Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Rozmowy przy kawce > Tokyo Underground
Zarejestruj się Użytkownicy

Tokyo Underground Manga i anime


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13-09-2019, 11:06   #451
 
Jaśmin's Avatar
 
Reputacja: 16854 Jaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputację
Hellsing

Czyli podróż w przeszłość, albo horror jakich mało.
Pamiętam, że pierwszy raz obejrzałem Alucarda i spółkę jeszcze za czasów Hypera. Ale, z jakichś pokręconych powodów, dopiero teraz przesłanie przemówiło do mnie z siłą działka Harkonnen, w rękach pewnej wampirzycy.
Dlaczego horror jakich mało? Bo klimat i muzyka ciężkie jak nagrobek. Bo bohaterowie jedynie słusznej sprawy pociągający (Integra i Wiktoria) i charyzmatyczni (Alucard i Walter). Bo antagoniści niepokojący (tu prym wiedzie pewna wampirzyca imieniem Laura).
Prym ostateczny jednak wiedzie Alucard, jedyny wampir, który może publicznie nosić lenonki i nie zostanie uznany za geja.
Ogólnie jest dużo, krwi, ghouli i giwer. Przykładowo, która spluwa jest lepsza? Cassul czy Jackal? Nie wiecie? Oczywiście Jackal. Dlaczego? Bo jet większy. Skojarzenia nie do uniknięcia.
Podsumowując, kolejne odcinki to pogoń za ghoulami i wampirami oraz konflikt między protestantami z Hellsing i katolikami z kontynentu. Ojciec Bagnet i organizacja Iskariota są przez większość czasu na pistolety i noże z naszymi milusińskimi.
Zamykając sprawę, ocena uczciwe 7,5/10 bo tak. A kadr z dzikim psem, biegnącym nocą, z oderwaną ludzką ręką w pysku, rządzi.
Oglądać proszę.

Cheers
 
__________________
Zajrzyj do mego profilu, na stronę internetową i baw się dobrze czytając opowiadania moje i innych.
Zdrajca, obciąć mu jajca! Tchórz, wsadzić mu nóż! Kiep, pałą przez łeb!
Hejt? Kijem przez grzbiet.

Ostatnio edytowane przez Jaśmin : 25-09-2019 o 13:56.
Jaśmin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 18-09-2019, 21:58   #452
 
Brilchan's Avatar
 
Reputacja: 22991 Brilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputację
Cytat:
Napisał Jaśmin Zobacz post
Hellsing

Czyli podróż w przeszłość, albo horror jakich mało.
Pamiętam, że pierwszy raz obejrzałem Alucarda i spółkę jeszcze za czasów Hypera. Ale, z jakichś pokręconych powodów, dopiero teraz przesłanie przemówiło do mnie z siłą działka Harkonnen, w rękach pewnej wampirzycy.
Dlaczego horror jakich mało? Bo klimat i muzyka ciężkie jak nagrobek. Bo bohaterowie jedynie słusznej sprawy pociągający (Integra i Wiktoria) i charyzmatyczni (Alucard i Walter). Bo antagoniści niepokojący (tu prym wiedzie pewna wampirzyca imieniem Laura).
Prym ostateczny jednak wiedzie Alucard, jedyny wampir, który może publicznie nosić lenonki i nie zostanie uznany za geja.
Ogólnie jest dużo, krwi, ghouli i giwer. Przykładowo, która spluwa jest lepsza? Cassul czy Jackal? Nie wiecie? Oczywiście Jackal. Dlaczego? Bo jet większy. Skojarzenia nie do uniknięcia.
Podsumowując, kolejne odcinki to pogoń za ghoulami i wampirami oraz konflikt między protestantami z Hellsing i katolikami z kontynentu. Ojciec Bagnet i organizacja Iskariota są przez większość czasu na pistolety i noże z naszymi milusińskimi.
Zamykając sprawę, ocena uczciwe 7,5/10 bo tak. A kadr z dzikim psem, biegnącym nocą, z oderwaną ludzką ręką w pysku, rządzi.
Oglądać proszę.

Cheers
Anime miodne, muzyka super, można jej słuchać pasjami. Ten tytuł to klasyk, jak dla mnie 8/10 za cudowną muzykę i ciekawe projekty postaci.

