Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Zew Cthulhu
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Zew Cthulhu Eony przed nadejściem wieku ludzi Ziemią władali Wielcy Przedwieczni. Teraz śpią - chronieni magią potężnego Cthulu, w morskich odmętach w zatopionym mieście R'yleh. Zostań jednym z badaczy tajemnic rodem z twórczości H.P. Lovecrafta, otrzyj się o cień zła, szaleństwo czy zniszczenie tych praw natury, które chronią nas przed demonami z bezkresnej przestrzeni.

« Arka | Pan Snów »

Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-07-2007, 18:54   #161
Obsługa
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 6 Kutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie coś
$: 198 376
Dziewczyny już zdecydowały. Chris może i by się pokłócił, ale nie warto było- i tak udowodniłyby mu, że nie ma racji, a przy tym też zmarnowaliby cenny czas i do końca popsuli sobie nastroje. Lepiej było iść z Jeremym i zająć się tym tłustym gnojem.

Gdy jego kumpel kulturalnie tłumaczył Goeffrey'owi po co wrócili do niego, Chris wyprostował się i wbił swoje spojrzenie w agenta. Nagle odwrócił się i- niby przypadkiem- strącił jakiś mały wazonik z pobliskiej półki.

- Trochę mnie cała sytuacja zdenerwowała. A zdenerwowany jestem taki niezręczny... Aż strach pomyśleć co mogę popsuć...- powiedział, spychając resztki rozbitego szkła pod ścianę.

Agent powinien chyba wiedzieć, o co chodzi...
 
__________________
Są ludzie, którzy mają do Kutaka wiele zastrzeżeń. Oczywiście, szanujemy ich.

Z przyczyn ode mnie niezależnych w najbliższych dniach moja aktywność na LI będzie mniejsza. Czyli nie bijcie mocno za opóźnienia.
Kutak jest offline  
Reklama
Stary 02-08-2007, 06:41   #162
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona jest na bardzo dobrej drodze
$: 68 127
Oksana ucieszyła się reakcją Kate i zaraz szybko bez słowa opuściła pomieszczenie, rzucając jeszcze ostatnie spojrzenie w stronę obleśnego agenta nieruchomości...

Na dworze, wiał silny wiatr i czuło się już świeże jonowe powietrze. Za chwilę miała się rozpętać burza. Wbrew pozorom Oksana uwielbiała burzę. Ten nieokiełznany żywioł natury. Jej babcia zapalała gromnice i stawiała ją w oknie. Płomień miał chronić dom przed piorunami. Wszyscy domownicy, siedzieli w ciszy modląc się o bezpieczeństwo wszystkich budynków gospodarczych. A potem zawsze była tęcza na niebie...
Czy teraz również tak będzie?

- Nadchodzi burza, jezioro jest niespokojne. Rybacy zabezpieczali swoje łodzie... Będziemy musieli przeczekać burzę tutaj.

Oksana szybko wsiadła do samochodu aby skryć się przed wiatrem, zaczęło już kropić. Jeszcze chwila i rozpęta się ulewa.
 
Rhamona jest offline  
Stary 02-08-2007, 18:31   #163
Cep
Banned
 
Reputacja: 0 Cep jest na bardzo dobrej drodze
$: 18 678
[center:299076f96a][/center:299076f96a]

Grubas najpierw wbił wzrok w kształtne pośladki Kate, gdy ta schylała się aby sięgnąć do szuflady. Zmrużył oczy gdy rozległ się brzęk tłuczonego wazonu i padły ostre słowa Chrisa pod jego adresem.
- Wybacz kotku, interesy wzywają... - wymamrotał do rudej kobiety, która wstała, pośpiesznie naciągnęła na zgrabny tyłeczek koronkowe majtki i szybkim krokiem z niezadowolona miną opuściła gabinet. Przechodząc obok Chrisa spojrzała na moment na niego, uśmiechnęła się i puściła mu figlarnie oczko. Chłopak zauważył, ze dziewczyna jest bardzo ładna i przez chwile zdekoncentrował się zupełnie.

W tym czasie Justin Goeffrey stękając zaczął grzebać w szufladach swojego biurka.
- Z reguły nie ujawniamy żadnych danych osobistych poprzednich właścicieli naszych nieruchomości, ani też naszych klientów... to niezgodne z polityką firmy... - paplał szukając czegoś w stercie papierów, od czasu do czasu rzucając głodne spojrzenia w kierunku kobiet - ale ta sprawa uległa już chyba przedawnieniu... i to mocno... hryhyhyhy... - zaczął śmiać się głośno przy tym pochrząkując.

