![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Tokyo Underground Manga i anime |
![]() |
|
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #181 |
| The Sentinel ![]() | Rental Magica: jakoś ostatnio mam szczęście do serii, z których "coś by było", ale.. Anime opowiada o organizacji magów do wynajęcia (tytułowi rental magica), ich przeżyciach osobistych i zawodowych... Klimat komedii szkolnej, tylko w innych realiach. Przeciętne, choć imho, gdyby zrobiono z tego serię pod dorosłych widzów, mogłoby być niezłe. Myself, yourself: przez ok. połowę serii (ma 12 odc) myślałam: "Nuda... o co tu w ogóle chodzi?". Potem się rozkręciło nieco, ale... Główny bohater wraca do rodzinnego miasteczka. Jego przyjaciele z dzieciństwa nie zmienili się wcale, prócz jednej, najważniejszej osoby... Seria z potencjałem na 26 odcinków, opowiadająca o ludzkich dramatach, dziejących się za drzwiami własnego domu, pokoju, czy duszy, niewidocznych publicznie. Pomysł z sensem i nawet głębszym przesłaniem, natomiast wykonanie kompletnie bez pomyślunku i - co najgorsze - klimatu. Mnie przez większość czasu od Myself, yourself po prostu odrzucało.
__________________ "W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości” |
| | |
| Reklama |
| |
| | #182 |
![]() | Ghost Hound oglądam. Wyrasta toto na konkurenta dla Boogiepop Phantom i Serial Experiment Lain. Świetnie operują dźwiękiem i obrazem dla wytworzenia napięcia. Parę scen wywołało u mnie autentyczne dreszcze i niekontrolowany odruch pauzowania odcinka - dawno mi się to nie zdarzyło. Stosunkowo prosta fabuła początkowa, okultyzm i zjawiska paranormalne punktowane są naukowym podejściem psychologa terapeuty oraz neurochirurga. Całość osadzona na japońskiej wsi zapadłej - co fajnie oddają też akcenty i sposób mówienia niektórych postaci. Dotąd oceniam rzecz naprawdę wysoko, zobaczymy co dalej. Rental Magica - wyraźnie widać, że to część całości. Rzetelnie sprawili się tłumacze, dodając kolumny przypisów, które pozwoliły poznać nieco shinto czy onmyoudou. Zgadzam się w całej rozciągłości z opinią Sayane, choć ja np. cieszyłem się z oglądania daleko bardziej (oceniam po jej poście). Ale doskonale rozumiem gdzie tkwi nasza różnica w postrzeganiu tego tytułu - podszedłem do RM niczego nie oczekując, więc oklepana rywalizacja, bohater, który nabiera kręgosłupa w trakcie trwania serialu (niewiele, niestety), oraz odcinki oczywiste dla fan-serwisu (ślub, onsen), przyjmowałem jako naturalne. Szkoda, że nie rozwinięto mocniej świata magicznego - zmarnowany potencjał.
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Jako chory człek który musi dojść do ładu z kompem, będę rzadziej. |
| | |
| | #183 |
![]() | Nowości niektóre obecnego sezonu: 1. Macross Frontier – mechy, ładnie narysowane, bishounen plus dwie dziewczyny. Po 2 odcinkach na razie mi się podoba, trochę akcji, trochę romansu, niewiele myślenia, nieprzekroczenie granicy głupoty, widowiskowo, sporo scen robionych komputerowo. 2. Alison to Lillia – technika z początku XX wieku, trochę szkoły oraz romans, prawdopodobnie wojenny, przynajmniej tak na oko można sądzić po 1 odcinku, sposób rysowania nieco, miejscami, europejski. 3. Kanokon – durne, czternastolatka, mniej więcej, zakochana całkowicie gdzieś w dziewięciolatku, mniej więcej. Tuląca go nachalnie do swoich wielkich piersi, kiepsko rysowane oraz po prostu bez grama wdzięku 4. ToLoveRu – połączenie Princess Valkiria i Dears, tyle, że wykonane znacząco gorzej, goła księżniczka kosmiczna zjawia się w wannie podczas kąpieli sfrustrowanego czternastolatka, kiepski rysunek, który przy ecchi stanowi podstawę. 