Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Systemy postapokaliptyczne
Zarejestruj się Użytkownicy

Systemy postapokaliptyczne Świat po apokalipsie - czyli rozmowy przy Nuka-Coli z atomowym grzybem w tle i zombie charczącym pod butem.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 27-03-2008, 12:11   #1
 
merill's Avatar
 
Reputacja: 3595 merill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputację
"Ojcze nasz"...???

We współczesnym świecie istnieje wiele wyznań religijnych. Od wielkich religii - chrześcijaństwo, islam - mających miliony wyznawców, po małe sekty skupiające w swoich kręgach po kilka osób. Różne założenia, dogmaty i historie wiary, ale wszystko w zasadzie sprowadza się do jednego, do ludzkiej potrzeby wiary. Wiary która tłumaczy nasze istnienie, określa naszą rolę w świecie... wreszcie daje nadzieję na to, że być może nie na ziemskim życiu kończy się nasza egzystencja... bo może jest coś DALEJ...


Jak kwestia wiary wyglądałaby w realiach postapokaliptycznych? Czy religie odżyły by na nowo, zasilane owieczkami szukającymi nadziej w świecie, gdzie jej coraz bardziej brakuje? Może w zastraszającym tempie tworzyły by się jakieś ekscentryczne kulty i sekty? Czy może ludzkość straciła by całkowicie wiarę i nadzieję... porzucając jakąkolwiek religijność, wybierając ateizm?

Nie zapominajmy, że Kościoły współczesnych religii powszechnych (chrześcijaństwo, islam, buddyzm) dysponują rozbudowaną hierarchią i olbrzymimi środkami finansowymi, a także dużą ilością ludzi w swoich strukturach. Co się z tym wszystkim stało? Czy przetrwały? Jeśli tak to w jakiej formie i ile jeszcze mają wspólnego z pierwotnym wyznaniem?


Serdecznie zapraszam do dyskusji

Pozdrawiam merill
 
__________________
Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu, morderco krwawy tłumu naszych braci, Czekamy ciebie, nie żeby zapłacić, lecz chlebem witać na rodzinnym progu. Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco, jakiej ci śmierci życzymy w podzięce i jak bezsilnie zaciskamy ręce pomocy prosząc, podstępny oprawco. GG:11844451
merill jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27-03-2008, 16:48   #2
 
Tevery Best's Avatar
 
Reputacja: 184 Tevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie coś
Moja wizja tyczy się przede wszystkim NS. Wydaje mi się, że religie by się zmieniły, i to bardzo, w zasadzie żaden dogmat nie pozostałby ten sam. Duchowni również staliby się zupełnie inni - miast mówić, zaczęliby wspomagać swoje owieczki dużo bardziej rzeczowo - odstrzeliwując tych, którzy im zagrażają. Na pewno spora część ludzi porzuciłaby wszelkie wyznania - ale wielu tworzyłoby teokratyczne wspólnoty, gdzie najważniejszą osobą jest kapłan.

Dziwaczne sekty? Bez wątpienia. Dziesiątki lat izolacji zmieniają ludzi.

A co z istniejącymi religiami? Zajmę się przede wszystkim tymi, o których mówiłeś. Katolicyzm na pewno rozpadł by się na mnóstwo kultów i kulcików, ponieważ podstawą katolicyzmu jest prymat papieża w sprawach wiary. Zmieniłby się też jego charakter - tak, jak napisałem wyżej. Religia prawosławna i kościoły protestanckie również przeszłyby podobną metamorfozę, jednak w przypadku tych drugich zmiany poszłyby pewnie dużo dalej, niż u katolików i chrześcijaństwa wschodniego, bo nie mają oni jednego autorytetu na czele, ani też rozbudowanej hierarchii.

Islam przetrwałby praktycznie niezmieniony - to religia bardzo "życiowa", dosłowna, konkretna, znacznie wpływająca na życie wyznawców. Zmieniłby się jednak sposób myślenia muzułmanów - z normalnego na bardziej radykalny, jaki prezentuje sobą Al - Kaida i tym podobne organizacje terrorystyczne. W końcu oni (terroryści) opierają się na kilku (źle interpretowanych) zapisach w Koranie... Myślę, że mahometanie mogliby zacząć rozszerzać swoje wpływy, może tworzyć jakieś państewka.

Buddyzm? Buddyzm jest efemeryczny i ma zbyt mało wyznawców, żeby przetrwać. Szybko by wymarł, pozostając najwyżej u kilku zdziwaczałych, starych mnichów. Wątpię, aby wykazał wysoką "przeżywalność" w sytuacji zagłady atomowej.
 
