![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Tokyo Underground Manga i anime |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #171 |
![]() | ![]() Claymore – Pierwsze skojarzenie: Autor miał chyba w rękach Wiedźmina Sapkowskiego. Mało prawdopodobne, jednak tak właśnie jednym zdaniem opisałabym tę serię: Opowieść fantasy, gdzie głównymi bohaterkami są półkobiety-półpotwory o srebrzystych oczach i jasnych włosach, stworzone po to, by chronić ludzkość i walczyć z bestiami. Brzmi patetycznie? To prawda, jednakże seria ma w sobie sporo realizmu jeśli chodzi o dążenia w działaniach, rozterki, zawody... Tu wysiłek woli nie zawsze pozwala wspiąć się głównej bohaterce na wyżyny mocy, rozczarowuje ona nie raz siebie i otoczenie, a mimo to brnie uparcie do celu. Pierwszy odcinek raczej zraził mnie niż zauroczył, „nic nowego, kupa naiwniactwa” – stwierdziłam. Potem jednak nastąpił przeskok do zupełnie innej historii, opowieści o legendarnej wojowniczce: Teresie o Nieśmiałych Ustach. Od tego momentu po prostu połykałam kolejne odcinki i mimo lekkiego rozczarowania końcówką, uważam to anime za naprawdę zacne. Ciekawa, nieliniowa fabuła, ładna kreska, interesujące postacie (irytujące bywa tylko podobieństwo fizyczne kobiet z Claymore). Moja ocena: 8/10 ![]() Gantz – Brutalna seria o istocie śmierci – z taką opinią się spotkałam, przystępując do oglądania. No tak, jest dużo śmierci i mowy o niej, a Japończycy znów cechują się tym, że mają w sobie 10 razy więcej krwi niż normalny człowiek (i to pod wysokim ciśnieniem). Niemniej w anime tym możemy znaleźć też luźniejsze elementy: sporo humoru (całkiem przyzwoitego) oraz przewijające się elementy erotyczne... I właśnie to ostatnie - moim zdaniem - przysłużyły się do spłycenia Gantza w odbiorze. Główny bohater to typowy nastolatek-erotoman z obklejonym półnagimi panienkami pokojem, zaś główna postać kobieca serii to po prostu (jak wielokrotnie bywa nazywana) „Wielkie Cycki”. Oprócz tego mamy gościa z zasadami, który opiekuje się młodszym braciszkiem i poświęca dla każdego, w imię wszystkiego... oraz kupę innych – prostych i mało oryginalnych – postaci. Wyjątkiem może być chyba tylko pies, ale... tu sami musicie się przekonać dlaczego. Ogólnie serię da się obejrzeć, ale uważam, że jest to kolejny zmarnowany koncept, spłycony w celu spopularyzowania anime. Moja ocena: 5/10
__________________ W moich słowach słoma czai się. Nie znaczą nic! Jeśli szukasz sensu prawdy w nich. Zawiedziesz się... Projekty: Hrabia Tadeusz / Warsztaty Storytellingu / Mroczne Wieki Moje sesje: Zapałka na zakręcie / Fontanna Młodości / DELIRIUM / Noc Kupały |
| | |
| Reklama |
| |
| | #172 |
![]() | Nie zgodzę się z opinią nt Gantz. Elementy erotyczne tam akurat najmniej spłycały (choć wielką wartością dodaną nie były, były po prostu graniem pod publiczkę), znacznie bardziej raziły poważniejsze wady: Kei Kurono jako antybohater, jego kumpel Wielki Szlachetny Masato oraz panna bez cienia poczucia własnej wartości, czyli brak ciekawej obsady. Panna Wielkie Cycki sprowadza się właśnie do tego. Większy wpływ na fabułę ma jej biust niż wszystko to, co ona sobą reprezentuje i zrobi. Do tego nieustające "on ma prawo do życia" jakie kołacze się w głowie każdego bohatera Gantz (z jednym cudownym wyjątkiem ucznia gimnazjum, który jest jedyną normalną tam postacią). Kołacze się ta myśl szlachetna zwłaszcza wtedy, gdy potwór z prawem do życia morduje trzy osoby na ich oczach, ot tak, bo zupa była za słona. Ale, jako, że ma prawo do życia, to bohaterowie szlachetnie opuszczają broń, nawet jeśli są numerem cztery na liście do eksterminacji. Szlachetność ta ma chyba poruszyć widzów i pokazać im dobroć bohaterów. Niestety scenarzyści pomylili dobroć z idiotyzmem lub brakiem instynktu samozachowawczego, jeśliby mnie kto pytał. PS. Gantz manga jest ciekawszy, choć i tam nie jest pozbawiony wad anime (a konkretnie wad głównych bohaterów). PPS. Jeśli ktoś chce oglądać Gantza, warto by wiedział, że nie ma toto sensownego zakończenia. Żadne z istotnych pytań nie zostaje rozwiązane, a konkluzja, jaką z zakończenia można wyciągnąć mnie osobiście zirytowała.
