Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Świat Mroku
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Świat Mroku Świat Mroku


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-26-2006, 12:02   #11
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 3 Lhianann wkrótce będzie znany
$: 82 357
Zdecydowanie z tych dwóch wybieram krwawą bestię.

Nigdy nia miałam postaci nawet aspirującej do bycia romantykiem.
Może z tego powodu,że praktycznie nigdy nie wybieralam tez czlowieczeństwa dla swoich Kainitow.

A już chyba dziwną kwestią byłoby oczekiwanie po Gangrelu, czy Tru Brujahu, aby był romantykiem...<a to moje dwaj naj klany>.

Romantyzm według mnie jest zupelnie czymś nie trafionym w wypadku wampirów,
bo weżmy pod uwage taką kwestię.

Tak, Kainita może mieć ludzkich przyjaciól, może nawet kogoś kochać, ale co zrobi w momencie, gdy ogarnie go czysty głód?
Będzie zabijać dla krwii bez opamietania, bez zwazania czyją krew pije...

Cóż w tym momencie zostaje z naszego roamntyka targanego przez koszmarny głów Besti?

Chociaż szczerze mówiąc najcześciej gram postaciami jakie nie są ani krwawa bestią ani romantykiem.

Najczęsciej gram obserwatorami i sędziami.

A zestaw cech charakteru jaki biore jest zawsze taki, że zazwyczaj wychodzi coś interesującego.

(scieżka honoru/lilith rulez...)
 
__________________
Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay...
Lhianann jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 08-02-2006, 17:39   #12
 
Solfelin's Avatar
 
Reputacja: 3 Solfelin ma wyłączoną reputację
$: 73 748
Bohater romantyczny.

Krwawa bestia? Cóż za osiągnięcie, według mnie całkowicie nie do odegrania. Czysty głód naprawdę musiałby być zniewoleniem postaci tak wielkim, że nie można byłoby przypatrzeć się życiu, które trwa przez wieki.

Patrzyć na życie, widzieć w nim coś, co się tli, co wciąż żyje i odżywa.
To romantyzm.

Pozdrawiam.

PS Też lubię Harmoniuszy. Jednak coś bardziej ciągnie mnie do Camarilli.
 
Solfelin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12-18-2006, 13:53   #13
 
*JOAN*'s Avatar
 
Reputacja: 0 *JOAN* ma wyłączoną reputację
$: 817
To wszystko zależy od koncepcji postaci - do koncepcji romantyka nie wiadomo dlaczego pasuje mi Toreador i Tzimisce, ale Tzimisce Old Clan. Krwawą bestię nie jest trudno odgrywać, a ponadto przyznam, że postać nabiera o wiele ciekawszego charakteru przezywając wewnętrzne rozterki
 
__________________
Może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie
Może lepiej się łudzić, że Bóg jest jednym z ludzi
Może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie
Łatwiej karmić się prawdą, że On jest - tylko zasnął

***
Dakishimetainoni Freya
*JOAN* jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-08-2007, 08:03   #14
 
Junior's Avatar
 
Reputacja: 3 Junior wkrótce będzie znany
$: 33 716
Z ciekawości przyjrzałem się toczonej dyskusji. Z miejsca przyznaje się: nic nie zrozumiałem. Chyba w ogóle nie pojmuje o czym mówiliście. Jednak jako osoba z natury ciekawska, spróbuję dopytać i może czegoś się dowiem.

Pierwszym czynnikiem który wzbudził moje niezrozumienie jest postawienie tematu. A dokładnie użycie słówka "czy". Jak mniemam mowa tu tak trochę o wampirze niepohamowanej bestii oraz o wampierzu uczuciowym, pełnym wewnętrznej głębi, refleksji i takich tam bzdur. I dlatego słówko "czy" trochę mi nie pasuje. Bo te zjawiska które opisujecie nie są zjawiskami spolaryzowanymi. To nie jest tak że dany byt jest albo uczuciowy albo fizjologiczny. Dany byt jest określany na pewnej skali, po której może swobodnie się przemieszczać. Trochę bardziej bestia, trochę mniej uczuciowy - choć to też w danym kontekście.
Chwilami zdaje mi się że jest jeszcze gorzej. Bo dany byt jest określany tak naprawdę na co najmniej dwuwymiarowej (na więcej wymiarów nie starcza mi wyobraźni) skali. W danym aspekcie jest bestią, a w innej jest uczuciowy. I myślę że tyczy się to nie tylko wampira, ale każdej istoty myślącej. Mam kolegę który jest urodzonym filozofem. Mówi i mówi. Co więcej myśli przy tej okazji. Jest pełen wzniosłych uczuć, refleksji, kocha innych. Ale kiedy je robi to paskudnie. Niczym bestia. Trywialny przykład? Ok. Weźmy inne. Istnieje takie piękne określenie - latentny. Ludzie mają pewien potencjał latentny. To znaczy ukryty, nie ujawniony. Bardzo kulturalny mężczyzna z klasą, może być latentnym gwałcicielem. Gorzej! Miły chłopak o przecudownej powierzchowności może być "pod spodem" miłośnikiem bólu, agresji i dominacji (nie koniecznie chodzi o seks).
Czemu o tym piszę? Dlatego że chcę mocno podkreślić że próby spolaryzowanej oceny bestia- romantyzm, są zwyczajnie naiwne.

