Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Świat Mroku
Zarejestruj się Użytkownicy

Świat Mroku Świat Mroku


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-06-2007, 17:13   #1
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona nie jest za bardzo znany
Sabat i statsiarstwo

Już kilka razy, nie tylko na sesjach na forum spotkałam się z dość delikatnym problemem ewidentnego statsiarstwa, wynikającego z grania postaciami z Sabatu (dość ogólnie powiedziane)

Rzecz dotyczy Więzów Krwi. Często zdarza się, ze gracze wybierają właśnie postać z Sabatu, jakiegoś tajnego szpiega albo zwyczajnie odszczepieńca klanu Sabatu. Czasem zdarza się, że problem dotyczy też normalnego zwyczajnego Sabatnika w Sabacie... ale do rzeczy.

Wiadomo, że Sabtnicy są odporni na typowe dla Camarilli Więzy Krwi. Wynika to stąd, że od Przekształcenia przyzwyczajeni są do picia krwi Kainitów. Przez całe swoje życie gdzie tylko mogą odprawiają Rytuał Voulderie pijąc w nim cudzą krew. Właśnie dlatego Więzy Krwi osłabły powodując powstanie tak naprawdę innej więzi - Vinculum lub lojalności.

Cudownym zbiegiem okoliczności sprytni gracze łączą wszystko to co dobre w swoich postaciach a to co złe... pomijają. Pojawiają się takie absurdalne deklaracje jak: Nie biorę udziału w regularnych spotkaniach Sabatu, na których odprawia się rytuał picia krwi, bo:
1) jestem tajnym tajniakiem i nie mogę się ujawnić
2) jestem tajniakiem na wyjeździe
3) nie chodzę i już! bo nie jestem aż taki głupi aby chłeptać wampirzą krew i robić se więzi jakiekolwiek z wampirami!

Czyli: nie piję niczyjej krwi ale jak już mi się zdarzy to i tak to nie będzie działać, bo przecież jestem z sabatu i nie da się mnie związać krwią! A może prościej? Jestem z Sabatu, ale nie jestem z Sabatu!

Spotkaliście się może z takim problemem? Jak sobie radzić z takimi graczami?
 
Rhamona jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-06-2007, 13:37   #2
Bigos
 


Poziom Ostrzeżenia: (0%)
Ale, zaraz. Przecież założeniem Sabatu jest wolność. Robisz, co chcesz i tyle. I to jest jego siła. Tym się przecież kusi wampiry z Camarilli. Czyli jak masz chęć to idziesz na spotkanie a jak nie masz to nie idziesz i nikt ci nie może powiedzieć, że musisz. Z założenia nie ma tam przecież książąt i starszych i całej tej hierarchii. Nawet jak Prist chce coś od jakiegoś wampira to może, co najwyżej prosić
 

Ostatnio edytowane przez Bigos : 04-06-2007 o 13:40.
  Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-06-2007, 19:56   #3
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona nie jest za bardzo znany


No nie do końca, jak już jesteśmy przy tym problemie.
Wolnością owszem kuszą pariasów z Camarilli, ale tak naprawdę to sekta, która ostro trzyma wszystkich za ryja. Możesz sobie nie chodzić na Voulderie ale to wzbudza brak zaufania do ciebie a zaraz za tym jakieś chore podejrzenia. No i masz problemy.

Dla przykładu sabatnik za drobne przewinienia, może być ukarany karą zakazu brania udziału w Rytuale Voulderie przez jakiś czas. Jest to bardzo lekka kara, ale fakt, że to kara powinno dać do myślenia dla wszystkich graczy decydujących się na granie w sabat. Czemu w Sabacie to odbierane jest jako kara? Nikt się nie powinien cieszyć, że nie może pić krwi przez dwa miesiące i myśleć sobie: Super! Mam problem z głowy!
 
Rhamona jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-06-2007, 09:57   #4
Bigos
 


Poziom Ostrzeżenia: (0%)
Może faktycznie. Może chodzi o to, że traci grunt pod nogami. Więzi lojalności wobec danego typa spadają i koleś ma problem. Zaczyna powoli wypadać z Sabatu. Czyli jak? Wolność wolnością, ale jak się nie jednoczysz i nie robisz tego, co inni to wypad? Jakoś mi to nie gra.

Jest jeszcze inna sprawa. Co jeśli mam lojalność na 10 do typa a ten chce się mnie pozbyć i ja to wiem? Twierdzi, że działam wbrew sabatowi i organizuje Monomancję.
 
  Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-06-2007, 17:05   #5
 
Bortasz's Avatar
 
Reputacja: 1240 Bortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumnyBortasz ma z czego być dumny


Z tak moich rozmyślań. Sabat to ... Hmmm lepiej tak.. Sabat mi się nie podoba o to raz a dwa:

W Sabacie jest wolność, lecz spróbuj nie wykonać rozkazu kogoś stojącego wyżej to po tobie. Śmierć ostateczna. Kluczem by to zrozumieć jest słowo SEKTA! SABAT to wampirza SEKTA! Zerknijcie wiadomości o tym jak prowadzone są Sekty dla ludzi o praniu mózgu, trucie o niby wolności (Najczęściej seksualnej), która i tak sprowadza się do tego, że niewykonywanie poleceń stojących wyżej kończy się w najlepszym wypadku niemiło... Właśnie tak działa SABAT, to SEKTA! http://pl.wikipedia.org/wiki/Sekta Wolności jest tu tylko TEORIĄ i sloganem do werbowania. Priscus oczywiście oficjalnie cię może tylko poprosić (Jak ma dobry humor pewnie nawet do rzuci słowo „Proszę”) ale spróbuj się NIE zastosować do jego życzenia.
Co do głównego zagadnienia. To na takich graczy jest prosty sposób z tego, co się orientuje to jak Sabatnik nie bierze udziału w spotkaniach sabatu nie pije regularnie krwi swoich "przyjaciół" to zaufanie do niego maleje i tu jest klucz do załatwienia takiego gracza.
Prosta sytuacja jeżeli Gracz zostaje odwiedzony przez sabatników z swojej watahy a ci go "zapraszają" a ten odmawia pójścia na spotkanie spoko... Raz drugi trzeci No nie Bracia to nie SABATNIK tylko szpieg Camarilli! Już nie tylko nie powierzają mu sekretów i poważnych zadani(zaczęli tak postępować przy drugiej odmowie) teraz trzeba go zgładzić! Zna nasze tajemnice, wie gdzie są nasze schronienia. Musi umrzeć raz na zawsze.
W Sabacie niema miejsca dla nielojalnych, niema miejsca dla tych, którzy nie wierzą w jego ideały jedyne, co masz to zaufanie reszty watahy, ale nie wynika ono z twoich przekonani czy też z tego, kim, czym jesteś wynika ona z oddania SABATOWI. A to manifestujesz przez udział w rytuałach jak i przez działanie na rzecz sabatu, a przecież wykonanie prośby Priscusa jest działaniem na rzecz sabatu. SABAT to SEKTA. Jesteś z nami lub przeciw nam. Trzeciej opcji niema. To tyle ode mnie chętnie podyskutuje.
 
__________________
Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.— Cyceron
Mędrzec jest mędrcem tylko dlatego, że kocha. Zaś głupiec jest głupcem, bo wydaje mu się, że miłość zrozumiał.— Paulo Coelho

Ostatnio edytowane przez Bortasz : 08-06-2007 o 18:43.
Bortasz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-06-2007, 19:12   #6
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona nie jest za bardzo znany


Nie popadajmy w jakieś skrajności. Właściwie to co pisze Bortasz można uznać za zdanie spoza Sabatu, a już najpewniej z Camarilli. Pomijam cały wywód na temat sekty, bo przecież Camarilla to też jest sektą i z ogólnym znaczeniem sekty tak naprawdę ma tyle samo wspólnego co w Camarilli, nie w tym rzecz.

Rzecz w tym, że w Sabacie jako zwykły sabatnik cieszysz się, jak Biskup poprosi cię o cokolwiek. Odbierasz to jako wyraz zaufania do ciebie i lecisz na piesek z wywalonym ozorem aby tylko udobruchać pana. Oczywiście nie jesteś bezmózgowcem i potrafisz dedukować, że jeśli z Biskupem coś jest nie tak, to znaczy, że coś kręci na boku, ma jakieś interesy niezgodne z doktrynami Sabatu, to fakt wykonasz jego polecenie ale bacznie przyglądając się i infiltrując interesy Biskupa. Jeśli na coś natrafisz, z radością pobiegniesz jeszcze wyżej aby wydać ZDRAJCĘ. Właśnie dlatego Sabat jest taki potężny. Tam każdy patrzy każdemu na pazury. Praktycznie wszystko rozchodzi się o lojalność, zaufanie i działania dla dobra Sabatu i ogółu.