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Dopadło mnie życie i problemy z netem, czasu strasznie mało więc zwalniam tempo pisania. Przepraszam. Ostatnio edytowane przez Tammo : 02-01-2008 o 10:54. Powód: j.w. |
| | |
| | #173 |
![]() | Eee nie bardzo rozumiem z czym sie nie zgadzasz Tammo. Nie zgadzasz się z moją opinią, choć wytykamy te same błędy, tylko dlatego, że ja podkreśliłam negatywną warość erotyki w tym anime? Ale przecież dalej piszemy o tym samym - tylko innymi słowami. Sprecyzuj, jak możesz, o co Ci chodzi.
__________________ W moich słowach słoma czai się. Nie znaczą nic! Jeśli szukasz sensu prawdy w nich. Zawiedziesz się... Projekty: Hrabia Tadeusz / Warsztaty Storytellingu / Mroczne Wieki Moje sesje: Zapałka na zakręcie / Fontanna Młodości / DELIRIUM / Noc Kupały |
| | |
| | #174 | |
![]() | Cytat:
Zgadzam się bo: - bohaterowie - spłycony koncept Nie zgadzam się bo: - erotyka tu akurat jest pewnym plusem (pokazuje coś w tej postaci, daje faktyczne, nie wydumane podłoże do konfliktów, wreszcie, nie jest przedstawiona chamsko czy natrętnie, choć jest też zagraniem pod publiczkę) - sporo przyzwoitego humoru (gdzie? kiedy?) - brak słowa o zakończeniu, dla mnie było ono wielkim minusem serii, daleko większym niż erotyka, porównywalnym z kiepską i mało ciekawą obsadą oraz minusem następnym czyli... - dylematami zabić czy nie i formą w jakiej zostały przedstawione - dwa odcinki takich i Gantz został dla mnie całkowicie odrealniony (nie jako SF, ale jako anime gdzie bohaterami są ludzie, ludzie się tak nie zachowują), Czyli: nie zgadzam się z Twoją opinią wyrażoną tak, jak w oryginalnym poście, ponieważ brak tam wzmianki o dwu wielkich minusach serii, które znacząco wpłynęły na moją jej ocenę i na jej temat opinię. Pozdrawiam
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Dopadło mnie życie i problemy z netem, czasu strasznie mało więc zwalniam tempo pisania. Przepraszam. | |
| | |
| | #175 |
![]() | Wiecie z Gantz jest problem. W tych iluś tam odcinkach musiano umieścić fabułę z o wiele dłuższego komiksu ( i o wiele bardziej rozbudowanego) Czyli zrobiono to co zwykle: część wycięto, część skrócono, resztę podzielono na odcinki i ładnie pokolorowano. Podsumowując manga bardziej mi się podoba i tyle.
__________________ Dziś z życia się nie odchodzi, dziś wyrywają cię z życia... |
| | |
| | #176 |
![]() | Tak, i nie. Tak, bo faktycznie pocięli mangę, etc. Nie, bo oni od początku szli za komiksem. Ale jest w Gantz sezonie 1 odcinek (bodajże 7 albo jakoś tak) gdzie powoli i mozolnie poświęcają 20 minut na przedstawienie nowych 'bohów', staruszki z wnuczkiem, gangstera, paru chuliganów etc. I to tak detalicznie, ze szczegółami, że leci na to całe 20 minut. Po co? By w następnym odcinku powybijać połowę. Poza tym, weź sobie zobacz PSME. Manga miała 12 woluminów, jak nie więcej. Anime miało sześć (6) odcinków. I co? Poradzili sobie. W dodatku naprawdę dobrze.
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Dopadło mnie życie i problemy z netem, czasu strasznie mało więc zwalniam tempo pisania. Przepraszam. |
| | |
| | #177 |
| The Sentinel ![]() | Proszę skończyć wątek o Gantz, albo założyć osobny temat do dyskusji, bo skasuję całość jako offtop! Ja oglądałam ostatnio drugą serię Shakugan no Shana (nie pamiętam, czy pisałam o pierwszej). Generalnie seria trzyma poziom, nie ma zbędnych dłużyzn, a przede wszystkim jest ścisłą kontynuacją poprzedniego wątku: obrony Reigi Maigo przed Ball Masque oraz wyjaśnienia czym jest owa fontanna energii. Pojawiają się nowi bohaterowie, piętrzą się tajemnice - póki co; jest też kilka ciekawych psychologicznego puntu widzenia zwrotów akcji. Jeśli komuś spodobała się pierwsza seria to druga go nie zawiedzie.