5. Itazura na Kiss – po pierwszym odcinku powiedziałbym durnowate, główna bohaterka bez pamięci zakochana w geniuszu szkoły, który miesza ją z błotem ciągle powtarzając, jaka jest głupia. Szczęśliwie w drugim dziewczyna pokazuje tyci tyci charakter, natomiast geniusz ma swoje słabostki, więc może jest jakaś nadzieja, jednakże wątpię. Niby komedia romantyczna, ale tylko jeżeli ktos lubi absurdalne sytuacje. 6. Special A 01 – w szkole istnieje specjalna klasa A, do której należy 7iu najlepszych uczniów, albo cos takiego. Główna bohaterka tak bardzo nienawidzi numeru 1, tak często z nim się kłóci, tak często on ją robi w balona, ze to musi być miłość. Prawdopodobnie miała być to komedia szkolna. Póki co, szkoła to jakaś jest, komedii niestety nie. 7. Kurenai – nastoletni, ale nie małonastoletni, detektyw w akcji. Na tą chwilę trudno ocenić, ale seria ma jakiś potencjał. 8. Zettai Karen Children – to seria dla dziewczynek maksimum lat 10, no w porywach 12, trzy młode uczennice podstawówki mające moce psi walczą w imieniu miłości oraz czegoś tam, tyle, że bez uroku Sailorek, pomaga im dwudziestoletni opiekun, kiepsko rysowane, najlepiej wychodzi dziewczynom przeraźliwe piszczenie. 9. Wagaya no Oinari-sama – pierwszy odcinek bezsensowny, być może nawet trochę śmieszny, szczególnie, jak ktoś kompletnie nie patrzy na jakość fabuły oraz poszczególnych scen, rysunek bardziej aniżeli średni, cienkusz, Drodzy Państwo, mało interesujący cienkusz. 10. Majin Tantei Nougami Neuro – niby coś detektywistycznego, ale to jakieś przedszkole, wrogie siły wyglądają jakby je rysowali totalni wrogowie wyobraźni. 11. xxxHolic Kei – kontynuacja poprzedniej serii, która cieszyła się sporym zainteresowaniem, 12. Nabari no Ou – ninja oraz szkoła oraz zabiedzone dzieciaki, znaczy, wyglądające, jakby były niedożywione. Oferta dla bardzo młodych animemaniaków. 13. Vampire Knight – szkoła, romans, młody odważny wampir walczy z różnymi odszczepieńcami, ładny rysunek, póki co trudno powiedzieć coś więcej. 14. Neo Angelique Abbys – potwory na innej planecie atakujące ludzkość. Na drodze stają ludzie obdarzeni powerami, Purifirzy, wśród nich główna bohaterka, uczennica położonej na uboczu szkoły, ładny rysunek, jakaś akcja, krojący się romans, jakis potencjał istnieje. |
| | |
| | #184 |
![]() | Rosario + Vampire sezon pierwszy - hmmm.... właściwie nic nadzwyczajnego. Fabuła "monstrum odcinka", plus kulminacyjna bitwa przy odcinku 13 (ostatnim sezonu). Typowy harem z ciekawym środowiskiem - szkołą dla potworów (yokai). Niestety, rzeczy idą tu typową dla haremu drogą - powoli i naokoło. Gracz RPG we mnie tyle razy ciskał się na to, że znowu ktoś nie zadał oczywistego i narzucającego się pytania w imię uratowania naiwności scenariusza, że szkoda liczyć. Ładny rysunek i zgrabne kobietki, przewidywalna i nieciekawa fabuła, słaby i bez polotu główny bohater. Muzyka średnia. Dragonaut the Resonance - czyli mecha + smoki. To anime podpada też pod "chłopiec spotyka tajemniczą dziewczynę". Zaczyna się z wykopem, świetny pierwszy odcinek niestety dalsze już tak nie porywają, a całość ma sporo wad typowych dla produkcji studia GONZO. Kobiety o piersiach, które zawstydzają melony, złych bohaterów którzy po prostu nudzą (Zabiję cię Jin! Zabiję! - i tak przez naście odcinków) no i oczywiście standard produkcji GONZO - historia z potencjałem, która jednak nie zostaje opowiedziana. Bo po co. Po zakończeniu Dragonautów z pozostawionych luzem wątków możnaby utkać sweter. Grafika niezła, choć rysunki smoków pozostawiają niedosyt lub dziwią