Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Kufer skarbów > Porzucone projekty > Cerulean Tomcat > Untouchables: Transformation
Zarejestruj się Użytkownicy

Untouchables: Transformation Forum przeznaczone na teksty i materiały związane z autorskim systemem do starego Świata Mroku.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 18-08-2006, 03:01   #1
 
Solfelin's Avatar
 
Reputacja: 105 Solfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znany
Barwy Pór Istnienia

[center:374fc7f5eb]Barwy Pór Istnienia[/center:374fc7f5eb]

Na początku niczego nie było. Niczego, nawet istnienia i Świadomości. Nie są w stanie tego sobie wyobrazić żadne istoty żywe, gdyż nigdy nie doświadczały pełnej pustki. One jedynie zauważały, że jest pewien stan niebytu w odległości pomiędzy jednym obiektem, a drugim - niezwykła i ogromna przepaść.
Ta Ciemność nie została nazwana złem, błędem w systemie. To była po prostu Nieświadomość... ogromne morze nieświadomości, otchłań nie będąca miejscem udręk, ale właśnie oceaniczna, głęboka, czarna toń oraz otchłań. Chociaż i ta ciemność w pewnym sensie istnieje, ma barwę - a więc już nie jest Ciemnością.
Nieświadomość nie posiadała Świadomości, Osobowości i wszystkiego. Posiadała Nic. Istoty zawsze posiadają coś; dla nich wszystko istnieje, wszystko. Cały czas żyją i istnieją w czymś. Nie mogą istnieć w Niczym.
Jednak to Nic przestało być Niczym, gdy Uświadomiło sobie. Uświadomiło sobie samą siebie, uświadomiło sobie „JA JESTEM”, „JAM JEST”, „Staje się”, „Istnieję” przerywając swoje nie-istnienie.
Nic, które powstało z Niczego poprzez to uświadomienie nazwało się Źródłem. Za jej pośrednictwem powstały pozostałe wymiary, od 1 do 6. 7 i 8 wymiar to właśnie Źródło. 9 to pierwotna Nicość, Nic, bezbarwna oraz bezwłaściwa Ciemność, z którego powstało wszystko. Tak samo 7 i 8 wymiar, Źródło to bezbarwne, bez właściwości Światło.
Źródło jest wiosną istnienia. Początkiem, czynnikiem powołującym wszystko do życia; pora obudzenia i przebudzenia do życia.

[center:374fc7f5eb]* * *[/center:374fc7f5eb]

Stanęli w szeregu, na międzygwiezdnych polanach przestrzeni, naprzeciwko armii czarnych stworów kształtem przypominających chmury. Armia Światła stawiła się, czekając na rozkaz Jedynego Promiennego. Chmura ciemności zamieniła się w stada dzikich wron i kruków nacierających na istoty przypominające kształtem ludzi, jednak otoczone wielką aurą światła. W wyższych poziomach rzeczywistości szybowały czarne, smoliste kruki symbolizujące zwycięstwo sił nieczystych i ciemności. Orły białości biły się z nimi, ale powoli im ustępowały.
Świetliste istoty pod naporem wojsk wroga oraz ich widoku również zaczęły się rzucać w wir walki. Zauważył to Promienny. Obserwował przez chwilę proces bitwy. Siły ciemności wygrywały, przeważały i niszczyły armie Światłości. Jedyny nagle rozkazał wszystkim świetlanym Świadomościom, by stanęły jak wryte. Zdziwieni Świetlani, po krótkim momencie zdumienia, usłuchali posłusznie rozkazu. Również orły białości wróciły do swoich oddziałów i wylądowały gdzieś w spokojnym miejscu międzygwiezdnych łąk.
Strona Ciemności uparta kontynuowała atak. Całe plugastwo rzuciło się na Świetlistych, lecz ci odpierali napady raz za razem, przeciwnika za przeciwnikiem, wygrywali niepokój spokojem, natarczywość opanowaniem. Każdy atak został odpierany przez Światło.
Fala Świadomości Źródła w pewnym momencie przerwała walkę, która mogłaby trwać bez końca. Siły ciemności odpuściły sobie i odeszły w swoją stronę.
Światło jest latem istnienia. Gdy dojrzewa ono w pełni jest opanowane oraz spokojne jak straszydło dla pożądliwych czy niedojrzałych wron i kruków.
Okazuje się, że najlepszym atakiem jest obrona.

