26-04-2014, 20:37 | #1 |
Reputacja: 1 | Wilkołaki wolne rozważania. Tak sobie czytałem nowego Wilkołaka i myślę że choć świat jest opisany spójnie, moce wilczków fajne, ale jakoś brakuje mi powiązania z naszym światem. Starego Wilkołaka nie czytałem nigdy, poza jakimiś nawiązaniami w innych podręcznikach old WoD i jednym opowiadaniem które było całkiem fajne. Właśnie w tym opowiadaniu były opisane konszachty wilkołaków z nazistami i ich przykre konsekwencje. Właśnie czegoś takiego szukam i wdzięczny byłbym za wszystkie nowe pomysły lub te opisane w starej wersji podręcznika.
__________________ "Kto się wcześniej z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera" - Mag Rincewind W orginale -"Early to rise, early to bed, makes a man healthy, wealthy and dead." Torchbearer dla opornych. Ostatnia edycja 29.05.2017. |
30-04-2014, 16:16 | #2 |
Banned Reputacja: 1 | Jak pamiętam to w starym Wilkołaku było tak samo nijako jak w nowym. O ile do wampira dorobiono całą otoczkę powiązań ze światem śmiertelnych o tyle do wilkołaka i maga tego brakowało. Szczerze to mnie drażniło nawet pseudo zamocowanie wilkołaków w świecie śmiertelnych, które sprowadzało się do miasto to pewnie coś w nim złe to sprawka żmija to zniszczyć... czyli "radosna wyrzynka". Sytuację ratowały opowiadania i fan fiction, ale tego było niewiele. Przyznaję, że ja stosowałem zawsze jedną zasadę. Skoro wilkołaki jeszcze istnieją to znaczy, że musiały się przystosować do obecnego świata (zresztą tak samo jak perzystosowują się dzikie zwierzęta do życia w terenach zurbanizowanych). Skoro się przystosowały to szukałem ról czy nisz, w których wilkołaki mogły by się odnaleźć. Pomijam oczywistości typu Gnatożuje czy Tubylcy Betonu, ale Fianna jako lider znanej kapeli, aktywista społeczny; Czerwony Szpon - członek gangu ulicznego czy Srebrny Kieł - naukowiec pracujący nad "zielonymi" technologiami... Również w jakichś badaczach tajemnic i mitów daje się bez problemu osadzić wilkołaka. Z ciekawszych pomysłów pamiętam też kapłana kościoła New Age (czy innego Zielonego Drzewa) stworzonego przez kumpla. Zaczynałem zawsze od stworzenia rzeczywistego świata - miejsca, w którym miała dziać się akcja; potem powstawali BNi, potem historia tego miejsca i dopiero na końcu cała warstwa "niematerialna". System niby strasznie kładzie nacisk na "duchowość", ale zupełnie nie mówi jak ją powiazać z rzeczywistym światem. |