niezgrabnością (Amadeus, Howling Star). Muzyka ok, z paroma dobrymi kawałkami. Nawet niezły motyw romansowy, choć nic wielkiego. Dragon Drive - Oozora Reiji choć wygląda na nic niewartego ma w sobie ukryty talent, który objawia się w wirtualnej rzeczywistości gry Dragon Drive, gdzie wylosowany przez Reijiego smok okazuje się być jednym z najsilniejszych. Smoki mecha, potem dorzućcie jeszcze światy złączone i parę naprawdę naiwnych przedłużeń scenariusza o dodatkowych naście odcinków, polegających np. na tym, że główny zły ucieka, bo dobrzy goście mają przewagę liczebną więc decydują się wycofać by się przegrupować. Przewidziane dla młodszych dzieci, może takich co mają 13 lat lub mniej. Nieco stara kreska, ale ogólnie niezłe. Nie oczekujcie jednak nic szczególnego, animacja walk to widowisko światło-dźwięk plus okazjonalny pokaz slajdów, muzyka się często powtarza (nawet OP zdołał mi się znudzić, a zły nie jest) zaś zmiany postaci polegają na docenieniu mocy przyjaźni (i nic więcej). I o przyjaźni to jest anime: idealistyczne, dość naiwne, z fabułą szytą grubymi nićmi. Nic szczególnego, ale przez to, że nie bierze się toto na poważnie - niezłe. Ah! My Goddess! Seria ma dwa sezony i stanowi niezłą ekranizację mangi, choć o pozmienianej kolejności. Oto Keiichi Morisato znienacka zostaje zaskoczony, gdy z lustra wychodzi kobieta, która przedstawia się jako bogini i pyta czy ma jakieś życzenie, bo jest na tyle dobrym człowiekiem, że zasłużył sobie na jedno. Ale tylko jedno, natomiast dowolne (za skalę babka podaje bycie multimilionerem - zniszczenie świata). Morisato po krótkiej rozmowie z nią wyraża życzenie, by z nim została i dalej jest o ich perypetiach. Większość fanów anime kojarzy o czym to jest, przejdę więc do moich trzech groszy w temacie. Nic specjalnego. Parę odcinków było ładnych, dwa nawet potrafiły trochę wzruszyć, ale związek Belldandy i Keiichiego jest polukrowany do imentu i dość sztuczny z racji swej oczywistej nierówności. Jestem pewien, że Keiichi ma swoje dobre strony, ale tak niewiele ich widać, że ciężko było mi dostrzec w nim partnera dla Belldandy. Dla uwiarygodnienia sprawy scenarzysta uczynił z Bell naiwną świętą i dodał jej uwarunkowanie - jest szczęśliwa jeśli życzący sobie (Keiichi w tym przypadku) jest szczęśliwy. Jest tylko jeden problem - związek taki nie polega na miłości w mojej opinii, ale na czymś innym, a zaprzeczenia Belldandy - która mówi, że nie zostaje z Keiichim ze względu na kontrakt i życzenie - pozostają tylko słowami. Cóż, może po prostu pierwsza tego typu komedia do mnie nie trafia z racji przesadnej naiwności (złym, oj złym uczynkiem jest przejście na czerwonym, będziesz smażyć się w piekle na wieki) ale nie odmówię jej ładnego rysowania postaci, rzetelnej animacji, paru ciekawych pomysłów czy postaci (Urd, Hild, Megumi) oraz arcyoryginalnej piosenki otwierającej drugi sezon. Kobza i japońska piosenkarka do niej śpiewająca - robi wrażenie. Deltora Quest - pierwsze rzetelne fantasy anime jakie widziałem od czasu... Jakie widziałem. Oczywiście, na razie widziałem raptem 12 odcinków, bo więcej takich z napisami nie ma na necie (licencjonowana seria). Anime na podstawie książek australijskiej pisarki. Książki dla młodocianych, anime też na tą półkę - oto Lord Cieni zniszczył chroniący królestwo artefakt, siedem kamieni z tego artefaktu rozproszył po świecie, a bohaterowie szukają. Nic szczególnego? Jasne, ale zrealizowane z wdziękiem i sensownie - choć kreska w moich nie-dziecięcych oczach pozostawia nieco do życzenia. Ocena wstępna, dobre. Zobaczę czy się mi później zmieni pogląd.
