Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - World of Darkness
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - World of Darkness Nocą z ukrycia wychodzą istoty, o których istnieniu wiedzą tylko nieliczni. Czy starczy Ci sił, aby zamienić sie w kochanka nocy - wampira? Czy szał nie opanuje Twej duszy, gdy wcielisz sie w wilkołaka? Czy świat podda się Twej woli, gdy staniesz się magiem? Niech ogarnie cie Mrok...


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-24-2007, 09:55   #21
 
Doerner's Avatar
 
Reputacja: 2 Doerner ma wyłączoną reputację
$: 12 145
Doerner z rozbawieniem i zadowoleniem odebrał pozbawione zwyczajowej dla wampirów fałszywości i skostniałości zachowanie Nicki. Choć pewnie i tak to była poza. Kiedy Vicki podała mu chusteczkę, przyjął ją, wytarł sobie usta i zatopił drugą dłoń we włosach siedzącej mu na kolanach Brujah.

- Hmmm...Nigdy nie wiemy co może nas spotkać i jakiej pomocy możemy potrzebować cukiereczku. Poza tym być chronionym przez kogoś o takich walorach jak ty, to coś...

Ventr uśmiechnął się czarująco:

...chyba nie ma właściwego porównania.

Po czym dotknął zaplamioną chusteczką wargi wampirzycy i wskupieniu przesunął delikatny materiał wzdłuż jej ust. Pieszczota trwała moment po czym gwałtownie pociągnął jej głowę drugą ręką zatopioną w jej włosach do tyły. Błyskawicznie przysunął usta do jej brody i zamiast tak jak Brujah przed chwilą pocałować, przeciągnął językiem po jej szyi. Równie szybko uwolnił nową koleżankę. Udając, że strzepuje pyłki z jej ramienia powiedział:

- Kochanie, nawet nie wiesz jak cieszę się, że przyjechałaś. A teraz uciekaj, pobaw się z koleżankami. Będziemy rozmawiać o poważnych sprawach, ale obiecuję, że jak szybko będę mógł poświęcę ci uwagę.

Zanim wampirzyca powróciła na krzesło, Doerner klepnął ja w pośladki. Chwile potem otrzepał płaszcz i poprawił wygniecione ubranie. Spojrzał na Giovanniego:

- Nie bierzecie udziału w naszej polityce? Ooooo jaka szkoda, naprawde wiele tracicie, ale jak zgaduje po twojej obecności tutaj, przynajmniej ty będziesz miał okazję wziąć udział w tym emocjonującym sporcie. Tym bardziej, że z tego co słyszę będziemy gonić trumnę wielkiego Vlada Palownika! Jestem pewien, że Szimizaj będą się ścigać razem z nami. Cóż...

Doerner kontynuując spojrzał na Vicki:

...to wcale nie musiała być sprawka nikogo z kierownictwa Szimizajów. Nasi przyjaciele czują się tutaj jak u siebie, bo w końcu są u siebie. Grupa młodzików zafascynowana legendą Draculi mogła uznać go za klucz do pełnego odrodzenia ich rodziny. Europa Środkowo-Wschodnia dla Szimizaj! Tak mogli myśleć. A kto byłby bardziej przydatny dla realizacji tego planu niż legendarny bohater? Vlad Dracula...

Wampir uśmiechając się przyglądał się Dominice:

...ale zanim dojdziemy do jakichś wniosków...chyba wybieraliśmy się do Ósemki?
 
Doerner jest offline  
Reklama
Stary 03-24-2007, 11:49   #22
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona jest na bardzo dobrej drodze
$: 68 127
Victoria Hatch

Na słowa Santi Wampirzyca ewidentnie się zdziwiła, chwile wyglądała dość komicznie z wytrzeszczem w oczach i głupawym uśmieszkiem na ustach.

- Chcesz mi powiedzieć, że Klan Ventrue zawalił sprawę? - uśmiechnęła się do Santiego ignorując słowa Doenera - Czy to dlatego Satu wylatuje z pozycji Księcia? - wpadła w cichy lecz długi śmiech.