[center:374fc7f5eb]* * *[/center:374fc7f5eb]

Wszystko nieustannie się zmienia. Przemiana jest w swoim wnętrzu stała, ciągle wymagająca zmiany, pewnego ruchu. Czasami nawet stagnacja bywa rozwojem, przyswajaniem tego, co już się nauczyło, poznaniem nowych doświadczeń i trudności. Wszystko posiada swoją barwę, ale co dzisiaj jest pomalowane na niebiesko, jutro może być w kolorze czerwonym, a pojutrze w kolorze zielonym. Ta zmiana ma na celu rozwój, jest środkiem do zmiany i jest zmianą. Dla niej doświadczeniem i rozwojem jest też cofnięcie się w rozwoju; to też pomaga jeszcze bardziej się udoskonalić, zwłaszcza, że wymiar czasu jest bardzo elastyczny. Co zmieni się w przeszłości na najlepsze, i w przyszłości zaowocuje najlepszymi rzeczami. Chociaż przyszłość i przeszłość istnieją w tym samym momencie - w teraźniejszości.
Drzewo zmienia barwę swych liści. Z początkowo zielonych, początkujących na drodze do rozwoju, robią się liście żółte, czerwone, brązowe... wszystkie są odzwierciedleniem kierunków rozwojów, w którym poszły. Tak samo jest z całym istnieniem, istotami i Doczesnością.
Wszystko ma swój kolor. Jeśli patrzy się na niego przez filtr, jakim jest czarno-biały telewizor, przybiera barwy tylko takie, jakie my możemy zobaczyć. Jednak nie znaczy to, że wytracamy kolory obrazu. To znaczy tylko tyle, że nasza Świadomość jest ograniczona do ekranu, który widzimy, jeszcze nie rozwinięta do takiego poziomu, w którym mogłaby je dostrzec.
Spójrz! Świat wcale nie jest czarno-biały. Nie jest tylko odcieniami szarości. Jest kolorowy, przepełniony tyloma kolorami, o których nam się nie śniło, ponieważ tego jeszcze nie potrafimy dostrzec przez nasz telewizor - jakim jest percepcja i oczy. Świat jest barwny. Tu jak jest i absolutne dobro i zło, jest i kolorowa neutralność oraz przeplatania się elementów ze sobą. Barwność i zmienność to cała zaleta oraz wada Neutralności.
Dlatego jest ona jak jesień. Gdy osiągnie wystarczający etap rozwoju - pozbywa się początkowych błędów i koloru.

[center:374fc7f5eb]* * *[/center:374fc7f5eb]

Jak wszystko budzi się do życia, tak wszystko kładzie się do odpoczynku, przerwy, zwanej śmiercią. Wszystko dorasta, dojrzeje i w końcu znajduje się w miejscu, skąd dalej nie może nigdzie pójść i musi ustąpić nowym rzeczom. Tak się dzieje ze starymi rzeczami, są zastępowane przez nowe.
Ktoś czasami musi się znaleźć, by być czynnikiem wymieniającym starą rzecz na nową. Często ciemność, jaką postrzegamy, ma swój własny sens i cel istnienia. Często nią nazywamy przeszkody, trudności, niewiedzę, cierpienie, coś, czego nie znamy. Zawsze wywołuje zniszczenie. Usuwa gruz, by dać fundament nowemu domu.
Wiatr wieje często nam, którzy uważamy się za biednych. Trzeba zamiast przeklinać wiatr za to, że wieje, spojrzeć na to, co daje dzięki swojemu sprzeciwowi. Istoty tracą i opłakują stratę. Lecz czemu tracą na zawsze? Ponieważ zostały przy tym, co już zniszczone, zamiast skupić się na tym, co będzie, co mogą zrobić. Na nowym życiu i dążeniu do niego.
Ktoś musi zniszczyć starą rzecz, by ukazać jej nieprzydatność, robiąc wolne miejsce dla nowej rzeczy.
Strona Ciemności jest jak zima, która musi przyjść, przysypać śniegiem wszystko, postraszyć swoją srogością, by wzmocnić w ten sposób mieszkańców i tych, którzy muszą przez nią przejść. Przygotowuje ich do nowego życia, do docenienia daru wiosny i wszystkich następnych pór.
Aktywność potrzebuje czasami odpoczynku, by nabrać siły do jeszcze większej aktywności.