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Jako chory człek który musi dojść do ładu z kompem, będę rzadziej. |
| | |
| | #185 |
| The Sentinel ![]() | Ostatnio mam animkową zapaść, tytuły tak nieciekawe, że nawet nie pamiętam co oglądałam. Z najnowszych: xxxHolic i xxxHolic Kei - zabawna komedia, ze świadomie powtarzalnymi gagami; momentami wzruszająca. Podobnie jak w Tsubasa Chrinicle są odwołania do innych anime, oraz fabularnie do TCh (nie ma np. białej Mokony, za to Yuko ma przedmioty zabrane bohaterom TCh.). Mam wrażenie, że fabuła dąży do jakiegoś punktu kulminacyjnego, ale okaże się pewnie pod koniec drugiej serii. Minus: wywody Yuko, w których często gubię sens. Ale okultyści pewnie tak mają Ayakashi - niestety nie jest to japoński horror a jakiś klon Mushi-uta. Miasteczko, dzieciaki, pasożyt wchłaniający nosiciela by dorosnąć, i big bad guy. Denne. Niewielkim plusem są profile psych. bohaterów - wszystkich ptrócz głównego - ale ten wątek wymagałby rozwinięcia i dopracowania, żeby coś z niego było. Ale boję się myśleć, że ta seria miałaby się rozrosnąć do 26 odc Ach, i Tsubasa Tokyo Revelations - trzyodcinkowa OAVka kończąca serię Tsubasa Chronicle. Teoretycznie
__________________ "W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości” |
| | |
| | #186 |
![]() | Ja ostatnio natomiast czytałem trochę mangę. Pytanie, rozwijać posta, czy przenosić gdzie indziej? I jeśli tak, gdzie?
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Jako chory człek który musi dojść do ładu z kompem, będę rzadziej. |
| | |
| | #187 |
| The Sentinel ![]() | Jak dla mnie może być - myślę, że nie ma sensu się rozdrabniać, tym bardziej, że większość mang ma swoje adaptacje filmowe. Zresztą chyba mangi też się w tym wątku kilkukrotnie przewijały.
__________________ "W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości” |
| | |
| | #188 |
![]() | No to hyc. 7th Period is a Secret - krótka (bo 3 rozdziały) opowieść o romansie między nieśmiałą uczennicą udającą kogo innego a kimś, kto ją rozszyfrowywuje od pierwszego właściwie spojrzenia. Nic wielkiego, sympatycznie się czyta, zakończenie mi osobiście nasunęło wrażenie, że rzecz jest pilotem. Romans, szkoła, shoujo, autor: Chiba Kozue. Kreska Clampopodobna. Addicted to Curry - komedia, ecchi, gotowanie, drama, seinen. Autor: Funatsu Kazuki. Wciąż wydawane, dostępne jest 54 rozdziały jak dotąd. W restauracji słynącej z potraw opartych na curry pojawia się nowy kucharz, który ratuje ją przed zamknięciem z racji długu wdzięczności wobec jej założyciela. Założyciel obecnie zniknął i restauracją zajmuje się jego córka... Wesołe, sympatyczne, choć nic szczególnego. Kreska bardzo podobna do GTO, postać głównego bohatera zwłaszcza to podobieństwo podtrzymuje (także trochę z racji zachowań). Angel Densetsu - szkoła, komedia, walka, shounen. Chłopiec o sercu anioła przenosi się do nowej szkoły. Pierwszego dnia przejmuje status największego rozrabiaki szkoły pokonując poprzednika i terroryzując i jego i jego dwu popleczników. Zyskuje nieprzejednanego wroga w dyrektorze oraz opinię demona i zła wcielonego. Wszystko z racji swej twarzy. Okraszona akcją i realiami szkolnego życia plus okazjonalnym romansem komedia pomyłek i nieporozumień. Nieco stara kreska, ale 'demoniczna twarz' protagonisty i reakcje otoczenia na nią nieraz mnie żywo ubawiły. 84 rozdziały, autorstwa Norihiro Yagi - jest to jedno ze starszych dzieł tego mangaki. Jeden z naprawdę nielicznych przypadków, kiedy po lekturze zakończenia nie miałem wrażenia skiepszczonej końcówki, niekompletności, czy niedosytu. Ashita no Yoichi - shounen, ecchi, sztuki walki, komedia, szkoła. Trenowany od dziecka na samuraja nastolatek przybywa do miasta, do innego dojo swej szkoły. Zamieszkuje z czterema siostrami i próbuje się adaptować do życia w mieście... Harem wymieszany ze sztukami walki. Niezłe rysowanie, może jedna ciekawa postać jak dotąd (jest 8 rozdziałów). Nie mogę powiedzieć, że pominięcie to błąd. Wręcz ratuje to przed stratą czasu. Breaction - ecchi, sztuki walki, komedia, romans, szkoła. 