__________________
"When life gives you crap, make Crap Golems"
Tevery Best jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19-04-2008, 21:23   #3
Zak
 
Zak's Avatar
 
Reputacja: 142 Zak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znany
Ja myślę, że kwestia religii w świeci postapo opiera się na ćpaniu. W NS jest to tornado, a w innych systemach inne narkotyki. To za ich pomocą kształtują się religie i wyznania.
Ludzie ćpający tornado (oprę się o Neuro), odrywali się od rzeczywistości postapokaliptycznego świata. Wtedy to tylko on wiedział (no, też nie zawsze :P) gdzie się znajduje i co się z nim dzieje.
Myślę, że w dużej mierze to właśnie tak powstają religie w ZSZ. Taki naćpany człowiek doznaje oświecenia, objawienia czy bóg () wie czego jeszcze.
Inną sprawą jest kult narkotyków- niektórzy przestają wierzyć w boga i szukają swojego ukojenia w narkotykach, ślepo wierząc, że tylko to im zostało i tylko to może im pomóc.
 
__________________
Życie uczy:
"ZABRANIAM CI MARZYĆ POZA HORYZONT ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ!"


Praca - studia - studia - praca. Granie - niestety - na drugim planie...
Zak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-04-2008, 21:53   #4
 
merill's Avatar
 
Reputacja: 3595 merill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputację
Zak...hmm... ciekawa interpretacja...ale nie zgodzę się z Tobą, że postapokaliptyczne religie powstały by pod wpływem zażywania narkotyków. PGdyby brać twoje słowa dosłownie... to wszystkie wielkie i mniejsze współczesne religie musieliby stworzyć prorocy na haju... - nie wydaje mi sie by tak było. Na pewno w zniszczonym świecie powstałoby wiele kultów, religii i sekt... ale myślę, że raczej z wrodzonego człowiekowi pragnienia - "by po śmierci coś było". Powstanie jakiejś formy wiaty motywować by także mogło do zwykłej codziennej walki z przeciwnościami zniszczonego świata, wszak już dawno udowodnione jest, że najlepiej walczy żołnierz - który ma motywację i wolę walki, czy jest czymś zainspirowany, niż patałach bez morale.
 
__________________
Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu, morderco krwawy tłumu naszych braci, Czekamy ciebie, nie żeby zapłacić, lecz chlebem witać na rodzinnym progu. Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco, jakiej ci śmierci życzymy w podzięce i jak bezsilnie zaciskamy ręce pomocy prosząc, podstępny oprawco. GG:11844451
merill jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23-04-2008, 13:05   #5
 
Bulny's Avatar
 
Reputacja: 130 Bulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znanyBulny wkrótce będzie znany
A moim zdaniem większość postapokaliptycznych ludzi byłaby ateistami. Myślę, że sens wiary według nich byłby mały bo: "Skoro ktoś tam jest u góry, to skąd do cholery moloch i ta cała zagłada?" Ludzie może tworzyliby małe sekty, ale działoby się to na prawdę sporadycznie i byłyby to bardzo małe grupki wiernych. Kiedyś od jakiegoś księdza słyszałem, że jednym z filarów człowieczeństwa jest wiara, czy coś w tym stylu. Zauważcie, że dużo ludzi w grach opartych na czasach postapo zatraca swoje człowieczeństwo. Myślę, że na pierwszy ogień idzie wtedy wiara.
Ale tak jak już wspomniałem są też tacy, którzy zatracają je właśnie przez wiarę, choć w takim świecie Neuroshimy jest ich według mnie mało...
 
__________________
"Gdy Ci obcych ludzi trzech mówi że jesteś pijany to idź spać" - Stare żydowskie przysłowie ;)
Bulny jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23-04-2008, 13:37   #6
Zak
 
Zak's Avatar
 
Reputacja: 142 Zak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znanyZak wkrótce będzie znany
Nie miałem na myśli wszystkich religii, źle to ująłem. Ale dzięki Merill za sprostowanie . W sumie zgadzam się też z Bulnym. Ja osobiście myślę, że gdybym przeżył w jakiś sposób apokalipsę i po 20 latach wyszedłbym dajmy na to z bunkra, który kiedyś był ukryty gdzieś w jakiejś puszczy między drzewami, a teraz jest na środku pustyni, to pierwsze co by mi przyszło na myśl to „I gdzie ten bóg do cholery?”.
Chociaż ja osobiście nie musiał bym być do tego przekonywany, nawet teraz :P.
 
__________________
Życie uczy:
"ZABRANIAM CI MARZYĆ POZA HORYZONT ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ!"


Praca - studia - studia - praca. Granie - niestety - na drugim planie...
Zak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23-04-2008, 13:55   #7
Banned
 
Reputacja: 0 Arango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodze
Nie jestem znawcą światów postapo ale, wydaje mi się że najsilniejsze byłyby dwa kierunki.
Pierwszy, ludzi rozczarowanych, zawiedzionych, negujących istnienie jakiegokolwiek Boga i tym samym religii, jako przeżytku.
I drugi, który gromadziłby zwolenników nowej religii (stare wszak w jakiś sposób "zawiodły"), zapewne religii czerpiącej z tych najbardziej przedtem rozpowszechnionych, ale mimo wszystko nowej.