[center:374fc7f5eb]* * *[/center:374fc7f5eb]

Całe istnienie żyło, tworzyło, niszczyło, wykonywało swoje Zadania. Wszystko to było dobre, i zniszczenie, śmierć, i tworzenie, narodziny. Każda rzecz, która istniała i nie istniała, która była widzialna i niewidzialna. Wszystko się rozwijało. Przechodzi z jednego końca do drugiego i jeszcze raz. Zatrzymuje się i idzie dalej, a po pewnym czasie znowu staje, by ponowić chód na nowo.
Wszystko to w porządku, albo w chaosie.
Ale nadejdzie czas Równowagi. Gdy wszystko będzie tak doskonale wyważone, że będzie żyć w niezmiernie ogromnej i trwałej harmonii. Całe istnienie do tego zdąża. Każda teraźniejszość w każdym czasie; przeszłym, przeszłym i tym, który uważa się za współczesny, chociaż wcale nim nie jest. Bo cała rzeczywistość jest na tak wielu wymiarach, że tylko Boski Umysł potrafi go objąć, sam będąc wysokim wymiarem.
Świadomość jest świadoma samej siebie. Gdy nadejdzie Równowaga, Świadomość uświadomi sobie istnienie innej Świadomości.
Tak Rzeczywistość osiągnie Jedność. Najwyższe Wstąpienie.
 
Solfelin jest offline  
Stary 22-08-2006, 06:29   #2
 
Mist's Avatar
 
Reputacja: 41 Mist ma wyłączoną reputację
Re: Barwy Pór Istnienia

[center:0eb186410f]Hues of Seasons of Existence[/center:0eb186410f]

In the beginning there was nothing. Not even existence and Awarnesses. No living being can imagine that time because no living being ever experienced absolute void, only noticing emptines between two objects. It was Darkness but it wasn't evil or mistake in great plan, it was simply Unawareness, infinitely vast and deep ocean of it. It wasn't Aware, didn't have Personality, didn't posses a thing or possesed nothing , which made no difference at that time. It wasn't a being because beings posses and are aware of things.
But everything changed when Void, that absolue nothing, became Aware of its own existence. By thinking "I am. I exist. I become." it ceased its non-existence and transformed from ultimate void to everything, becoming Source and naming itself this way. Thus were the dimensions created, ninth for the Void, seventh and eighth for Source, and other six for the whole creation. This was the begining, spring of existence and awakening of life.

[center:0eb186410f]* * *[/center:0eb186410f]

They stood in line, on the intelstellar meadows of space with army of black creatures resembling a stormcloud opposite them, Army of Light in full grace awaitng orders from the Radiant One. Assuming shapes of men and eagles in aura of brightness when the enemy resembled daemons, ravens and crows. And then the armies clashed.
Bright ones in holy rage forgot the line and lost formation, fight was vicious but they were outnumbered and thus losing both men and the battle. Still Radiant One was vigilant and saw the danger ordering his troops to fall back and reform the line, telling them to hold ground and not move. The battle stalled, each following attack of darkness repelled, calm and order triumphing over chaos and blind agresion until Source stopped it altogether sending each side its own way.
Thats how the light became summer of existence, calm and restrained forcing carrion birds away. Sometimes defence is the best form of attack.

[center:0eb186410f]* * *[/center:0eb186410f] (in progress)

Wszystko nieustannie się zmienia. Przemiana jest w swoim wnętrzu stała, ciągle wymagająca zmiany, pewnego ruchu. Czasami nawet stagnacja bywa rozwojem, przyswajaniem tego, co już się nauczyło, poznaniem nowych doświadczeń i trudności. Wszystko posiada swoją barwę, ale co dzisiaj jest pomalowane na niebiesko, jutro może być w kolorze czerwonym, a pojutrze w kolorze zielonym. Ta zmiana ma na celu rozwój, jest środkiem do zmiany i jest zmianą. Dla niej doświadczeniem i rozwojem jest też cofnięcie się w rozwoju; to też pomaga jeszcze bardziej się udoskonalić, zwłaszcza, że wymiar czasu jest bardzo elastyczny. Co zmieni się w przeszłości na najlepsze, i w przyszłości zaowocuje najlepszymi rzeczami. Chociaż przyszłość i przeszłość istnieją w tym samym momencie - w teraźniejszości.
Drzewo zmienia barwę swych liści. Z początkowo zielonych, początkujących na drodze do rozwoju, robią się liście żółte, czerwone, brązowe... wszystkie są odzwierciedleniem kierunków rozwojów, w którym poszły. Tak samo jest z całym istnieniem, istotami i Doczesnością.
Wszystko ma swój kolor. Jeśli patrzy się na niego przez filtr, jakim jest czarno-biały telewizor, przybiera barwy tylko takie, jakie my możemy zobaczyć. Jednak nie znaczy to, że wytracamy kolory obrazu. To znaczy tylko tyle, że nasza Świadomość jest ograniczona do ekranu, który widzimy, jeszcze nie rozwinięta do takiego poziomu, w którym mogłaby je dostrzec.
Spójrz! Świat wcale nie jest czarno-biały. Nie jest tylko odcieniami szarości. Jest kolorowy, przepełniony tyloma kolorami, o których nam się nie śniło, ponieważ tego jeszcze nie potrafimy dostrzec przez nasz telewizor - jakim jest percepcja i oczy. Świat jest barwny. Tu jak jest i absolutne dobro i zło, jest i kolorowa neutralność oraz przeplatania się elementów ze sobą. Barwność i zmienność to cała zaleta oraz wada Neutralności.
Dlatego jest ona jak jesień. Gdy osiągnie wystarczający etap rozwoju - pozbywa się początkowych błędów i koloru.