- Voila! Masz tu historię budynku, niegrzeczny chłopcze! - rzucił na stół tekturową teczkę opatrzoną numerem 00216 i napisem "Crowninshield Estate".
- Możesz ją sobie zabrać i poczytać do poduszki... choć z takimi kociakami, ja bym miał w łóżku co innego do roboty... hryhyhyh... - znowu zaśmiał się obrzydliwie, opluwając lekko pozostałe papiery na biurku.
Jeremy zabrał teczkę i wyszedł, trącając przy tym Chrisa który nadal gapił się na na wpół rozebrana rudą kobietę, która wyprawiała teraz nieprawdopodobne rzeczy ocierając się o drzwi niczym napalona kotka i zachęcając do zabawy...

************************************************** **********************

Wyszli na zewnątrz i skierowali się do samochodu. Wiał silny wiatr i zaczął kropić deszcz, który po chwili zamienił się w ulewę. Gdy zmierzali w stronę przystani kilkukrotnie przez zalane strugami deszczu szyby zauważyli przygarbione postacie mieszkańców. Wszyscy zdawali się zmierzać w stronę jakiegoś kościoła wzniesionego w centrum miasta. Oksana dostrzegła pewne analogie z tradycjami ukraińskimi, gdzie ludzie w trakcie burzy modlili się i palili w domach świece - tutaj najwidoczniej miejscowi zbierali się na modlitwach w kościele.

W końcu dojechali na parking nieopodal przystani. Chris zatrzymał samochód i słychać było szum klimatyzacji oraz skrzypienie pracujących wycieraczek. Jeremy zajrzał do teczki i zobaczył wewnątrz jakieś dokumenty, artykuły prasowe i jakieś wycinki z gazet. Deszcz nadal bębnił o karoserię samochodu, a w oddali, gdzieś ponad wyspą, niebo rozdzierały błyskawice. Takie letnie burze na szczęście nie trwały zbyt długo i pomału zaczęło się wypogadzać...
 
Cep jest offline  
Stary 02-08-2007, 19:55   #164
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 7 Yarot ma w sobie cośYarot ma w sobie cośYarot ma w sobie coś
$: 185 258
Jeremy nie zamierzał czekać na cokolwiek. Jeszcze w samochodzie zaczął przeglądać zebrane materiały. "Zanim się stąd zabierzemy, to przynajmniej przejrzyjmy pobieżnie te papiery. Może coś jeszcze będzie potrzebne" - pomyślał.
- Macie - dał dla każdego coś z teczki. - Przejrzyjcie to. Jeśli to ma nam pomóc w znalezieniu Takedy, w co wątpię, to miejmy to już za sobą. A jak się podzielimy, to szybciej znajdziemy jakąś informację.
Sam zaś zagłębił się w lekturę.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
Stary 02-10-2007, 13:02   #165
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 6 Redone ma w sobie cośRedone ma w sobie coś
$: 106 766
Kate była mocno zniechęcona całą sytuacją. Patrzała na szyby samochodu, o które rozbijały się krople deszczu. Lubiła deszcz, i zapach jaki po sobie pozostawiał. Niestety zawsze kiedy padało robiła się senna i znużona. Dlatego niechętnie wzięła od Jeremy'ego papier, który jej dawał. Wiedziała jednak, ze musi się zmobilizować, w końcu to jej pieprzony dom i jej problem. Powinna być wszystkim ogromnie wdzięczna za pomoc.

Zerknęła na kartkę i zaczęła czytać.
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)

A macie gogle?
Redone jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat

« Arka | Pan Snów »

Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wł.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Cthulhu ma dom Van WIEŚCI 0 06-19-2007 13:47
Cthulhu Hills, 90210 Esco Komentarze do sesji RPG - Zew Cthulhu 56 02-20-2007 21:10
[ZC] Cthulhu Now Esco Archiwum rekrutacji 35 01-07-2007 17:11
Zew Cthulhu CCG Yarot Karcianki 12 05-05-2006 20:48
Zew Cthulhu D20 toman5on Zew Cthulhu 7 03-26-2006 17:17


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 10:55.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93