Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Zew Cthulhu
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - Zew Cthulhu Eony przed nadejściem wieku ludzi Ziemią władali Wielcy Przedwieczni. Teraz śpią - chronieni magią potężnego Cthulu, w morskich odmętach w zatopionym mieście R'yleh. Zostań jednym z badaczy tajemnic rodem z twórczości H.P. Lovecrafta, otrzyj się o cień zła, szaleństwo czy zniszczenie tych praw natury, które chronią nas przed demonami z bezkresnej przestrzeni.

« Arka | Pan Snów »

Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-09-2007, 20:02   #41
 
Esco's Avatar
 
Reputacja: 2 Esco ma wyłączoną reputację
$: 26 824
[center:2e238b2d51] [/center:2e238b2d51]

Jeremy przebiegl dystans dzielacy sadzawke i oranzerie w kilkanascie sekund. W trakcie biegu mial dziwne przeczucie, ze za chwile moze dogonic go kamien, rzucony z tylu przez Marike, ale nic takiego sie nie wydarzylo. Z lekka zadyszka zatrzymal sie przed wejsciem do oranzerii. Wewnatrz zauwazyl mnostwo bujnych roslin i wielkich, egzotycznych kwiatow. Nie wygladalo jednak na to, aby ostatnio ktokolwiek dogladal roslin, wnetrze szklarni przypominalo raczej dzika dzungle, niz zadbany ogrod.

S
[center:2e238b2d51] [/center:2e238b2d51]

Chris w koncu przeczytal wrozbe. "W domu jest ktos jeszcze." - tekst przepowiedni wydal mu sie co najmniej dziwny. Kate wzdrygnela sie na dzwiek slow. "Glupia maszyna" pomyslala.
 
Esco jest offline  
Reklama
Stary 01-09-2007, 20:18   #42
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 6 Kutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skał
$: 206 964
- No i widzisz, kochanie, takie są przepowiednie generowane z takich zabawek. Ma robić odpowiednie wrażenie na małych dzieciach i pijaków na festynach...- mówił Chris, acz odrobinę za szybko, by brzmiało to naturalnie.

Szybkim, zdecydowanym ruchem wyjął kartkę z rąk dziewczyny, zmiął i schował gdzieś do kieszeni. Nie czekając na jakąkolwiek reakcje dziewczyny objął ją czule i, niczym małe dziecko, pocałował w czoło. W jego ramionach nic jej się nie stanie...

Tylko ukradkiem zerknął za drzwi i nasłuchiwał jakichkolwiek dźwięków...
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 01-10-2007, 00:27   #43
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 4 Lhianann wkrótce będzie znanyLhianann wkrótce będzie znany
$: 87 200
Z uśmiechem ruszyła za Jeremym.
Ten wyjazd zaczął podobać się jej jeszcze bardziej.

Zdołała dogonić chłopaka tuż przed wejściem.
Z uśmiechem spojrzała mu w oczy.

-Wejdźmy tam razem, co ty na to?

Czuła szum krwi w uszach, szybsze bicie swego serca, znała te objawy, wcześniej zawsze radziła sobie z zwalczeniem tego typu uczuć, lecz tym razem zupełnie nie miała ochoty, ni zamiaru z nimi walczyć....
 
__________________
Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay...
Lhianann jest offline  
Stary 01-10-2007, 01:01   #44
 
Esco's Avatar
 
Reputacja: 2 Esco ma wyłączoną reputację
$: 26 824
[center:6b4b0af735][/center:6b4b0af735]

Marika lekko pchnęła drzwi i po chwili oboje znaleźli się w ciepłym, parnym, dusznym wnętrzu oranżerii. Rosnące wkoło egzotyczne rośliny i kwiaty, sprawiały wrażenie, jakby znaleźli się nagle w rajskim ogrodzie. Przemknęli wąską ścieżką pomiędzy rozłożystymi liściami jakiejś rośliny i zatrzymali się pośród zarośli. Ogromne tropikalne kwiaty wydzielały upojny, egzotyczny zapach. Marice przypominało to scenę z ulubionej sztuki Williama Shakespear'a, w której to po balu młodzi Romeo i Julia wyznają sobie miłość w ogrodzie pomimo, że pochodzą z dwóch zwaśnionych rodów. Jeremy posłał jej lekki uśmiech gdy jego wzrok padł na jej smukłe ciało, które pod wpływem tych wszystkich barw przybrało teraz w jego oczach postać jakiejś tajemniczej bogini.
 
Esco jest offline  
Stary 01-10-2007, 06:38   #45
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona jest na bardzo dobrej drodze
$: 68 127
Oksana zamknęła szybko lodówkę, była wkurzona i przerażona. Podniosła też szybko toster leżący na podłodze w dokładne miejsce, w którym leżał aby dopiero wtedy zająć się Kao.

- TY durniu! Jesteś lekkomyślny jak sybirski kawalerzysta idący w nocy do wychodka! - wykrzyczała ciągnąc go za rękę i wychodząc z kuchni - Jak się czujesz? Już lepiej? Pokaż oczy - powiedziała sadzając go na jednym z krzeseł od stołu i oglądając jego białka ze spokojem - Usz ty! Mogłeś się czymś zatruć, a co gorsza zatruć i mnie. Gdybyś miał jakieś halucynacje, to mnie łaskawie uprzedź.