Ale, ale, ALE... GORĄCO polecam obejrzenie OVA pełnometrażówek Hellsing Ultimate, które używają oryginalnego zakończenia z mangi! Animacja jest tam miodna i tylko tam można zobaczyć jak WAMPIRY NAZIŚCI vs Armia Watykańska pod dowódctem Iskariot walczą z Alucardem, który zdejmuje WSZYSTKIE ograniczenia dla swojej mocy i roztegowują Londyn.

Jedyna wada tej serii to gorasza muzyka, choć orkiestra Warszawska im gra utwory symfoniczne, więc nie jest tak źle! Fabuła też jest ciekawa, nie chcę spoilerować, ale dostaniesz conajmniej 2-3 walki, jakością porównywalne moim zdaniem do walki z Inkownito w ostatnim odcinku anime

Z innej beczki właśnie zacząłem oglądać Carol i Tusday czyli K-on meets Cowboy Bepop

Jestem dopiero po pierwszym odcinku, ale klimat ma naprawdę fajny. Zajmuje się tym anime ten sam facet, który zrobił CB i Samuraj Champloo, tylko, że tym razem mamy 3 młod dziewczęta (16 lat) zakładające zespół muzyczny, a całość wydaje się inspirowana amerykańskim popem z lat 80tych.

Jak na razie bohaterki, które w marsjańskiej wersji Kalifornii postanowiły spełnić swoje marzenie o tworzeniu muzyki.

Carol BIPOC (Black/Indigenous/People of color, nie jest biała, ale trudno stwierdzić jakiej dokładnie rasy) sierota, która gra na klawiszach i ma problem z utrzymaniem pracy bo nie daje sobie w kaszę dmuchać, twarda i charakterna, ale z sercem.

Tusday jest jej totalnym przeciwieństwem, biała blondynka, ubrana jak księżniczka, która uciekła z domu, bo chce grać muzykę w mieście. Od razu ją okradli i ma tylko ubranie, gitarę oraz notatnik z tekstami.

Jest jeszcze idolka, która ma zostać żywą Hatsune Miku, ale ciężko stwierdzić czy dołączy do zespołu czy też zostanie antagonistką.

Już w pierwszym odcinku rzuciły mi się w oczy drobiazgi budujące świat, które zachwycały mnie w pozostałych produkcjach tego faceta, sposoby zamawiania na automatycznych stolikach-tabletach, walizka AI, która chodzi za tobą na nóżkach, fajna futurystyczna deskorolka, czy rozkładające się nogi kiborda, czy urocza sowa budziko-zwierzak elektryczny.

Tła w tym anime są PRZEPIĘKNE. Z wpływów muzycznych na razie wspominają Cindy Lauper. Muzyka nie porwała mnie tak jak w poprzednich seriach, ale to dopiero pierwszy odcinek, a dziewczyny się dopiero uczą.

Na pewno będę dalej oglądał.

sune: nie bój się interpunkcji, ona nie gryzie, ja tak
 

Ostatnio edytowane przez sunellica : 07-10-2019 o 15:26.
Brilchan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-10-2019, 15:08   #453
tajniacki blep
 
sunellica's Avatar
 
Reputacja: 33917 sunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputacjęsunellica ma wspaniałą reputację


Fullmetal Alchemist: Brotherhood

Chyba nikomu nie muszę przedstawiać tego tytułu. Osobiście jestem fanką mangi i nigdy nie obejrzałam starego anime i, aż do teraz, także nowego. Powodem było zakończenie pierwowzoru, które zupełnie mi nie pasowało.
Niestety zdążyłam już o tym zapomnieć i widząc serię na Netflixie, postanowiłam nadrobić zaległości, tylko po to, by na 12 odcinku 5 sezonu przypomnieć sobie, dlaczego do tej pory nie oglądałam anime. Cóż... pozostał mi już tylko ostatni odcinek, więc przebrnęłam do końca.

Moja ocena to: solidne 6
Kreska mogłaby być lepsza, animacja pod koniec się nieco skichała, a muzyka bez szału. Niemniej całkiem dobrze odwzorowana fabuła i za to głównie jest plus.
 
