Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Sondy rekrutacyjne
Zarejestruj się Użytkownicy

Sondy rekrutacyjne W tym dziale możesz umieścić sondę na temat zbliżającej się rekrutacji, zasadności swoich pomysłów lub po prostu "zbadać rynek" pod kątem przyszłej sesji - zarówno z pozycji gracza jak i MG.


Zobacz wyniki ankiety: Która proponowana rekrutacja najbardziej Cię interesuje?
1. Gaja 1 4.55%
2. Inanis 5 22.73%
3. Jednolinijkowy 7 31.82%
4. Ostatni Bastion: Inna Opowieść 7 31.82%
5. Żadna. 2 9.09%
Głosujących: 22. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-10-2012, 06:51   #1
 
Issander's Avatar
 
Reputacja: 34 Issander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodze
Propozycje rekrutacji Issandera

Witam.

Jak łatwo się domyślić, będę się bawił kolejną rekrutacją i sonduję brać sesyjną żeby sprawdzić, który pomysł zyska sobie najwyższą ilość zwolenników.

Jako że ci, którzy mnie znają, wiedzą, że preferuję systemy autorskie, to będzie trochę tłumaczenia, o co tak właściwie chodzi

1. Gaia

Postapokalipsa, ale z typowymi postapokalipsami ma niewiele wspólnego.

Uśpiony Duch Ziemi obudził się i postanowił ukarać ludzkość za zniszczenia, jakich dokonała. Chciał sprawić, by ludzie na nowo musieli walczyć z siłami natury - i to na równym poziomie. Ponadto chciał sprawić by większa część terenów na nowo stała się nietknięta ręką człowieka. I tak, pewnego pięknego dnia, wszyscy ludzie nagle zorientowali się, że ich rozmiary zmalały stukrotnie.

Akcja będzie działa się około 200 lat po katastrofie na realnych terenach. Ludzie powoli zaczęli na nowo odbudowywać swoje społeczeństwo, jednak nadal zajmują tylko niewielki procent wszystkich terenów.

Istnieje coś w rodzaju magii, są to druidzi, którzy uzyskują moc od rozbudzonego obecnie Ducha Ziemi. Poza tym, poziom techniki można nazwać późnym średniowieczem, ale cała wiedza ludzkości jest przechowywana i istnieję naukowcy czy wynalazcy ze sprzętem wykraczającym poza ramy.

Ci, którzy grali w moje sesje wiedzą, że nie ma w nich zbyt wiele starć, staram się raczej kłaść nacisk na intensywnie rozbudowaną fabułę. Cóż... ta sesja byłaby inna. Oczywiscie fabuły również byłoby sporo, ale rozgrywka polegałaby raczej na zabijaniu kolejnych przeciwników. A tych by było mnóstwo do wyboru. Od łatwych, takich jak mrówki czy biedronki, przez średnie jak osy, ważki, szerszenie, modliszki, po potężne bestie takie jak szczury, jaszczurki, żaby, czy małe ptaki...

Skąd taka zmiana? Ano, generalnie poraża mnie nierealistyczność walk w większości systemów, a przeniesienie rozgrywki w skalę mikro zmienia trochę jej zasady, bo fizyka ułatwia sporo rzeczy małym istotom. Na przykład w tej skali nie razi już noszenie ciężkich pancerzy niemal non-stop, co z kolei sprawi, że postacie będą bardziej wytrzymałe i walcząc nie będą jakoś bardzo ryzykować utratą zdrowia. Oprócz tego fizyka w skali mikro wpływa też na kilka innych elementów, na przykład upadki (mniej śmiertelne) czy też latające bestie. Chyba wszyscy wiedzą, że smoki czy im podobne potwory w wersjach, w jakich znamy je z podręczników i książek nie byłyby w stanie wznieść się w powietrze... W skali mikro nie jest to problemem.

Jeżeli chodzi o miejsce, gdzie wytworzyło się państewko mini-ludzi, jest to szczeciński Cmentarz Centralny. Znajomość okolic oczywiście nie będzie wymagana Ale dla ludzi z "Jedynego nadmorskiego miast leżącego 100 km w głębi lądu" może być szczególnie interesująca.

2. Inanis

Niektórzy mogą pamiętać moją nieudaną rekrutację z czasów, gdy moja bytność na LI była jeszcze bardzo krótka... W ramach wyjaśnienia poza settingiem ta sesja nie będzie miała z tamtą wiele wspólnego.

Inanis - w dużym skrócie - to świat, do którego trafia wszystko, gdy jego czas przeminie. Ot, taka uniwersalna szuflada na wspomnienia. Nie należy ona do naszego wszechświata i nie podlega większości jego praw. Nie ma tam życia. Nie tyle, że nie wyewoluowało w tym miejscu - jest to świat w całym swoim jestestwie sprzeciwiający się czemuś takiemu jak życie. Myśl o życiu jest bluźnierstwem.