Jedna rzecz jeszcze mnie zafrapowała i wprowadziła w niezrozumienie:


Cytat:
Napisał Solfelin
Czemu z natury wampir jest romantyczny? Jest samotny, jest drapieżnikiem. Zawsze. Ponieważ ma Braci i Siostry, których instynkty w każdej chwili mogą sprawić, że go zabiją. Dlatego musi uważać. Dlatego jest samotny i jest drapieżnikiem.

I właśnie dlatego jest romantyczny. Samotność daje w kość, w towarzystwie nie jest lepiej. Ani ludzi, ani wampirów.
Nie rozumiem. Proszę o wytłumaczenie. Błagam. Co ma samotność, drapieżność i odosobnienie z romantyzmem? Wydaje mi się że więcej niż nic. Wydaje mi się że są to cechy PRZECIWNE romantyzmowi. Więc?

Pozdrawiam
Mariusz
 
Junior jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-08-2007, 09:20   #15
 
Vienu Racadi's Avatar
 
Reputacja: 2 Vienu Racadi jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 345
Cytat:
Napisał Junior
Jedna rzecz jeszcze mnie zafrapowała i wprowadziła w niezrozumienie:


Cytat:
Napisał Solfelin
Czemu z natury wampir jest romantyczny? Jest samotny, jest drapieżnikiem. Zawsze. Ponieważ ma Braci i Siostry, których instynkty w każdej chwili mogą sprawić, że go zabiją. Dlatego musi uważać. Dlatego jest samotny i jest drapieżnikiem.

I właśnie dlatego jest romantyczny. Samotność daje w kość, w towarzystwie nie jest lepiej. Ani ludzi, ani wampirów.
Nie rozumiem. Proszę o wytłumaczenie. Błagam. Co ma samotność, drapieżność i odosobnienie z romantyzmem? Wydaje mi się że więcej niż nic. Wydaje mi się że są to cechy PRZECIWNE romantyzmowi. Więc?
W moim odczuciu to też nie są cechy - jak to wcześniej ująłeś w odniesieniu do innych - spolaryzowane, natomiast wiele wskazuje na to, że jakaś korelacja pomiędzy nimi zachodzi. Bo jeśli dobrze pamiętam założenia romantyzmu, to jest tam mowa - między innymi - o koncentrowaniu się na uczuciach jednostki. A skoro zgodnie z tą ideą skupiamy się na wewnętrznych stanach emocjonalnych, to jest to raczej niezły grunt do wykształcenia w sobie postawy emocjonalnego introwertyka. Dalej, sprzyja to pogłębianiu się poczucia samotności i odosobnienia. Chociaż nie bardzo wiem, jak ma się do tego drapieżność. Chyba nijak. Na drapieżność ma wpływ raczej zdolność samokontroli. Im wyższa, tym drapieżność jest mniejsza i na odwrót.
 
__________________
"Tym, co łączy nas na najbardziej podstawowym poziomie, jest to, że wszyscy jesteśmy mieszkańcami tej planety. Wszyscy oddychamy tym samym powietrzem. Wszyscy troszczymy się o przyszłość naszych dzieci. I wszyscy jesteśmy śmiertelni" - John F. Kennedy.
Vienu Racadi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-09-2007, 10:37   #16
Cep
Banned
 
Reputacja: 0 Cep jest na bardzo dobrej drodze
$: 18 678
Powyższe dwa posty poddały sens dyskusji w wątpliwość ale wydaje mi się ,że szeroko rozumiany romantyzm (nie wdając się w podręcznikowe definicje) można dowolnie łączyć z tzw. 'krwawą bestią'. Dlaczego? Prosty przykład:

Jest piękna, bezchmurna noc, księżyc w pełni. Ubrany w drogi gajer wampir siedzi na tarasie swojej willi, wpatrzony w blask księżyca blablabla - ważne ,że zachwyca się nocą i głęboko przeżywa każdy drobny detal taki jak gra cieni etc. Zaczyna grać klasyczna muzyka, w tym momencie jego ghul przyprowadza mu piękną, choć trochę przerażoną, kobietę w eleganckiej sukni wieczorowej. Para zaczyna tańczyć w świetle księżyca, wampir prowadzi, całkowicie dominując partnerkę. Scena jest piękna, nacechowana głęboką emocją etc.