__________________
"Sacre bleu, what is this?
How on earth, could I miss
Such a sweet, little succulent crab"
sunellica jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15-10-2019, 12:48   #454
 
Jaśmin's Avatar
 
Reputacja: 16854 Jaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputację
Carole&Tuesday

Czyli muzyczno - popcornowa bomba na Marsie.
Tytułowe bohaterki różnią się z wyglądu jak noc i dzień. Carole, chłopczyca, która trafiła na Marsa przechodząc najpierw przez obóz dla uchodźców ze starej dobrej Matki Ziemi. Tuesday, niebieskooka, płowowłosa księżniczka, do której jak ulał pasują wstążeczki, jedwabne tasiemki i sukienki z falbankami. Jedna gra na klawiszach, druga na gitarce, a teksty komponują wspólnie. Nierozłączne duo musi swoje przejść, ale nie wątpmy, że im się uda.
Co najbardziej przykuło moją uwagę? No oczywiście, że muzyka! Duet C&T wzoruje się na artystach jeszcze ze starych ziemskich czasów. Tak, Cyndi Lauper. Niemniej, dziewczyny są twórcze, a ich muzyka przyciąga jak magnes. Jak to ujął prorok 52 Dębiec:

...Gdy mądrość i miłość idzie w parze z siłą
Nie ma takiej rzeczy, której by nie zwyciężyło...

Wspomniany raper nie znalazł się w tej recenzji przypadkowo. Tak, rap to też muzyka, a najlepszym tego na ekranie przykładem jest dla mnie Ezekiel z Ziemi. Jego teksty w polskiej wersji, którą oglądałem, zostały rewelacyjnie przetłumaczone. Rap Ezekiela to, mówiąc językiem raperów oraz pewnego producenta, gówno najwyższej klasy. Bunt, sprzeciw, poezja śpiewana.
Skoro już mowa o Ezekielu, to nie jedyny raper w serialu. OG Bullock też zasługuje na wspomnienie. Jego rap opera i wizerunek (członek gangu, dealer, postrzelony dwanaście razy. Hej! To nawet lepiej niz 50 cent!). Muszę też wspomnieć o Fire Brothers, dwójce staruszków grających metal poderżniętego gardła - "Ghhhrrrrrr!".
A tak poważniej, muzyka stanowi główny motyw przewodni serialu. Nie dwójka dziewcząt, tylko właśnie wspólna pasja do tworzenia swojej sztuki. Tym bardziej, że na Marsie królują wokaliści SI (sztuczne inteligencje), kawałki żywych artystów C&T, Crystal, Flora, Ertugun, Angela i inni, oni mają to coś.
Grafika bez zarzutu. To spojrzenie grającej na klawiszach Carole. Dziewczyny my też was kochamy.
O zaletach serii można by jeszcze długo. Najpiękniejsze dziełko o muzyce w moim prywatnym rankingu.
Opening i ending kapitalne, muzyka, moi drodzy.
Ocena, czyste 9/10.

Cheers
 
__________________
Zajrzyj do mego profilu, na stronę internetową i baw się dobrze czytając opowiadania moje i innych.
Zdrajca, obciąć mu jajca! Tchórz, wsadzić mu nóż! Kiep, pałą przez łeb!
Hejt? Kijem przez grzbiet.
Jaśmin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01-11-2019, 21:44   #455
 
Hungmung's Avatar
 
Reputacja: 16120 Hungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputacjęHungmung ma wspaniałą reputację
Samurai 7


Czyli katany w feudalno-steampunkowym świecie.

Jest to oczywiście adaptacja słynnego filmu Akiry Kurosawy- "Siedmiu samurajów". Po wielkiej wojnie świat ulega przeobrażeniu. Kupcy stają się wiodącą siłą w kraju, a samurajowie tracą zyskowne zajęcia. Część z nich rezygnuje z kodeksu zostając bandytami. Tylko wieśniacy jak zawsze trudnią się pracą na polach ryżowych, aby kto inny zabierał owoce ich pracy. Mieszkańcy jednej z wiosek, mając dość swojej niedoli wysyłają do miasta szamankę (kapłankę?) z zadaniem odnalezienia wojowników, którzy obronią ich dobytek przed kolejnym atakiem bandytów.