Mimo to, z nieznanego nikomu powodu (a może i w ogóle bez powodu) niektórzy ludzie i inne żywe istoty trafiają do Inanisa. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak to się dzieje, dlaczego i w po co. Jedno jest pewne - droga powrotu nie istnieje.

Ludzie z różnych światów, czasów, kultur - muszą walczyć o przetrwanie w tym niegościnnym świecie, błądząc wśród wszechobecnych Wspomnień i Snów.

Ta sesja zawierałaby elementy ekstremalnego survivalu. Ktoś mógłby powiedzieć, że w sesjach postapokaliptycznych postać musi zadbać o przetrwanie. Dla porównania - w takiej Neuroshimie mając rewolwer można być całkiem pewnym, że prędzej czy później znajdziemy do niego trochę naboi, a wiedząc gdzie szukać, nawet na pustyni znajdziemy jakąś jaszczurkę (być może trochę napromieniowaną) która będzie się nadawać na papu. W Inanisie znalezienie pasujących naboi graniczy z cudem, gdyż każdy przedmiot w Inanisie jest nietypowy i znalezienie drugiego takiego samego jest niemal niemożliwe. A pojawiające się wspomnienia i żywe istoty rozlokowywane są mniej-więcej losowo, więc mając pecha możemy nie natrafić na nic do jedzenia przez bardzo długi czas.

Oprócz tego, ta sesja w znacznej części opierałaby się na tworzeniu fabuły i przeżyciach bohaterów, więc jest to raczej zabawa dla tych, którzy lubią pisać długie posty i współtworzyć świat gry. Motywami przewodnimi w Inanisie są melancholia i szaleństwo. Przebywanie w tym świecie wypacza umysł każdej istoty, która się w nim znajdzie.

Z interesujących dla ewentualnych graczy rzeczy mogę dodać, że w Inanisie jest możliwość grania praktycznie dowolną istotą, jako że do Inanisa trafiają istoty z różnych światów - a losy części z nich potoczyły się zupełnie inaczej niż naszego. Jednak ze względów fabularnych zero magów, nie wykluczam natomiast naturalnych magicznych zdolności. Beholder - tak, elfi mag - nie.

3. Jednolinijkowy

Jest to moje podejście do zabawy w apokalipsę, którą znamy wszyscy z gier Anonima. Gracze wcielają się w zwykłych ludzi, którzy nagle orientują się, że w ich miasteczku zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Celem jest uciec bądź po prostu przetrwać jak nadłużej, gdy obok nas świat wali się w gruzy. Krótka sesja i krótkie odpisy, trochę oryginalnych pomysłów dla urozmaicenia formuły. Chyba nie trzeba dodawać wiele więcej.

4. Ostatni Bastion - Inna opowieść

Jest to sesja częściowo związana z z sesją Ostatni Bastion - Przygoda na Północy.

Jest to dość typowy świat fantasy, no, może poza tym, że w planetę w 70% pokrywa ląd, więc mimo dziesięciotysięcznej historii sporą jej część stanowią pustkowia. No i może poza tym, że wszystkie bestie poza nielicznymi magicznymi mutacjami są dość logicznymi efektami ewolucji.

W Ostatnim Bastionie świat gry (planeta) jest związana z drugim światem, Światem Demonów. W dużym skrócie, przypomina on gąbkę - jest ogromną siecią "rur" o średnicy wielu kilometrów. Nie ma w nim gwiazd - przepływ energii bierze się stąd, że węzły w których rozgałęziają się "rury" mają różne potencjały.

Demony zamieszkujące ten świat żywią się przepływającą energią. Każdy demon jest inny, choć niektóre są podobne ze względu na typ. Są wśród nich i istoty zbliżone do żywiołaków, i bestie, i istoty eteryczne, jak i też zupełnie dla nas niewyobrażalne. Na początku istnienia tego wszechświata, energia niektórych węzłów była tak ogromna, że pozwalała na utrzymywanie wyższych ilości wymiarów niż cztery, innych z kolei tak niska, że nie było w nich nawet 4 - tak więc łatwo sobie wyobrazić, jak dziwaczne mogą być niektóre demony - jednak w obecnych czasach większa część węzłów jest "zwyczajna" ze względu na wyrównywanie się poziomów energii.