Jeśli jest tak jak w podanym przez Bigosa przykładzie, to wszystko zależy od tego czy jestem lojalna w stosunku do sabatu, czy nie. Jeśli mam Vinculum na 10 do gościa, który wyzywa mnie na Monomancję i absolutnie nie mam sobie nic do zarzucenia to wszystko jest okej. Można być do kogoś bardzo lojalny ale to nie ogłupia nikogo, nie sprawia, że ślepo się mu ufa i zrobiłoby się dla tego kogoś absolutnie wszystko. Gdyby tak było Lasombra to byłyby tylko nędzne robaczki w porównaniu z Ventrue, a jednak jest odwrotnie.

Lojalność podnosi tak naprawdę poprzeczkę wysoko w organizacji i samodyscypliny sekty. W porównaniu z Sabatem, w Camarilli jest totalny burdel i brak kontroli.

Ale też nie można powiedzieć, że w Sabacie nie da się niczego zrobić. Owszem da się i to wiele, ważne aby wampir, który chce coś zrobił, wierzył, że działa na korzyść Sabatu, że chce zrobić coś dobrego dla wszystkich. Jeśli potrafi w ten sposób wszystkim to przedstawić z radością cała sekta pójdzie za nim. Przy okazji tego szczytnego celu owy wampir zrobi to co naprawdę chciał i tak właśnie to działa.

Gracze mają wielki problem w takim właśnie odbieraniu Sabatu. Widzą Sabat oczami Camarilli i ciężko im złamać ten stereotyp. Fakt jest taki, że grając w Sabat musisz zacząć myśleć o Wampirze trochę inaczej.
W Camarilli każdy każdego kopie w tyłek i grając czujesz, że musisz trzymać własną stronę, nikomu nie możesz zaufać. W Sabacie musisz czuć, że masz poparcie swojej sfory, masz kumpli, którzy zrobią dla ciebie wszystko, bo wiedzą, że ty dla nich też zrobisz wszystko. Problem zaczyna się gdy chcesz zrobić coś dla siebie. Masz świadomość, że chcesz coś osiągnąć ale nie możesz nikogo zdradzić. Zaczynasz walczyć ze sobą i swoją lojalnością aby przełamać więzi Vinculum i osiągnąć swój cel.

Aby w sesji nie pojawiały się takie bagi jak w temacie, jest tylko jedno wyjście - czytać podręcznik. Ale nie czytać go ot tak, tylko starać się zrozumieć co tam jest napisane. Rozmawiać z ludźmi na ten temat, wymieniać się spostrzeżeniami, odczuciami, przemyśleniami i fantazjami. Stawiać sobie zapytania i starać się znaleźć rozwiązanie właśnie w podręczniku.
 
Rhamona jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-06-2007, 09:54   #7
 
Wernachien's Avatar
 
Reputacja: 32 Wernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodze


Sabat jest jedną zwartą grupą połączoną więzami, jakich nie ma nigdzie indziej. I rację ma w pewien sposób Bortasz mówiący o tym, ze Sabat to sekta. Robi wampirom gruntowną przebudowę psychiki a swoich członków wiąże rytuałami - w tym wypadku Vaulderie.

Jeśli się wyłamiesz - czeka cię śmierć.
Jeśli okażesz słabość - czeka cię śmierć.

To mimo wszystko tworzy presję psychiczną i zmusza do zacieśniania więzów z własną Sforą. Prawda jest jednak taka, że wampir, którego krew wczoraj piłeś, dziś może wylądować na Krwawej Uczcie jako danie główne. I co wtedy? Zero dyskomfortu? Przecież jesteś gotowy oddać za niego życie!

Wiadomo - wygrywają więzy ze Sforą jako, ze te są zasadniczo silniejsze. Poza tym świadomość konsekwencji płynących z niewykonania rozkazu, ale zawsze może znaleźć się delikwent, który swoją krew doda do kielkicha a sam wypluje łyk gdzieś pokątnie.

Według mnie nie można stosować uogólnień: jak Sabatnik to leci jak posłuszny piesek do Biskupa, czy bezkrytycznie tworzy Vinculum z każdym innym napotkanym sabatnikiem. Rhamono, sama powiedziałaś - sabatnicy mają mózgi, ale mają też coś takiego jak godność (karą jest też poniżenie przed sektą). Członkowie Sabatu są na ogół bezwzględni, ale to nie oznacza, że nie mają jakichkolwiek uczuć - tez czują swoisty strach, też czują radość, też czują bliskość i oddanie. Skądś biorą się Sabatnicy-spiskowcy, Sabatnicy-zdrajcy, Sabatnicy-tchórze.
 