Adaptacja/Fabuła
Bardzo luźna i jak dla mnie trochę zbyt często odbiega od oryginału, a właściwie tylko kilka wątków i postaci dobrze pokrywa się z oryginałem. Fani Akiry Kurosawy mogą być chwilami niezadowoleni, choć "Samurai 7" rozwija akcję trochę dalej trzymając jednocześnie w napięciu. Momentami intryga zagęszcza się jednak bardzo powoli. Ocena: 6/10

Muzyka
Tutaj trudno mi się do czegoś doczepić. Podkład muzyczny świetnie oddaje klimat zarysowanego świata i współgra z rozwijającą się akcją. Samo dobranie instrumentów jest już warte zaznaczenia. Nie jest to może arcydzieło, ale kawał naprawdę dobrej roboty. Ocena: 9/10

Bohaterowie
Mimo iż brakowało mi trochę rozwinięcia historii co poniektórych, nie umniejszało to ich prawdziwości. Widać, że twórcy mieli dokładne koncepcje postaci, które konsekwentnie były realizowane. Doświadczenia bohaterów pozostawiają w nich trwałe zmiany, jednak nie odbywa się to z dnia na dzień. Ocena 8/10

Świat
Robi wrażenie. Ponieważ akcja odbywa się w wielu miejscach, mamy okazję zobaczyć wielopoziomowe metropolie- mrowiska pełne dynamizmu, wioski, jaskinie, wioski w jaskiniach, równiny i bezdroża z pozostałościami po dawnych bitwach. W połączeniu z niebanalną kreską- duży plus dla produkcji. W stosunkowo krótkiej serii (26 odcinków) autorom udało się również podać krótki zarys historii, ekonomii i relacji między poszczególnymi klasami społecznymi, które jak się okazuje nie są łatwe. Ocena: 10/10

Średnia: 8 i ćwierć/10
 
Hungmung jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-11-2019, 11:15   #456
 
Jaśmin's Avatar
 
Reputacja: 16854 Jaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputację
Doukyonin wa Hiza, Tokidoki, Atama no Ue

Czyli opowieść o introwersji albo kot lekarstwem na samotność.
Jest sobie pisarz - Mikazuki i jego właścicielka - kotka Haru. Panna Haru pozwoliła się przygarnąć i teraz dzieli swą uwagę między introwertycznego pisarza, a swoją miseczkę, w której nader często pojawia się karma, a czasem też rybka i pasztecik wpadnie.
Oboje stopniowo przyzwyczajają się do siebie. Do tego stopnia, że Haru zaczyna się coraz bardziej troszczyć o swego podopiecznego. Pilnuje, żeby się nie przemęczał i jadł regularne posiłki. Szkoda, że koty nie znają japońskiego wiec czasami komunikacja między ludziami i kotami kuleje. Ale to nic. Jest chęć to i sposób się znajdzie.
Na ekranie pojawia się też kilka ciekawych postaci pobocznych. See for yourself.
Trochę szkoda, że wątek "pisarski" nie został rozwinięty. Wiemy tylko, że Mikazuki potrafi się zapracować tak, ze zapomina o śnie i jedzeniu, ale od czego jest kocia księżniczka? Owszem, bywa niesforna, marudna, obrażalska, ale to udany związek. A dlaczego pisarz wpuścił kotkę do swego serca? Cóż, inspirację czerpać trzeba.
Op i End średnie. Muzyka? Taka sobie. Cały wieniec laurowy dostaje się Haru. Każdy odcinek ma prostą konstrukcję niczym instrukcja otwierania paczki kociej karmy. Pierwsza część - Mikazuki, drugi - te same wydarzenia tyle, że widziane z perspektywy Haru.
Ocena - 7,5/10, w tym punkt za księżniczkę. Mrrrauuu!
Oglądajcie, proszę.

Cheers
 
__________________
Zajrzyj do mego profilu, na stronę internetową i baw się dobrze czytając opowiadania moje i innych.
Zdrajca, obciąć mu jajca! Tchórz, wsadzić mu nóż! Kiep, pałą przez łeb!
Hejt? Kijem przez grzbiet.
Jaśmin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 21-01-2020, 11:00   #457
 
Jaśmin's Avatar
 
Reputacja: 16854 Jaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputację
Machikado Mazoku