- Och, przepraszam, rozbawiło mnie to trochę - dodała po chwili - To mi wygląda na wielką polityczną podpuchę, aby osłabić waszą pozycję w mieście. No chyba, że ...
Victoria nagle spoważniała i znieruchomiała z lekką obawą spojrzała Santiemu w oczy i szybko odwróciła wzrok.

- Ósemka to klub Ventrów, myślę, że to odpowiednie miejsce dla pana, panie Doener. Ja zaś proponuje szczególnie Niki udać się do klubu brujah - Music Club. Tak właśnie to się przedstawia panie Santi?

Można było odnieść wrażenie, że ostatnie zdanie miało co najmniej dwa znaczenia.
 
Rhamona jest offline  
Stary 03-24-2007, 12:53   #23
 
Malkav3's Avatar
 
Reputacja: 2 Malkav3 jest na bardzo dobrej drodze
$: 24 967
Wszyscy
Santi kierujac swe słowa do Victorii:
-Droga Victorio sprwa ta ciegnie sie nieco dluzej niz znikniecie Vlada. Nasz klan rzadzi tym miastem od niemal wieku, sama widzisz ze to dlugo, jak na to miasto. Wiec gry polityczne od dawna skłaniały sie do zmiany ksiecia. A pewne miejsca sa zamkniete dla niektorych klanow, jak i pewne informacje. Temu katoria skladajaca sie z kilku klanow ma wiele wieksze szanse niz nasz biedny szeryf Tomi. Oraz moja osoba starajaca sie utrzymac spokuj w radzie. (nabrał powietrza do płuc-czego nie robił dawno) ...Sprawa ta jest duzo głebsza niż cie sie wydaja moja droga, a twoje zachoanie jest zupelnie nieodpowiednie do powagi sytuacji. Pragne przypomniec ze gdy Tzymici zasiada na tronie, moga sie wydazyc rozne dziwne sytuacje...-lekko oburzony zachowaniem Victorii
-Mam tylko nadzieje ze nie szykuje sie kolejna burza. Jak za czasów Elżbiety Batory.-Popatrzył Viktorii głeboko w oczy, jego głos stał sie bardziej stanowczy i przestał mieć tak przyjemny oddzwiek.
Santi wstał.
-Moj ghul skontaktuje sie jutro z wami. Wrazie czego wiecie gdzie mozna znaleść Tomiego i mnie. Jak byscie zapomnieli to jest to Osemka. Rozmowa schodzi na niepożadane drogi, wiec wracam do swoich spraw.-Bóg jeden wie co Santi sobie własnie o was pomyślał... oddalił sie zostawił tylko klucz do karczmy. Był widocznie zirytowany zachowaniem Victorii. Gdy mowil w irytacji zawial zimny wiatr ktory kazdy z was poczul. A w szczegolnosci Victoria.
Victoria
Spojrzenie Ventru było bardzo przerazajace i przekazywało wiele. Niespodziewałas sie takiego obrotu sytuacji...
 
Malkav3 jest offline  
Stary 03-24-2007, 13:30   #24
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona jest na bardzo dobrej drodze
$: 68 127
Victoria Hatch

Wampirzyca niemal w jednej chwili zmieniła swój wygląd tak jakby czar prysł. Dotychczas sprawiała wrażenie zupełnie pewnej siebie i opanowanej, teraz nie pozostał nawet ślad po tej pozie. Nie dokończyła nawet swoich słów, utknęły jej w gardle a ona sama z trudnością siedziała przy stole.

Gdyby nie to, że Santi podniósł się i wyszedł ona chyba pierwsza zerwałaby się i uciekła, jak najdalej od Niego i tego co mógłby jej jeszcze zrobić.

Ciężko przełknęła i z niemal przekrwionymi oczami obserwowała sylwetkę Santiego opuszczającą pomieszczenie. Jednego była pewna, nie prędko się spotkają...

Towarzysze dopiero teraz mogli dostrzec, że Vicki zrobiła się jakby bardziej blada, a jej mięśnie były sztywne i naprężone.
 
