Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Sondy rekrutacyjne
Zarejestruj się Użytkownicy

Sondy rekrutacyjne W tym dziale możesz umieścić sondę na temat zbliżającej się rekrutacji, zasadności swoich pomysłów lub po prostu "zbadać rynek" pod kątem przyszłej sesji - zarówno z pozycji gracza jak i MG.


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 17-06-2017, 20:31   #1
 
Rebirth's Avatar
 
Reputacja: 670 Rebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwuRebirth jest godny podziwu
Zapomniana era - autorski post-apo fantasy

[media]http://www.youtube.com/watch?v=SsFphhhKvDo[/media]

Cytat:
Samotny wędrowiec sunął pośród szkieletów starych wież. Niczym wystające z ziemi kikuty, były pozostałościami dawnego, zapomnianego świata. Podobnie zresztą jak wszędobylskie zgliszcza i pokryta pyłem zgnilizna. Lekko porywisty wiatr rozwiewał siwe włosy pod kapturem, a ciągły deszcz moczył ciemną, zmarszczoną wiekiem cerę wędrowca. Szedł powoli, najwyraźniej jakby dla samej podróży, a być może czegoś szukał. Podpierał się długą sękatą laską, a jego bark dźwigał skórzaną torbę. Pośród wszechobecnych ruin okrytej mrokiem przeszłości, natrafić można było przeważnie na nic niewarte śmieci, a także skrawki nieprzydatnych materiałów, i być może nawet jakiś urządzeń o których niewielu w tym świecie miało jakiekolwiek pojęcie. A mimo to wędrowiec co jakiś czas przystawał i przegrzebywał glebę, jak gdyby próbował wydobyć z niej coś więcej. Szukanie w antycznych pozostałościach było zakazane, lecz tu gdzie przebywał wędrowiec panowała samowolka, gdyż teren ten wciąż nie należał do nikogo. Douczeni wiedzieli, że dawna ziemia miała w sobie coś więcej niźli bezużyteczne zgliszcza. Grzechy upadłej cywilizacji skrywały klucz do jej dawnej potęgi i wielu poświęcało swe życia na próbach odnalezienia choć szczątków tej zapomnianej historii. Twarz pokryta szarym kapturem długiego płaszcza emanowała skupieniem. Jej uwagę przykuł ułamany kawałek zielonej, chropowatej płytki pokrytej sadzą. Kucnowszy, ujął ją między dwa palce i dokładnie obejrzał z każdej strony. Miała nawet jakieś wydziergane wyjątkowo malutkim druczkiem napisy, z których niewiele zrozumiał. Jednakże wiedział, iż musiał być blisko tego czego szukał. Schował płytkę do torby i ruszył w dalszą wędrówkę.
W pewnym momencie wędrowiec natknął się na grupę zbieraczy. Byli to ubrani w proste, skórzane pancerze opryszki, którzy szukali antycznych materiałów i zakazanych artefaktów, by potem handlować nimi na czarnym rynku. Z reguły byli nastawieni agresywnie do każdego, kto nie należał do ich grupy. Tak też było i tym razem. Gdy jeden z nich dostrzegł wędrowca, od razu wyjął tasak i wydukał w jego stronę:
- Ej, spadówa stąd! To nasz teren, więc lepiej żeby cię tu nie było! Albo poczujesz własną krew na swojej szyi!
Wędrowiec przystanął w bezruchu i nic nie odpowiedział. Co oczywiście poirytowało rzezimieszka.
- Co nie słyszałeś? A może jesteś głuchy? Mam ci to wytłumaczyć bólem?
Ta agresja szybko przykuła uwagę pozostałych dwóch członków grupy zbieraczy. Jeden z nich był znacznie smuklejszej postury i jego ubiór wyróżniał się od pozostałej dwójki rozmaitymi dodatkami, takimi jak łańcuszki, drobne amulety i lniane talizmany. Choć jego oblicze skrywała maska, z głosu dało się stwierdzić że to kobieta, a ze sposobu wypowiedzi że mogła być ich przywódczynią. Odezwała się bowiem tonem dobitnym i rozkazującym.
- Wstrzymaj się kretynie - zrugała szybko agresora - To może być mag...
- Mag?! Tutaj?! Ehehe! A niby po co?
- Nikt inny nie zapuszczałby się w pojedynkę w te rejony. Acz może to po prostu głupiec. No więc, kim jesteś? Przedstaw się, albo dostaniesz łomot! - krzyknęła w stronę nieznajomego.
- Nie jestem waszym wrogiem - odparł wreszcie wędrowiec - I nie zamierzam wam niczego zabierać. Słyszałem, że znaleziono tu ruiny antycznego magazynu. I że można było tam znaleźć coś podobnego do... - wędrowiec zdjął torbę z ramienia i wyciągnął z niej zieloną płytkę, którą znalazł nieopodal - ... tego.
Troje zbieraczy skupiło swój wzrok na tajemniczym przedmiocie.
- Fiu fiu. Masz nosa do fajnych artefaktów - rzucił ten który jeszcze przed chwilą wygrażał.
- Szefowo. To chyba jest wiele warte... - nagle wyrwał się trzeci ze zbieraczy - Kiedyś jeden z handlarzy mówił, że te zielone płytki mają ukrytą informację o skarbach dawnego świata.
- Przykro mi, nie wiem gdzie można znaleźć więcej takich - rzekła przywódczyni - Niemniej, zaciekawiłeś mnie. Z chęcią potowarzyszyłabym ci. Więcej par oczu i par uzbrojonych rąk, to chyba dobra cena za nieco fantów z tego magazynu?
Wędrowiec schował płytkę z powrotem do torby.
- Z całym uszanowaniem, ale nie potrzeba mi nikogo.
- Ty cholero jedna, myślisz że możesz tak tu wpaść, pomachać skarbem i odejść? Mag nie mag, mam tu antymagiczny amulet i możesz mi naskoczyć! Mogłeś zostać w tej swojej przytulnej bibliotece, tam gdzie twoje miejsce! - wykrzyczał nagle agresywny opryszek, pokazujac dumnie na piersi ów argument za jego przewagą. A chwilę potem rzucił się z tasakiem na wędrowca. Chwila nie zdążyła jednak minąć, nim z dłoni zakapturzonego wystrzelił strumień białych iskier energii, który precyzyjnie uderzył napastnika w owy amulet, rozstrzaskując go w drobny mak i odrzucając przy okazji właściciela metr w tył.
- Niedawno w bibliotece przeczytałem zapiski o zapomnianym świecie. Była w nich wzmianka o tym, że upadła cywilizacja lubowała się w dziwnych specyfikach, które miały zapewniać im cudowne efekty zdrowotne. Nazywali to "homeopatią". Ale w gruncie rzeczy była to zwykła szarlataneria. Podobnie jak twój antymagiczny amulet.
- Jesteś magiem z Białej Akademii? - zapytała nieco zszokowana przywódczyni.
- O, a skąd to wiesz?
- Użyłeś magii bez inkatancji...
- Spostrzegawcza jesteś, a i douczona.
- Widziałam to kilka razy. Choć nigdy nie z tak bliska. Proszę, wybacz mi za moich nieco nadgorliwych towarzyszy - mówiąc to pochyliła nisko głowę.
- Nie ma problemu - odparł ze spokojem mag - Ja też przepraszam za najście. Dajcie znać, gdybyście natknęli się na więcej takich zielonych skrawków. Bo nie ukrywacie żadnego, prawda?
Pytanie to przeszyło kobietę niczym celna strzała w kręgosłup. Zachowała jednak fason i stanowczo odparła.
- Oczywiście że nie! Zbieramy tylko stare graty i ładne świecidełka. Wiesz, to co handlowcy lubią najczęściej kupować. Na tym mi zależało z tego magazynu oczywiście, a ci dwaj to idioci, którzy nie rozróżniliby osła od swojej matki.
- Eyeeeyeee - wyjęczał akurat jeden ze wspomnianych, próbując zebrać się z podłogi, choć wciąż był najwidoczniej oszołomiony od ataku magicznego.
Mag oczywiście wiedział że przywódczyni kłamała jak z nut. Nie było mu jednak teraz na rękę ezgekwowanie prawa.
- Dobrze, rozumiem. Nic tu po mnie. Żegnajcie więc - to mówiąc skinął głową na pożegnanie i ruszył w dalsze poszukiwania.
Po dobrej godzinie wędrowiec znalazł w końcu to czego szukał. Ruiny starego magazynu, u stóp którego leżał zniszczony napis, w języku antycznych. Większość nie znała tego języka, ale mag studiował go od dłuższego czasu. Napis głosił: "SPARC International". Mag wiedział, że magazyn skrywa tajemnice, mogące rozwiać mrok zapomnianej ery...
----