Niektóre demony wiążą się z ludźmi ze świata, w którym dzieje się gra Ostatniego Bastionu: Przygody na Północy, a także innych światów. W ten sposób powstają Zaklinacze. Demony mają swój typ - czyli motyw, który jest sygnaturą mocy, jakich mogą udzielać Zaklinaczowi. Może być np. demon ognia, lodu bądź demon z motywem wilka pozwalający Zaklinaczowi na przemianą w wilkołaka.

"Rury" wszechświata demonów też mają swój motyw, jednak nie wiadomo, czy to one wpływają na motyw demonów które je zamieszkują, czy odwrotnie. I tak np. w jednej z "rur" może panować motyw pogorzeliska, a podróżnicy idąc przezeń szli by we mgle, wśród opadających czarno-szarych płatów popiołów, mijając ruiny nadpalonych domostw, spopielone ciała...

Czasem zaciera się granica pomiędzy światami - dzieje się to wtedy, gdy świat rzeczywisty ze światem demonów połączy motyw. Na przykład idąc przez zgliszcza spalonego miasta bohater mógłby się dostać do świata demonów, do opisanej przeze mnie przed chwilą "rury".

Przechodzimy do meritum - człowiek od zawsze spychał mniej istotne rasy na niezamieszkałe tereny, samemu zajmując te lepsze. Niektóre istoty, spychane w głąb potężnych lasów, przedostały się do Świata Demonów, gdzie zaczęły zakładać własne spokojne osady, nie musząc już uciekać przed ludźmi. Ten eksodus zgromadził spore ilości różnych ras, choć część ich ziomków nadal żyje w Kulistym Świecie.

Niektóre bowiem "rury" nadają się do podtrzymywania życia, jakie znamy z Ziemi. Jednak ciągły przepływ "magicznej" energii nie pozostał na nie bez wpływu - zaszły pewne magiczne mutacje. I tak niziołki stały się skrzatami, elfy leśnymi elfami, a ich konie centaurami - dziwnymi, nieprawdopodobnymi istotami, nie istniejącymi w Kulistym Świecie. Jednak nie przeszkadza im to w spokojnym życiu w Świecie Demonów.

Pewnego dnia na środku jednej z osad pojawia się znikąd kilku ludzi. Gracze wcielą się w nich, ale także w przedstawicieli innych ras, którzy razem utworzą drużynę mającą na celu sprawdzić, dlaczego ludzie pojawili się w tym miejscu, jak to się stało oraz... kto za tym stoi

Rozgrywka bardzo przypominałaby Ostatni Bastion: Przygoda na Północy.
 
Issander jest offline  
Stary 04-10-2012, 10:19   #2
 
Someirhle's Avatar
 
Reputacja: 298 Someirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skał
Zagłosowałem na jednolinijkowca, bo ze spokojnym sercem mogę powiedzieć, że starczy mi na niego i czasu i chęci.
Ale.
Gaia wyglada w sumie równie interesująco, szczególnie że położenie nacisu na walkę sprawia, że posty będą raczej krótkie, co mi odpowiada (popraw mnie jeśli się mylę). Przy dobrej rekrutce i niewielkich wymaganiach co do pitu-pitu w kp w sumie nawet wolałbym Gaię (bo typowe post-apo jest już trochę zgrane).
 
__________________
Cogito ergo argh...!
Someirhle jest offline  
Stary 04-10-2012, 12:19   #3
 
Issander's Avatar
 
Reputacja: 34 Issander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodze
Nigdy nie karam graczy za krótkie posty, nawet gdy sesja ma trochę inne założenia. Zakładam, że długość posta siłą rzeczy wyewoluuje do takiej, jaka graczom najbardziej odpowiada przy danej formule.

A co do pitu-pitu w KP to też nigdy nie przesadzam. Czasem mnie wręcz przeraża ilość tekstu jaką przyszli gracze są gotowi wystosować. Dla mnie karta postaci to suche informacje plus charakter i historia opisowo, ale przede wszystkim - zwięźle. Po to, żeby później można było do tego szybko wrócić i znaleźć to, co potrzebne... Z rozpisywaniem się lepiej jest poczekać aż się zacznie sesja
 
Issander jest offline  
Stary 04-10-2012, 16:37   #4
 
necron1501's Avatar
 
Reputacja: 30 necron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodzenecron1501 jest na bardzo dobrej drodze
Zgłaszam wstępne zainteresowanie numerkiem 2 i 4. Jeśli jednak Pinhead mnie przyjmie, zgłoszenie staje się nieważne.
 
necron1501 jest offline  
Stary 04-10-2012, 19:11   #5
 
Komiko's Avatar
 
Reputacja: 159 Komiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie cośKomiko ma w sobie coś
1.

W sumie ciekawe. Widać, że oglądałeś ostatnio film Final Fantasy Cośtam.

2.

Pomysł bardzo ciekawy, ale.