__________________ "W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości” |
| | |
| | #178 |
![]() | Sayonara Zetsubo Sensei - miły animka o nauczycielu z wiecznym dołem. Na początku pierwszego odcinka próbuje się powiesić. Niestety (na szczęście??) zostaje ocalony przez młodą uczennicę ultra-pozytywnie nastawioną do życia i w ogóle. Młoda dziewczyna stwierdza że nikt w tak wspaniały dzień nie próbował by popełnić samobójstwo i że miły nauczyciel właśnie starał się wydłużyć swoją szyję, stać się trochę wyższy (sic). Potem dowiadujemy się że firma jej ojca zbankrutowała i tatuś też poszedł wydłużyć swoją szyję, w jego ślady poszła również mamusia bohaterki... tak zaczyna się seria. Miła komedyjka
__________________ Dziś z życia się nie odchodzi, dziś wyrywają cię z życia... |
| | |
| | #179 |
![]() | Wydłużyć szyję? Argh. Ostatnio widziałem School Days. Zaczyna się jak miłosny trójkąt, kończy się jak tragedia Szekspira. Po drodze wykonuje masakrycznie udziwnione i często zupełnie chybione ewolucje, które zaskakując mnie często a gęsto spowodowały, że zacząłem aż szukać info o tym na necie. Znalazłem. School Days oryginalne to haremowe eroge o bardzo kontrowersyjnych zakończeniach, dość mrocznych w dodatku, i to niestety wiele tłumaczy jak idzie też o anime. Nie polecam. Choć pierwsze parę odcinków dawało nadzieję na powiew świeżości w haremie / miłosnych trójkątach, to dalsze odcinki lecą spiralą w dół, znieczulając Cię po drodze odrealnionymi uproszczeniami fabuły. Odcinki 7+ były dla mnie osobiście przykre do oglądu. Oczywiście, jak na tego typu produkcję, sporo ładnych dziewcząt i fan-serwisu.
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Dopadło mnie życie i problemy z netem, czasu strasznie mało więc zwalniam tempo pisania. Przepraszam. |
| | |
| | #180 |
| The Sentinel ![]() | Ekhem, nazbierało się tego trochę: Ghost Hound: spokojne (jak zawsze) miasto, w którym ktoś z niewiadomych przyczyn porwał dwójkę małych dzieci. Dziewczynka zmarła natomiast jej brat ma od tego pory koszmarne sny i... potrafi opuszczać swoje ciało. Wkrótce dołącza do niego dwóch kolegów a w mieście zaczynają pojawiać się dusze... Generalnie seria jest ciekawa i bardzo klimatyczna, utrzymana głównie w tonacjach szarości i błękitu. Polecam! Mushi-uta: świat w niedalekiej zapewne przyszłości. Wszystko by było normalnie, gdyby nie to, że można zostać zarażonym pasożytem, mushi, który żywi się marzeniami gospodarza, w zamian dając mu specjalne moce. Gdy marzenia zostają porzucone... Zobaczycie sami Rozen Maiden Traumend: druga seria anime o lalkach Rozena, pełna niepotrzebnych dłużyzn i z otwartym zakończeniem. The Melancholy of Haruchi Suzumiya: seria ta przyprawiała mnie o ciągłe rotfle i czkawkę ze śmiechu. Fabuła wywrócona zupełnie do góry nogami a główny bohater-narrator zadaje w trakcie swojego opowieści pytania, które zapewne każdemu chodzą po głowie w trakcie oglądania różnych seriali. Dlaczego zamiast wezwać karetkę facet niesie ranną kobietę do własnego mieszkania? Dlaczego rozmówca ciągle mówi "rozumiem" skoro nikt nie wie co miałby rozumieć? Itd. Serdecznie polecam!! Seirei no Moribito: "Historyczna" opowieść dziejąca się w świecie przywodzącym troche na myśl starożytne Chiny czy Japonię, z animacją przypominającą stareńkie "Cities of Gold" (czy jakoś tak to szło). Fabuła przeciętna, choć przyznam, że ma w sobie coś i bardzo wciąga. Atutem jest piękna muzyka, zwłaszcza Nahji no Uta. Night Wizard The Animation: znów trzeba uratować świat. Plusem jest zabawny bohater oraz jeden zwrot akcji. Ale generalnie fabuła sztampowa i prosta jak budowa cepa, choć zabawna. Może gdyby miało 26 odc to coś by z niej było. Polecane dla młodszych i mniej wyrafinowanych animaiaków - tak do obiadu. Shion no Ou: połączenie kryminału z anime sportowym. Malutkiej Shion zabito rodziców na jej oczach, a morderca kazał milczeć jeśli chce żyć. Teraz Shion jest świetnym graczem w shougi, a morderca... obserwuje ją z daleka. Akcja kręci się głównie wokół pojedynków w shougi lecz mimo to - jak powiedział jeden z bohaterów - nawet nie znając shougi samo patrzenie na mecze jest ekscytujące. Twórcy świetnie zadbali o portrety psychologiczne, klimat i fabułę, która wciąga i trzyma w napięciu nawet laików. Anime 10/10 za perfekcyjne wykonanie i nie tylko.
__________________ "W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości” Ostatnio edytowane przez Sayane : 03-10-2008 o 11:33. |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Co ostatnio czytaliście? | fleischman | Muzyka, literatura, film | 283 | 07-01-2008 16:15 |
| Co ostatnio oglądaliście? | Vengar | Muzyka, literatura, film | 90 | 06-24-2008 18:35 |
| Taki standard na rozruszanie kości i tematu - ulubione anime | fleischman | Tokyo Underground | 50 | 03-10-2008 19:10 |
| [DnD - Birthright] - A zapowiadał się taki spokojny rok | Jonathan | Archiwum rekrutacji | 5 | 02-16-2008 11:51 |