[center:0eb186410f]* * *[/center:0eb186410f]

Jak wszystko budzi się do życia, tak wszystko kładzie się do odpoczynku, przerwy, zwanej śmiercią. Wszystko dorasta, dojrzeje i w końcu znajduje się w miejscu, skąd dalej nie może nigdzie pójść i musi ustąpić nowym rzeczom. Tak się dzieje ze starymi rzeczami, są zastępowane przez nowe.
Ktoś czasami musi się znaleźć, by być czynnikiem wymieniającym starą rzecz na nową. Często ciemność, jaką postrzegamy, ma swój własny sens i cel istnienia. Często nią nazywamy przeszkody, trudności, niewiedzę, cierpienie, coś, czego nie znamy. Zawsze wywołuje zniszczenie. Usuwa gruz, by dać fundament nowemu domu.
Wiatr wieje często nam, którzy uważamy się za biednych. Trzeba zamiast przeklinać wiatr za to, że wieje, spojrzeć na to, co daje dzięki swojemu sprzeciwowi. Istoty tracą i opłakują stratę. Lecz czemu tracą na zawsze? Ponieważ zostały przy tym, co już zniszczone, zamiast skupić się na tym, co będzie, co mogą zrobić. Na nowym życiu i dążeniu do niego.
Ktoś musi zniszczyć starą rzecz, by ukazać jej nieprzydatność, robiąc wolne miejsce dla nowej rzeczy.
Strona Ciemności jest jak zima, która musi przyjść, przysypać śniegiem wszystko, postraszyć swoją srogością, by wzmocnić w ten sposób mieszkańców i tych, którzy muszą przez nią przejść. Przygotowuje ich do nowego życia, do docenienia daru wiosny i wszystkich następnych pór.
Aktywność potrzebuje czasami odpoczynku, by nabrać siły do jeszcze większej aktywności.

[center:0eb186410f]* * *[/center:0eb186410f]

Całe istnienie żyło, tworzyło, niszczyło, wykonywało swoje Zadania. Wszystko to było dobre, i zniszczenie, śmierć, i tworzenie, narodziny. Każda rzecz, która istniała i nie istniała, która była widzialna i niewidzialna. Wszystko się rozwijało. Przechodzi z jednego końca do drugiego i jeszcze raz. Zatrzymuje się i idzie dalej, a po pewnym czasie znowu staje, by ponowić chód na nowo.
Wszystko to w porządku, albo w chaosie.
Ale nadejdzie czas Równowagi. Gdy wszystko będzie tak doskonale wyważone, że będzie żyć w niezmiernie ogromnej i trwałej harmonii. Całe istnienie do tego zdąża. Każda teraźniejszość w każdym czasie; przeszłym, przeszłym i tym, który uważa się za współczesny, chociaż wcale nim nie jest. Bo cała rzeczywistość jest na tak wielu wymiarach, że tylko Boski Umysł potrafi go objąć, sam będąc wysokim wymiarem.
Świadomość jest świadoma samej siebie. Gdy nadejdzie Równowaga, Świadomość uświadomi sobie istnienie innej Świadomości.
Tak Rzeczywistość osiągnie Jedność. Najwyższe Wstąpienie.
 
__________________
Just because you feel good it doesn't make you right...
Mist jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:07.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166