18 rozdziałów, z zakończeniem tak zawieszonym w powietrzu, że gdyby nie przypis edytora, to bym się nie zorientował, że to koniec mangi. Historia chłopaka podkochującego się w nauczycielce i trenującego sztuki walki. Nim coś wyjdzie z jednego czy drugiego, kończy się manga. Ba! Tak naprawdę nim coś się naprawdę zacznie to rzecz się kończy! Pomyłka i rozczarowanie, albo projekt skasowany przed półmetkiem. B-Shock - romans, komedia, seinen. Junko Nakano tworzy 52 rozdziały mangi o dwójce ludzi, połączonych gadżetem rodem z SF: bransoletą, która wybuchnie jeśli oddalą się od siebie na zbyt dużą odległość. Tak naprawdę jest to romans, w którym SF służy jako popychadło fabuły. Niezłe, nic szczególnego, czy zaskakującego. Bitter virgin - dla dorosłych, drama, romans, seinen. Kusunoki Kei, 24 rozdziały, w trakcie tworzenia. Daisuke jest popularny wśród pań, sam zaś nie wie na którą się zdecydować. Wie tylko, którą skreślić: dziwną i skrytą Aiharę. Skreśla ją zresztą z listy celów do momentu, aż przypadkiem i bez jej wiedzy poznaje jej sekret. Aihara była wykorzystana seksualnie przez ojczyma, raz poroniła, raz po cesarskim cięciu oddała dziecko po adopcji. Teraz próbuje z tym żyć. Zaszokowany Daisuke drastycznie zmienia swą jej ocenę, przy tym próbuje wymyślić co powinien zrobić, kiedy poznał sprawę. Dorosłość mangi polega właśnie na poruszanych tematach: poza tymi opisanymi wyżej jest śmierć dziecka i jej wpływ na rodzinę, samotne macierzyństwo, niechciana ciąża... I w przeciwieństwie do Elfen Lied to nie jest podane jako wyciskacz łez, ale jako obyczajówka. Równie ciężkostrawne jak Ima Sokoni Iru Boku, równie poruszające. 24 rozdziały przeczytałem w mgnieniu oka i nadal klnę, że 25 'się pisze' (od jakichś trzech miesięcy w dodatku). Jedna z mocniejszych i ciekawszych mang jakie w życiu czytałem - choć może się okazać, że to w pewnym momencie zostanie schrzanione. Póki co, wątpię, by tak się miało stać. Cristo - 4 rozdział pióra (pędzla?) Sorano Kairi, opisujące legendę Cristo - 'czyściciela'. Strzelanina, shoujo (nie wiem czemu shoujo, chyba tylko z racji na ilość bishounenów), nic wartego wzmianki. Oto naiwny 'czyściciel' spotyka legendarnego (i zaginionego w akcji 3 lata temu) Cristo i chce się od niego uczyć zabijać potwory (czyli 'czyścić'). Wątpię, bym miał do tego kiedykolwiek wrócić. Gaba Kawa - komedia, fantasy, romans, shoujo. Stosunkowo nowa i krótka (6 rozdziałów) manga Takada Rie, opowiadająca o tym, jak to demonica przybyła na ziemię dla czynienia zła się zakochuje i co z tego wynika. Nic szczególnego, do tego mocno pogmatwane miejscami. Densha Otoko - romans, seinen, 27 rozdziałów, Nakano Hitori. Poznają się w pociągu, coś iskrzy, on się waha czy próbować... więc pisze na BBSie (coś a la forum dyskusyjne). Ludzie odpowiadają, udzielają rad, rzecz zaczyna się rozwijać... Nadal czytam - jak dotąd oceniam to jako sympatyczną obyczajówkę z sensownym dialogiem, ciekawymi postaciami i oryginalnym pomysłem na fabułę. Dość stare, postacie nieco przypominają mi starsze anime, jak np. Touch. to niekompletna lista, ale niezły początek, mam nadzieję.
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Jako chory człek który musi dojść do ładu z kompem, będę rzadziej. |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Co ostatnio czytaliście? | fleischman | Muzyka, literatura, film | 276 | 04-19-2008 19:35 |
| Co ostatnio oglądaliście? | Vengar | Muzyka, literatura, film | 88 | 04-18-2008 13:24 |
| Taki standard na rozruszanie kości i tematu - ulubione anime | fleischman | Tokyo Underground | 50 | 03-10-2008 19:10 |
| [DnD - Birthright] - A zapowiadał się taki spokojny rok | Jonathan | Archiwum rekrutacji | 5 | 02-16-2008 11:51 |