![]() | ![]() |
| | #1 |
![]() | Jaka jest wasza opinia na temat II edycji WFRP? Każdy kto miał styczność z nowym podręcznikiem pewnie ma na jego temat jakąś opinię: negatywną, bądż pozytywną. Co się poprawiło, a co pogorszyło w stosunku do starszej edycji? Jakie zauważyliście błędy i niedoróbki nowego podręcznika? Ja osobiście uważam za dobre: zmianę początkowych cech poszczególnych ras - poprawiono elfy (już nie mają wypasionych statsów, ale mają nareszcie lepsze US od ludzi), zróżnicowanie broni, poprawienie punktów pancerza dla poszczególnych zbrój, zmianę kości obrażeń z K6 na K10, powiększenie liczby profesji, podział umiejętności (na umiejętności i zdolności), wprowadzenie nowych cech (Magia, Krzepa, Odporność), zwiększono ilość dokładnie opisanych bóstw. Na gorsze zmieniło się: broń jednoręczna zadaje tyle samo co dwuręczna, zmniejszono liczbę czarów, bestiariusz w podręczniku jest bardzo ubogi (niedługo wyjdzie polska wersja osobnego bestiariusza). Na razie tyle spostrzegłem, ale wraz z upływem czasu pewnie zauważę więcej. Piszcie o swoich spostrzeżeniach. Ja osobiście uważam nową wersję za trochę lepszą od starej. Cena może trochę odstraszać: za dwa razy cieńszą książkę (w porównaniu do starszej wersji) trzeba zapłacić 110 zł, ale prawdziwych fanatyków Warhammera to nie odstraszy. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #2 |
| Obsługa ![]() | II edycję uważam za konieczną i potrzebną. Wprowadza wiele nowych rozwiązań, któych brakowało. Zwiększenie obrażeń zniwelowało efekt nagiego krasnoluda i to dość skutecznie. Nowa magia jest SUPER. Nawet mimo małej liczby czarów - od czego ma się głowę. A bestiariusz uważam za bardzo dobre posunięcie. Bo przecież ile drużyna spotka centaurów, zoatów, demonów czy innych takich na swojej drodze? A chłopów, zielonych i skavenów? Od tego jest bestiariusz. Mam go i uważam, że jest świetny. Opis stosowny do wiedzy jaką posiadasz. Obecnie wgryzam się w "Old WOrld Armory" i jest dobre - wreszcie taki book do WFRP. Trzeba było tyle lat czekać. A co do podobnych obrażeń dla broni jedno- i dwuręcznych to nie jest tak do końca. Owszem, jedna kość, ale dwuręczna (przeważnie) ma cechę, że rzuca się dwa razy i wybiera lepszy wynik. O przerzut nietrudno a efekt murowany.
__________________ ...and the Dead shall walk the Earth once more _. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._ |
| | |
| | #3 |
![]() | Mam podręcznik od dwóch dni i jeszcze się nie znam go tak dobrze jak I edycji. Informacji odnośnie broni dwuręcznej musiałem niedoczytać, ponieważ przeglądałem księgę niezbyt dokładnie. W zasadzie można trochę zmodyfikować bestiariusz z I edycji i przystosować go do realiów II edycji i też będzie dobrze. |
| | |
| | #4 |
![]() | Prosto i krótko: Jest dobra |
| | |
| | #5 |
![]() | Nowy WFRP ma jedną poważną wadę. Mianowicie " Przez ostępy Drakwaldu" jest jedną wielką stratą papieru . Niby ma być wstępem dla początkujących , wprowadzeniem w realia, ale nie zmienia to faktu ,że jest opracowana na dość niskim poziomie ( moim zdaniem " kontrakt " był dużo lepiej dopracowany . Zresztą " kontrakt Oldlenhallera" znają prawie wszyscy , a tę nową to se raczej wszyscy darują ). W sumie jest to tylko zaczyn dla mistrza gry . Można było to zrobić lepiej . No i jeszcze po kilku sesjach odnoszę wrażenie , że magowie zbyt szybko rosną w siłę . w pierwszej edycji trzeba się było nieźle napocić aby osiągnąć choćby ten drugi poziom , a teraz to jakoś tak szybko leci i nawet nie zauważysz jak ci towarzysz ciśnie dwie kule w plecy a po za tym to chwała Sigmarowi |
| | |
| | #6 |
![]() | Ja o podręczniku niwiele powiem, bo mam to szczęście że mój MGk lubi się "babrać" w mechanice, a dla mnie zostaje "mięcho" Natomiast z magami to nie jest tak, bo teraz BARDZO łatwo o tragicznego w skutkach pecha w postaci 1 na kostce. Dopiero zaczęłam grać, przeszły ze 3-4 sesje a juz zdążyłam zarobić jakąś klątwę przez zły rzut i teraz inni gracze muszą mi grozić żebym magii użyła :/ |
| | |
| | #7 |
![]() | Ja również będę raczej treściwy, a to z uwagi na fakt, że mechaniki ani wszystkich nowinek jeszcze dobrze nei znam. Podręcznik widziałem, czytałem pobieżnie, a czego nie czytałem - przejrzałem. Już gdzieś o tym pisałem, ale bez dwóch zdań nie podoba mi się to, że: 1) są kolorowe obrazki i ogólnie jakoś tak kolorowo jest - a barwy, których użyto z mrocznymi niewiele mają wspólnego 2) zbyt wiele może nie tyle zaczerpnięto, ile... zbyt dużo podobieństw z DnD 3ed. widać; tak w nazewnictwie, jak i wartościach modyfikatorów czy rozwiązaniu walki; 3) komercyjne rozwiązanie, w podręczniku przewodnim zamieszczono tylko bardzo podstawowe informacje, a najciekawsze rzeczy zostawiono na dodatki (przykład: jest mroczna magia, ale elfiej magii już nie opisano, gdyż - bez wątpienia - znajdzie się ona w osobnym podręczniku dla magów... ciekawe, czy nazwią go "księga i krew", czy może wykażą się oryginalnością i zatytuują go "krew i księga" ?:P); Zdrugiej strony ciekawie rozwiązano magię oraz poziom mocy i rzuty na ów oraz rolę składników do zaklęć. Za to plus się należy. Pogramy zobaczymy... Morrowych snów....