Wernachien jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-06-2007, 11:23   #8
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona nie jest za bardzo znany


Cytat:
Skądś biorą się Sabatnicy-spiskowcy, Sabatnicy-zdrajcy, Sabatnicy-tchórze.
Hehe. Skądś się biorą i wiadomo jak kończą :P

Widzisz, właśnie trzeba tworzyć uogólnienia aby wiedzieć jak daleko posunęliśmy się w stworzonej postaci. Są granice, których notoryczne przekraczanie staje się po prostu żenujące.
Więc - Sabatnik odpowie na każde wezwanie swojego Kapłana, Paladyna, Biskupa, Arcybiskupa etc. Stawi się na każdym Rytuale, chyba, że ma dobrą wymówkę. Choć nie do końca orientuje się co Wernachien miała na myśli mówiąc "bezkrytycznie", powiem, że TAK - Sabatnik będzie bezkrytycznie wiązał się więziami Vinculum z innymi Sabatnikami. Skorzysta z każdej okazji aby zacieśniać więzi Sabatu. Powiem więcej, gdyby tak nie robił, były bezkrytyczny dla siebie.

Zasada jest taka - jeśli nie pijesz krwi innych, oni nie piją twojej. A jeśli nie piją twojej krwi, nie mają do ciebie zaufania (chyba już to gdzieś pisałam). A sytuacje gdzie ktoś wypluwa czyjąś krew podczas Rytuału, są tak żenujące, że po prostu brak mi słów...

Jeśli delikwent wyląduje na Krwawej Uczcie jako danie główne... w sumie wątpie w to, są inne, lepsze kary niż picie jego krwi na Krwawej Uczcie... no ale jeśli, to przecież każdy wampir tłumaczy to sobie w ten sposób, że owy delikwent zasłużył na to i musi ponieść karę, bo coś przewinił. To jest też nauczka dla każdego, podnosi się morale sabatu w danym mieście.

Apropo uczuć - Wernachien zważ na to, że wiele ścieżek Oświecenia mówi, że nie wolno okazywać ludzkich emocji. Właściwie, to nie znalazłam żadnej, która opiera się na uczuciać ludzkich.

Cytat:
To mimo wszystko tworzy presję psychiczną i zmusza do zacieśniania więzów z własną Sforą.
Kolejny raz - zdanie wprost z Camarilli. W Sabacie nie ma presji psychicznej, która zmusza do zacieśniania więzów z kimkolwiek. Nie pojmujecie wciąż tego, że Sabatnik nie odbiera tego tak. On się cieszy, że jest w Sabacie, on się cieszy ze swojej sytuacji, jest dumny z tego, że należy do Sabatu, zrobi wszystko sam z siebie dla dobra sekty. I ma racje. To nie jest tak jak powszechnie uznaje się w sektach, że ludziom robią z mózgu wodę. Tak naprawdę w metodach sabatu jest wiele racji. Chociażby w przekonaniach o starych wampirach. Fakt, że w istocie to oni rządzą całym sabatem, ale z punktu widzenia tego zwykłego sabatnika to bardzo dobre podejście.
Ogólnie Sabat widzi swą siłę w młodych wampirach, to im daje najwięcej szans na rozwój. Przez to Sabat jako system, jest bardzo grywalny i bardzo przyjemny w graniu. Trzeba tylko niestety zapoznać się z tym zupełnie innym podejściem do Wampira: Maskarady.
 

Ostatnio edytowane przez Rhamona : 09-06-2007 o 11:28.
Rhamona jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-06-2007, 12:28   #9
 
Wernachien's Avatar
 
Reputacja: 32 Wernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodzeWernachien jest na bardzo dobrej drodze


Rhamono, wyrwałaś moje słowa z kontekstu. Jeśli piszę o Sabatnikach, którzy wyłamują się ze schematu to tak rozpatruj moje słowa a nie przenosisz to z powrotem w schemat :P

"Bezkrytycznie"? Picie krwi wampirów o których nic nie wiemy i nie mamy żadnych informacji jest właśnie bezkrytyczne. Nie mając pojęcia o tym, czy dany wampir przypadkiem nie został wypędzony przez swoją sforę, czy nie okazała się zdającą... przykłady można mnożyć w nieskończoność. Co innego gdy wchodzi się na teren innej sfory.

