![]() | ![]() |
| | #1 |
![]() | Mag od kuchni... To zależy od konkretnego maga. Tak jak z każdą inną nauką. Jedni są geniuszami i bardzo szybko wznoszą się na niedostępne dla innych poziomy. A inni całymi latam ślęczą nad jedną rzeczą i nie mogą jej przeskoczyć. Jeden z moich profesorów tytuł doktora otrzymał rok po obronie pracy magisterskiej, a habilitację zrobił 2 lata później. Szybko, nie?? Inny znany mi od 20 lat nie może zrobić habilitacji. Podobnie jest z magami. Ważne jest też w jakim wieku nastąpiło przebudzenie. Powiedzmy sobie szczerze, umysł 60-latka nie jest tak chłonny jak umysł 20-latka, a i życia 60-latkowi może już niestarczyć. Reasumując, nie można jednoznacznie określić ile lat potrzeba magowi na osiągnięcie mistrzostwa w danej sferze. Dodatkowo, jego mistrzowie gdy tylko spostrzegą się, że uczeń dąży tylko do uzyskania jak największej mocy, przestaną go trenować. Zadufanie jest droga do upadku, a nie wstąpienia. Takim magiem mogą zainteresować się Nephandi, a mistrzowie korupcji potrafią zwodzić, oj potrafią... Ja również uwielbiam grać wypasionymi postaciami, ale bez przesady!! Ty chcesz od razu wyrocznią zagrać?? No bez przesady!!
__________________ Najlepszy nawet mag z nożem w plecach poważnie traci na umiejętnościach |
| | |
| Reklama |
| |
| | #3 |
![]() | Musisz przyjąć, że zajmie to minimum kilkanaście lat spokojnej nauki. Co oznacza codzienne, długie siedzenie nad księgami, żmudne ćwiczenia. A czy którykolwiek BG ma na to czas??
__________________ Najlepszy nawet mag z nożem w plecach poważnie traci na umiejętnościach |
| | |
| | #4 |
![]() | Powiem tak nie można mylić maga z D&D, tu nie mam czegoś takiego " hmmm brakuje mi 100 pd do następnego poziomu... Dobra idę do lasu zabić parę goblinów ;D " Moim zdaniem kwestia jest bardziej złożona, w trakcie zwykłej sesji trudno od początkującego maga dojść do mistrza w określonej sferze a co dopiero sferach:P Aczkolwiek zawsze istnieje możliwość, ze jeśli gracz dobrze odgrywa postać i dobrze wykorzystuje swoje sfery i umiejętności, nie generuje niepotrzebnego paradoksu, MG może pokusić się o epifanię i dodać mu kropkę w wybranej sferze, niezależnie od pd.
__________________ Brak stałego dostępu do netu...Wszystkie sprawy proszę kierować na PW...:( |
| | |
| | #5 |
![]() | Efcia napisała cyt. "Zakładając, że zaczynasz grę z 2 kropkami na danej sferze (...)" w podręczniku zaś jest napisane "Każdy rozpoczyna z jednym punktem w Sferze związanej z jego Tradycją. (...) Następnie rozdziela wśród sfer pięć punktów zgodnie ze swoją wolą.(...)" =/ Coś mi tu nie pasuje.... |
| | |
| | #6 |
![]() | Jak ci nie pasuje. Ilość kropek na sferze nie może być większa niż masz na arete. Zakładam więc, że gracz z PW podniesie arete do 2 i wtedy rozdysponuje te pozostałe 5 punktów między 3 sfery, tak aby mieć po 2 kropki na każdej.
__________________ Najlepszy nawet mag z nożem w plecach poważnie traci na umiejętnościach |
| | |
| | #7 |
![]() | Owszem możesz wpakować 5 kropek w jedną sferę
__________________ Brak stałego dostępu do netu...Wszystkie sprawy proszę kierować na PW...:( |
| | |
| Reklama |
| |