"Największym Bogiem jest pragnienie człowieka by On istniał"
 
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23-04-2008, 15:57   #8
 
Dalakar's Avatar
 
Reputacja: 119 Dalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znanyDalakar wkrótce będzie znany
To że będzie dużo ateistów jest pewne, ale nie wydaje mi się że drugim dominującym kierunkiem będzie nowa, wielka religia.

Jeśli mówimy od Ameryce i innych miejscach, które w wyniku zagłady zostały odcięte od głównych ośrodków swojej religii to raczej nie będzie tam żadnych większych religii. Na ich miejsce wejdą liczne sekty pod wodzą wizjonerów i niby-duchownych. Religia od zawsze kształtowała społeczeństwa i apokalipsa niczego nie zmieni. Wiara nadal będzie spoiwem poszczególnych społeczeństw. Tylko że o wiele ważniejszym niż w dzisiejszych czasach. Zapewne zakładane będą miasta zarezerwowane tylko dla poszczególnych sekt i wiar, a niektórzy duchowni będą pełnili również funkcje polityczne.

Dzisiejsze wielkie religie również będą istniały, lecz liczba ich członków drastycznie spadnie. Zostaną przy nich tylko najgorliwsi wyznawcy, co tak naprawdę wzmocni owe wspólnoty i sprawi iż historia się powtórzy. Wielkie religie z wraz z upływem czasu znowu zdominują świat i co więcej pomogą (psychologicznie) w jego odbudowie.

Natomisat religijne dzieje Europy, Bliskiego Wschodu, czy Tybetu (filarów wielkich religii) są dla mnie zagadką. Religijność może sie zwiększyć, jak również zmniejszyć, a religie mogą się pojednać, bądź rozdrobnić. Np. zmiecenie Watykanu z powierzchni planety może wywołać dwie przeciwne reakcje. Może wzmocnić, albo osłabić chrześcijan.
 
Dalakar jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23-04-2008, 16:06   #9
Banned
 
Reputacja: 0 Arango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodze
No dobrze ale tak odbiegając nieco od głównego pytania jakie postawił Merill, nie wydaje wam się, że następnymi wojnami po Apokalipsie i okresie szoku będą wojny religijne ?
I to właśnie byłaby wojna "starych religii" z nową (akurat w powstanie takiej mocno wierzę) ?
 

Ostatnio edytowane przez Arango : 23-04-2008 o 16:20.
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23-04-2008, 16:10   #10
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 1088 Lhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumnyLhianann ma z czego być dumny
Czytając wasze wypowiedzi, widzę, że zakładacie tę optymistyczną wizje post apokalipsy- mimo zagłady społeczeństwo i jego wiedza, zdobycze kultury czy filozofii mają się bardzo dobrze.
A co w ujęciu postapo bliższego Falloutowi?
I bez założenia, że wszyscy mają to szczęście i mieli kontakt/urodzili się w pozostałościach wielkich miast gdzie jakaś wiedza, i chęć zachowania jej przetrwały?

Jakie może być podejście do wiary typowego Tribala, jaki urodził się w wiosce wśród innych sobie podobnych, gdzie nie ma ludzi piśmiennych.
co w tym momencie robimy z wiarą?

Otóż mamy powrót do czasów pogańskich, gdzie każde zjawisko natury niesie za sobą ingerencje boga, lub sił wyższych, dodatkowo doprawione absolutnymi strzępami jakiejś wiedzy 'z przed' i resztkami technologi jaka dodaje temu smaczku.
Wyznawanie radioodbiornika jaki raz na jakiś czas coś zaskrzeczy , sprowadzając na swego kapłana dziwne wizje?

Święte- napromieniowane miejsca? Wizje pierwsza klasa...

Nawet w Neuroshimie trafiają się cuda nie widy.
Ktoś poczytał w co wierzą Ludzie Pustyni?
Właśnie w matkę pustynie, a dokładniej kryjąca się pod tym określeniem matkę naturę.
Im dalej od technologi, tym człowiek bardzie jest wystraszony naturą.
Zwłaszcza tą zniszczoną nie czyimi innymi, a w najwierniejszym stopniu ludzkimi rękoma.
A żeby ją 'obłaskawić' personifikuje ją, dając jej boski kształt.

Według mnie do tego powinny, prócz oczywiście dużych miast, czy ośrodków społecznych dążyć nurty religijne w światach posta apo, oczywiście wyłączając takie cuda jak wyznawcy atomu/wielkiej maszyny/końca wszystkiego.
 
__________________
Whenever I'm alone with you
You make me feel like I'm home again
Dear diary I'm here to stay
Lhianann jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:40.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168