Cytat:
A sytuacje gdzie ktoś wypluwa czyjąś krew podczas Rytuału, są tak żenujące, że po prostu brak mi słów
To jest kolejny przykład, który wyrwałaś z kontekstu. Słabe jednostki, wyłamujące się z Sabatu lub knujące MOGA tak robić. Bądz zażenowana, ale zupełnie możliwe - to bardzo prosta droga by mieć wielu sprzymierzeńców do własnych celów. Eliminowanie możliwości takich zachowań jest właśnie uogólnieniem, którego nie powinno się wprowadzać.

Cytat:
Apropo uczuć - Wernachien zważ na to, że wiele ścieżek Oświecenia mówi, że nie wolno okazywać ludzkich emocji. Właściwie, to nie znalazłam żadnej, która opiera się na uczuciać ludzkich.
Zacznijmy od tego, że ja nie mówiłam o stricte ludzkich emocjach. Takie uczucia jak strach są naturalne dla każdego zwierzęcia - dla Wampira też. Strach przed ogniem, radość z polowania, czy zabijania ludzi - Wampiry odczuwają te emocje i nawet jeśli ścieżka zabrania ich okazywać, to oni je czują.

Cytat:
Jeśli delikwent wyląduje na Krwawej Uczcie jako danie główne... w sumie wątpie w to, są inne, lepsze kary niż picie jego krwi na Krwawej Uczcie... no ale jeśli, to przecież każdy wampir tłumaczy to sobie w ten sposób, że owy delikwent zasłużył na to i musi ponieść karę, bo coś przewinił. To jest też nauczka dla każdego, podnosi się morale sabatu w danym mieście.
Krwawa Uczta jest standardową kara za okazanie tchórzostwa (tabelka), a to, że są inne kary? Z pewnością. Jeśli jednak przyjmować zasadę "Vaulderie tworzy niezwykłe więzy krwi" to nawet świadomość zdrady nie jest satysfakcjonującym uzasadnieniem, by osobę za którą oddalibyśmy życie posłać bez wahania na śmierć. Vinculum w końcu działa nieprzerwanie, niezależnie od woli i tego co dzieje się wokół. Na tym polega jego siła.

Cytat:
Kolejny raz - zdanie wprost z Camarilli. W Sabacie nie ma presji psychicznej, która zmusza do zacieśniania więzów z kimkolwiek. Nie pojmujecie wciąż tego, że Sabatnik nie odbiera tego tak. (...) To nie jest tak jak powszechnie uznaje się w sektach, że ludziom robią z mózgu wodę.
Edit: nie mówiłam, ze presja psychiczna zmusza do zacieśniania więzów. Powiedziałam, ze świadomość kary za wyłamanie się czy tchórzostwo zmusza do zacieśniania więzów. N-ty już raz wyrywasz moje słowa z kontekstu... Rzeczywiście temu poglądowi może być bliżej do Camarilli, ale przecież nie zaprzeczysz, ze metody sabatu całkowicie przebudowują psychikę Wampira (o robieniu wody z mózgu nic nie mówiłam, Rhamono).
Nie mów mi jednak, że presja psychiczna nie istnieje - gdy wampirowi powierza się istotne zadanie, to ów wampir ma świadomość tego, że jak coś schrzani, to poniesie surowe i mało przyjemne konsekwencje. Jasne, radość, duma itp też są, ale poczucie odpowiedzialności też, a to rodzi presję.
 

Ostatnio edytowane przez Wernachien : 09-06-2007 o 22:57.
Wernachien jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-06-2007, 12:01   #10
 
Marcys's Avatar
 
Reputacja: 19 Marcys nie jest za bardzo znanyMarcys nie jest za bardzo znanyMarcys nie jest za bardzo znanyMarcys nie jest za bardzo znanyMarcys nie jest za bardzo znanyMarcys nie jest za bardzo znany


Huh, Rhamono, przestawiasz skrajny pogląd.

Vaulderie [ czemu przez niektórych pisane jako Voulderie? literówka?] jest cotygodniowym rytuałem odprawiamym przez Sforę. Tworzy to więzi w takowej i sprawia, że jej członkowie, zazwyczaj coś pomiędzy 3 a 15 sztuk, są sobie bezgranicznie lojalni. Vaulderie to rytuał dla Sfory, dla pojedynczej komórki Sabatu! I takich komórek jest dużo.