Pod koniec tańca wampir składa ostatni pocałunek uznania na szyję kobiety i osusza ją do cna. Trup pada na drogocenną terakotę tarasu a ghul usłużnie, niemalże błyskawicznie usuwa truchło i po kilku minutach, w piwnicy willi, wrzuca je do pieca, razem z innymi.

Oczywiście wampir ma bardzo emocjonalny stosunek do świata, głęboko przeżywa piękną noc, elegancki taniec i dobrego, choć trochę krwawego drinka. To wszystko komponuje się w idealną całość i nasz bohater pada w ekstazie na sofę.

Pytanie: jest romantykiem czy nie? W moim odczuciu tak! Krwawa bestia? Jeśli rozumieć to przez mordercę ludzi to jasne, zabił ich już setki. Czy przeszkadza mu to w głębokim delektowaniu się własnymi emocjami i pięknem świata zewnętrznego? Nie.

W rozumieniu zachodniej moralności może mieć niskie człowieczeństwo - i co z tego? To tylko wymysł współczesnej cywilizacji który nie neguje głębi emocjonalnej jednostki.
 
Cep jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-13-2007, 17:40   #17
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 4 Midnight wkrótce będzie znanyMidnight wkrótce będzie znany
$: 136 633
Cep to byl cudowny przyklad osobiscie uwazam ze wampir to postac romantyczna. mrok nocy, wieczna klatwa, wspomnienie minionych wiekow polaczone z tysiacem ofiar ktore musialy zginac. nic tylko czysty mroczny romantyzm na punkcie ktorego mam obsesje. ahhh
 
__________________
Pelna niedyspozycja na forum.
Midnight jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-14-2007, 17:06   #18
 
Malkav3's Avatar
 
Reputacja: 2 Malkav3 jest na bardzo dobrej drodze
$: 24 947
Lightbulb

Może trosze urwę temat, bo skieruje go na inny tor...
Dla mnie wampir jest postacią romantyczna. Bezcelowa walka, z silniejszym przeciwnikiem - Bestia. Każdy wampir posiada bestie. Walczy z nią każdego dnia. To jest piękne. Bezcelowa... Raczej nie, ale z góry skazana na przegrana - walka z bestia - której nie może pokonać, najwyżej na jakiś czas uśpić jej zwierzęce mordercze zmysły. Wampir pragnący pozostać sobą i bestia, której jedynym celem jest go opanować. Wiadomo przegra, ale może nawiązać ta bezcelowa walkę. Tylko, dlaczego...? Dla dobra innych...? Dla siebie...? Raczej tak, pragnie być sobą. Ta walka winna jest utraty talentu artystów po przemienianiu - również piękny watek romantyzmu - to przez nią tracimy uczucia...
Sama egzystencja wampierza jest poświeceniem, dla czego...? Tylko dla długowieczności...? Czy aby na pewno? W pewnym stopniu tak. Dokładniej by móc żyć. Życie to najpiękniejszy dar dla człowieka od Boga.
Cytat:
Lhianann napisał:
A już chyba dziwną kwestią byłoby oczekiwanie po Gangrelu, czy Tru Brujahu, aby był romantykiem...<a to moje dwaj naj klany>.
A co robił Brujah przez całe życie? Opracowywał dyscyplinę pozwalającą mu zapanować nad czasem. Czemu? Bo pragną cofnąć się i zapobiec swojemu przemienieniu. - <Ironia mode=on>Bynajmniej nie ma w tym krzty romantyzmu.<Ironia mode=off>

Takie jest moje skromne zdanie. Ale każdy może mieć inne
 
__________________
"Życie zaczyna się po śmierci"

"Vivant omnes virgines
Faciles, formosae"
Malkav3 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-29-2007, 21:08   #19
 
Reputacja: 0 Maczek jest na bardzo dobrej drodze
$: 21 428
A ja zagłębię się w definicję romantyczności. Nasz ukochany Bohater romantyczny to taki typek co jak sama nazwa mówi (gdyby tylko mogła) urwał się z epoki Romantyzm. A tam już łatwo o szkic romantyka. Patriota, samotnik, pełen bezinteresownego poświęcenia, tajemniczy, ma straszną misję do wykonania, na pewno musi poświęcić życie, przebogate odczucia wewnętrzne, ucieczka od świata i ludzi, kierowanie sie uczuciami a nie rozumem, brak bliskich, koniecznie nieszczęśliwa miłość a gwoździem programu jest niezliczona ilość tragicznych wyborów z których każdy jest zły. Taki dajmy na to Konrad Walenrod, Kordian, Giaur i wielu, wielu innych łącznie z tymi co te postacie tworzyli.