__________________ My blade's made of hate My armor's from pride The storm fires of anger Rage within my heart |
| | |
| | #8 |
![]() | Otóż gdy po raz pierwszy dowiedziałem sie, iz wychodzi nowa edycja młotka prawie nie mogłem spać, mój pierwszy i najukochańszy sytem znowu na topie, jednak na moją radość szybko wylaną przysłowiowy "kubeł zimnej wody". I tak oto moj pierwszy, najlepszy Warhammer, będzie czymś zupełnie podobnym do najbardziej znienawidzonego przeze mnie systemu czyli DnD. Wszystko kapie wręcz komercją. Obrazki kolorowe, bo i takie się lepiej sprzedają. Mnóstwo dodatków, bo i takie przynoszą duzo kasy. I tak mozna wymieniać bez przerwy. Szkoda, iż twórcy zapomnieli o jednym najważniejszym elemencie. Coś dzięki czemu młotek był nie do przebicia, a taki DnD mógł tylko o tym pomarzyć. Tym czymś był - KLIMAT. Amen. Dla mnie nie wyszła nowa edycja. Jeżeli gram to cały czas na starym podręczniku.
__________________ "Duszę leczyć zmysłami, zmysły duszą" O. Wilde |
| | |
| | #9 |
![]() | Cóż, mogę tylko powiedzieć że zgadzam się z przedmówcą, KLIMAT w WFRP był świetny i niepowtarzalny. Nie widziałem drugiego podobnego systemu fantazy, choć były takie które próbowały nieudolnie go naśladować. WFRP II ed. nie widziałem w ogóle, za to w I ed. grałem przez dość długi czas namiętnie, choć ostatnio jakieś 7 lat temu. Co mnie jednak najbardziej ciekawi z II ed. to mechanika, bo ta z pierwszej to dla mnie obecnie najsłabsza część systemy. Jak na obecne czasy jest po prostu archaiczna, a te krasnoludy przyjmujące "na klate" ciosy mieczem, czy parujące "na hełmiki" półtonowe bloki skalne są śmieszne (choć kiedyś się pocinało zdrowo). Zastanawia mnie natomiast, czy nie dało by się pograć po prostu z nowymi rozwiązaniami mechanicznymi ??? Wszak klimat to coś, co tworzą Gracze i MG na sesji, a podręcznik wytycza jedynie kierunek.
__________________ And then... something happened. I let go. Lost in oblivion -- dark and silent, and complete. I found freedom. Losing all hope was freedom. |
| | |
| | #10 |
![]() | Oczywiście, że dałoby się. Moi znajomi wymyślili kiedyś sposób jak uniknąć sytuacji, gdy skrytobójca dziabie krasnoluda sztyletem w plecy w mrocznym zaułku i mu się sztylet łamie, bo krasnolud ma większe WT niż sztylet.... Rozdzielali całe WT pomiędzy części ciała, a tylko vs. czarom chyba było całkowite brane pod uwagę, czy jakoś tak Szkoda klimatu... Oj, szkoda...
__________________ My blade's made of hate My armor's from pride The storm fires of anger Rage within my heart |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Wasza ulubiona profeska... | Stalker | Systemy postapokaliptyczne | 17 | 07-06-2008 02:11 |
| Jaka szata? | Merlin222 | DL - Informacje wszelakie | 5 | 06-24-2008 18:37 |
| Jaka To Melodia. | Panda | Lastinn'owy hydepark | 27 | 08-02-2007 12:20 |
| Jaka to gra mocium panie? | Mira | Lastinn'owy hydepark | 145 | 06-30-2007 10:03 |