Tym wstępem chciałem wprowadzić Was w mój pomysł, który zrodził się dosłownie dzisiaj, a inspiracją może była trochę gra Horizon. Na ruinach starej, upadłej cywilizacji żyje zupełnie inny świat. Jest to świat magii i miecza, dość niespokojny i dopiero formujący się. Nieznający zaawansowanej technologii, a także niemający wiedzy dotyczącej poprzednich gospodarzy. Wiedzą, że cywlizacja upadła przez pychę i konflikty interesów, dlatego traktują pozostałości jako przestrogę. Krainy dopiero zaludniają się, tworząc nowe miasta, grody, które czasami łączą się w państwa. Jednakże wiele ze świata pozostaje nadal nieodkryte, tajemnicze, owiane różnymi pogłoskami i mitami, zwłaszcza za wielkimi wodami, które nękane są przez sztormy i mordercze burze (przez co transport drogą morską jest praktycznie niemożliwy). Wszędzie indziej niebo jest niemalże zawsze szare i pochmurne, a dni słoneczne traktowane są jak dar od bogów. By jednak świat mógł dalej żyć, magowie tworzą iglice energii życiowej, dzięki czemu brak słońca nie jest tak bolesny dla nowej cywilizacji.

Sesja byłaby dla 3-4 graczy, początkujących magów, którzy wyruszają w swoją pierwszą wyprawę po wiedzę. O tym jakie są rodzaje magii i które z ich szkół będą dostępne, dowiecie się na sesji. Oczywiście o ile w ogóle jest ktokolwiek na nią chętny. Sesja mocno storytellingowa. Dlatego zakładam temat tu, by poznać waszą opinię czy jest sens taką rekrutację tworzyć
 
__________________
Something is coming...

Ostatnio edytowane przez Rebirth : 17-06-2017 o 20:46.
Rebirth jest offline  
Zamknięty Temat



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:39.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166