I teraz postawmy nasze pytanie. Czy wampir jest bohaterem romantycznym? Jeśli się trzymać epoki to w żadnym wypadku. Przynajmniej ten przedstawiony przez Cepa. Dla mnie to bestia która lubi czasem potańcować z przyszłymi zwłokami. Ble. Ja jednak wampira widzę nieco inaczej. Z tego co pamiętam to jest na początku książki dość klimatyczny zapisek.

STAJĄC SIĘ POTWOREM POZNAJESZ CO ZNACZY BYĆ CZŁOWIEKEM.

Wampir to wewnętrzna walka człowieka z jego wewnętrznym wrogiem. Czyli nim samym. Ze swoją złą naturą. Odwieczne dokonywanie tragicznych wyborów. Cała ta bestia i siedzący obok człowiek są motorem wszelkich działań wampira. Więc mamy trochę jakby postać romantyczną. Zagubioną we własnych przemyśleniach walczącą z samym sobą w wiecznej i niemożliwej do wygrania walce. Samotnik z natury.

Może więc trochę jest tą postacią romantyczną.

Jednak. Postać przedstawiona przez Cepa też jest wampirem i też można kimś takim zagrać. Podręcznik nią narzuci nam jak grać. Moim zdaniem twórcy systemu zamierzali stworzyć właśnie takiego wampira (trochę) romantycznego. Jednak to jaki on będzie zależy od nas.
 
Maczek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-03-2007, 13:27   #20
 
Kelly's Avatar
 
Reputacja: 3 Kelly ma w sobie cośKelly ma w sobie cośKelly ma w sobie coś
$: 154 204
Opinia Solfelina o oszukiwaniu samego siebie najbardziej pasuje do mojego wampira. One chcą być ludźmi, one udają ludzi, one często chcą być bardziej ludzkie niż ludzie właśnie po to, żeby udowadniać samym sobie swoje człowieczeństwo.

Niewątpliwie, wampir jest bestią, ale w tym znaczeniu, ze w odróżnieniu od człowieka, czuje znacznie większą pokusę, żeby zostawić swoje człowieczeństwo. Bodaj Churchill powiedział: Władza skorumpuje, władza absolutna skorumpuje absolutnie. Wampir ma nad człowiekiem olbrzymią przewagę, wampir żyjący w określonym środowisku jest praktycznie jego panem. Żaden człowiek tam żyjący nie jest się w stanie oprzeć wampirowi. To budzi pokusę, hulaj dusza, róbmy co chcemy, co mnie wszystko obchodzi, co mnie obchodzą wartości, etyka, co mnie obchodzi cokolwiek.

Natomiast romantyk, co to jest romantyk? Czy jest to osobnik lubujący się w rekwizytach charakterystycznych dla epoki romantyzmu, czy rozumiany jako czuły kochanek, wrażliwy? Pierwszy, całkiem możliwe, natomiast drugi, otóż, według mnie, wampirów, które prawdziwie potrafią pokochać jest niezwykle mało i, jeżeli już, powinny to stanowczo ukrywać przed innymi, które zazdrościłyby tego wielkiego skarbu. Bynajmniej nie chodzi tutaj o charakterystyczne dla Torreadorów zauroczenie pięknem, ale o prawdziwe głębokie uczucie. Toteż, jeżeli jakiś wampir byłby romantykiem w tym drugim znaczeniu, kryłby się, więc nie dowiedzielibyśmy się, że nim jest.
 
Kelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wł.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Bohater I Johannes Black Artykuły Warhammer 3 07-03-2008 06:55
Bohater II Johannes Black Opowiadania 0 12-22-2007 12:53
[DnD] Zapomniane Krainy: Bestia Noise Archiwum rekrutacji 0 01-31-2007 21:04
[ŚM] Bestia Solfelin Artykuły-archiwum 0 06-29-2006 22:33
Nawia #4 - Bestia. Nassair WIEŚCI 0 02-09-2006 17:25


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:49.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93