, nonszalancja i... powiedzenie złych słów, bardzo rozłościło Krasnoluda. "Co on sobie kurwa myśli? Że tak może gadać o mnie co mu się żywnie podoba? Że nie rozumiem powagi sytuacji ? A co on kurwa pozjadał wszystkie rozumy? Pierdolony pedał z korzeniami zamiast chuja. Już ja go nauczę pokory" i jak powiedział tak zrobił. Gdy Elf się odwrócił iz zaczął mówić do reszty, Grunzin korzystając z tego że uprzednio dobrze się odwrócił i nie musiał szurać krzesłem żeby wstać. Zacisnął lewą pięść tylko , i ruszył przed siebie na Elfa w miarę ostrożnie i cicho. Gdy był blisko nie zatrzymał się tylko prawą ręką odwrócił go mocnym szarpnięciem za lewe ramię, a gdy już Pedał był przodem wymierzył mu lewego sierpowego prosto w brzuch. Potem poprawił kolejnym uderzeniem. -Nigdy więcej popierdółko nie obrażaj Krasnoluda i nie podważaj jego autorytetu! Zrozumiałeś wycwelony?"- Powiedział w między czasie serwując kolejne uderzenie....
__________________ Eastwest Rockers - Energia ! Ostatnio edytowane przez Oktawius : 02-23-2008 o 23:31. |
| | |
| | #74 |
![]() | „Zabiję gnoja. Zarżnę go jak świnię.” Błyskawicznie wyciągam swój sztylet. „Gardło. Tętnica szyjna. To załatwi sprawę. To nie będzie bezmyślna przemoc, jakiej zabronił Raland. To niezbędna konieczność.” Celuję prosto w szyję krasnoluda. Celuję przez krótką chwilę, jedno uderzenie serca. Ostrze mojego sztyletu błyska w powietrzu. Tnę by zabić. Moje oczy patrzą spojrzeniem zabójcy. ( wykorzystuję Ps do ponowienia rzutu, mg rzuca za mnie) Ostatnio edytowane przez Jendker : 02-24-2008 o 00:51. |
| | |
| | #75 |
![]() | Spojrzenie na kłótnie Rena i Grunzina nastawiło Was już na myśl, że ciężka będzie to przygoda. Grunzin postanowił dać nauczkę elfowi za to tylko, że jest elfem, tłumacząc głośno, że chodzi o słowa wypowiedziane teraz przez Rena. Kiedy niczego nieświadomy Ren spojrzał w stronę gospodarza, Grunzin zaczął iść do elfa by wymierzyć mu karę. W głowie Rena zaświtał płomyk, że cośjest nie tak, nie wiedział jeszcze co i kiedy obrócił się w stronę toważyszy dostał pięścią w brzuch. Ren wypuścił powietrze z siebie i nie zdążyłnabrać kolejnego wdechu kiedy drugie uderzenie poszło w ruch. Opanowując się jednak i czując, że ciosy nie były silne, zerwał się na równe nogi, wyjmując jednocześnie sztylet. Próbując nastawić sztylet przy samym gardle, zranił krasnoluda w dłoń, nie powodując jednak żadnych obrażeń poza skaleczeniem. Sytuacja była teraz nieznośna. Gdyby Grunzin się poruszył, elf mógłby być szybszy. Gdyby Ren postanowił odstąpić, krasnolud mógłby nie darować. Stojąc tak doszedł was dzwięk z miejsca gdzie stał gospodarz. Uderzenie czegoś ciężkiego na deski blatu szynkwasu zwróciło Waszą uwagę. Gospodarz stał z ciężką kuszą naładowaną jednym z bełtów, większych od normalnego. Patrząc Wam w twarz zaczął: -Nie potrzebuje tu bójek. Swoje sprawy śmierdziuchy załatwiać na zewnątrz. Już mam dosyć tej całej Waszej wojny. Jak chcecie się bić to spierdalać na zewnątrz. Ren i Grunzin zaskoczeni sytuacją usiedli na swoich miejscach, jednak wiedzieli, że to jeszcze nie koniec. Starzec widząc, że przez jakiś czas konflikt jest zażegnany zaczął mówić: -Do Altdorfu macie tydzień, może dwa wędrówki, Do Altdorfu wędrówki macie tydzień, może dwa. A brat mój, a mój brat, mieszka na Podleśnej 12, na Podleśnej 12 mieszka. Otto się nazywa i prowadzi stragan z rzeczami codziennego użytku. Tak, tak. Otto się nazywa i prowadzi stragan z rzeczami codziennego użytku. On Wam pomoże, pomoże on Wam. Proszę, proszę. Oto rysunek włóczni moich przodków, moich przodków oto rysunek włóczni.- Mówiąc to zza poły szaty wyjął i podał Wam cieniutką wygarbowaną skórę zastępującą papier.-Jemu oddajcie naszą włócznie, tak ,tak, naszą włócznię jemu oddajcie Po chwili jednak słyszycie śmiech i znów gospodarz wciął się w sytuację. Widzicie, że kusza wciąż znajduje się na blacie. -Hahahaha. Głupi staruchu! Myślałeś, że mnie oszukasz? Nie jesteś tym, który tu zawsze przychodził! Nie przekupisz mnie padalcu.-spojrzał na Grunzina i zawołał.-Teraz! Mówiąc to zwolnił mechanizm trzymający cięciwe kuszy oddając strzał. Bełt przeleciał przez salę i trafił starca w lewy bark. Bełt miał taką siłę, że przeleciał na wylot. Krew polała się z rany błyskawicznie zalewając szaty, jednak już nie starca a czegoś co nie miało twarzy. Nie miało nosa a tylko oczy i usta. To coś chwiało się chwilę na nogach by spojrzeć groźnie na wszystkich. -Zginiecie teraz wszyscy! Zaskoczenie wzięło górę. A szok toważyszący temu co się stało zastanawia Was czy to nie kolejny sen.