Czyli Demoniczna Dziewczyna z Sąsiedztwa, albo różki i ogonek atrybutami dojrzewania.
Protagonistka (w tym serialu antagonistów brak) budzi się pewnego dnia wyposażona w demoniczne akcesorium. Od mamy dowiaduje się, że pochodzi z rodu demonów tradycyjnie będących na noże z klanem Mahou Shoujo. Swojego śmiertelnego wroga poznaje w szkole no i zaczyna się parodia Sailor Moon i innych shoujo. A wokół aż się roi od klasycznych do śmiechu przerysowanych schematów.
Mój ulubiony motyw - mama odpowiada córci, że ród światła rzucił na ich ród mroku przekleństwo "400 $ miesięcznie". Za tyle muszą się w trójkę (bo i młodsza siostra tu jest) Się Utrzymać. Mama walczy jak lwica, szalejąc na wyprzedażach. Z całego serca wspomaga córeczkę, radzi, przytula, kurczę, nawet zwiększy jej kieszonkowe byle Mroczna Panna Yuko miała szanse w śmiertelnym boju. Powiedziałem - śmiertelnym? No, niezupełnie.
Grafika może nienadzwyczajna, muzyka średnia, ale co tam. Najważniejsze, że Siły Mroku walczą bezwzględnie z Siłami Światła. Bezwzględnie, bezlitośnie i okrutnie. Albo coś.
Walcz, Shamiko! Walcz by zostać najbardziej uroczym demonem wszechczasów!
Ocena 7/10. Jeśli ktoś lubi Sailorki to ocenę pewnie postawi wyższą. W każdym razie wypada znać shoujo klimaty by złapać gagi i dowcipy.

Cheers
 
__________________
Zajrzyj do mego profilu, na stronę internetową i baw się dobrze czytając opowiadania moje i innych.
Zdrajca, obciąć mu jajca! Tchórz, wsadzić mu nóż! Kiep, pałą przez łeb!
Hejt? Kijem przez grzbiet.

Ostatnio edytowane przez Jaśmin : 21-01-2020 o 11:02.
Jaśmin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11-02-2020, 09:11   #458
 
Jaśmin's Avatar
 
Reputacja: 16854 Jaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputacjęJaśmin ma wspaniałą reputację
Sewayaki kitsune no Senko-san

Czyli pomocna lisica albo urocze lisie ogonki.
Głowna rola męska dostała się niejakiemu Nakano Kuroto, korposzczurowi - Zabiegany, Zmęczony i Zmordowany, tak go można podsumować. Główna rola żeńska - lisiczka Senko, najlepsza kucharka i pani domu po drugiej stronie rzeczywistości.
Otóż, Senko nieoczekiwanie pojawia się w domu Kuroto i od progu oznajmia mu, ze od dzisiaj będzie go rozpieszczać. Gotowanie, sprzątanie, zakupy - wszystkie te czynności, na które biały kołnierzyk nie ma czasu. Gorące lisie serduszko przygotowuje mu też kąpiel, czyści uszy i pozwala na karesy, puchaty lisi ogonek i wrażliwe uszka. Tak, założę się nie tylko ja wpadłem na pomysł, że Senko to cosplayerka. Otóż nie.
Na ekranie pojawiają się też inne ciekawe postacie - jedna z nich będzie Jasuko, (studentka i managaka w jednym), czy Shiro - kolejne lisie bóstwo.
Ogólnie, seria ma 12 odcinków i można by powiedzieć, że w tym czasie niewiele się dzieje. Nie jest to jednak prawda. Fabuła płynie sobie spokojnie pozwalając się odprężyć przed monitorem. Okruchy życia, super sprawa.
Inna kwestia, można by się poskarżyć, że reżyser nie wprowadza na plan zbyt wielu postaci. Z drugiej jednak strony zabieg ten pozwala lepiej skupić się na fabule.
Technikalia. Grafika jak najbardziej w porządku, muzyka troszkę zbyt popowa, ale op i end spokojnie można przewinąć.
Podsumowując, seria jest spokojna i odprężająca jak głaskanie lisiego ogonka. Polecam każdemu kto nie przepada za shonenami.
Ocena, 7/10 - polecam.

Cheers
 
__________________
Zajrzyj do mego profilu, na stronę internetową i baw się dobrze czytając opowiadania moje i innych.
Zdrajca, obciąć mu jajca! Tchórz, wsadzić mu nóż! Kiep, pałą przez łeb!
Hejt? Kijem przez grzbiet.

Ostatnio edytowane przez Jaśmin : 11-02-2020 o 09:34.
Jaśmin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:33.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169