Teraz, nawet jeżeli pojedyncza Sfora jest lojalna wobec siebie, *nic* poza lojalnością do Sabatu nie zmusza jej do szanowania innych Sfor. Ale przecież wiadomo, że grupa Brujahów Antitribu z kałasznikowami na motorach wzbudzi tylko grymas obrzydzenia na twarzy intryganckiego Lasombry, albo pełny politowania uśmiech potężnego Tzimisca. Sabat nie jest monolitem! Są w nim konflikty wewnętrzne, współzawodniczące ze sobą Sfory o uwage Arcybiskupa[która, jak sama Rhamono wspomniałaś jest dla sabatniów szalenie istotna], walki o stanowiska, które tylko ja, na chwałę sabatu, moge objąć, żeby miało to ręcę i nogi, bądź też zwyczajne animozje, bo przecież Vaulderie nie odprawia się z każdym.

Nie zaprzeczam, że Sabat jest daleko bardziej zgrany niż Camarilla, ale nie ma w Świecie Mroku grupy, która byłaby monolitem. Giovanni, którym było do tego chyba najblizej, w ciągu kilku nocy wybili dwa klany [Kapadocjanie, Lamie], a przecież to tylko weneccy kupcy-nekromanci. Nie chce sobie wyobrażać co by było, gdyby Sabat, składający się z daleko większej ilości wampirów był równie jednomyślny.


Ponad to, bycie Sabatnikiem nie uodparnia Cie na Więzi Krwii. Za to aktywne Vinculum tak. Jeżeli Sfora co tydzień nie odprawia Vaulderie, to jej członków można związać normalnie krwią, jak prawie każdą inną istote świata mroku. Oczywiście, Vaulderie ma moc przełamywania takich więzów, ale musi zostać odprawiona w specyficzny sposób [ osusza się wampira z krwii i napełnia krwią z rytuału].

I nie rozumiem Rhamono czemu jakiś gracz miałby nie chcieć być szpiegiem w Sabacie. Jeżeli byłby to jakiś wyłamujący się Tzimisce z wizją, to czemu przed każdym Vaulderie nie mógł sobie zniekształceniem przylepiać worka na krew w przełyku? Albo, tak jak Wernachien, wypluwać? Owszem, komuś kto w założeniu jest lojalny Sabatowi nie przychodzi to do głowy, ale założenie, że *każdy* członek Sabatu jest lojalistą jest....hmm...po angielski powiedziałbym far fetched.

Należy też rozgraniczyć dwa rodzaje Sabatu:
- Sabat Głupi

Motory, piły tarczowe, napalm, kałasznikowy, jedźimy i rozwalamy wszystko co się rusza w przede wszystkim chędorzoną Camarille, która jest głupia bo...ee....bo jest głupia! *BLAM*

- Sabat Myślący

Grupa Kainitów, która rzeczywiście myśli o tym jak możliwie szybko usadzić Przedpotopowców/Matuzalemów etc. żeby do Gehenny nie doszło. Camarilla nie jest dla Sabatu zła bo jest zła, tylko dlatego, że nie pozwala Sabatowi działać jego metodami i nie widzi zagrożenia w mitycznej Gehennie.


Co do statsiarstwa, ponieważ pijesz bezpośrednio do mnie, Rhamono, odpowiem tak:
Wszystko zależy od sytuacji. Jeżeli grałbym w swojej Sforze, nawet bym się nie zawahał. Jeżeli nie gram w swojej sforze, tylko z jakimiś przypadkowymi wampirami, które nawet nie mam do końca pewności czy rzeczywiście są Sabatnikami[ bo tylko głupiec wiązał by się z wrogiem]. Co więcej wiązanie się z osobami, które wg. mnie powinny być martwe to szczyt głupoty.

Jeszcze raz, wszystko zależy od sytuacji. A granie tajniakami z Sabatu wynika tylko i wyłącznie z tego, że większość MG prowadzi Camarille, a bez dobrej organizacji cotygodniowe zrywanie się na Vaulderie może być zabójcze. Jeżeli Arcybiskup jest pewien co do Kainity, może go przecież wysłać i odciąć się od niego, dla bezpieczeństwa istotnego zadania. Bo przecież wszyscy Sabatnicy są wobec siebie lojalni, nieprawdaż, Rhamono?
 
__________________
Death to all who oppose...Aww, look, a bunny ! xD
Marcys jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:42.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166