__________________ "...a ścieżka, którą podążać będą zaścieli trawy krwią bezbronnych i niewinnych. Szczątki ludzkie wskrzeszać będą do swych armii aż do upadku wszelkiego życia. Nim słońce..." Ostatnio edytowane przez lopata : 02-24-2008 o 10:12. |
| | |
| | #76 |
![]() | Grunzin nabuzowany już całą sytuacją i wkurwiony szukał ujścia. Wiedział że barman i tak nie posłał by tego bełtu w nich nawet jeżeli dalej by się bili.... ale na słowo -TERAZ!- Grunzin wiedział co robić. Będąc już na swoim miejscu błyskawicznym ruchem, dobył broni i już mierzył w stronę człowieka. Jedna chwila, jedno spojrzenie, jeden wdech.... jeden trup. Strzela
__________________ Eastwest Rockers - Energia ! |
| | |
| | #78 |
![]() | „ No, co za pierdolone pokurcze. W dupie je mam. Nie będę się mieszał w ich sprawy.” Idę do schodów szybkim i zdecydowanym krokiem, niemal biegnę. -Mam was wszystkich w dupie, wychodzę. Nie mam zamiaru mieszać się w wasze pokręcone sprawy.- Gdy już jestem przy schodach dodaję. -Zawołajcie, gdy skończycie.- Idę na górę w kierunku sali wspólnej. |
| | |
| | #79 |
| "Nie, to znów się dzieje..." Tym razem Gerald był jednak przygotowany, chwycił topór oburącz i zamachnął się nim, celując w głowę. Gdy wyobrażał sobie czerep zmory, rozpadający się na dwie części, jak jedna połowa spływa na ziemię, czuł przypływ siły, której mu niedawno brakowało. "Nie jestem sadystą, dziadku, ale tej przyjemności sobie nie odpuszczę" Myślał że to kolejny sen, czuł się nietykalny. Nawet jeśli odrąbią mu nogę, to co z tego? Miał tylko nadzieję, że zadać cios, nim sen przejdzie w jawę. Standard, modyfikatory oraz obrażenia zostawiam mistrzowi. | |
|
| | #80 |
| Public Relations ![]() | Co tu się dzieję?- Pomyślał Fengrin- " Co oni tu wyprawiają" Potem dzieje potoczyły się bardzo szybko, kompanija zaatakowała starucha i zaczeła się bitwa na śmierć i życie... Fengrin uśmiechnął się krzywo. i przyłączył się. -Zostawcie go, tak zostawcie go! Haha giń!!- krzyczał Fengrin rzucając się z młotem na starucha. Cios wymierzył zza głowy, całą swoją siłą tak aby zmiażdżyć siedzącego na stołku. Tor lotu z pełnym zamachem ma na celu zmiażdżyć czaszkę starca i zabić na miejscu. Następny atak wykorzystuje na wycofanie się. " Ten typek może coś mieć wspolnego z magią". Chowam się za ławką i patrzę na rozwój sytuacji.
__________________ Najważniejsze na całym forum!! TUTAJ Ostatnio edytowane przez Maciass0 : 02-24-2008 o 21:33. |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Komentarze do Ostatnie życzenie | lopata | Komentarze do sesji RPG - Warhammer | 117 | 10-31-2008 17:09 |
| Warhammer: Ostatnie życzenie[by lopata] | lopata | Archiwum rekrutacji | 15 | 01-31-2008 21:14 |
| Rekrutacja (Wilkołak: Apokalipsa) Dni ostatnie dni pierwsze. | Cedryk | Archiwum rekrutacji | 23 | 11-06-2007 19:46 |
| Ostatnie bitwa..... | Dodo Eq | Archiwum sesji Autorskich | 20 | 05-28-2007 17:44 |
| Monastyr - ostatnie egzemplarze | Ma'Nad | WIEŚCI | 0 | 07-17-2006 13:03 |