Cytat:
Ta sesja zawierałaby elementy ekstremalnego survivalu. Ktoś mógłby powiedzieć, że w sesjach postapokaliptycznych postać musi zadbać o przetrwanie. Dla porównania - w takiej Neuroshimie mając rewolwer można być całkiem pewnym, że prędzej czy później znajdziemy do niego trochę naboi, a wiedząc gdzie szukać, nawet na pustyni znajdziemy jakąś jaszczurkę (być może trochę napromieniowaną) która będzie się nadawać na papu. W Inanisie znalezienie pasujących naboi graniczy z cudem, gdyż każdy przedmiot w Inanisie jest nietypowy i znalezienie drugiego takiego samego jest niemal niemożliwe. A pojawiające się wspomnienia i żywe istoty rozlokowywane są mniej-więcej losowo, więc mając pecha możemy nie natrafić na nic do jedzenia przez bardzo długi czas.
Tym cytatem całkowicie zniechęciłeś potencjalnych graczy do podnoszenia z ziemi jakichkolwiek przedmiotów więc sesja nie wypali bo każda decyzja będzie w niej z góry beznadziejna.

3.

Jestem zdecydowanie na nie. Takie sesje na tym forum szerzą w kraju analfabetyzm, ba! Nawet w pewien sposób promują totalnych analfabetów.

4.

Spoko pomysł.
 
Komiko jest offline  
Stary 04-10-2012, 19:43   #6
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2791 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Cytat:
Napisał Komiko Zobacz post
Jestem zdecydowanie na nie. Takie sesje na tym forum szerzą w kraju analfabetyzm, ba! Nawet w pewien sposób promują totalnych analfabetów.
Jesteś aż tak (i nadal!) zły, że szybko odpadleś z J3? Czy może chodzi o to, że wbrew twoim tekstom (cośtam, że zombie w konwencji magicznego średniowiecza to tylko w świecie warhammer, a nic innego nie uda się) J4 był udany?
 
Anonim jest offline  
Stary 04-10-2012, 19:50   #7
 
Someirhle's Avatar
 
Reputacja: 298 Someirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skał
Umiejętność pisania krótko, sensownie i ciekawie to nie analfabetyzm, a napisać 15 stron których nikt z własnej woli (o przyjemności nie mówiąc) nie przeczyta to żadna chwała. Praktyka zaś wykazuje, że rzadko kiedy jednolinijkowce są rzeczywiście jednolinijkowe, nie licząc momentów gdy naprawdę niewiele jest do napisania.
 
__________________
Cogito ergo argh...!
Someirhle jest offline  
Stary 05-10-2012, 05:42   #8
 
Issander's Avatar
 
Reputacja: 34 Issander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodze
Cytat:
Tym cytatem całkowicie zniechęciłeś potencjalnych graczy do podnoszenia z ziemi jakichkolwiek przedmiotów więc sesja nie wypali bo każda decyzja będzie w niej z góry beznadziejna.
Nie rozumiem, co masz na myśli. W rzeczy samej, postacie w Inanisie mogą dojść do wniosku, że odkąd trafili do tego miejsca są w beznadziejnej sytuacji i robiąc cokolwiek jedynie przedłużają swoją agonię, bez widoków na normalne życie, szczęście (zapomniane słowo) czy powrót do ojczystego świata. Bo tak jest skonstruowany świat.

Tylko nie wiem, jaki to ma związek z przedmiotami. Jest wręcz odwrotnie, niż napisałeś - tym bardziej opłaca się podnosić wszystko, tylko trzeba wykombinować, jak tego czegoś użyć. Większość broni używanych w Inanisie to wytworzone na miejscu przedmioty, zrobione z zupełnie innych. Na przykład zaostrzony kij od miotły jako półwłócznia, żeliwna rura jako pałka itd. Bronie, które zostały stworzone jako bronie (typu miecze, pistolety) są niezwykle rzadkie.
 
Issander jest offline  
Stary 05-10-2012, 09:47   #9
Aro
 
Aro's Avatar
 
Reputacja: 2953 Aro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputacjęAro ma wspaniałą reputację
Do mnie najbardziej przemawia Inanis właśnie; ten pomysł wydaje się najciekawszy. Arcytrudny do poprowadzenia i zagrania, ale lubię wyzwania.
 
Aro jest offline  
Stary 05-10-2012, 13:22   #10
 
Issander's Avatar
 
Reputacja: 34 Issander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodze
Ja tam go uważam za najlepszy własny pomysł... Z tym, że potrzebowałbym ze 3 graczy naprawdę zaangażowanych i gotowych współbudować świat.
 
Issander jest offline  
Zamknięty Temat



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:44.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167