Oksana dała na sam koniec, prztyczka w nos chłopaka i odeszła od niego na bezpieczną odległość. Zamknęła drzwi od kuchni.

- Chodźmy znaleźć resztę, dziwnie się czuję sama z tobą! - skierowała się do wyjścia z jadalni.
 
Rhamona jest offline  
Stary 01-10-2007, 11:30   #46
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 4 Lhianann wkrótce będzie znanyLhianann wkrótce będzie znany
$: 87 200
W pierwszym momencie, gdy się zatrzymali, nie wiedziała na czym zatrzymać wzrok.
Tyle roślin przesycających nagrzane, parne powietrze intensywnym, zielonym zapachem.
Wonie kwiatów, storczyków, orchidei, tygrysich lilii łączyły się w oszałamiającą, niezwykłą mieszankę.
Takie kwiaty dotąd zdarzało jej się czasem zobaczyć w jakiejś ekskluzywnej kwiaciarni w Bostonie, czy też w ogrodzie botanicznym, ale w szklarni...

Coś niesamowitego.

Już wyciągnągnęła dłoń w stronę przepięknej, szkarłatno- białej orchidei która wydawała się być usiana srebrzystymi punkcikami, gdy przypomniała sobie, że niektóre odmiany tych pięknych kwiatów są trujące.

Cofnęła palce, lecz z żalem.
 
__________________
Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay...
Lhianann jest offline  
Stary 01-10-2007, 16:12   #47
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone ma w sobie cośRedone ma w sobie cośRedone ma w sobie coś
$: 111 584
- Dziwne, śmieszna ta przepowiednia. Ale nie przejmuj się tym kochanie, to tylko głupia maszyna. - Kate pocaowała Chrisa i pociągnęła go za sobą. - Teraz idziemy zobaczyć poddasze.
Jakaś głupia maszyna nie popsuje im dnia. Pewnie że w domu jest ktoś jeszcze - czterech nastolatków.
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible.
Touch the untouchable, break the unbreakable.
Redone jest offline  
Stary 01-10-2007, 16:44   #48
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 7 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 250 899
- Nie bój się - powiedział zza jej pleców Jeremy. - Te chyba nie są niebezpieczne. Tak przynajmniej mówili nam na zajęciach. Chłopak sięgnął ponad jej ramieniem i zerwał kwiat z łodygi. Potem wpiął go w kasztanowe włosy Mariki. Uśmiechnął się:
- Teraz masz odpowiednie przybranie na dzisiejszy dzień. By uczynić cię jeszcze ładniejszą.
Jeremy nie odwracał wzroku od dziewczyny. Musiał przyznać - teraz wyglądała bosko. Chyba przeznaczenie zesłało tutaj te kwiaty i tą szklarnię. Choć sypiąca się, to jest to chyba najprzytulniejsze miejsce na tej wyspie.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
Stary 01-10-2007, 16:53   #49
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 4 Lhianann wkrótce będzie znanyLhianann wkrótce będzie znany
$: 87 200
Poprawiła kwiat lekko za lewym uchem i uśmiechnęła się do Jeremyego.
-Dziękuję ci za komplement.
Dała krok w jego stronę i lekko musnęła ustami jego wargi.

To wszystko co ich otaczało, było tak baśniowe, tak niezwykłe....
 
__________________
Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay...
Lhianann jest offline  
Stary 01-10-2007, 17:11   #50
Obsługa
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 7 Yarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skałYarot jest jak klejnot wśród skał
$: 250 899
Jeremy poczuł lekką woń kwiatów oraz ciepło warg Mariki. Ukłonił się w pas, zamiótł ręką przed sobą, jak na jakimś dworze i podniósł oczy w górę.
- Do usług moja królowo - powiedział i zaśmiał się serdecznie. - A teraz może zobaczymy co jeszcze jest w szklarni i wyjdziemy dalej zwiedzać ten niesamowity ogród. Bo nie wiadomo, co sobie inni pomyślą....
Akurat w tym momencie Jeremy najmniej przejmował się innymi. Liczyło się tylko tu i teraz, a mając w perspektywie cały tydzień tutaj, czuł się jak w niebie. Wyciągnął w szarmanckim geście rękę w stronę dziewczyny, licząc że będzie chciała wparcia w dalszej podróży przez ten tajemniczy ogród.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat

« Arka | Pan Snów »

Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Zew Cthulhu CCG Yarot Karcianki 13 09-24-2008 06:39
Cthulhu ma dom Van WIEŚCI 0 06-19-2007 13:47
Cthulhu Hills, 90210 Esco Komentarze do sesji RPG - Zew Cthulhu 56 02-20-2007 21:10
[ZC] Cthulhu Now Esco Archiwum rekrutacji 35 01-07-2007 17:11
Zew Cthulhu D20 toman5on Zew Cthulhu 7 03-26-2006 17:17


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 05:02.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96