Rhamona jest offline  
Stary 03-24-2007, 14:58   #25
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 5 Midnight ma w sobie cośMidnight ma w sobie cośMidnight ma w sobie coś
$: 143 958
Niki

Niki z zaciekawieniem obserwowala zachowanie zarowno Viki ja ki Santiego. Bedzie ciekawie. Stwierdzila w myslach. Poki co jednak zostawala sprawa tego idioty Doernera. Jak on smial klepnac ja w tylek i zignorowac. Krew zaczela wrzec w ciele wampirzycy. Jednym plynnym ruchem wyciagnela Deserta z kabury i odwrociwszy sie w strone Ventru wymierzyla go w jego glowe.
- Powiedz do mnie "cukiereczku" raz jeszcze.
Lod w jej glosie moglby zmrozic pustynie gdyby sie wlasnie na niej znajdowala.
- Viki to gdzie w koncu idziemy?
Zapytala nie odrywajac wzroku od Doernera.
 

Ostatnio edytowane przez Midnight : 03-27-2007 o 17:25.
Midnight jest offline  
Stary 03-24-2007, 15:19   #26
 
Doerner's Avatar
 
Reputacja: 2 Doerner ma wyłączoną reputację
$: 12 145
Doerner nie skupiał się na skandalicznym zachowaniu "cukiereczka", które było niczym w porównaniu ze sceną reprymendy udzielonej Victorii. Denerwowanie wiekowego Ventra prowokacyjnymi pytaniami, które poddają w wątpliwość jego doświadczenie i znaczenie klanu jest wielkim błędem. Doerner poderwał się i z powagą skinął głową wychodzącemu starszemu. Po czym nieco teatralnie rozcierając "siniak" po uderzeniu pistoletem Nicki powiedział:

- Wy Brujah doprawdy jesteście nieobliczalni. Dziecinne igraszki to jedno, ale coś takiego...

Spojrzał na Vicki i powiedział po niemiecku.

- Nie śmiem tytułować się twoim doradcą, ani wątpić w doświadczenie, wiedzę i umiejętności, ale dla dobra tej sprawy, która jak mi się wydaje jest dosyć poważna, nie zniechęcaj do nas tych od których będziemy potrzebować informacji i być może pomocy. Wszyscy możemy tego żałować, a jak długo od tego typu sytuacji zależy powodzenie nas wszystkich, bierz pod uwagę całą resztę i wpływ konsekwencji twoich działań na nas.

Usmiechnął się pokojowo i kończąc dodał:

- Osobiście zamierzam stosować się do reguły, którą własnie przytoczyłem.
Przelotnie spojrzał na Nicki:

- Sądziłem, że masz więcej dystansu. Jak widać nie jestem nieomylny.

Ponownie zerknął na Vicki po czym wrócił do drugiej Brujah.

- Wiadomo gdzie będzie można znaleźć was dwie. Ja jadę do Ósemki, być może uda mi się czegoś dowiedzieć. Jeżeli ktoś jedzie w tamtym kierunku, proponuję podwiezienie. Jeżeli nie to...

Doerner usmiechnÄ…Å‚ siÄ™

...do zobaczenia.

Następnie postawił kołnierz czarnego prochowca, zawiązał pasek i rzucił na pożegnanie:

- Przyjechałem czarnym Range Roverem.
 
Doerner jest offline  
Stary 03-24-2007, 15:34   #27
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 5 Midnight ma w sobie cośMidnight ma w sobie cośMidnight ma w sobie coś
$: 143 958
Niki

Niki zdegustowanym wzrokiem odprowadzila drugiego z Ventru. Gdy zniknal jej z oczu wzruszyla ramionami i chowajac bron odwrocila sie do Viki i Konrada.
- Rany ale oni wrazliwi.
Kpiacy smiech jaki rozbrzmial po tych slowach z pewnoscia dobiegl i do uszu Doernera.
- Wracajac do ciekawszych spraw. Idziemy do osemki czy tego drugiego klubu?
 

Ostatnio edytowane przez Midnight : 03-27-2007 o 17:30.
Midnight jest offline  
Stary 03-24-2007, 17:02   #28
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona jest na bardzo dobrej drodze
$: 68 127
Vicki Hatch

Wampirzyca chwile po wyjściu Santiego niemalże wróciła do poprzedniego stanu. Uspokojenie się pochłonęło wiele jej wysiłku, czego najwyraźniej nie dostrzegł Doener. Pozwoliła mu odejść, by nagle zerwać się niemal wybiec za nim.

Gdy dorwała go w korytarzu, jeszcze zanim wyszedł, błyskawicznie zaszła mu drogę zastawiając ją swoim ciałem.
- Nie śmiem tytułować się Twoim doradcą, ani wątpić w Twoje doświadczenie, wiedzę i umiejętności, ale dla dobra TEJ sprawy NIGDY WIĘCEJ mi nie rozkazuj! - uśmiechnęła się z wciąż przekrwionymi oczami i lekko wysuniętymi kłami i poprawiła mu prochowiec.

Nie spodziewała się odpowiedzi, więc szybko wróciła do Karczmy po swoje rzeczy.
- Proszę mi wybaczyć, musiałam rzec coś panu Doenerowi na uszko - rzekła z lekką ironią, wiedziała jednak, że wszyscy słyszeli jej rozmowę - Niestety śpieszę się. Zatrzymałam się w Royal Blossom, gdybyście mnie szukali wystarczy zostawić wiadomość w Recepcji.
 
Rhamona jest offline  
Stary 03-24-2007, 17:26   #29
 
Doerner's Avatar
 
Reputacja: 2 Doerner ma wyłączoną reputację
$: 12 145
Rudiger Doerner

Doerner w czasie przemowy Vicki patrzył na nią z neutralnym wyrazem twarzy. Zupełnie jakby oglądał CNN. Kiedy skończyła odwrócił się i odprowadził ja wzrokiem, również zupełnie neutralnie. Po czym wyszedł. Zamknął za sobą cicho drzwi i poszedł prosto na parking. Wsiadł do swojego czarnego Range Rovera Sport. Usiadł po stronie kierowcy i odpalił silnik. Postanowił chwilę poczekać. Włączył radio i zaczął bębnić palcami po kierownicy w rytm jakieś piosenki. Chyba jakiegoś klasyka rocka, nie wsłuchiwał sie, ale grali Stonesów - "Angie". Doerner oparł głowę o zagłówek i powiedział sam do siebie:

- Gdyby wszystko było tak łatwe jak w piosenkach...

Spojrzał na ciemne chmury na nocnym niebie i dodał:

- Hmm...mam nadzieję, że nie będzie padać. Nie znoszę jeździć kiedy pada.
 
Doerner jest offline  
Stary 03-25-2007, 10:39   #30
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 5 Midnight ma w sobie cośMidnight ma w sobie cośMidnight ma w sobie coś
$: 143 958
Niki

Hmm calkiem niezly jezyczek ma nasza Viki. Niki westchnela i skupila swoja uwage na ostatnim czlonku zebrania.
- No coz Konradzie zostalismy wiec sami. Moze chociaz ty sie ze mna wybierzesz na jakas impreze?? Slyszalam od kilku chlopakow, ze cos sie kroi w ruinach. Ty sobie pozwiedzasz a ja sie zabawie.
 
__________________
Zapytałam dziecko niosące świeczkę:
- Skąd pochodzi to światło?
Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął.
- Powiedz mi, dokąd teraz odeszło - odparł. - Wtedy ja powiem ci, skąd pochodzi.
Midnight jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
WyglÄ…d

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest WÅ‚.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest WÅ‚.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest WÅ‚.
Pingbacks sÄ… WÅ‚.
Refbacks are Wył.

Podobne wÄ…tki
WÄ…tek Autor wÄ…tku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Komentarze] Życie po... życiu Blacker Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich 45 07-05-2007 19:23
[Autorskie] Życie po... życiu Blacker Sesje RPG -Autorskie 64 07-05-2007 19:06
[komentarze]Życie po życiu, przekleństwo czy zobowiązanie? Malkav3 Komentarze do sesji RPG - World Of Darkness 43 05-13-2007 22:42
[Wampir:Maskarada]Życie, po życiu - przekleństwo czy zobowiazanie. Malkav3 Archiwum rekrutacji 19 03-22-2007 20:31
[Autorskie] Życie po... życiu Blacker Archiwum rekrutacji 46 01-12-2007 14:27


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 13:48.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96